Kofi the Charming Beauty Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Naprawdę to byli TACY ludzie???!!! Masakra takim czymsiom powinno się zabierać każde żywe zwierzę!!!:angryy::mad: Wróćcie wróćcie:):):) na trykające się koziołki może niekoniecznie bo az taka rewelacja nie jest ale już w okolicach imienin Marcina jak najbardziej! Oczywiście, że piękniejsza:eviltong: jakiś tam aparat miałby jej urodę uwiecznić, phi. Kłaczki jej wychodzą hoho, muszę dokupić szczotkę;) Jutro wrzucę kilka zdjęć i zobaczycie co zrobiła. Wiem, że drobiazg, ale ja się wzruszyłam:loveu::loveu::loveu: Wielkopolaneczka nasza jest nieziemska - taka delikatna i słodka. Łapki po spacerku spokojnie daje sobie wytrzeć i przyzwyczaja się powoli do naszych rytuałów:))) To ignorowanie naprawdę działa - Kofi jest o wiele spokojniejsza nie tylko jak wychodzimy, zamykamy się w drugim pokoju, itd., ale i generalnie, no i my też jesteśmy spokojniejsi przez to:multi: Czuję, że się powoli zgrywamy wszyscy. Dzisiaj były przepychanki gryzianki (z moją ręką) i gonienie piłeczki. Ona jest skoczna jak kot!!! Staramy się też troszkę ją utuczyć bo jst naprawdę szczuplutka - jak mówiłas, wszystkie żebra można policzyć! I ta biedna chudziutka miedniczka... Apetyt po spacerach ma jak 150 więc może nabierze trochę ciałka:) Aaaa i jeszcze jedno!!! Po kilkudniowej obserwacji już możemy stwierdzić z całą pewnością, że Kofi ma dobroczynny wpływ także na naszego Franeczka (kanarek!!!). Poważnie!!! Chyba jest mu lepiej, że ktoś jeszcze w domu oprócz niego jest:) Dłuzej nie śpi i jest o wiele bardziej żywotny niż wcześniej! Kofi się przyzwyczaja do jego lotów a nawet zaczepek bo ten bystrzak robi specjalnie (jestem przekonana - wcześniej takich nie robił:P) rundki w powietrzu nad głowami! Wodzi wprawdzie za nim wzrokiem ale pilnuję wszystkiego:) Idziemy jakoś na dniach do pana weterynarza na zastrzyk:( Za długo ta cieczka jednak. Potem, jak się organizm uspokoi, będziemy operować Malutką. Boję się, ale skoro Denis polecał weta to chyba jest dobry co? Pozdrowczyska z Pyrlandii;) Quote
Charly Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 mru napisał(a): bałam się, że pojedziemy a Magdzie się Kofi nie spodoba (a ona od razu powiedziała, że Kofi jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach!!!) albo, że nie spodoba im się, jak ona zaszczeka albo jak pociągnie na smyczy... ale nie :D :placz: właśnie. sama prawda. bo nieładny jednak ten pies. bo szczeka (albo własnie nie szczeka), bo dziwnie pachine, ciągnie lub nie chce jeść. on nie chce jesc, nie szczeka i jest smutny, to ja rozwiąże problem i oddam go Wam z powrotem:p Quote
mru Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Charly, jak poszliśmy na wizyte przedadopcyjną (+ prezentację Kofi) do jednej pani, ktora wzięła w końcu psiaka od malagos (;)) to pani widząc nas w drzwiach i spoglądając na Kofi powiedziała -TO TO? więc wiecie... :razz: (teraz tak myslę, że to ja powinnam była na nią tak powiedzieć hihi) cieszymy się, że Kofi grzecznma i Franka nie zjadła :D bo ona wszelkie koty i jeże to ganiać chce ;) tak, zauważylam też, że zaczęły jej wychodzić jeszcze kilka tygodni temu tak nie