Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
kamil11

Pekinczyk porady i informacje

Recommended Posts

Od stycznia planje kpic pekińczyka lecz mało o nich wiem(wiem ogólnie mało o psach).Potrzebje róznych informacji o rasie o zywieniu itp .Wiem że są dumne,uparte i nie wolno na nie krzyczeć.KIedyś czytałem o kramach ale wszystko zapomniałem:crazyeye:.Czy Purina to dobra karma?Odrau mówie ze nie stac mnie na RC.A i jeszcze jedno tata nie chce godzić się na psa w domu może jakieś argumenty żeby go pzrekonać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kamil11']
Od stycznia planje kpic pekińczyka lecz mało o nich wiem(wiem ogólnie mało o psach).Potrzebje róznych informacji o rasie o zywieniu itp .Wiem że są dumne,uparte i nie wolno na nie krzyczeć.KIedyś czytałem o kramach ale wszystko zapomniałem:crazyeye:.Czy Purina to dobra karma?Odrau mówie ze nie stac mnie na RC.A i jeszcze jedno tata nie chce godzić się na psa w domu może jakieś argumenty żeby go pzrekonać?
[/quote]
odradzam Ci w takiej sytuacji Pekińczyka i w dodatku tata nie zgadza się na psa w domu. Pekińczyk to nie tylko karma to stałe problemy z oczami, krople wizyty u okulisty, praktycznie każdy ma coś z oczami, jako rasa z wypukłymi gałkami to normalne zjawisko, wystarczy sobie przeczytac w profilu o rasie.Mają również problemy z układem sercowo-naczyniowym, wypadanie rzepki również się zdarza.

