Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isadora7 napisał(a):
Tekluniu - Sali co u ciebie?


Sali już się zadomowiła i zaprzyjazniła ze swoim kolegą z kojca, jest wielką przytulanką, uwielbia się miziać, jest małym głodomorkiem, ale wybrednym troszkę, bo najpierw wybiera z miski mięsko, a potem ostatecznie zje resztę;) Troszeczkę biega po ogrodzie, ale woli siedzieć i być głaskaną;) Bardzo pcha się do domu, bardzo by chciała już mieć znów swój domek!! Jest przeurocza wiec trzymam kciuki, że ten domek znajdzie sie jak najszybciej:loveu:

Posted

PaulinaB napisał(a):
Sali już się zadomowiła i zaprzyjazniła ze swoim kolegą z kojca, jest wielką przytulanką, uwielbia się miziać, jest małym głodomorkiem, ale wybrednym troszkę, bo najpierw wybiera z miski mięsko, a potem ostatecznie zje resztę;) Troszeczkę biega po ogrodzie, ale woli siedzieć i być głaskaną;) Bardzo pcha się do domu, bardzo by chciała już mieć znów swój domek!! Jest przeurocza wiec trzymam kciuki, że ten domek znajdzie sie jak najszybciej:loveu:



Powiedz Sali że dopracowuję jej allegro i będziemy szukać najlepszego domku.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Tekluniu - Sali co u ciebie?

U sali wszystko w porzadku ,juz sie zadomowila ,wie gdzie trzeba czekac na jedzonko i oczywiscie juz sie cieszy jak sie przyjezdza do niepolomic bo wczesniej taka byla jednak troszke zagubiona. Swietnie sie dogaduje z amorkiem ,a na mala nelli nie zwraca uwagi jak ja na spacerkch zaczepia.;)

Posted

Umówiłam się z Bożenką na jutro - jadę z małą do krak-vetu.
Sali to pełnoprocentowy jamnik, jak opowiada Bożenka - własne drogi, szacunek innych psiaków, lubi się tulić i... jest bardzo, bardzo, domowa.

Posted

Salcia jest po wizycie:
Stwierdzona ciąża urojona i niedoleczony stan zapalny - przy nacisku są krople mleka i ropy, przy jednym z sutków wyczuwalne zgrubienie. Przez cztery dni będzie dostawać galastop.
Badanie stetoskopowe wykazało szmery w serduszku :( - muszę skonsultować z kardiologiem (będzie to najprawdopodobniej dr Chwastowska).
Pobrano Salci krew - do analizy: ALAT, AST, cukier, mocznik, morfologia, AP, kreatynina. Jutro będą wyniki.
Zmiany na tylnych nóżkach to tzw. róg skórny (takie kuleczki, maleńkie narośle skórne w dużej ilosci na piętkach) - jest to prawdopodobnie kwestia genetyczna, nie do zlikwidowania (niegroźne), ale ponieważ jest zaczerwienione, będzie smarowane TRIDERMEM, podobnie brodawki - są podrażnione/rozdrapane - do usunięcia w czasie sterylki.
Stan zapalny uszu - zostały wyczyszczone i również TRIDERM.
Dupka odblokowana (było tego trochę), rano sunia dostanie też tabletkę na odrobaczenie. No i masakra zębowa.

Dalsze postepowanie zależy od jutrzejszych wyników. Bardzo mnie martwi to serduszko:-(.

A sama Salcia... to jest jeden z tych psów, które ekspresem łapią za serce i ... już. Samochodziara:lol: - tarabani się chętnie, ale jazda wyłącznie na kolankach:loveu:. Nie zjadła pięciolatka, akceptuje dzieci ;).
W lecznicy rozbroiła mnie kompletnie - wie, do czego ma zęby, chciała zjeść wet. przy badaniu i pobieraniu krwi a jednocześnie wtulała się we mnie... Tak szybko zaufała. Wyłączając samo badanie, jest łagodną tulinką
Kręci z radości połamanym ogonkiem, zagląda w oczy. Ładnie spaceruje na smyczy.

Posted

Alat i AP rzeczywiście podwyższone - czyli problem z watrobą (enzymy), ale w porównaniu do wyników z końca lipca jest b. znaczna poprawa. Zatem przez kolejne trzy tygodnie leki na watrobę i znowu kontrolnie krew.
Na te trzy tygodnie będzie potrzebna też specjalistyczna karma wątrobowa.

Pozostałe wyniki są w normie i zdaniem weta chorobę Cushinga należy wykluczyć - nic w tym momencie (biorąc również pod uwagę wyniki zmierzonej ilości wypijanej wody oraz stan skóry) na nią nie wskazuje.

Czyli "zostaje" nam dokończenie kwestii stanu zapalnego, wątroba, no i serce.

Niestety zwymiotowała dzisiaj po galastopie (mimo że po jedzeniu) i będzie miała podzielone na dwa razy - jak nie pomoże - leki przeciwwymiotne.

Salcia jest obrażalska:evil_lol: i strasznie się ponoć obraziła dzisiaj za smarowanie piętek i pędzlowanie uszu.

Posted

salibinka napisał(a):

Salcia jest obrażalska:evil_lol: i strasznie się ponoć obraziła dzisiaj za smarowanie piętek i pędzlowanie uszu.