miała - teraz chyba w ogóle zrobiły się gęstsze i ładniejsze więc pewnie dlatego (może stare upierzenie wychodzi:roll:) ciekawa jestem co Kofi zrobiła ;):cool1: tak, TACY ludzie i gorsi nawet :( ale już mi się pisać nie chce :( bardzo dobrze, że do weta idziecie to zdecydowanie za długo. pierwszy raz widziałam u niej krew z miesiąc temu chyba :/ nie znaczyła wtedy tak bardzo, jak ostatnio, ale coś tam było... a potem zaczęła więcej i więcej :roll: myślę, że ten wet od Denisa jest wart zaufania :) Weronia, a propos koszulki posterylkowej, mówiła coś o wecie z wichrowego wzgórza :eviltong: (Weronia się zamieniła w Emily Jane Brontë chyba hihihi) - ja bym się bała tam iść :eviltong:;) Quote
mru Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 przepraszam, że robię OT, ale muszę.... http://www.dogomania.pl/forum/f28/makabra-zwierzat-pisdz-frp-likwiduja-pseudohodowle-mordownie-z-piekla-rodem-148404/ Quote
Charly Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 [quote name='mru']Charly, jak poszliśmy na wizyte przedadopcyjną (+ prezentację Kofi) do jednej pani, ktora wzięła w końcu psiaka od malagos (;)) to pani widząc nas w drzwiach i spoglądając na Kofi powiedziała -TO TO? więc wiecie... :razz: (teraz tak myslę, że to ja powinnam była na nią tak powiedzieć hihi) :roflt::errrr::errrr: Quote
mru Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 tak, powinnam była zapytać - to to? - odwrócić się na pięcie i sobie pójść! Quote
mru Posted October 11, 2009 Author Posted October 11, 2009 jak Kofitek? :) czy już poznała Maję? :cool3: Quote
Kofi the Charming Beauty Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Wróciliśmy z niesamowicie zajętego weekendu, będą za chwilę zdjęcia:))) A najkochańsze TOTO (pamiętacie pieska Dorotki z Czarodzieja z krainy Oz;)) właśnie drzemie. Wróciłyśmy ze spacerku, pobiegała, skakała jak szalona i jedną dziurę rozkopała:) Byłyśmy samiuśkie na łące więc puściłam ją bez smyczy. Smakołyki w jednej ręce, co chwila przywoływana (na imię Kofi nawet cichutko tak biegnie, że ledwo nóg nie połamie:cool3:) i chwalona z użyciem tych smakołyków. Bananek na buziaczku od ucha do ucha! Razem biegamy i goni mnie, i skaczemy i wąchamy:lol::lol::lol: Z Mają najpierw szaleńczo na siebie ujadały (pies na smyczy odważniejszym się staje:cool3:) a gdy wpuścilimy panienki na działkę i musiały same się dogadać, obwąchały się i zaczęły biegać jak szalone! W domu to samo aż Kofi się zmęczyła, chciała podrzemać, odpocząć a niezmordowana Maja (wytrenowana 8-letnia foksterierka; te foksy to jednak niezmordowane:roll:) nadal ją zaczepiała. I Kofinka nasza pokazywała, że termin asertywność jest jej nieobcy i najpierw pokazywała te swoje double fangs:diabloti: a potem nawet ruszała. Maja cała happy bo wreszcie ma psiego towarzysza:) AA zapomniałam o piątku! Kofi była u weterynarza (tak, tego z powieści Bronte;) i dostała zastrzyk stop na cieczkę. Buedulinkę tak potem chyba szczypało, że biegała i piskała i tak płakała:((( Nawet skamołyczek od weterynarza nie pomógł; może jest dosyć wrażliwa... Jesteśmy też umówione już na kastrację na 6 listopada bodajże. Pan weterynarz stwierdził, że lepiej poczekać troszkę aż się wszystko ładnie obkurczy i dopiero wtedy operować. Wolę więc zaczekać, mam nadzieję, że tak może być:) Czekajta na zdjęcia:) Quote
