Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amarek podobno kochany i uwielbia mizianie.

Za to jest problem z Aresem, bokserem....

Jest strasznie zazdrosny, nie dopuszcza do Astaroth innych psów, a bosk przeskakuje i rozgryza...

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kasiu dziekujemy!!!

reniu jak dla mnie amarek wyglada jak wiekszy piki;))))i tez byl taki zestrachany biedul jak przyjechal;)

wciaz prosimy o wsparcie dla amarka!kazda deklaracja sie przyda bardzo!

Posted

Wystarczy kilka dni nie zaglądać i tyle zmian...
Wysłałam 50zł dla Amara (na dawne konto DJa)

Zróbcie w pierwszym poście zetawienie deklaracji... o ile jest co zapisywać:cool3:

Posted

Mamy niestety koszmarną wiadomośc...:-(


Amarek nie żyje....


Nie wiemy, co się stało...

Przypuszczamy, że wystąpiły jakies komplikacje po zabiegu kastracji, może miał bardzo słabe serduszko...

Astaroth mówiła, że czuł się dobrze cały dzień, jadł, spacerował...

Kiedy wieczorem przyszła do Niego leżał na boku...już nie żył...:-(


Tak nam strasznie przykro.
Nie tak miało być.
Ten piękny, kochany psiak dopiero zaczął lepsze życie...:-(

Dziękujemy Astaroth, że przy Niej miał szansę na te kilka dni miłości, głaskania i przytulania...


Dla Ciebie Amarku Aniołeczku

Posted

Astaroth próbowała Go reanimować, patrzyła do pyszczka czy niczym się nie zadławił - ale nic na to nie wskazuje.

Mówiła, że była taki cudowny.
Również Nikus, który wiózł psiaki był zachwycony Amarem

Strasznie to niesprawiedliwe...

Posted

Zuziu - wielkie dzięki
Oczywiście mogę odesłać pieniążki, jakbyś chciała przeznaczyć je na inną bidę, która wybierzesz
Ewentualnie może miałabyś ochotę wesprzeć Aresa - boksera, który pojechał do hoteiku razem z Amarkiem?:oops:

Posted

Jestem w szoku,nasz Amarek nie żyje??? Kurcze,co się stalo???
Śpij spokojnie piesku...moja Funia Cię przywita za Tęczowym Mostem.
Biegajcie szczęśliwi...,nie wiem co powiedzieć tak mi przykro i tak strasznie smutno...

Posted

Proza życia :-(:-(:-( Psiak był juz tak blisko prawdziwego nowego życia u boku ludzi, którzy daliby mu miłość i poczucie bezpieczeństwa. Ale tak się nie stało :-(:-(

Marysia55 na innym dzis wątku napisała i cytuję:

Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie, choć może i z Bożej woli.

Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze .

Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo.

Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko
i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . .

A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę : on w r ó c i . Choć może w innym futerku .


[Franciszek Klimek]
[SIZE=4]
Amarek wróci zobaczycie

Posted

[quote name='fizia']





Nieeeeee...on miał być przyjacielem Stivika...nie:shake::shake::shake:...
co się stało?...to takie niesprawiedliwe i nieuczciwe...psiaczku,to takie niesprawiedliwe!!!:-(:-(:-(

Cudny...uśmiechasz się z obłoków...to nie tak...nie tak...:-((*)(*)(*)

Posted

Piękny ten wiersz...

Nie wiemy co się stało...
Najprawdopodobniej organizm nie wytrzymał narkozy, moze stresu..
Nie wiem

Gdybyśmy wiedziały...może trzeba było nie robić tej kastracji...ale chciałyśmy tym sposobem ułatwić Mu znalezienie Domu...

Okropne to wszystko...:-(

Posted

Energy napisał(a):
No to i tak przez kastrację, jakby nie patrzeć:shake:


To sa takie tylko nasze podejrzenia...

W zasadzie nie jest wykluczone to, że był chory, tylko nie zdiagnozowany i może miał własnie przed sobą tylko chwilkę życia- przynajmniej przeżył te ostatnie chwile przytulany i głaskany

Nigdy nic takiego się nie wydarzło...
Ares, który z Amarkiem pojechał, był kastrowany w ten sam dzień i czuje się świetnie..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...