PaulinaB Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Isadora7 napisał(a):Tekluniu - Sali co u ciebie? Sali już się zadomowiła i zaprzyjazniła ze swoim kolegą z kojca, jest wielką przytulanką, uwielbia się miziać, jest małym głodomorkiem, ale wybrednym troszkę, bo najpierw wybiera z miski mięsko, a potem ostatecznie zje resztę;) Troszeczkę biega po ogrodzie, ale woli siedzieć i być głaskaną;) Bardzo pcha się do domu, bardzo by chciała już mieć znów swój domek!! Jest przeurocza wiec trzymam kciuki, że ten domek znajdzie sie jak najszybciej:loveu: Quote
Isadora7 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 PaulinaB napisał(a):Sali już się zadomowiła i zaprzyjazniła ze swoim kolegą z kojca, jest wielką przytulanką, uwielbia się miziać, jest małym głodomorkiem, ale wybrednym troszkę, bo najpierw wybiera z miski mięsko, a potem ostatecznie zje resztę;) Troszeczkę biega po ogrodzie, ale woli siedzieć i być głaskaną;) Bardzo pcha się do domu, bardzo by chciała już mieć znów swój domek!! Jest przeurocza wiec trzymam kciuki, że ten domek znajdzie sie jak najszybciej:loveu: Powiedz Sali że dopracowuję jej allegro i będziemy szukać najlepszego domku. Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Isadora7 napisał(a):Tekluniu - Sali co u ciebie? U sali wszystko w porzadku ,juz sie zadomowila ,wie gdzie trzeba czekac na jedzonko i oczywiscie juz sie cieszy jak sie przyjezdza do niepolomic bo wczesniej taka byla jednak troszke zagubiona. Swietnie sie dogaduje z amorkiem ,a na mala nelli nie zwraca uwagi jak ja na spacerkch zaczepia.;) Quote
salibinka Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Umówiłam się z Bożenką na jutro - jadę z małą do krak-vetu. Sali to pełnoprocentowy jamnik, jak opowiada Bożenka - własne drogi, szacunek innych psiaków, lubi się tulić i... jest bardzo, bardzo, domowa. Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Ank@2 napisał(a):A co to za hienkowaty psiak obok Sali? Nelli ,ma dzisiaj anons w karkowskiej i ani jednego telefonu:shake: Quote
salibinka Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Salcia jest po wizycie: Stwierdzona ciąża urojona i niedoleczony stan zapalny - przy nacisku są krople mleka i ropy, przy jednym z sutków wyczuwalne zgrubienie. Przez cztery dni będzie dostawać galastop. Badanie stetoskopowe wykazało szmery w serduszku :( - muszę skonsultować z kardiologiem (będzie to najprawdopodobniej dr Chwastowska). Pobrano Salci krew - do analizy: ALAT, AST, cukier, mocznik, morfologia, AP, kreatynina. Jutro będą wyniki. Zmiany na tylnych nóżkach to tzw. róg skórny (takie kuleczki, maleńkie narośle skórne w dużej ilosci na piętkach) - jest to prawdopodobnie kwestia genetyczna, nie do zlikwidowania (niegroźne), ale ponieważ jest zaczerwienione, będzie smarowane TRIDERMEM, podobnie brodawki - są podrażnione/rozdrapane - do usunięcia w czasie sterylki. Stan zapalny uszu - zostały wyczyszczone i również TRIDERM. Dupka odblokowana (było tego trochę), rano sunia dostanie też tabletkę na odrobaczenie. No i masakra zębowa. Dalsze postepowanie zależy od jutrzejszych wyników. Bardzo mnie martwi to serduszko:-(. A sama Salcia... to jest jeden z tych psów, które ekspresem łapią za serce i ... już. Samochodziara:lol: - tarabani się chętnie, ale jazda wyłącznie na kolankach:loveu:. Nie zjadła pięciolatka, akceptuje dzieci ;). W lecznicy rozbroiła mnie kompletnie - wie, do czego ma zęby, chciała zjeść wet. przy badaniu i pobieraniu krwi a jednocześnie wtulała się we mnie... Tak szybko zaufała. Wyłączając samo badanie, jest łagodną tulinką Kręci z radości połamanym ogonkiem, zagląda w oczy. Ładnie spaceruje na smyczy. Quote