Kofi the Charming Beauty Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Uwierzcie mi na słowo: Kofi wyżej, Maja niżej. Ustwaienie trybu aparatu na taki dla dzieci i zwierząt nie zadziałał. Za szybkie:evil_lol: Na schodach. Jestem wysoka!!!:multi: Zaczepiamy się:roll: Dwie królewny jaśnie smugi:cool3::cool3::cool3: Wampirzaczek na kanapie:loveu::loveu::loveu: Smyru smyru:lol: Taka właśnie jestem piękna... A dzisiaj nawet gruszeczkę jadłam! I melonika dostałam w gościach ach owocowa panienka jestem!!! Najśliczniejszy nosek na świecie:loveu: Quote
sonikowa Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ależ się Kofi domek trafił :-) Najlepszy na świecie. Zawsze sentymentalnie się wzruszam takimi historiami wiejskich kundli, które trafiają na salony i zamiast kopniaków i resztek dostają głaski i melony :-) Dodam, że mój Soniczek to winogrono bardzo, bardzo lubi ;-) Quote
mru Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 zdjęcia super :D widzę, że z Mają ok. Fajnie, że będzie miała z nią kontakt i że Maja to fox ;) bo Kofi uwielbia psy i się bawić z nimi i jest też niezmordowana i ktoś ją w końcu może zmęczy :eviltong: z moim "jagiem" to też były szaleństwa straszne! ale on chory, szybko się męczy i Kofi była niepocieszona :eviltong: a nie macie linki na spacery? ja bym jeszcze uważała z puszczaniem jej luzem :oops::roll: widzę, że ma nową obróżkę ;) adresówkę przyczepiliście? (aaa staję się swoją mamą hihi) ja wiem, że ona reaguje na imię i super, że z nią to ćwiczysz :D ale wiesz, na lince by też było fajnie ;) przynajmniej przez jakiś czas linke można zrobić nawet samemu z takiej liny ze sklepu typu Obi i karabińczyka :) czytalam i słyszałam, że pies wie, gdzie mieszka po 2-4 tygodniach dopiero a czy Kofitek siada już ładnie? ja ją trochę uczyłam i wydawało się, że łapie :cool3: double fangs :lol::lol::lol: hihihi wet mówił, że wypadną, ale nie zanosi się chyba? ojej, czyli kastracja umówiona, dobrze :) yesh! oczywiście, że może być! trzeba poczekać, bo teraz pewnie wszystko rozlazłe ;) i na tych Wuthering Heights będziecie ją ciachać? ;););) Quote
Kofi the Charming Beauty Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Z winogronkiem musimy spróbowac jak nam pójdzie:) Na smycz spacerową właśnie czekamy. Ten kretyński sklep nie przesłał całego zamówienia:angryy: Już ich straszę rzecznikiem a baba nadal się wykłóca więc szlag mnie trafia. Już dzisiaj była non stoper na smyczce i rzeczywiście poczekam na tą długaśną:oops: Siada!!! Pięknie, czasem tylko z niecierpliwości dupka idzie w górę od razu po wykonaniu polecenia;) Daj łapkę powolutku - czasem da a czasem nie;) No właśnie nie zanosi się na to, że wypadną te ząbiczki:p zapytam jak będziemy w listopadzie co wet o tym sądzi. W końcu pod narkozą nasze skoczko będzie:) Trochę szkoda bo jej to w niczym nie przeszkadza ale zastanawia mnie jej ekhm zapaszek z pyszczka. Jak czasem zazionie, można wpaść pod stół! Ale dzisiaj będziemy kwita, najadłam się cebuli:eviltong: Tak, właśnie tam:) Pan siostra Bronte jest naprawdę miły i widać, że ma podejście. Narkoza ma być dożylna. To piątek więc w weekend będziemy mieć czas, żeby ją pilnować;) Pozdrawiamy! Quote