Ojjj obraziła sie obrazila i pokazała mi tez ze ma ząbki:diabloti: prawdziwy jamnikowaty charakterek, a tak w ogole to cudna i boska jest:loveu:

Posted

Kupka nieszczęść z tej biednej Salci.Moze jak jest już w hoteliku ,to szybko wróci do zdrowia;)
Aniu jak wyglądają sprawy od strony finansowej?Chyba trzeba zbierać jakieś pieniądze bo z tych które miałaś uzbierane to przy tylu wydatkach chyba już nic nie zostało:shake:Ja deklaruje co miesięczną wpłatę 20zł(marnie:oops:)Mam nadzieję że osoby które postanowiły wesprzeć finansowo Króla-Lorda teraz pomogą biednej Sali;)Może trzeba do Nich wysłać zaproszenia na wątek Sali?:roll:Napisz do którego każdego miesiąca wpłacać pieniądze;).

Posted

[SIZE=2]Alu, Isadora - dziekuję Wam ogromnie.
Rozliczenie na bieżąco jest w pierwszym i drugim poście (wkleję tutaj):


Leczenie:
3.09.09: Wizyta w Krak - Vecie: Badanie krwi, galastop, zipyran plus - 114 zł
TRIDERM - 19, 98.
Razem: 133, 98.

Hotel:
Transport ze schroniska - 30zł
doba - 13zł
doba od momentu przyjścia karmy - 10zł
na dzień dzisiejszy suma wpłacona na hotel - 150zł

7.09.09: Karma RC Hepatic (7kg) - 159zł

Razem: 472,98zł

Dary:
jkp - 200zł (powtórnie przekazane po adopcji Króla)
123zł - scheda po Królu
50zł - p. Ela spotkana w Niepołomicach
50zł - p. Beata

Razem: 423 zł

Deklaracje:
ala - 20zł
PaulinaB - książki do przekazania na bazarek (postaram się odebrać i wystawić)

Alu, rozliczenie za hotelowanie ustaliłysmy na co +- dziesięć dni. Datę miesięczną, myślę, można wybrać dowolnie ;)

Tak to wygląda na dzień dzisiejszy.

Karma dojdzie kurierem lada dzień. Zobaczymy, jak Salci pójdzie chrupanie, bo raz - kamień na zębach:shake:, dwa - Bożenka karmi psiaki wołowiną z ryżem i warzywami - więc zmiana na chrupy pewnie się Salci nie spodoba:evil_lol:;).

I najważniejsze. Na wtorek 15.09. zapisałam się z Salcią na konsultację kardiologiczną do dr. Chwastowskiej - zobaczymy, jak z tym serduszkiem...

Piętki po tridermie poprawiają się (już nie są takie zaczerwienione i Bożenka mówi, że wyrostki skórne jakby się zmniejszyły, chociaż z założenia zostaną), z uszami podobno "zabawa", bo Salcia nie znosi pasjami pędzlowania, stan sutków sprawdzimy jeszcze u wet we wtorek - wczoraj skończyła galastop (podzielenie na dwie dawki dziennie rozwiązało problem wymiotów).

Posted

No widzisz, Beatka:evil_lol: - Beatka to nie Beatka tylko p. Ela - p. Elu, dziękuję raz jeszcze, a Tobie Beatko (na 100% Beatka:lol:) i p. Beatce (też na 100% Beatka:lol:) - również bardzo i serdecznie :buzi:. Dopisałam dar w pierwszym poście i poście wyżej.

Posted

No to mamy endokardiozę zastawki dwudzielnej... Lewa się nie domyka. Akcja serca prawidłowa. W tej chwili, zdaniem dr Chwastowskiej, nie ma sensu podawanie leków, bo nie ma innych objawów (zadyszka, kaszel, woda w płucach itp.), a leczenie ma być tu wyłącznie objawowe. Wchodzą ew. w grę leki na obniżenie ciśnienia, ale ponoć ich sens jest przez medycynę obecnie zakwestionowany (kiedyś zestaw podstawowy, teraz się od tego odchodzi), czyli słowem - nie podawać. Co kilka miesięcy kontrola - leki wejdą wraz z objawami. W sumie - niewyleczalna sprawa:shake:... i niestety typowa u starszych jamników.
Do sterylki (jak już się wątroba unormuje) - EKG.
Stan zapalny listwy doprowadzony do ładu - jest jeszcze lekki obrzęk, ale ustąpi już sam. Nic nie cieknie, jest ok. Uszyska też już w porządku.

Nie wyspała się dzisiaj rano sunia;) - odsypiała mi na kolanach w aucie - a to ogromna frajda tulić taką ciepłą, przysypiającą kluchę:loveu:


Ładnie wcina RC - schudła. Fotki - Paulina, dzięki:loveu:, są też z poprzedniego wyjazdu. Ja dzisiaj pstryknęłam kilka z telefonu (postaram się wstawić) i widać już różnicę.
Bardzo się cieszę, że stopniowo nabiera linii. Inaczej się rusza, łapki lepiej pracują.

Od PaulinyB:loveu: dostałam też rzeczy na bazarek dla Salci. Postaram się miarę możliwości wystawić. Ogromne dzięki.

I tak. Z Amorem fajnie się dogadują. Amor, kiedy wychodziłyśmy rano, zrobił spektakularny akt tęsknoty (Sali, nie odchodź, chcę do ciebie) i bardzo go rozumiem, bo... też jakoś teraz tęsknię za tą małą kluchą. Ma coś takiego w sobie... nie wiem.

Posted

Cieszę się że Sali ma przyjaciela i ze mimo tylu dolegliwości jest taką radosną suczką.Z mężem nazywamy ją Karolcia bo jest taka jak nasz Karol.Tylko on nie całkiem rasowy:evil_lol:wiec troszkę krótszy.Przepraszam za zaśmiecanie wątku Salci ale musiałam chłopaka pokazać;)




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...