Jump to content
Dogomania

Hodowle buldożkow francuskich (prosimy zakladac oddzielne tematy!)


Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja Ciebie Misiaczek poznałam po niebieskim kocyku. Na tamto forum mnie zaprosili, następnie założyli temat kłótnie , czy sprzeczki hodowców - ostatni rozdział w pogaduchach, zmieszali nas z błotem i jeszcze wielokrotnie zamykal dostęp, tak że nie tylko ja ale i inni, którzy mieli takie samo zdanie jak ja, byli wyrzucani i musieli się logować pod innymi pseudonimami. Ja jeszcze nieraz tam zaglądam, aby się pośmiać z prezesa, który przechodzi sam siebie w opowiadaniu bzdur, ale uważam , że dla każdego kulturalnego człowieka ubliżające jest przebywanie na takim forum. Nigdy w życiu nie spotkało mnie tyle chamstwa w tak krótkim czasie

Posted

Czytałam to moloska, bo jak mówiłam nie loguję się tam i nie piszę, ale nieraz czytam te bzdury. PPisze tam , że gyby Tobiasz był ładny to bym u niego w Warszawie go wystawiła, co jest łamstwem, bo sam przyjechał do nas wieczorem przd wystawą i prosił żebym Tobiasza nie wystawiała, bo on będzie w niezręcznej sytuacji, bo się znamy, taki to z niego przekręt - ten typ tak już ma. Ja nie chc mieć z nim nic do czynienia

Posted

A co do tematu sprzedaży psów przed wystawą, to pewnie nic w tym nie byłoby złego, gdyby były one sprzedawane i przewożone w luzkich warunkach, ale sami jeżdzicie i widzicie jak jest. Przywożone są w małych samochodach, w bagażnikach, potem trzymane w upale w ciasych kojcach, lub kartonach, nieraz przez 2 dni i to jest nieludzkie. Jeżeli ktoś tak nie szanuje swoich psów o w domu też napewno nie zapewnia im odpowiednich warunków

Posted

Draczyn wiem,wiem,,,śledziłam przebieg tych dyskusji,brałam w nich udział,oczywiście trzymając waszą stronę.Nawet dostałam podziękowania na maila od jednego z hodowców :wink:

Posted

To miłe Misiaczek, ja teraz Ci dziękuję, Myślę, że miałam rację wycofując się z tamtąd. A co najśmieszniejsze i zarazem tragiczne to on na księdze gości na SBF, znów zaprasz mnie na swoje forum i jeszcze prosi, abym go tam publicznie przeprosiła - abawne co?

Posted

Mało tego, że te psy sprzedawane przed wystawami i na bazarach są trzymane często w bardzo zlych warunkach, to często zwłaszcza w przypadku nierodowodowych jak sie nie sprzedadzą są po prostu wyrzucane. Moim rodzice kiedyś mieli sklep w pobliżu miejsca gdzie odbywał się przez pewien czas dziki handel zwierzętami. I praktycznie po każdej "giełdzie" zwierząt trzeba było szukac właścicieli dla pozostawionych psów. Jednego z takich psów pamiętać będę długo, bo "handlarz" sprzedał mi go za symboliczną złotówkę i powiedział, że jakby nie sprzedał, to "kark by mu skręcił". Pomijam, ze pies, a raczej suczka była brudna i zapchlona, ale jak się później okazalo była jeszcze chora. Udało sie ją na szczęscie uratować, a potem znależlismy dla niej dobry dom. Ale od tej pory mam duży uraz do ludzi sprzedajacych psy na bazarach i pod wystawami.

Posted

Witj Dorota. Jeszcze parę lat temu na niektórych wystawach np w Poznaniu wydzilana była hala do sprzedaży szczeniąt. Możn było tam wynająć zdezynfekowany kojec, szczenięta badane były przez weterynażą pod wzgledem zdrowia i czystości, sprawdzane były ich sczczepienia ochronne. Nie rozumie dlaczego z tego zrezygnowano. Np we Francji do tej pory są takie wystawy na których sa odpowiednie warunki i można tam sprzedawać i inne , na których ni wolno

Posted

Draczyn to na SBF też czytałam.