salibinka Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Alat i AP rzeczywiście podwyższone - czyli problem z watrobą (enzymy), ale w porównaniu do wyników z końca lipca jest b. znaczna poprawa. Zatem przez kolejne trzy tygodnie leki na watrobę i znowu kontrolnie krew. Na te trzy tygodnie będzie potrzebna też specjalistyczna karma wątrobowa. Pozostałe wyniki są w normie i zdaniem weta chorobę Cushinga należy wykluczyć - nic w tym momencie (biorąc również pod uwagę wyniki zmierzonej ilości wypijanej wody oraz stan skóry) na nią nie wskazuje. Czyli "zostaje" nam dokończenie kwestii stanu zapalnego, wątroba, no i serce. Niestety zwymiotowała dzisiaj po galastopie (mimo że po jedzeniu) i będzie miała podzielone na dwa razy - jak nie pomoże - leki przeciwwymiotne. Salcia jest obrażalska:evil_lol: i strasznie się ponoć obraziła dzisiaj za smarowanie piętek i pędzlowanie uszu. Quote
PaulinaB Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 salibinka napisał(a): Salcia jest obrażalska:evil_lol: i strasznie się ponoć obraziła dzisiaj za smarowanie piętek i pędzlowanie uszu. Ojjj obraziła sie obrazila i pokazała mi tez ze ma ząbki:diabloti: prawdziwy jamnikowaty charakterek, a tak w ogole to cudna i boska jest:loveu: Quote
ala Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Kupka nieszczęść z tej biednej Salci.Moze jak jest już w hoteliku ,to szybko wróci do zdrowia;) Aniu jak wyglądają sprawy od strony finansowej?Chyba trzeba zbierać jakieś pieniądze bo z tych które miałaś uzbierane to przy tylu wydatkach chyba już nic nie zostało:shake:Ja deklaruje co miesięczną wpłatę 20zł(marnie:oops:)Mam nadzieję że osoby które postanowiły wesprzeć finansowo Króla-Lorda teraz pomogą biednej Sali;)Może trzeba do Nich wysłać zaproszenia na wątek Sali?:roll:Napisz do którego każdego miesiąca wpłacać pieniądze;). Quote
Isadora7 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Salibinka napisz proszę koszty leczenia i karmy, aby wspomóc trochę z "jamniczej skarpety" Quote
salibinka Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 [SIZE=2]Alu, Isadora - dziekuję Wam ogromnie. Rozliczenie na bieżąco jest w pierwszym i drugim poście (wkleję tutaj): Leczenie: 3.09.09: Wizyta w Krak - Vecie: Badanie krwi, galastop, zipyran plus - 114 zł TRIDERM - 19, 98. Razem: 133, 98. Hotel: Transport ze schroniska - 30zł doba - 13zł doba od momentu przyjścia karmy - 10zł na dzień dzisiejszy suma wpłacona na hotel - 150zł 7.09.09: Karma RC Hepatic (7kg) - 159zł Razem: 472,98zł Dary: jkp - 200zł (powtórnie przekazane po adopcji Króla) 123zł - scheda po Królu 50zł - p. Ela spotkana w Niepołomicach 50zł - p. Beata Razem: 423 zł Deklaracje: ala - 20zł PaulinaB - książki do przekazania na bazarek (postaram się odebrać i wystawić) Alu, rozliczenie za hotelowanie ustaliłysmy na co +- dziesięć dni. Datę miesięczną, myślę, można wybrać dowolnie ;) Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Karma dojdzie kurierem lada dzień. Zobaczymy, jak Salci pójdzie chrupanie, bo raz - kamień na zębach:shake:, dwa - Bożenka karmi psiaki wołowiną z ryżem i warzywami - więc zmiana na chrupy pewnie się Salci nie spodoba:evil_lol:;). I najważniejsze. Na wtorek 15.09. zapisałam się z Salcią na konsultację kardiologiczną do dr. Chwastowskiej - zobaczymy, jak z tym serduszkiem... Piętki po tridermie poprawiają się (już nie są takie zaczerwienione i Bożenka mówi, że wyrostki skórne jakby się zmniejszyły, chociaż z założenia zostaną), z uszami podobno "zabawa", bo Salcia nie znosi pasjami pędzlowania, stan sutków sprawdzimy jeszcze u wet we wtorek - wczoraj skończyła galastop (podzielenie na dwie dawki dziennie rozwiązało problem wymiotów). Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Aniu te pieniazki byly od pani Eli ,a dzisiaj mam dla ciebie 50 zl od Betaki tej ktora w schroniosku dala ci na krola .Zostawie te pieniazki w niepolomicach razem z kocami dla psiakow.:loveu: Quote