mru Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 a no tak :razz: te internetowe sklepy... to już lepiej działają bazarki dogo :cool3: i cel szczytny! zobaczcie sobie: Bazarek - Dogomania Forum fajnie, że siada :D ona właśnie siadała a potem się wierciła i kręciła :eviltong: hihi jej w ogóle w miejscu ciężko ustać ;) no, zapach z pyska powala :razz: my jej myliśmy kilka razy zęby, no ale ze 2 dosłownie (bo zaczynac trzeba bardzo ostrożnie, delikatnie itd., żeby psa nie zrazić) Quote
Kofi the Charming Beauty Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Maluszek właśnie śpi:) Dzisiaj w Poznaniu ładna pogoda więc byłyśmy trochę dalej, ale grunt jeszcze dość mokry i był slalomik:) Obserwując zachowanie Kofi powoli dowiadujemy się, co wcześniej robiła i stąd mamy kilka obserwacji: dużo była głodna:-( , sama polowała (!) i jadła cokolwiek zjadliwego znalazła. Podczas spacerów musimy mocno na nią uważać bo ten łakomczuszek jest łasy na jedzenie nawet jeśli jest najedzony! A jak dostaje miskę to tak łapczywie je, że aż mi się przykro robi. Raz nawet ze stołu sałatkę z majonezem zjadła jak nas nie było w pokoju a trzeba dodać, że 15 min wcześniej była obiadokolacja! Generalnie to tak wsuwa jakbyśmy w jednej chwili mieli jej miskę zabrać:shake: Na spacerach szczególnie zainteresowaa jest dołami, norami, itp. - węszy a jak coś się poorusze, skacze jak kot i usiłuje złapać! I chyba kiedyś dostała w skórę od jakiegoś starszego faceta - takich właśnie czasem się boi. Szczeka a czasem nawet tak się boi, że gdyby nie smycz, już dawno by jej nie było:( Mam nadzieję, że przy nas te lęki powoli ale znikną. Koleżanka miała kiedyś pieska który był strasznie bity. I ledwo człowiek podniósł rękę po coś, wykonał gwałtowniejszy ruch, pies kulił się i korzył. Po kilku latach dobrego traktowania to nie ten pies! Szczeka jak ktoś się zbliża do furtki, nie boi się ani odrobinę! I cieszy na znajomych:) A z rzeczy pozytywnych to Kofi jest teraz studentką:cool3: Wprawdzie łapki podawać za bardzo nie chce ale już wie, co znaczy zostań po siadzie lub waruj:) Bo waruj powolutku też się uczymy:) Idzie opornie bo nasza wygodnisia nie lubi na podłodze twardej się kłaść za bardzo ale zaczęłam od treningu na kanapie i powoli się przenosimy w dół:) Musimy kupić rolety bo rozbójniczka uwaga o drugiej w nocy (kolejny raz!), już wypoczęta kilkugodzinnym snem, zobaczyła kogoś/coś za oknem i zaczęła szczekać!!! Cierpimy my i sąsiedzi; mam nadzieję, że rolety rozwiążą sprawę, już dawno mieliśmy takowe kupić ale zawsze było coś ważniejszego;) Pozdrawiamy! Quote
