Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po pierwsze - przepraszam, że mnie nie ma. Jestem w trakcie wariackiej przeprowadzki, internet tylko w pracy, czasem po prostu nie daję rady zaglądać.
Po drugie - rozumiem Jamora. Nie może znosić takiej sytuacji bez końca. Tak jak Wy, dla mnie najlepszą opcją jest 3. Widzę i wierzę, że razem się uda.
Po trzecie - jutro wieczorem jedziemy z Julią zabrać Golina do dermatologa i na badania hormonalne. Zapłacę za nie. I oby coś z nich wyszło, co pomoże temu nieszczęsnemu psu...

Mój telefon na wszelki wypadek: 501-508-632
Konto zaraz porozsyłam wszystkim, którzy prosili.

Bardzo dziękuję Ati!
I Lu_Gosiak!
I wszystkim, którzy tu przybyli.

Posted

wiem, że nie ma mowy o tym, aby podawać konto osoby prywatnej do publicznej wiadomości, chyba, że zbiera fundacja, dlatego zasugerowałam, że powinna być w zamian za to napisana księgowa lub księgowy w pierwszym poście co skraca drogę.
Deklaruję jednorazową wpłatę 40.00

Posted

Taki tekst miał w ostatnich allegrach, które mu wystawiałam.
Pewnie nie jest najlepszy, bo reakcji nie było wcale.

---
Kolin. Duży, piękny, słoneczny pies, któremu brakuje w życiu szczęścia.
Chociaż w zasadzie miał już nie żyć. Ktoś rozwiązał swój problem
przywiązując go drutem do drzewa, zostawił samego w lesie. Ale nie
umarł. Został znaleziony, odprowadzony do schroniska. Tam spędził 2
lata, w zbyt małym kojcu, bez żadnej możliwości wyjścia, często bez
jedzenia przez wiele dni, bez słomy w budzie w zimę. Chorował na katar
kennelowy, na zapalenie skóry, ale przeżył.

Aż w końcu los się do niego uśmiechnął. Mimo, że nie jest mały, ani nie
jest najmłodszy, dostał swoją szansę - wolontariusze zabrali go ze
schroniska do hotelu dla psów. Kiedy pierwszy raz od lat mógł swobodnie
pobiegać - nie mógł przestać. Być może to był pierwszy raz w jego życiu?
Kolin, w hoteliku dla psów, doszedł do siebie. Przestał wyglądać jak
kościotrup, dzięki kąpielom i zmianie diety poprawia się jego skóra.
Jest gotowy, żeby spotkać swoje największe szczęście - własny dom.
Pierwszy, w którym nie będzie traktowany jak przedmiot, w którym
znajdzie miłość i opiekę.

Kolin ma około 5 lat. Jest duży i energiczny. Został wykastrowany. Najlepszy byłby dla niego dom z ogrodem, może mieszkać w budzie. Na smyczy ciągnie, ale jest to kwestia do oduczenia. Dogaduje się z sukami. Może mieszkać z większymi dziećmi. Powinien jeść karmę antyalergiczną.

Kolin bardzo wierzy, że do niego też może uśmiechnąć się szczęście... Podaruj dom temu niezwykłemu psu.


W tym momencie przebywa w hotelu dla psów Jamor w Warce, pod okiem profesjonalnego psiego szkoleniowca: www.jamor.pl

Jeśli zdecydujesz się go przygarnąć, dostaniesz darmowe szkolenie.

Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed i poadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Jeśli chcesz zobaczyć Kolina na żywo lub zadać jakieś pytanie, skontaktuj się z wolontariuszką:
Tel.: 501-508-632
Mail: [email protected]

Posted

obraczus, od razu prosze- powiedz jej ze chodzi nam o wiecej ogloszen na portalach i zaplace jej 30 ,-

wazne info o pisie do ogloszen: zgodnosc z innymi psami...... chodzenie na smyczy......stosunek do dzieci.......
dom, mieszkanie -na kanapie, dom-czy moze byc buda i kojec z wybiegiem na ogrodzony ogrod................

Posted

Uzupełniłam kilka rzeczy w ogłoszeniu na poprzedniej stronie (że kastrowany, że ogród itd). I tak, trzeba jeszcze napisać jaka jest sytuacja.
No i może jaśniej o tym, że nie jest poprawnie zdiagnozowany póki co.

Posted

pietrucha204 napisał(a):
dobra tylko do tekstu dopiszę jeszcze o aktualnej sytuacji. dzięki Gos


super Pietrzucha - dzięki, ja wybiorę jakieś zdjęcia od jamora i z wątku i wyślę do lilk_a - poproszę ją o możliwie jak najszybsze zrobienie bazarku. kasa (mam nadzieję, że DUŻO) będzie wpływała na konto fundacji jak pies z kotem, jestem z nimi w kontakcie ( tylko trzeba pamietać, że aby "odzyskać" potem kasę z ich konta trzeba na ta kwote mieć faktury na Fundację), zaraz poproszę o dane do faktury.
jutro z Gos jedziemy do Radomia do dermatologa ( Gos płaci za wizytę, ja jadę swoim samochodem-na mój koszt) więc będzie dobrze, musi się udać. uszy do góry Golinku :)

Posted

Ati napisał(a):
Pietruszka podeslesz, bo ja moge dopiero wieczorem jak wroce z pracy i ogarne cale stado w domu


Martyny i tak nie ma jeszcze na necie, ale gdy bede miala gotowe dane na mailu wszystko pojdzie szybciej i łatwiej.

ogłoszenia to bardzo wazna sprawa.

Acha wyslalam z Kundelkowej obiecana stówke.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...