hop! Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 To widocznie Kapsel przeszedł u mnie cudowną przemianę. ;-) Był zawsze bardzo łagodny i miły. U pani Małgosi też taki jest. Quote
asiaf1 Posted July 24, 2014 Author Posted July 24, 2014 [FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Calibri]Niestety nie był to jego jednorazowy wybryk. Czasami nie wiadomo dlaczego, podbiegał i kogoś gryzł.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Calibri]Paradoksalnie właśnie pogryzienie (dziabnięcie w łydkę) nauczyciela j. angielskiego dzieci właścicielki hotelu odmieniło jego los. Miarka się przebrał i kazała go zabierać.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Calibri]Kapsel całe życie był wolnym psem, najpierw żył w stadzie na przy wałach wiślanych, gdzie przez prawie 2 lata go dokarmiałam, potem zabrałam go do hotelu w którym tez latał wolno. [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Calibri]W głowie mi się nie mieściło, że ten pies odnajdzie się w warunkach domowych. A on się odnalazł i to nawet bardzo. Sama Hop była zdziwiona, że pies podwórkowy może taki być.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Calibri]Cieszę się, że mu się tak udało bo był jednym z psów, które latami czekały na swój dom. [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Calibri]Kocha się wszystkie psy ale niektóre bardziej i on do nich należy[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Wingdings][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [quote name='mimiś']powiodło się gryzoniowi...teraz moge juz opisać tę historię :) - było mi żal tego psiaka i przez jakis czas dokładałam sie do jego hoteliku[marnym co prawda groszem.. ] Wiedziałam mniej więcej gdzie jest ów hotel,że przy stadninie.-ja mieszkam daleko po drugiej stronie Warszawy..Akurat mój starszy syn zanieszkał w Białołęce i pewnego dnia podczas treningu rowerowego na Wale ugryzł go pies. Pies był w towarzystwie jeźdżców ze stadniny. Zaczęłam szukać telefonicznie -chodziło mi głównie o potwierdzenie,ze zwierzak szczepiony i zdrowy-bo mój syn to zlekceważył .Znalazłam stadninę,potwierdzenie,ze incydent miał miejsce i zapewnienie,ze pies zdrowy,no i że to bezdomniak hotelowany...po opisie psa coś mnie"tknęło" jak mówią starsze panie;) i zapytałam czy pies ma na imię Kapsel - i co sie okazało? -TO TA WREDOTA użarła mojego pierworodnego! -ale nie mamy żalu,Kapselku, broniłeś swoich przed brzęczącym stworem nadciągającym z dziką prędkością . No i mam nadzieję,ze był to jednorazowy wyczyn. Cieszę się z takiego hapiendu :)-ale historyjka dla wielbicieli dziwnych zbiegów okoliczności ,przyznacie -ciekawa:) Quote
hop! Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 (edited) Spodziewałam się trudnego, kochającego wolność psa, a Kapsel w warunkach domowych zachowywał się super. Zero tendencji do ucieczek, zero agresji. Problemem były spacery poza posesję. Długo nie mógł się przełamać, aż w końcu się odblokował i można z nim było pójść na spacer po obcym terenie. U p.Małgosi Kapselek otworzył się jeszcze bardziej i stał się towarzyskim, lubiącym wycieczki i podróże psiakiem. Przekonał się też do jazdy samochodem (na początku bał się do niego wsiadać i stresował się podczas jazdy). Kapsel to jeden z moich ulubieńców. Cieszę się, że ma fajny DS i że wiem, co u niego słychać. :-) Edited July 25, 2014 by hop! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.