monika-j Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 cześć, pilnie potrzebuje namiary na znanego warszawskiego okuliste zwierzecego dr Garncarza jeśli sie nie myle...? dziekuje pa Quote
Legion23 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 monika-j napisał(a):cześć, pilnie potrzebuje namiary na znanego warszawskiego okuliste zwierzecego dr Garncarza jeśli sie nie myle...? dziekuje pa http://www.google.pl/search?hl=pl&q=garncarz+weterynarz&btnG=Szukaj+w+Google&lr= ale jak wkleję, to nie klikniesz w powyższy link... [SIZE=1] [SIZE=1]Okulista Jacek Garncarz e-mail: [email protected] ul. Zdrojowa 12, tel. 022 858 80 62 (w godz 17-21), tel 0 601 30 80 80 Quote
Igusia Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Hej! Dziś będę niczyjego zawozić do nowego domku, mam nadzieję, że wszytsko pójdzie gładko. Zostanie buda. W dobrym stanie, więc się przyda, jest średnia, Legion widział ;) Komu budkę? Quote
KingaW Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Lara, Magdarynka, Esperanza i cała reszta!tablicę z fotkami, wiszącą, do Galerii Rio, ma przygotować znajomy Moniki-J ...Ale tablica rozstawiana dobra, bo mozna ją ze sobą brać wszędy gdzie się będziemy pojawiać z naszym przenośnym, kramem przed 'ludziamy', żeby psy brali jak buły świeżutkie.... Czyli nie ustawajcie w staraniach Waszych! Quote
KingaW Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Igusia,buda by się pewnie nadała do tych nowych boksów w schronie...Jak już powstaną. (Fela nam pewnikiem relację jakąś zda jak tam prace w schronisku). Podobnie, zresztą, jak buda co u Moniki_J stoi... Trzeba podumać nad transportem do Ostrowi... Quote
KingaW Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Byłam wczoraj wieczorem u Tekli na Tatarkiewicza.Wszystko O.K. Jedzonko pochłonęła, brzuszek ładny, drapie się tylko troszku po karku (pchełki?)...Odbiór Tekli z lecznicy we wtorek koordynuje Witokret.O! To tyla!Fotek nie zrobiłam z braku sprawnego aparatu, ale Tekla się wije do wszystkich jak młody boa i cieszy jak szalona, więc i tak zrobienie Tekli zdjęcia lepszego niż te, które już ma graniczy z niemożliwością... BŁAGAM, SZUKAJMY DOMKU DLA TEKLI!!! Lara, złota kobito,Tobie takie ładne te domki wychodzą! Poszukaj może w swoich notesach jakiś psich maniaków... PLEASE! Sunieczka jest straszliwie kochana.Wiem, wszystkie są kochane, ale ona tak się do wszystkich uśmiecha i wdzięczy i do każdego na spacerku podchodzi....Miodzio nie sunia! Albo, spytam nieśmiało, może ktoś ma miejscóweczkę choćby na tymczasik? Jeśli tak to kontaktujcie sie z Witokret lub ze mną... I trzymajcie kciuki za niunię... Z tych bachorów gigantycznych ledwie z życiem uszła... Płody były jak pól suni... Wetka, która robiła sterylkę do tej pory jest w szoku... Strasznie to przeżyła... Widziła noski szczeniaczków... Były już b. rozwinięte... Prawie 'gotowe'... Błagam, jak jesteśmy w schronisku, pilnie obserwujmy brzuchy pań-rezydentek... Bo ta sterylka Tekli, to był masakra.... Quote
Legion23 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Igusia napisał(a):Zostanie buda. W dobrym stanie, więc się przyda, jest średnia, Legion widział ;) nie tylko widział, ale ma na zdjęciu: Quote
KingaW Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Piękne zdjęcie, piękna buda!Teraz mogę pisać dalej!Na Tatarkiewicza są do oddania: Kociaki: mała szara pręgowana kociczka jak z reklamy Whiskasa (Małgosia, to ta z tej parki, Jaś poszedł już do nowego domy), jeszcze mniejsza czarno-biała kociczka i jej mama rudo-czarno-białe cudo (wygląda jak koty z Santorini)... Oraz, Panie i Panowie, ta-tam: fretka!!! Szukajcie domków dla kotków i fretki! Please! Quote