poczekaj aż się wyprowadzisz z domu i usamodzielnisz i będą warunki wówczas weźmiesz Pekina. poza tym argumenty jak ktoś z rodziny nie godzi się na psa w domu są na krótko, jak pies się zasika, zrobi kupę, wejdzie z brudnymi łapami po deszczu gdy jest jesień (i tak dalej) wówczas są problemy i pies nie powinien byc narażony na taką postawę, dla jego własnego dobra zrezygnuj to najlepsza postawa w takiej sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do wyprowadzenia domu troche mi brakuję.Tata na razie sie nie zgadza ale mama go przekona.Jestem w stanie zapewnic mu/jej opieke weterynaryjną.Tata nie chcę tego psa ale i tak go pokocha on taki jest ;)
[SIZE=1]gdzie jest ta ikonka żeby uaktywnic szybka odpowiedż ja jej nie widzę[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kamil11']
Do wyprowadzenia domu troche mi brakuję.Tata na razie sie nie zgadza ale mama go przekona.Jestem w stanie zapewnic mu/jej opieke weterynaryjną.Tata nie chcę tego psa ale i tak go pokocha on taki jest ;)
[SIZE=1]gdzie jest ta ikonka żeby uaktywnic szybka odpowiedż ja jej nie widzę[/SIZE]
[/quote]
każdy Pekińczyk ma problemy z oczami, to nie kwestia zapałcenia tylko 60 zł u drGarncarza z konsultację okuslityczną to kolejna wizyta, krople do oczu, też nie jedne, to stała opieka weterynaryjna bo jest to wpisane w rasę więcej niż inne te kłopot zdr. o których pisałam powyżej.
To że tata się nie zgadza nie wróży dobrze:shake:na przyszłośc.
Tzn. Ty jesteś tylko osobą która ma takie życzenie? Mama pod Twoim wpływem czy jest to jej samodzielna decyzja? Zdajesz sobie sprawę Kaimil że to pies kanapowy nie wyżeł do sportów czy długich spacerów?
Pekińczyki są super jednak mylne wyobrażenie większości ludzi że niedroga karma im starczy gdy przychodzi co do czego, zaczynają się schody i potem dziesiątki w schroniskach ratuje Kasia. Bo mały Pekińczyk to pies który jak każdy będzie pochłaniał fundusze i trzeba się z tym liczyc od początku nie robic już oszczędne kalkulacje zanim się go nabędzie.
Możesz napisac na pw do Kasi Koci Świat to Co opowie na czym polega opieka nad Pekinem, jakie ma potrzeby i tak dalej. Polecam bo Kasia jako fundacja ratuje i pomaga Pekińczykom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ponka1']każdy Pekińczyk ma problemy z oczami, to nie kwestia zapałcenia tylko 60 zł u drGarncarza z konsultację okuslityczną to kolejna wizyta, krople do oczu, też nie jedne, to stała opieka weterynaryjna bo jest to wpisane w rasę więcej niż inne te kłopot zdr. o których pisałam powyżej.
To że tata się nie zgadza nie wróży dobrze:shake:na przyszłośc.
Tzn. Ty jesteś tylko osobą która ma takie życzenie? Mama pod Twoim wpływem czy jest to jej samodzielna decyzja? Zdajesz sobie sprawę Kaimil że to pies kanapowy nie wyżeł do sportów czy długich spacerów?
Pekińczyki są super jednak mylne wyobrażenie większości ludzi że niedroga karma im starczy gdy przychodzi co do czego, zaczynają się schody i potem dziesiątki w schroniskach ratuje Kasia. Bo mały Pekińczyk to pies który jak każdy będzie pochłaniał fundusze i trzeba się z tym liczyc od początku nie robic już oszczędne kalkulacje zanim się go nabędzie.
Możesz napisac na pw do Kasi Koci Świat to Co opowie na czym polega opieka nad Pekinem, jakie ma potrzeby i tak dalej. Polecam bo Kasia jako fundacja ratuje i pomaga Pekińczykom.[/quote]
Pies to nie jest moje życzenie czy wydzimiś.Mama unika tego tematu ale codziennie jej o tym wszystkim mówie ona np uważzała ze będziemy go karmic Chapi czy pedirgree(oczywiscie jej to wybiłem z glowy).Zdaje sobie sprawę z tego że ten pies jest kanapowy dlatego właśnie takiego chcę.Może napiszę do Kasi ale nie wiem bo taki mentlik w glowie zrbiliscie mi i juz sam nie wiem czy brać kundelka ze schroniska czy pekinka.A i jescze jedno pytanie pekinek może jeść gotowane mięso albo kości(kości wydaje mi się że nie)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kamil11']