mru Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 no w końcu znalazłam sposób, jak wejść na wątek Kofitkaaaa :cool1::cool1::cool1: [quote name='Kofi the Charming Beauty'] dużo była głodna:-( , sama polowała (!) i jadła cokolwiek zjadliwego znalazła. Podczas spacerów musimy mocno na nią uważać bo ten łakomczuszek jest łasy na jedzenie nawet jeśli jest najedzony! [/QUOTE] nooo to już wiemy, co jadła, jak im się "zgubiła"... :/ [quote name='Kofi the Charming Beauty']Na spacerach szczególnie zainteresowaa jest dołami, norami, itp. - węszy a jak coś się poorusze, skacze jak kot i usiłuje złapać! [/QUOTE] ooo to jakieś nowe zamiłowanie chyba :lol: [quote name='Kofi the Charming Beauty'] I chyba kiedyś dostała w skórę od jakiegoś starszego faceta - takich właśnie czasem się boi. Szczeka a czasem nawet tak się boi, że gdyby nie smycz, już dawno by jej nie było:( Mam nadzieję, że przy nas te lęki powoli ale znikną. [/QUOTE] myślę, że "z kopa" mogła dostać... :angryy: od tak od niechcenia, bo co mi tu się kundel kręci jak nauki Kofitka? :D jak sprawa z roletą? :) Quote
mru Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 dostałam wiadomość od Magdy (Kofi's :loveu: owner) :D Magdo moja kochana (Kofi love providerze;) mam bardzo nieprzyjemna sytuację w pracy i proporcjonalnie tyleż czasu. Obiecuje napisac jak znajde trochę czasu który nie przeznacze na sen/spacer z królewną. Wszystko ok, jest coraz lepiej:))))) :multi: Quote
mru Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 wczoraj Kofitek miał sterylkę :-( biedactwo! najpierw dostałam MMSa takiego: Mru, jedziemy na operację królewny. Tak się boję ;( trzymcie kciuki i łapki! Koszulka gotowa. Odbierzemy Kofi autem za 2 godziny gdzieś. Biedulka na głodniaka jedzie. Pozdrawiamy wszystkich! a wieczorem: Już po. Ma szybki metabolizm, więc musieli dodać usypiacza. Ma chipa i wyrwane kły (te podwójne! dop. mru) a z niemlecznych usunięty osad. Płaczliwa nasza biedulinka i jej niedobrze. Grzejemy ją przy kaloryferze. Spanko ma piękne nowe wygodne jak kanapa. Uszka żywe, oczkami i główką wodzi za nami, ale widać, że ją boli mimo przeciwbólowego. Czuję się jak ostatnia świnia, ale trzeba było. Dziękuję za kibicowanie! :placz: trzymajcie kciuki za maluszka, myślcie o niej ciepło! Quote
mru Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 wszystkich wywiało z moich wątków :eviltong: nic to, ja też nie mam czasu chodzić po obcych watkach ostatnio :roll: dostałąm jeszcze jedno zdjątko KOfitki w koszulce :) wstawię z domu! Quote
Kofi the Charming Beauty Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Po pierwsze to szacun za wejście na stronę dogo - próbowałam bezskutecznie przez tydzień poprzedzający sajgon w mojej pracy alem nie za bardzo zdolna najwyraźniej;) Maleńka juz po operacji!!! :multi: Bardzo się baliśmy a teraz jeszcze bardziej się cieszymy bo Kofi zdrowieje w oczach:DDD Dzisiaj miała pierwszy taki dłuższy spacerek i najwyraźniej czuje się bardzo dobrze bo podbiegała ile mogła, truchtała a jak przechodziła przez wycieraczkę przed sklepem, taką dużą, w którą psie łapki wpadają, to co zrobiła?? Skok pumy! :loveu: I potem dalej truchtała czyli nic ją w brzuszku nie boli:) Tak, jak pracowita Mru napisała, pan z the Wurthering Heights zoperował Maleńką, wyrwał nadliczbowe ząbki (mleczne), usunął z reszty kamień i oczipował. W poniedziałek albo wtorek idziemy na zdjęcie szwów (oj oj już widzę jak się będzie wyrywać i płakać - nasza Kofi jest bardzo płaczliwa-słowa weterynarza więc mam poparcie w tym statement;) i weźmiemy też tabletkę na ponowne odrobaczenie. Podam ją za jakiś tydzień dopiero żeby