Igusia Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 KingaW napisał(a):. Z tych bachorów gigantycznych ledwie z życiem uszła... Płody były jak pól suni... Wetka, która robiła sterylkę do tej pory jest w szoku... Strasznie to przeżyła... Widziła noski szczeniaczków... Były już b. rozwinięte... Prawie 'gotowe'... Błagam, jak jesteśmy w schronisku, pilnie obserwujmy brzuchy pań-rezydentek... Bo ta sterylka Tekli, to był masakra.... A czy nie mozna bylo jej wczesniej zrobic tzw "zastrzyku po" bo z postow zrozumialam ze dziewczyny widzilay jak byla pokryta? tylko prosze nie bic ja wiem ze dziewczyny maja ogrom parcy w schronisku i wogole... ja sie pytam tylko dlatego ze moze nikt z Was o czyms takim nie slyszal... K. Quote
Legion23 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 słuchajcie, a może... zrobić plakat na górze: ZWIERZĘTA DO ODDANIA i pod spodem wymieniać: mały kotek stary kocur piesek taki suczka taka fretka królik 10 białych myszek...i krótkie opisy w 1-2 linijkach na dole: ZA DARMO taki zbiorczy plakat wysyłać codziennie rano mailem do lecznic* - niech wydrukują 1 kartkę i powieszą na swojej tablicy ogłoszeń bez zdjęć - żeby nie mieli agrumentu "szkoda nam toneru/tuszu / właśnie się kończy" - sam tekst, ludzie i tak w poczekalni na czymś oko zawieszą; może akurat... a to może skuteczniejsze niż jeździć osobiście i wieszać, do wszystkich lecznic się nie dojedzie. * - do zainteresowanych lecznic lub spam do wszystkich jak leci, w Warszawie i okolicach; ew. sklepy zoo itp. Quote
KingaW Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Igusia,z tego co się orientuję, to to 'wcześniej', było już całkiem późno... Zazwyczaj tak jest, że o tym, że jakaś sunia jest ciężarna, dowiadujemy się jak to zaczyna być widoczne...A jak zaczyna być widoczne zaczynamy robić śledzstwo; wypytywać tego jedynego pracownika, który tam jest, no i on czasem na odczepne nam powie, że; ' taaaaaa chyba z 1,5 m-ca temu pokrył ja Zorro'... Czy cos w ten deseń....I na taki zastrzyk już za późno...Pewnie gdyby nie ta p...na nosówka sterylki by były naszym priorytetem i takie bzyknięte panny we wczesnym stadium ciąży w te pędy byśmy wlekli do weta i by były 'wycieczki' do schroniska nie na szczepienie, czy ratowanie życia zasmarkańcom, tylko na macanie po brzuchach i oglądanie cycuchów... A tak, to reagujemy, jak widzimy brzuszysko... :-( :-( :-( Szkoda słów.... Ino się pochlastać... Quote
KingaW Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Nie wiem na czyich oczach była kryta i z tego co wiem kryje się raczej inną częścią ciała, nie oczami...;-)Ale tak poważnie, to nic nie słyszałam na temat tego, że ktoś z nas to widział. Dowiedziałąm się, że jest w ciąży od Feli bodajże, telefonicznie... To jest nie do uniknięcia, jak działamy tak z doskoku.Zawsze coś przeoczymy...Ale na przyszłość faktycznie brać suki we wczesnych ciążach, jeśli się o takowych wie i potem, trudno, z bólem serca, łzą w oku i zrzytaniem zębów odwozić do schronu...Pytam więc po dobroci; wie ktoś coś o czyjejś ciąży???W sensie, że suczej ciąży? Hę? Quote
Legion23 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 czytamy, czytamy co inni piszą, a nie tylko piszemy ;P Lara napisał(a):2. A z ta siatka to ja nie wierze, ze moze pomoc.... kto widzial jak Tekla zostala pokryta? ja nie ale skoro mowicie, ze przez duzego psa to niby jak taki pies siatke 2m przeskoczyl? 3m tez przelezie, musialaby od gory byc przykryta siatka Fela napisał(a):Ano ja widziałam, i Tomek wet tez widział, bo to było podczas szczepień, w zamieszaniu Tekla uciekła z kojca i po zawodach. Zorro to był, a on mały nie jest. Mówiłam o tym od poczatku, a że długo mnie w schronie nie było, to zabierłam w ostatniej chwili. Quote
*Gajowa* Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 A ja mam podejrzaną - to Skarpeta. Wydawała mi sie podejrzanie gruba jak odbierałam Greykę. Sprawdźcie dziewczyny przy okazji. Quote
Igusia Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 KingaW napisał(a):Pytam więc po dobroci; wie ktoś coś o czyjejś ciąży???W sensie, że suczej ciąży? Hę? Waska jest w ciąży:-( i to zaawansowanej:-( :-( :-( oferujemy pokrycie kosztow sterylki, tylko zeby ktos ja z tamtad wyciagnal, zawiozl do wawy na operacje i sie nia zaopiekowal:modla: :modla: :modla: Quote
