Iwona Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 [quote name='AnkaW']Em-ka jaki wygodniś :lol: :lol: :lol: Dlaczego on ciągle tak pieknie uczesany? Zrobiła byś mu zdjęcie jak jest rozczochrany ;) ;) :loveu: :loveu: :loveu: Anka- nie podpuszczaj Em-ki:shake:, może z kolei zażyczyc sobie nasze psiaki uczesane:evil_lol:, a z tym to może być problem, bo jak tylko uczeszę Kesi to ona robi brrrr i jest taka sama jak przed czesaniem:diabloti:
Em-ka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Iwonka - Twoje psy też mają śliczne fotki - pamietam cudną Kesi..... Ania: On nie jest czesany do zdjęć - spał - więc mu trochę popstrykałam, ale ma też fotki jak jest taki rozczochrany...:ylsuper: tylko wtedy to mu pysia i oczu nie widać...:cool1:
Em-ka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 [quote name='AnkaW']Em-ka jaki wygodniś :lol: :lol: :lol: Bo go moja mamusia nauczyła spać w łóżku!!!!!!:nonono2: ona mu na to pozwala - ja nie! ale w nocy, jak sie budzę, on śpi między nami.... nie mam już serca by go ciagle wyrzucać...;)
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Moje spia ciagle w lozku....i nie moge wina obarczac nikogo tylko siebie. Niestety jak Gizmo do mnie przyjechal ,byl tak zestresowany ,ze nie bylo innej opcji.....potem Harley nie mogl czuc sie pominiety...Quando ze wzgledu na "przejscia" tez spal przytulony do mnie. A Bulka .....kto by mial serce zostawic taka malizne na podlodze na poslanku????Ja nie!
Iwona Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Em-ka napisał(a):Bo go moja mamusia nauczyła spać w łóżku!!!!!!:nonono2: ona mu na to pozwala - ja nie! ale w nocy, jak sie budzę, on śpi między nami.... nie mam już serca by go ciagle wyrzucać...;) Skąd my to znamy:lol:. Nasza najstarsza suczka miała pozwolenie "posypiania" u nas w łóżku/ czyli przchodziła nad ranem położyć się w nogach u mnie/. Milka już nie dostała takiego przywileju i od małego przyzwyczajona jest do spania w swoim legowisku. Nawet siłą jej nie zaciągniesz do łóżka / czasem jak nikt nie jest w łóżku to wejdzie i poleży, ale schodzi jak tylko wejdzie się do pokoju z minką" ten tego- to nie byłam ja:razz:"/. Kesi od początku też była uczona spania na swoim miejscu- wielokrotnie w ciągu nocy wynosiłam ją na miejsce, potem nauczyła się leżeć do momentu aż my przyśniemy i potem właziła do łóżka i efekt taki sam- budzimy się a ona w środeczku:crazyeye:. Leciutki piesek i ani się nie poczuje jak wchodzi:lol:. W końcu spasowałam, a teraz jest taki efekt- mąż ścieli i tekścik:" Kesi - pan pościelił -chodź do pancia":diabloti: no i śpimy w czwórkę:shake:. Mała teraz jest taka cwana ,że czeka aż ktoś się położy, aby miała do kogo się przytulić, jak nikt nie leży to idzie do swojego legowiska, albo przytula się do śpiącej Milki. Lubi spać w towarzystwie:evil_lol:, i baaardzo dodatkowo się rozpycha- a swoja droga to jest z niej naprawde miły, cieplutki kaloryferek w sam raz na chłodne zimowe noce:cool1:
Em-ka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 No to teraz zagadka: Oto Mały Książę.... Kto to????
