Jump to content
Dogomania

Hodowle buldożkow francuskich (prosimy zakladac oddzielne tematy!)


Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lidush dzięki serdeczne, jak jezcze coś będziesz wiedziała to napisz. Moloska Dorota pisze książki, ale nie o psach, tylko specjalistyczne o podatkach, rachunkowości itd. Ona jest specem w tej dziedzinie. Wogól za co się nie weżmie to jej dobrze wychodzi. Ma tęgi rozumek

Posted

No jestem. Zamarudziłam na chihuahua . Odezwał się we mnie mój belferski charakter i skarciłam werbalnie kilka osób.
Dokładnych danych nadal nie mam, ale suka o której pisałam to OLINKA z Gniazda Karzełków. Wnuczka trochę moja i Twoja po matce BABA Ertona i GOULANDZIE Gizmo z Krótkonosych ( on jest po Twojej Oktawi )

Posted

Na pisanie o buldogach to sie nie porywam. Moja wiedza jest za mała. Chyba, że Draczyn dalby się namówić. Ja wtedy chętnie służe pomocą. Wprawy w pisaniu troche mam.
Cały czas chodzi mi natomiast po głowie pomysł napisania czegoś o Kingach. Rasa jest w Polsce słabo znana i co więcej jest sporo błednych wyobrazen (dotyczy to również wzorca rasy), a ja mam sporo materiałów niedostępnych w Polsce i kontakt z najlepszymi hodowlami w tej rasie na świecie. I wiem, że mogłabym liczyc na ich pomoc, gdybym podjęła się przygotowania opracownia.

Posted

Ja szczerze namawiam tym bardziej,że jak sama piszesz masz, kontakty z hodowcami tej rasy w świecie.Ale podejrzewam,że skoro taki pomysł już Tobie zakiełkował w głowie,to prędzej czy później,taka książka powstanie.I bardzo dobrze :D .Powiedz Dorota jeszcze jak to jest jak się hoduje 2 rasy?Czy którąś bardziej preferujesz? Gdybyś musiała dokonać wyboru,którą byś wybrała?Buldożki czy Kingi?

Posted

I buldogi i Kingi sa bliskie mojemu sercu. I trudno byłoby mi sie rozstać z którąś z nich. Ale buldogi mam bardziej dla przyjemności, a w Kingach myślę również o hodowli. To wspaniała, ale trudna w hodowli rasa. W tej rasie jest jeszcze bardzo duzo do zrobienia, a pula genetyczna jak na razie jest wąska. To własciwie z powodu Kingów zaczęłam czytac o genetyce, itp. Ale i Kingi i buldozki urzekły mnie calkowicie i cieszę się, że nie muszę dokonywac wyboru.

Posted

Misiaczek to barzo trudne pytanie. Ja np najbardziej zakochana jestem w buldożkach, ale hodowałam kiedyś również sznaucery olbrzymy i do nich też mam ogromny sentyment. Ze sznacerów zrezygnowałam bo trzeba z nimi dużo biegaćna szkoleniach wystawach, no i dla treningu. wtedy gdyby ktoś mi zadał to pytanie to z żżądnego psa bym nie zrezygnowała. Obecnie też mam 7 buldożków, starą shar-pei - emerytkę i grzywaczkę, a miewałam i kundlki. Wszystkie jednakowo kocham

Posted

Draczyn,tak ładnie prosimy...! :laola:
A ja nawet mam juz pomysl na ksiazke. :lol:
Mogly by sie tam znalezc zdjecia forum-owych buldozkow.-waszych buldozkow.

Posted

Draczyn wiem,że to było trudne pytanie typu"co by było,gdyby"....ale zadałam je z premedytacją.Odpowiedź Doroty mnie satysfakcjonuje i cieszę się,że nie musi dokonywać wyboru :) .Bo ja niestety chciałabym i buldożki i kingi i pekińczyki i boston teriery i wszystko co ma płaskie mordki :evil_lol:
Ale ja niestety,musiałam dokonać wyboru :cry: ,zresztą całkowicie słusznego bo buldożki uwielbiam..Ale mogę pozwolić sobie jeszcze tylko na jednego.I napewno zawita u mnie w swoim czasie :D .