Agnieszka103 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 ronja napisał(a):no i wszstkie kupy byly białe, a jak je wymiatałam i mi sie jakś nadziała i rozwaliła, to w środku była taka krwawa:-( Może powodem są te mielone kości? Quote
Fela Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Bardzo proszę, oto lista widocznych ciąż. Nie gwarantuję, że kompletna (esperanzo, uzupełnij jakby co): Wąska Lara Skarpeta Być może mała suczka taka podpalana na wybiegu z Wąską Z tym kryciem Tekli przez Zorro było tak (piszę dla porządku jeszcze raz, coby nie było wątpliwości): Tomek wet to widział, esperanza widziała i ja widziałam, chciałam ją szybko izolować, ale Tomek machnął ręką i powiedział, że takie jedno krycie to jeszcze nie ciąża. (nic nie wspominał o żadnym środku po). Tomek w tym temacie, że tak powiem, wykazał całkowicie stoicki spokój. Zaraz potem (czyli po szczepieniach) trafiła do boksu. Potem mnie długo nie było w schronie (albo wpadałam jak po ogień), ale dziewczyny, które bywały, mówiły, że ona w ciąży. W ostatnią sobotę ja się skoncentrowałam na Dożycy, ale w schronie było nas wiele... Nie wierzę, że nikt poza mną nie zauważył tak zaawansowanej gigantycznie wielkiej ciąży :( I jeszcze tylko jedno a propos: mała sunia, która wyglądała jak miniatura ONka, wyciągnięta z nosówki najprawdopodobniej nie przeżyła ciąży. :-( Jeśli więc ktoś może cos zrobię tam, gdzie jest jeszcze czas, to błagam, nie czekajcie. Potrzebny transport i kasa na sterylkę! (PS Żeby nie było wątpliwości: nie jestem zwolenniczką sterylizacji aborcyjnych, marzę o tym, żeby każda suka/pies w schronisku była/był wysterylizowany. Ale nie mamy na to ani grosza!) Quote
ronja Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Igusia napisał(a):Waska jest w ciąży:-( i to zaawansowanej:-( :-( :-( oferujemy pokrycie kosztow sterylki, tylko zeby ktos ja z tamtad wyciagnal, zawiozl do wawy na operacje i sie nia zaopiekowal:modla: :modla: :modla: Igusia chce pokryć koszty sterylki Wąskiej.Kto może zaopiekować się sunią po zabiegu?? Quote
Fela Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Proponuję lecznicę na Tatarkiewicza - tam sunia może zostać do czasu, gdy wszystko się zagoi i żadnych leków podawać nie trzeba. I ceny bardzo w porządku - za pobyt w szpitalu praktycznie nie płacimy. Kłopot tylko z transportem. Tym razem ja pojechac już nie mogę, wracam z urlopu z całą swoją sworą, to byłaby samochodowa masakra. Kto może słodką panienkę zabrać do Warszawy ???? Quote
Ksera Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Pamiętacie jeszcze chorego rottka? Zdrowy i piękny czeka na dom. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1900762#post1900762 Quote
KingaW Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Rany, ludzie, kto weźmie te ciężarne?Proponuję nie myśleć, brać wszystkie, sterylizować i (niestety, niestety, po trupie Feli) jednak odwieźć do schroniska po wypisaniu z lecznicy...Lepiej, żeby były raz na zawsze wolne od ciąż, a teraz jednorazowo przeżyły stres lecznicowy (oraz zewentualny stres związany z powrotem do schronu), niż żeby się ten problem ciągnął za nimi i za nami jak smród po gaciach (z przeproszeniem co bardziej wrażliwych). Tak, to się nigdy nie obrobimy.Mam w czwartek urlop, mogę z kimś zmotoryzowanym jechać. Weci nas zabiją. Ale trudno...Pamiętajcie, że niektóryz to też ludzie wrażliwi i jak widzą te małe pieski razem z macicą wycięte to chce im się wyć... Mnie zresztą też... :-( Quote
monika-j Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 hej, mam dobre wieśći:multi: :multi: :multi: dostaliśmy 2m3 sklejek z fabryki mebli z Ostrowii!!!!!! teraz trzeba ją odebrać w czwartek lub piąte, czy ktos ma pomysł???? zadzwonie do stolarza, moze nam pomoze..........a jak nie on? Quote
Kar0la Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Dziewczyny czy to u Was w schronisku był taki mały kudłaty Kajtek? Biały w łaty? Czy on jeszcze jest w schronisku. Potrzbuję o nim więcej informacji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.