Kofi już na maksa wydobrzała ale żebym nie musiała znowu jechać - cała wyprawa:eviltong: I jakoś tak wtedy też pójdziemy zarejestrowac Kofi. Jakby tfu tfu tfu nam zginęła podobno ierwsze co sprawdzają to właśnie czipa a jak już będziemy w bazie to będzie dobrze:) Kofi z dziką radością i co najmniej popiątną gorliwością wącha wszystko; głodna jest wrażeń po skąpych spacerkach z czasów rekonwalescencji:cool3:Grzecznie czeka za to nadal (czyżby leniuszek?;))) aż ją weźmiemy na ręce bo wnosimy i znosimy ją ze schodów - trzecie piętro to nie pikuś dla takiego biednego brzuszka. Aaaaaaaaaa zapomniałam! A co widać po ogoleniu włosków na brzuchu????? PĘPUSZEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przesłodki maleńki ledwo widoczny ale jest:loveu::loveu::loveu: Rolety pomogły:) Nie jest idealnie bo nasza przekupa głowę wciska pod roletę jak już koniecznie chce zobaczyć co się dzieje, ale co tam:) I jeszcze jeden brzydki szczegół z przeszłości odkryty: ona nie znosi wprost pijanych; nie tylko meneli (chociaż tych to zwłaszcza - tak jak napisałam wcześniej), ale i młodych, studentów, jak tylko wyczuje alkohol, szczeka i aż się wyrywa:evil_lol: Pasuje do Twojego Mru wyjaśnienia. A na tym zdjęciiu co Maleńka lezy na swoim leżanku przykryta to taka jeszcze biedulka była! Widać zresztą po oczkach. Ale i tak słodko wygląda. tak rozczulająco dla mnie;-) I zabaweczki ma obok siebie i tak grzecznie leżała bo wiedziała co dla niej dobre:) A teraz uwaga uwaga Kofi jest modna panienka!!! Uwaga Panie i Panowie z 2 i 4 łapkami bo Kofi ma body w najmodniejszym fioletowo-granatowym kolorze z suwakiem na pleckach!!! I dziurką na ogon ma się rozumieć:iloveyou: Jak znajdę kabelek będą zdjęcia z komórki:) A tak BTW to szukając coś pracowego w necie zawiało mnie na pewną stronę IamsCruelty.com i mnie zmroziło. Bojkotujmy IAMS!!!:pissed::pissed::pissed: Quote
mru Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 jeeee :multi: [quote name='Kofi the Charming Beauty'] Maleńka juz po operacji!!! :multi: Bardzo się baliśmy a teraz jeszcze bardziej się cieszymy bo Kofi zdrowieje w oczach:D o jak dobrze :p [quote name='Kofi the Charming Beauty'] Aaaaaaaaaa zapomniałam! A co widać po ogoleniu włosków na brzuchu????? PĘPUSZEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przesłodki maleńki ledwo widoczny ale jest:loveu::loveu::loveu: hihihi :evil_lol: [quote name='Kofi the Charming Beauty'] Rolety pomogły:) Nie jest idealnie bo nasza przekupa głowę wciska pod roletę jak już koniecznie chce zobaczyć co się dzieje, ale co tam:) no ale cwana! patrzcie ją! :mad: [quote name='Kofi the Charming Beauty']I jeszcze jeden brzydki szczegół z przeszłości odkryty: ona nie znosi wprost pijanych; nie tylko meneli (chociaż tych to zwłaszcza - tak jak napisałam wcześniej), ale i młodych, studentów, jak tylko wyczuje alkohol, szczeka i aż się wyrywa:evil_lol: Pasuje do Twojego Mru wyjaśnienia. no niestety mnie to nie dziwi :shake: [quote name='Kofi the Charming Beauty']A teraz uwaga uwaga Kofi jest modna panienka!!! Uwaga Panie i Panowie z 2 i 4 łapkami bo Kofi ma body w najmodniejszym fioletowo-granatowym kolorze z suwakiem na pleckach!!! I dziurką