lidush Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Kolejne wieści z Torunia- DODA z Cocolandu - dosk.1. Zwyciestwo Młodzieży. Dobre chociaż i to :wink:
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 lidush dzięki serdeczne, jak jezcze coś będziesz wiedziała to napisz. Moloska Dorota pisze książki, ale nie o psach, tylko specjalistyczne o podatkach, rachunkowości itd. Ona jest specem w tej dziedzinie. Wogól za co się nie weżmie to jej dobrze wychodzi. Ma tęgi rozumek
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Elarusos, widzę,że gdzieś tam krążysz. Miałaś opowiedzieć ciekawostki o buldożkach z wystawy. Czekamy
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 :hmmmm: podatki,rachunkowość...straszne. Tych książek nie przeczytam :lol: .Ale jak napiszesz Dorota coś o bulwach i kingach to pierwsza przeczytam :lol:
elżbietarusos Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 No jestem. Zamarudziłam na chihuahua . Odezwał się we mnie mój belferski charakter i skarciłam werbalnie kilka osób. Dokładnych danych nadal nie mam, ale suka o której pisałam to OLINKA z Gniazda Karzełków. Wnuczka trochę moja i Twoja po matce BABA Ertona i GOULANDZIE Gizmo z Krótkonosych ( on jest po Twojej Oktawi )
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Waśnie dobry pomysł. trzeba Dorotę zmobilizować. Może da się namówić
dorotal Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Na pisanie o buldogach to sie nie porywam. Moja wiedza jest za mała. Chyba, że Draczyn dalby się namówić. Ja wtedy chętnie służe pomocą. Wprawy w pisaniu troche mam. Cały czas chodzi mi natomiast po głowie pomysł napisania czegoś o Kingach. Rasa jest w Polsce słabo znana i co więcej jest sporo błednych wyobrazen (dotyczy to również wzorca rasy), a ja mam sporo materiałów niedostępnych w Polsce i kontakt z najlepszymi hodowlami w tej rasie na świecie. I wiem, że mogłabym liczyc na ich pomoc, gdybym podjęła się przygotowania opracownia.
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Ja szczerze namawiam tym bardziej,że jak sama piszesz masz, kontakty z hodowcami tej rasy w świecie.Ale podejrzewam,że skoro taki pomysł już Tobie zakiełkował w głowie,to prędzej czy później,taka książka powstanie.I bardzo dobrze :D .Powiedz Dorota jeszcze jak to jest jak się hoduje 2 rasy?Czy którąś bardziej preferujesz? Gdybyś musiała dokonać wyboru,którą byś wybrała?Buldożki czy Kingi?
dorotal Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 I buldogi i Kingi sa bliskie mojemu sercu. I trudno byłoby mi sie rozstać z którąś z nich. Ale buldogi mam bardziej dla przyjemności, a w Kingach myślę również o hodowli. To wspaniała, ale trudna w hodowli rasa. W tej rasie jest jeszcze bardzo duzo do zrobienia, a pula genetyczna jak na razie jest wąska. To własciwie z powodu Kingów zaczęłam czytac o genetyce, itp. Ale i Kingi i buldozki urzekły mnie calkowicie i cieszę się, że nie muszę dokonywac wyboru.
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Misiaczek to barzo trudne pytanie. Ja np najbardziej zakochana jestem w buldożkach, ale hodowałam kiedyś również sznaucery olbrzymy i do nich też mam ogromny sentyment. Ze sznacerów zrezygnowałam bo trzeba z nimi dużo biegaćna szkoleniach wystawach, no i dla treningu. wtedy gdyby ktoś mi zadał to pytanie to z żżądnego psa bym nie zrezygnowała. Obecnie też mam 7 buldożków, starą shar-pei - emerytkę i grzywaczkę, a miewałam i kundlki. Wszystkie jednakowo kocham
Moloska Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Draczyn,tak ładnie prosimy...! :laola: A ja nawet mam juz pomysl na ksiazke. :lol: Mogly by sie tam znalezc zdjecia forum-owych buldozkow.-waszych buldozkow.
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Draczyn wiem,że to było trudne pytanie typu"co by było,gdyby"....ale zadałam je z premedytacją.Odpowiedź Doroty mnie satysfakcjonuje i cieszę się,że nie musi dokonywać wyboru :) .Bo ja niestety chciałabym i buldożki i kingi i pekińczyki i boston teriery i wszystko co ma płaskie mordki :evil_lol: Ale ja niestety,musiałam dokonać wyboru :cry: ,zresztą całkowicie słusznego bo buldożki uwielbiam..Ale mogę pozwolić sobie jeszcze tylko na jednego.I napewno zawita u mnie w swoim czasie :D .