Pies to nie jest moje życzenie czy wydzimiś.Mama unika tego tematu ale codziennie jej o tym wszystkim mówie ona np uważzła ze będziemy go karmic Chapi czy pedirgree(oczywiscie jej to wybiłem z glowy).Zdaje sobie sprawę z tego że ten pies jest kanapowy dlatego właśnie takiego chcę.Może napiszę do Kasi ale nie wiem bo taki mentlik w glowie zrbiliscie mi i juz sam nie wiem czy brać kundelka ze schroniska czy pekinka.A i jescze jedno pytanie pekinek może jeść gotowane mięso albo kości(kości wydaje mi się że nie)?
[/quote]
Kaiml-widzę że do tego mam unika tege tematu również a ojciec jest na nie. Uwierz mi znam wiele osób które posiadają Pekiny i nie jest to pies "prosty w obsłudze", w żadnym wypadku nie kości-nie proponuję żadnemu psu dawac kości bo grozi to perforacją błony żołądka lub też w innej konfiguracji śmierc przez zadławienie lub też innej: kośc może utkwic w gardle i tak dalej...w banerze Tuptuś-są zdjęcia jak na wsi karmiili koścmi psa i ma dziurę w gardle, kośc obrastała już tkanką, po wyjęciu jest dziura (choc nie tylko na wsiach jest to praktykowane).
Pekiny z uwagi na płaską kufę, każdy zabieg powinny miec wykonany w narkozie wziewnej, bezpiecznej (nie dożylnej), arytmia sercowa również jest "na porządku dziennym".
Proponuję Ci adopcję kundelka ze schroniska, nawet one potrzebują dobrej karmy Purina jest w miarę o.k. wytłumacz mamie że chapi czy friskas to w większej mierze popiół, śladowa zawartośc mięsa zaś popiół to zmielone odpady mięsne (ogony, pazury, oczy, wchodzą w skład również padłe psy o czym były ciekawe art. przeprowadzaonych badań analizy składu) oraz barwnik, stąd są tam kolory od zieleni po pomarańcz i czerwień, substancje smakowe, konserwanty, wymieniac dalej?
A propos Kasia ma również do adopcji urocze kundelki różnych gabarytów i może Ci opowiedziec o każdym z nich jakie ma usposobienie i jaki jest tak by właściciel i pies byli z siebie zadowoleni, każdy szuka w psie czegoś innego: jeden woli typ sportowca drugi spokojnego przytulaka dlatego ważna jest rozmowa oraz wizyta. Kasia służy radą, pisz do niej na pw;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mama sie zgodziła juz od stycznia jej o tym tłukę.Zgodziła się bo dostałem dobre świadectwo.O chappi właśnie to jej mówiłem.Szczerze mówiąc to nigdy nie zwracałem uwagi na to że karmy dla psów i kotów są barwione,myślalem że to normalna sprawa i wszystkie takie są :crazyeye:.W rzeszowskim "Kundelku"znalazłem tylko 2 małe pieski(reszte wszystkie będą duże)szuczki.Mama na suczke sie nie zgadza bo nie chce jej sterylizować.
EDIT
Mama wczoraj się zgodziła 100% na psa.Teraz tylko trzeba przkabacić tatę i na wiosnę będę miał psa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kamil11']
Mama sie zgodziła juz od stycznia jej o tym tłukę.Zgodziła się bo dostałem dobre świadectwo.O chappi właśnie to jej mówiłem.Szczerze mówiąc to nigdy nie zwracałem uwagi na to że karmy dla psów i kotów są barwione,myślalem że to normalna sprawa i wszystkie takie są :crazyeye:.W rzeszowskim "Kundelku"znalazłem tylko 2 małe pieski(reszte wszystkie będą duże)szuczki.[B]Mama na suczke sie nie zgadza bo nie chce jej sterylizować.[/B]
EDIT
Mama wczoraj się zgodziła 100% na psa.Teraz tylko trzeba przkabacić tatę i na wiosnę będę miał psa :)
[/quote]
nie karma kolorwa to sztucznie kolozyzowana barwnikami, naturalnie ma kolor brązowy, ciemny.
Kamil sterylizacja to obowiązek każdego odpowiedzialnego właściciela psa, tak samo psów nie tylko suczek. Szukacie już po kastracji? Rozumiem że jesteś z okolic Rzeszowa bo "Kundelek" jest właśnie w tym mieście:lol:.
tam jest o wiele więcej małych piesków, trzeba tylko osobiście się udac. Możesz napisac na pw do wolontariuszki z tamtego schroniska na przykład, poniżej ich profil:

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/13508.html"][SIZE=5][COLOR=#000000]matinestka[/COLOR][/SIZE][/URL]
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/5dogomaster.gif[/IMG]

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/10390.html"][SIZE=5][COLOR=#000000]ewatr[/COLOR][/SIZE][/URL]
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/9apsycho.gif[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kamil11']
Na kastracje sterylizacje na pewno sie nie zgodza uważaja że to krzywda dla psa
[/quote]
niech zmienidą podejście-powinni popracowac jako wlontariusze w schronisku najlepiej zamojskim albo olkuskim bądź Wołomin by popatrzyli jak dzięki takiemu podejściu, tysiące psów umiera i wiele nigdy nie znajdzie domu. Te psy ą powołane sa świat dzięki ludziom, bocian ich nie przynosi.

Zaś w przypadku gdy się zdecydują niech wybiorą psa po zabiegu sterylizacji/kastracji, gdyby ktoś od dogomaniaków miał psa na DT i szukał mu domu stałego gdzie w umowie adopcyjnej jest warunek sterylizacji/kastracji na pewno rodzice by nie dostali psa/suki - właśnie dzięki temu przekonaniu.
Zbyt wiele psów cierpi z ludzkiej głupoty.:shake:
Zaś kastracja i sterylizacja zapobiega nowotworom sutka u suk, ciąży urojonej, u psów przerost prostaty, nowotwór prostaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witaj Kamilu!
Chciałam Ci też powiedzieć,ze pekińczyki bywają hałaśliwe,my mieszkam w domu,nie w bloku i czasem jak ktoś w nocy kręcici się np. jakis obcy pies lub kot to portafi zrobić pobutke o 2 w nocy.
Obce osoby,które wchodzą do nas lub są w pobliżu domu też są przyczyną upierdliwego szczekania mimo,że się pekinke uspokaja.
Sierśc jest bogata wiec w niej przynosi jakies smieci i piasek, a szczególnie jak jest brzytka pogoda.
Każdy dzień musze zamiatac i przemyc podłoge bo prócz tego co wczesniej wspomniałam to gubi sporo sierści.
Czasem zdarza się,ze sie "obsra" jak ma rzadką kupe(psy też maja niestrawnosci) i potem trzeba sam tył wykąpac.Od początku jak ją mamy ma spory wysięk z oczek,leczymy ją antybiotykiem w kropelkach od weta.,ale cos mało pomagają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ponka1']
Kamil sterylizacja to obowiązek każdego odpowiedzialnego właściciela psa, tak samo psów nie tylko suczek.[/QUOTE]

Ekhm, bez przesady...
Kastracja nie jest niczyim obowiązkiem ani pewną miarą odpowiedzialności. Nie każdy musi chcieć poddawać psa operacji pod ogólnym znieczuleniem, z całym ryzykiem, które wiąże się z narkozą i samą kastracją. Jeśli ktoś nie chce kastrować psa, ale nie zamierza go rozmnażać i jest w stanie tego dopilnować - to wszystko jest w porządku.
A jeśli chodzi o adopcje, większość psiaków jest i tak wydawana już po zabiegu, więc w czym problem ;)

Ja martwiłabym się bardziej tym, że część rodziny nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiona na psa. Czy szczeniak, czy dorosły pies z adopcji często sprawia problemy - załatwia się w domu, hałasuje... Jak ktoś i tak nie miał ochoty na psa, to cierpliwość szybko może się wyczerpać. A z czym wiążą się obawy czy niechęć ojca do psiaka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Martens']
Ja martwiłabym się bardziej tym, że część rodziny nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiona na psa. Czy szczeniak, czy dorosły pies z adopcji często sprawia problemy - załatwia się w domu, hałasuje... Jak ktoś i tak nie miał ochoty na psa, to cierpliwość szybko może się wyczerpać. A z czym wiążą się obawy czy niechęć ojca do psiaka?[/quote]
tak z tym się zgodzę, moim zdaniem rodzina ta jest niegotowa na adopcję psa. To że chłopiec wykazuje się chęcią i dąży do tego to nie wystarcza. Przekonywanie rodziców, "namawianie" Wszyscy jednogłośnie powinni wyrazic chęc adopcji, nikt nie powinien byc przekonywany do tego:shake:jeden chłopak o wrażliwym sercu a rodzice już nie mają takiej potrzeby jak on.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[CENTER][B][I][U]Jeśli chcesz kupić pekińczyka ,Kamil,to go sobie kup mampekińczyka i wiesz,ma 4 lata a w ciągu jego całego życia chorował 2 razy,i obeszłam skę z tym bez weterynarza.I to były zwykłe przezębienia trwające 4 czy 6 dni.[/U][/I][/B]
[B][I][U][SIZE=7]Pekińczyki[/SIZE][/U][/I][/B]
[B][I][U][SIZE=3]nie hałasują w nocy wogóle mo j a ni troch ę nie hałasuje w nocy a i moich 3 sąsiadów pekińczyki też nie moja sasiadka która ma suczke też mówiła że jej pekinka prawie wogóle nie chorowała[/SIZE][/U][/I][/B]
[B][I][U][SIZE=6]PEKIŃCZYKI SĄ SUPER:cool1::lol::loveu::loveu: [/SIZE][SIZE=3]a jedynym miusem mojego pekińczyka że jak mu się nademniena ogon i tylko na ogon na inne zesci ciała nie reguje tylko piśnie cicho a i tak to sie zrza bardzo rzadko/więc jak mu sie na ogon nademnie to gryzie w noge:shake:[/SIZE][/U][/I][/B]
[B][I][U][SIZE=3]I CO Z TEGO JA WTEDY NOGE ODUWAM KRZYKNE RUBI NIE WOLNO ALE nie dre sie ak niewiadomo co tylko podwyższonym głosem a on wtedy choea się pod krzesło a o czasie przychodzi tuli sie do mnie i liże mi ręke mój pies to chłopak jakby co pisz do mnie jakeś pyania jakbyśchciał dowiedzieć sieode mnie nico więcej o pekińczykach[/SIZE][/U][/I][/B][/CENTER]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iskraiskra8']
Pekińczyki nie hałasują w nocy wogóle mo j a ni troch ę nie hałasuje w nocy a i moich 3 sąsiadów pekińczyki też nie[/QUOTE]