na ogon ma się rozumieć:iloveyou: ahahahaha koniecznie foty wrzuć :evil_lol: pośmiejemy się :diabloti: Kofi w body haha :D to musi być hicior! my kupiliśmy Gackowi golf :evil_lol: a on pewnie miał nadzieję na cardigan ;) hihi [quote name='Kofi the Charming Beauty'] A tak BTW to szukając coś pracowego w necie zawiało mnie na pewną stronę IamsCruelty.com i mnie zmroziło. Bojkotujmy IAMS!!!:pissed::pissed::pissed: bojkotujemy oczywiście :roll: tylko jak sobię pomyślę o samej produkcji karmy dla zwierząt to naprawdę lęk mnie ogarnia... :( ostatanio o tym czytałam trochę. Quote
mru Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 mam jeszcze taką Kofi pooperacyjną :) proszę! ciekawe, jak ona teraz się czuje :) Quote
mru Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 mam sporo wieści o Kofi! :p jak fajnie, że Magda o nas pamięta! Wszystko jak najbardziej w porządku:) Tak, jak obiecałam, przesyłam kilka zdjęc Kofi w megaeleganckim i modnym body - noszonym w okresie rekonwalescencji po sterylizacji;) Jest też moja prywatna kolekcja Kofiowych pozycji sennych:D I zdjęcie jak Kofi je śliweczkę;) pozycje senne: :cool3: Quote
mru Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 a tu chyba Kofi je śliweczkę :eviltong: Na zdjeciu pod stołem ma też piękne spodenki na szelkach z pieskiem na piersi;) Teraz mały nagusek już biega w stroju Ewy- nie ma potrzeby jej stroić, aczkolwiek... na gwiazdkę mam już gotową małą czapeczkę Mikołaja na gumkach:DDD :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na innych zdjeciach są też foty ze spaceru wokół stawku na kampusie UAM. Gdy jest ładna pogoda, naprawdę mamy gdzie z nią chodzić, bo w deszcze to się do lasu nie pcham-błocko aż strach. Quote
mru Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 hihihi :evil_lol: Dużo spacerujemu już bez smyczy. Kofi jest w miarę grzeczna, pilnuje się nas, przybiega ładnie:) I już jesteśmy pewni - zdecydowanie poluje:))) szczególnie lubi chaszcze dzikie, trawy, itp.-węszy i wkłada nos w każdą mysią dziurę. Jak coś czuje, nawet kopie!!! Generalnie jest coraz lepiej - i ona jest o wiele spokojniejsza i już tak łapczywie nie je, i my się cieszymy, że na dobre się zadomowiła i do nas przyzwyczaiła. Trochę boję się Sylwestra i przyległości, bo nie wiem jak zareaguje na huki. Jakby co nie będziemy jej wtedy spuszczać ze smyczy. Dokupiłam drugą smycz - taką regulowaną 2-metrową na dłuższe spacery:) I, jako, że minęły już 3 miesiące, dostała (pomimo ogromnego sprzeciwu;) tabletki na odrobaczenie. Mam nadzieję, że na zdjęciach widac, że nasz Smaluszek przytył:DDD już są piękne boczki do chwycenia:P Bejbe czasem też bawi się z sąsiadami-pieskami, lubię jak jest taka okazja bo zamiast godzinnego spaceru starczy półgodzinna wariacja biegacja gryzacja;) W sumie wychodza nam właśnie 3 spacery dziennie - rannik, mój popołudnik dłuuugi i wieczornik. Ponad 1,5 h spaceru dziennie czasem jej starcza a czasem nie, wtedy broi w domu:) Zgryzła szczotke, szufelke, wytrzewiła swojego hipopotamka i dokończyła dzieło szczurów, jeśli chodzi o kanape - z tyłu jest takie dziwne pokrycie i je sobie upodobała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.