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Misiaczku, bardzo mnie namawiają abym napisała o buldożkach do "psa" i chyba w pażdzierniku się za to zabiorę. Chętnie skorzystam z pomocy Doroty. Książka to trochę za duża odpowiedzialność. Musiałabym znależć kilku recenzentów z różych dziedzin, a nie chciałabym wygłaszać moich sugestywnych opinii, sczególnie w sprawach na których nie bardzo się znam Mam wsaniałą książkę kilkusetstronnicową o buldożkach wydaną przez Klub Buldoga Fr we Francji. Może kiedyś pokuszę się o jej tlumaczenie
dorotal Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Draczyn, to tłumaczenie to wspaniały pomysł. A na początek może tak chociaż kilka mniej znanych ciekawostek o buldożkach.
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Draczyn,znasz się na rasie jak mało kto.Masz cudo buldożki.Ale rozumiem,że książka to już poważna sprawa i sama musisz czuć się na siłach aby ją napiać.Pisałaś,że francuski znasz,więc przetłumaczenie tej książki to byłaby wspaniała sprawa.U nas w kraju jest wciąz za mało publikacji na temat BF.Więc zachęcam do przetłumaczenia :) .
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Jakoś dzisiaj nic mi do głowy nie przychodzi. Zaproponuj jakiś temat. Chętnia porozmawiam o buldożkach, ale jakoś dziś nie mam konceptu
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Ja też za bardzo nie mogę się skupić bo moja Miśka lata mi po głowie,koniecznie chce siedzieć na kolankach, a ja nie umiem pisać z nią na rączkach :lol: .
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Tłumaczenie to pestka. Najgorsze jest załatwianie formalnosci i pozwoleń zgodnie z obowiązującym miedzynarodowym prawem autorskim. Nie znoszę załatwiana spraw w urzędach, gdyby nie to to pewnie dawno już tłumaczenie byloby otowe
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Ale możesz mi doradzić,bo na jesień chcę kupić drugiego buldożka.Chciała bym,żeby to był chłopiec.Czy ciężko będzie dokoptować chłopaka do dziewczyny,czy mogą się nie pogodzić?
matrix..... Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 to w takim razie i ja poproszę o to przetłumaczenie / z urzędami też mozna sobie poradzić /, potem zamawiam egzemplarz 8)
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Dzięk Matrix za uznanie,a skad wiesz, czy to nie będzie jakiś gniot. Misiaczek. nie radzę dkupować chłopczyka do dziewczynki. Będziesz miała duży kłopot z cieczkami. Chyba że masz b. duży dom i możesz je na czas cieczek rozdzielić. Wystaw swoją dziewczynkę odchowaj szczeniaczki i będziesz miała duża przyjemnoscego że to rawdziwie twoje dziecko i radzę dgą dziewczynkę
dorotal Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Kłopot jest nie tyle z urzedami co z uzyskaniem zgody od podmiotu który posiada prawa autorskie do tej publikacji na tlumaczenie i wydanie w Polsce. Pierwsze co nalezałoby zrobić, to ustalić czy prawa autorskie przysługują wydawnictwu, które wydalo książkę, czy autorowi, który ją napisał. A potem dogadać się o tym podmiotem. I najgorszym problemem moga być finanse. Pytanie ile chcieliby za licencje lub przeniesienie praw autorskich. Zgody żadnych specjalnych urzędow generalnie nie sa potrzebne. Trochę sie w tym orientuję, bo sama czerpię dochody z praw autorskich.
misiaczek Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Draczyn, ja myślałam o sterylizacji dziewczynki.Moja córka chce,żeby drugi buldek był chłopcem.Ale jeśli nie radzisz....to przemyślimy
matrix..... Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Draczyn napisał(a):Dzięk Matrix za uznanie,a skad wiesz, czy to nie będzie jakiś gniot. Misiaczek. nie radzę dkupować chłopczyka do dziewczynki. Będziesz miała duży kłopot z cieczkami. Chyba że masz b. duży dom i możesz je na czas cieczek rozdzielić. Wystaw swoją dziewczynkę odchowaj szczeniaczki i będziesz miała duża przyjemnoscego że to rawdziwie twoje dziecko i radzę dgą dziewczynkę jesli się do tego zabierzesz i przetłumaczysz i będziesz tłumaczenie firmowała swoim nazwiskiem to nie może to być gniot :D mając przez dłuższy czas znaną hodowlę buldoga francuskiego nie pozwoliłabyś sobie na rozpowszechnianie jakiegoś ochłapu :-?
Draczyn Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Dorota ja znam te sprawy jeszcze z czasów PRL, teraz pewnie jest łatwiej. Nie wiem czy dam radę. muszę się zastaowić. Misiaczku sterelizować suczki rodowodowej bez specjalnych zalcń lekarskich nie ma chyba sensu. Ja mam grzywaczkę która ma juz prawie 6 lat i nigdy nie miała dzieci i nie ma żadnych ciąż urojonych. Myślę,żę to zawcześnie, aby o tym myśleć
Recommended Posts