Posted

Misiaczku, bardzo mnie namawiają abym napisała o buldożkach do "psa" i chyba w pażdzierniku się za to zabiorę. Chętnie skorzystam z pomocy Doroty. Książka to trochę za duża odpowiedzialność. Musiałabym znależć kilku recenzentów z różych dziedzin, a nie chciałabym wygłaszać moich sugestywnych opinii, sczególnie w sprawach na których nie bardzo się znam Mam wsaniałą książkę kilkusetstronnicową o buldożkach wydaną przez Klub Buldoga Fr we Francji. Może kiedyś pokuszę się o jej tlumaczenie

Posted

Draczyn,znasz się na rasie jak mało kto.Masz cudo buldożki.Ale rozumiem,że książka to już poważna sprawa i sama musisz czuć się na siłach aby ją napiać.Pisałaś,że francuski znasz,więc przetłumaczenie tej książki to byłaby wspaniała sprawa.U nas w kraju jest wciąz za mało publikacji na temat BF.Więc zachęcam do przetłumaczenia :) .

Posted

Ja też za bardzo nie mogę się skupić bo moja Miśka lata mi po głowie,koniecznie chce siedzieć na kolankach, a ja nie umiem pisać z nią na rączkach :lol: .

Posted

Tłumaczenie to pestka. Najgorsze jest załatwianie formalnosci i pozwoleń zgodnie z obowiązującym miedzynarodowym prawem autorskim. Nie znoszę załatwiana spraw w urzędach, gdyby nie to to pewnie dawno już tłumaczenie byloby otowe

Posted

Ale możesz mi doradzić,bo na jesień chcę kupić drugiego buldożka.Chciała bym,żeby to był chłopiec.Czy ciężko będzie dokoptować chłopaka do dziewczyny,czy mogą się nie pogodzić?

Posted

Dzięk Matrix za uznanie,a skad wiesz, czy to nie będzie jakiś gniot. Misiaczek. nie radzę dkupować chłopczyka do dziewczynki. Będziesz miała duży kłopot z cieczkami. Chyba że masz b. duży dom i możesz je na czas cieczek rozdzielić. Wystaw swoją dziewczynkę odchowaj szczeniaczki i będziesz miała duża przyjemnoscego że to rawdziwie twoje dziecko i radzę dgą dziewczynkę

Posted

Kłopot jest nie tyle z urzedami co z uzyskaniem zgody od podmiotu który posiada prawa autorskie do tej publikacji na tlumaczenie i wydanie w Polsce. Pierwsze co nalezałoby zrobić, to ustalić czy prawa autorskie przysługują wydawnictwu, które wydalo książkę, czy autorowi, który ją napisał. A potem dogadać się o tym podmiotem. I najgorszym problemem moga być finanse. Pytanie ile chcieliby za licencje lub przeniesienie praw autorskich. Zgody żadnych specjalnych urzędow generalnie nie sa potrzebne. Trochę sie w tym orientuję, bo sama czerpię dochody z praw autorskich.

Posted

Draczyn napisał(a):
Dzięk Matrix za uznanie,a skad wiesz, czy to nie będzie jakiś gniot. Misiaczek. nie radzę dkupować chłopczyka do dziewczynki. Będziesz miała duży kłopot z cieczkami. Chyba że masz b. duży dom i możesz je na czas cieczek rozdzielić. Wystaw swoją dziewczynkę odchowaj szczeniaczki i będziesz miała duża przyjemnoscego że to rawdziwie twoje dziecko i radzę dgą dziewczynkę


jesli się do tego zabierzesz i przetłumaczysz i będziesz tłumaczenie firmowała swoim nazwiskiem to nie może to być gniot :D mając przez dłuższy czas znaną hodowlę buldoga francuskiego nie pozwoliłabyś sobie na rozpowszechnianie jakiegoś ochłapu :-?

Posted

Dorota ja znam te sprawy jeszcze z czasów PRL, teraz pewnie jest łatwiej. Nie wiem czy dam radę. muszę się zastaowić. Misiaczku sterelizować suczki rodowodowej bez specjalnych zalcń lekarskich nie ma chyba sensu. Ja mam grzywaczkę która ma juz prawie 6 lat i nigdy nie miała dzieci i nie ma żadnych ciąż urojonych. Myślę,żę to zawcześnie, aby o tym myśleć

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...