Em-ka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 [quote name='Iwona']Skąd my to znamy:lol:. Nasza najstarsza suczka miała pozwolenie "posypiania" u nas w łóżku/ czyli przchodziła nad ranem położyć się w nogach u mnie/. Milka już nie dostała takiego przywileju i od małego przyzwyczajona jest do spania w swoim legowisku. Nawet siłą jej nie zaciągniesz do łóżka / czasem jak nikt nie jest w łóżku to wejdzie i poleży, ale schodzi jak tylko wejdzie się do pokoju z minką" ten tego- to nie byłam ja:razz:"/. Kesi od początku też była uczona spania na swoim miejscu- wielokrotnie w ciągu nocy wynosiłam ją na miejsce, potem nauczyła się leżeć do momentu aż my przyśniemy i potem właziła do łóżka i efekt taki sam- budzimy się a ona w środeczku:crazyeye:. Leciutki piesek i ani się nie poczuje jak wchodzi:lol:. W końcu spasowałam, a teraz jest taki efekt- mąż ścieli i tekścik:" Kesi - pan pościelił -chodź do pancia":diabloti: no i śpimy w czwórkę:shake:. Mała teraz jest taka cwana ,że czeka aż ktoś się położy, aby miała do kogo się przytulić, jak nikt nie leży to idzie do swojego legowiska, albo przytula się do śpiącej Milki. Lubi spać w towarzystwie:evil_lol:, i baaardzo dodatkowo się rozpycha- a swoja droga to jest z niej naprawde miły, cieplutki kaloryferek w sam raz na chłodne zimowe noce:cool1: Tak Iwonka - leciutki - nawet go nie czuć- a rano leży miedzy mną a Matim, albo w nogach..... zwiniety w kłebuszek albo z łapkami do góry....;)
Iwona Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 [quote name='Em-ka']No to teraz zagadka: Oto Mały Książę.... Kto to???? Lotus Lawandula:lol:???
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 U mnie wyglada to tak..... z racji tego ,ze moje psy oprocz Bulki i Toski sa po wiekszych czy m,niejszych przejsciach kochaja mnie na zaboj....Po prostu zasada " Zawsze tam Gdzie Ty" jest stosowana ciagle. W kazdym pomieszczeniu musze miec psie kocyki ,legowiska ,pontoniki,bo psy sa w pomnieszczeniu w ktorym aktualnie przebywam. W momencie kladzenia sie spac ,cala " ekipa " lezie za mna,Toska spi obok mojego lozka na puchowej kolderce,a grzywki ze mna. Oczywiscie kazdy musi wykonac taniec aborygenow na lozku ,a potem jest psychologiczna walka o najlepsze miejsce. Jak sie juz ulokuja to zaczynaja wieczorna toalete i przez 30 minut slychac mlaskania,skubania,lizania.Potem oczywiscie jakiemus sie zachce pic,wiec schodzi idzie pic,reszta za nim .Jak juz zasna to kazdy rozwala sie w najwygodniejszej pozycji a ja leze jak rogalik zwinieta ,bo jak sie ruche to caly rytual zaczynaja od nowa.:roll:
Em-ka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Iwona napisał(a):Lotus Lawandula:lol:??? A skąd wiesz???? zgadłaś oczywiście :) :eviltong:
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Jeszcze mam dodatkowe atrakcje....z Harleyem,jak wiadomo arystokrata z krwi i kosci..... Czasem zdaza sie ,ze jest zniesmaczony moim dlugim pobytem na DGM i wyraza chec polozenia sie......idzie do pokoju Zuzi .Nagle olsniewa go ,ze jeszcze pic mu sie chce.No i sie zaczyna piszczalka.......a ja jak durna lece z miseczka zeby mogl sie napic i zeby sie zamknal......nie ze wzgledow choroby psychicznej ,tylko calkiem praktycznie piszczy tak glosno ,ze mi Zuzke budzi.Tak sobie mnie cwaniak wyszkolil.:diabloti:
Iwona Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Em-ka napisał(a):A skąd wiesz???? zgadłaś oczywiście :) :eviltong: Bo jest trochę podobny do Kesi;):multi:
Iwona Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 resuruss napisał(a):Jeszcze mam dodatkowe atrakcje....z Harleyem,jak wiadomo arystokrata z krwi i kosci..... Czasem zdaza sie ,ze jest zniesmaczony moim dlugim pobytem na DGM i wyraza chec polozenia sie......idzie do pokoju Zuzi .Nagle olsniewa go ,ze jeszcze pic mu sie chce.No i sie zaczyna piszczalka.......a ja jak durna lece z miseczka zeby mogl sie napic i zeby sie zamknal......nie ze wzgledow choroby psychicznej ,tylko calkiem praktycznie piszczy tak glosno ,ze mi Zuzke budzi.Tak sobie mnie cwaniak wyszkolil.:diabloti: :biggrina::biggrina::biggrina:- no to jak widać jesteś pojętna na naukę:evil_lol:- psy moga byc z Ciebie dumne:cool3:
maga18 Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Agama napisał(a):MARTA CHMIELEWSKA juz przed swietami zrobila ze swojego mlodocianego naguska renifera tylko renifer byl albinosem z czerwonym nosem ta fota jest u MARTY w galerii owszem :) Marta swojemu szczeniakowi domalowała co nieco a ja ubrałam 'prawdziwe' :cool3: za to dzis juz nie moglam patrzec na Milke i jej grzywke, ktora urosła jej tak, że ją sobie przygryza i kupiłam jej kokardke :loveu: ślicznie wygląda :multi: :loveu: ale jej sie cos nie podoba... obraziła się i śpi :lol: a Toffi chce jej tą kokarde zjeść :lol: - sąsiedzi natomiast się śmieją że Mila zwarta i gotowa na sylwka jest :cool1: :loveu:
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Qurcze moj Quando tez tapla grzywe we wszystkim.......Niestety ma taki wlos ze spinka spada przy pierwszym majtnieciu glowa a gumek sie boje.....Chyba bede zmuszona zalozyc papilot zanim sobie ja calkiem zje....
matrix..... Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Matrix też jak za długo siedzę przy kompie wstaje z łóżka, wychodzi na korytarz i głośno wyje - to już dla mnie znak, że natychmiast mam wszystko wyłączyć i udać się na spoczynek :) Grey nie jest taki maleńki i tak delikatny jak grzywki ale jakoś się mieścimy :)
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Matrix!U mnie charty byly jakies kompatybilne....Grzywacze natomiast sie tak sie rozwalaja ,ze czasem zajmuja miejsca jak dogi niemieckie.
maga18 Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 resuruss napisał(a):Qurcze moj Quando tez tapla grzywe we wszystkim.......Niestety ma taki wlos ze spinka spada przy pierwszym majtnieciu glowa a gumek sie boje.....Chyba bede zmuszona zalozyc papilot zanim sobie ja calkiem zje.... ja pod spinko-kokarda zalozylam gumke :roll:
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 maga18 napisał(a):ja pod spinko-kokarda zalozylam gumke :roll: Maga !Zobacz czy nie wylamuje wlosa pod spodem.U mnie frotki nie zdaja egzaminu ,bo wlos pod jedwabiem jest sliski i zjezdzaja,a gumki jednak moga wylamac wlos.
matrix..... Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 resuruss napisał(a):Matrix!U mnie charty byly jakies kompatybilne....Grzywacze natomiast sie tak sie rozwalaja ,ze czasem zajmuja miejsca jak dogi niemieckie. Matrix zdecydowanie nie jest kompatybilny :) rozpycha się na całego, koniecznie tez musi być przykryty kołdrą bo inaczej wstaje i jest zdziwiony, że go nie przykrywam :) tak kilka razy w nocy ...
maga18 Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 a jak to yorki czy shi tzu maja przymocowane?
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 matrix..... napisał(a):Matrix zdecydowanie nie jest kompatybilny :) rozpycha się na całego, koniecznie tez musi być przykryty kołdrą bo inaczej wstaje i jest zdziwiony, że go nie przykrywam :) tak kilka razy w nocy ... Hahahahahaha!!!!Swietny jest. Kolderka musi byc koniecznie,tez kilka razy w nocy przykrywam ,bo mnie drapia.....Ja sie wykoncze z tymi psami.....;)
resuruss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 maga18 napisał(a):a jak to yorki czy shi tzu maja przymocowane? Maga!Mysle ,ze maja wlos pod sama gumka zabezpieczony.Ja nie twierdze ,ze tak musi byc u Milusi,ale u mnie po prostu zauwazylam ,ze kilka wloskow zostaje na gumce.
Iwona Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 maga18 napisał(a):a jak to yorki czy shi tzu maja przymocowane? Gwożdziem:bigcool:
Recommended Posts