salibinka Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 No widzisz, Beatka:evil_lol: - Beatka to nie Beatka tylko p. Ela - p. Elu, dziękuję raz jeszcze, a Tobie Beatko (na 100% Beatka:lol:) i p. Beatce (też na 100% Beatka:lol:) - również bardzo i serdecznie :buzi:. Dopisałam dar w pierwszym poście i poście wyżej. Quote
danka1234 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Podajcie mi konto,przeleje z jamniczej skarpety wsparcie dla jamnisi. Quote
Isadora7 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Salibinka podałaś Danusi konto na pomoc z jamniczej skarpety? Quote
salibinka Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 Jeszcze nie:oops:, napiszę zaraz do Danki. Danka, Isadora - dziękuję Wam w imieniu Sali. Quote
PaulinaB Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Salcia łapie forme biegając za Amorkiem, psiaki bardzo sie lubią Przytulanko - to co suńka lubi najbardziej Quote
salibinka Posted September 15, 2009 Author Posted September 15, 2009 No to mamy endokardiozę zastawki dwudzielnej... Lewa się nie domyka. Akcja serca prawidłowa. W tej chwili, zdaniem dr Chwastowskiej, nie ma sensu podawanie leków, bo nie ma innych objawów (zadyszka, kaszel, woda w płucach itp.), a leczenie ma być tu wyłącznie objawowe. Wchodzą ew. w grę leki na obniżenie ciśnienia, ale ponoć ich sens jest przez medycynę obecnie zakwestionowany (kiedyś zestaw podstawowy, teraz się od tego odchodzi), czyli słowem - nie podawać. Co kilka miesięcy kontrola - leki wejdą wraz z objawami. W sumie - niewyleczalna sprawa:shake:... i niestety typowa u starszych jamników. Do sterylki (jak już się wątroba unormuje) - EKG. Stan zapalny listwy doprowadzony do ładu - jest jeszcze lekki obrzęk, ale ustąpi już sam. Nic nie cieknie, jest ok. Uszyska też już w porządku. Nie wyspała się dzisiaj rano sunia;) - odsypiała mi na kolanach w aucie - a to ogromna frajda tulić taką ciepłą, przysypiającą kluchę:loveu: Ładnie wcina RC - schudła. Fotki - Paulina, dzięki:loveu:, są też z poprzedniego wyjazdu. Ja dzisiaj pstryknęłam kilka z telefonu (postaram się wstawić) i widać już różnicę. Bardzo się cieszę, że stopniowo nabiera linii. Inaczej się rusza, łapki lepiej pracują. Od PaulinyB:loveu: dostałam też rzeczy na bazarek dla Salci. Postaram się miarę możliwości wystawić. Ogromne dzięki. I tak. Z Amorem fajnie się dogadują. Amor, kiedy wychodziłyśmy rano, zrobił spektakularny akt tęsknoty (Sali, nie odchodź, chcę do ciebie) i bardzo go rozumiem, bo... też jakoś teraz tęsknię za tą małą kluchą. Ma coś takiego w sobie... nie wiem. Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Aniu tak jak Filipek zzyl sie z Lusi tak amorek z sali i mysle ,ze najlepiej bedzie jak pojda razem do domu, o ile to mozliwe ale cuda czasem sie zdażaja.:roll: Quote
ala Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Cieszę się że Sali ma przyjaciela i ze mimo tylu dolegliwości jest taką radosną suczką.Z mężem nazywamy ją Karolcia bo jest taka jak nasz Karol.Tylko on nie całkiem rasowy:evil_lol:wiec troszkę krótszy.Przepraszam za zaśmiecanie wątku Salci ale musiałam chłopaka pokazać;) Quote
Cudak Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f1170/wyeksploatowana-suka-basseta-z-ropomaciczem-potrzebne-na-leczenie-karme-146654/ Przepraszam za OT Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Aniu czy Sali ma gdzies tekst do ogloszen:lol:potrzebuje go :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.