Dorota,to co piszesz jest straszne.W moim mieście pieski sprzedaje się na giełdzie samochodowej....teraz lato,żar z nieba leci,a oni te biedne psiuty z bagażników samochodowych sprzedają :cry:

Posted

Ostatnio jak tam byłam,szłam wzdłuż tych samochodów,te szczeniaki leżały w tym upale tak jakby w jakimś letargu były.I specjalnie tam zaglądałam....w żadnym samochodzie nie było nawet miski z wodą brrrrr.

Posted

Misiaczku, nieliczna grupka naszych próbowała z tym walczyć. Myślę, że za maało prężny w Polsce jest TOZ, bo ylko oni w Polsce mają urawnienia, aby coś z tym zrobic

Posted

Zupełnie niechcący Związek Kynologiczny w Polsce propaguje psa nierasowego. Wydany jest zakaz handlu przed wystawami.Większość hodowców nie zabiera więc na wystawy swoich szczeniąt. Potencjalny nabywca nie może więc kupić pieska z rodowodem. Ten fakt wykorzystują hodowcy niezrzeszeni ( nie lubię słowa chodofca choćby dlatego że młodzież czyta i ona się uczy, ale nie tylko , to słowo wyraża lekceważenie innego człowieka , a ja jestem wielką humanistką ).
Posiadanie psa z rodowodem jest stanem pewnej świadomości.
Jak społeczeństwo ma ją nabyć , gdy nie ma możliwości obcowania z hodowcami . Na ringach jesteśmy zbyt przejęci by poświęcać czas "oglądaczom " , a na targowiskach i giełdach nas nie ma , są za to nasi konkurenci.

Posted

Ja tez Elu kocham ludzi, ale też kocham rośliny i zwierzęta i nie mogę się patrzyć na męczarnię zwierząt, d których też czowiek powinien mieć szacunek . Pies to najwierniejszy przyjaciel człowieka , a nie umie mówić i sam nie może walczyć o swoje prawa, więc my ludzie pownniśmy to robić za niego. Sama chętnie powsadzałabym tych sprzedawców do bagażników i potrzymałabym ich bez wody i jedzenia w upale, żeby zobaczyli jak to fajie jest

Posted

Nie wszyscy są źli . Tych , którzy znęcają się nad swoimi psami winno się karać sądownie , bo to przestępstwo . Oddział organizujący zaś wystawę powinien uczulić straż miejską na to by sprawdzała w jakich warunkach są sprzedawane psy.
Mi też nie podoba się " dzika konkurencja " , choćby ze względów komercyjnych , sama krytyka jednak niczego nie zmieni.
Na wystawie powinny być miejsca w których hodowcy związkowi mogliby zaprezentować swój dorobek hodowlany ( szczególnie młodzi hodowcy , którzy najczęściej mają kłopoty ze zbytem psiaczków )
Doświadczeni hodowcy , mogliby im udzielić rad dotyczących odchowu szczeniąt , a nabywcy mieć szanse na zakup rodowodowego szczeniaka.
Bardzo często młodzi hodowcy mają niskie ceny , a kryją ambitnie więc można u nich tanio kupić BF .
Hodowca nie ma zresztą obowiazku sprzedaży psa , można go tylko pokazać i zastanowić się , czy ma się danej osobie ochotę sprzedać psa. Czasami ma się wątpliwości , które rozwiać może dopiero drugie lub trzecie spotkanie i godziny rozmów telefonicznych.

Posted

Jak pisałam wyżej tak już było, ale zostało to zaniechane, chyba z tego powodu, aby nie mieć zbyt dużo kłopotu , innych powodów nie znam. Zasłaniają się FCI, ale dlaczego wobec tego we Francji jest to praktykowane na niektórych wystawach i wtedy na zgłoszeniu wystawowym piszą wolny sprzedaższczeniąt i podają koszty z tym związane

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...