Moja sąsiadka zza ściany ma pekińczyka - pies drze japę chyba ze 30 razy dziennie, kilkakrotnie więcej niż moje dwa psy razem wzięte. Ponadto kiedy wracam skądś późnym wieczorem czy schodzę po cichu z psami na siku w nocy - też jazgocze pod drzwiami, chyba połowę sąsiadów przy tym budzi.

Małe psy często są szczekliwe; to czy pies taki będzie zależy bardziej od jego wychowania niż od rasy. Jak kolega kupi sobie pekińczyka i od małego będzie mu pozwalał drzeć paszczę, to trudno, żeby wyrósł na takiego psa jak piszesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Martens']Moja sąsiadka zza ściany ma pekińczyka - pies drze japę chyba ze 30 razy dziennie, kilkakrotnie więcej niż moje dwa psy razem wzięte. Ponadto kiedy wracam skądś późnym wieczorem czy schodzę po cichu z psami na siku w nocy - też jazgocze pod drzwiami, chyba połowę sąsiadów przy tym budzi.

Małe psy często są szczekliwe; to czy pies taki będzie zależy bardziej od jego wychowania niż od rasy. Jak kolega kupi sobie pekińczyka i od małego będzie mu pozwalał drzeć paszczę, to trudno, żeby wyrósł na takiego psa jak piszesz.[/QUOTE]


[B][I][U]No lepiej nie pozwalać psu na taakie szczekanie [/U][/I][/B]
[SIZE=3][B][I][U]A co do tego że małe pieski są szczekliwe to prawda ale ja naprawdę nic o tym nie slyszałam żeby pekińczyki[/U][/I][/B] [B][I][U]halasowały i szkoda ż eciągle pewnie cie denerwuje pekińczyk sąsiadki ale:mój jest cichy w nocy i wogóle mnie nie budzi;)[/U][/I][/B][/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Martens']Moja sąsiadka zza ściany ma pekińczyka - pies drze japę chyba ze 30 razy dziennie, kilkakrotnie więcej niż moje dwa psy razem wzięte. Ponadto kiedy wracam skądś późnym wieczorem czy schodzę po cichu z psami na siku w nocy - też jazgocze pod drzwiami, chyba połowę sąsiadów przy tym budzi.

Małe psy często są szczekliwe; to czy pies taki będzie zależy bardziej od jego wychowania niż od rasy. Jak kolega kupi sobie pekińczyka i od małego będzie mu pozwalał drzeć paszczę, to trudno, żeby wyrósł na takiego psa jak piszesz.[/QUOTE]



no tak ale moj pekińczyk jest cichy i spokojnny w nocy ale może i są pekińczyki które szczekają

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...