Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no to tyle powiem,ze to bzdury tez psy sa gotowe w ogien skoczyc- i chyba takim pogladami to burzę wywolasz. To wedlug twoje babci trzeba pousypiac te wszytskie psy ze schroniska- bo....co innego jesli kazdy by tak myslal to juz by byla katastrofa. jej potrzeba by byla wizyta w schrosniku by zobaczyla - jak niektore wrecz blagają o dom, jak im poświęcisz chwile uwagi to patrzą się ufnie z nadzieją, jak niektore lapki za krat podają,jak liżać cię po rękach. A niektore stracily nadzieję i pochowaly się przed wszytskimi a po 5min spaceru odzyskują radość zycia.

  • Replies 210
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GoskaGoska napisał(a):
no to tyle powiem,ze to bzdury tez psy sa gotowe w ogien skoczyc- i chyba takim pogladami to burzę wywolasz. To wedlug twoje babci trzeba pousypiac te wszytskie psy ze schroniska- bo....co innego jesli kazdy by tak myslal to juz by byla katastrofa. jej potrzeba by byla wizyta w schrosniku by zobaczyla - jak niektore wrecz blagają o dom, jak im poświęcisz chwile uwagi to patrzą się ufnie z nadzieją, jak niektore lapki za krat podają,jak liżać cię po rękach. A niektore stracily nadzieję i pochowaly się przed wszytskimi a po 5min spaceru odzyskują radość zycia.


Ok, przesadziłam z tym wskoczeniem w ogień, nie wiem jakie jest zdanie babki w sprawie usypiania starych psów w schronisku może się z tym zgadza, może nie, nie wiem. Wiem tylko, że nigdy nie była w schronisku więc nigdy nie widziała tych spojrzeń zza krat. Ja byłam i myślę, że większość psów potrafi bardzo mocno przywiązać się do nowego właściciela mino swoich nie zawsze dobrych doświadczeń w kontakcie z człowiekiem.
Wracając do blond piękności z fotek powyżej... Jak ona się nazywa?

Posted

nie nic nie wiem, jedynie jacy są ludzie - ale nie ma co gdybac okaze się w pon-oby to byly zle przeczucia- i sunia pojechala. Jak nie pojedzie to nic- natępne allegro wyroznione będzie jej potrzebne- i znajdzie się kto inny :cool3:

Posted

marysia55 napisał(a):
no i z wątku Fiby zrobił sie wątek Dory, ale to i tak dobrze, że ma któryś z nich z tych bezdomniaków szansę na dom :loveu::loveu:


Nie rób sobie nadziei, że przygarnę któregoś z bezdomniaków mimo szczerych chęci. Mama nadal obstawia przy swoim i nie zgadza się na psa....:angryy::placz:

Posted

Ja jestem w UK , więc nie bardzo jak ma dzwonic na komorki, a poza tym mowil o weekendzie więc jeszcze jest niedziela- w pon się okaże.
Poza tym jeszcze są jakieś wyjścia awaryjne, bo z jej allegro parę ludzi pisalo, wiec zobaczymy co z tego wyjdzie. a jak nie to będzie miala natępne allegro i znajdą się inni

Posted

GoskaGoska napisał(a):
Ja jestem w UK , więc nie bardzo jak ma dzwonic na komorki, a poza tym mowil o weekendzie więc jeszcze jest niedziela- w pon się okaże.
Poza tym jeszcze są jakieś wyjścia awaryjne, bo z jej allegro parę ludzi pisalo, wiec zobaczymy co z tego wyjdzie. a jak nie to będzie miala natępne allegro i znajdą się inni

Gosiu przygotowałam tekst dla Fiby, zaraz go wkleję ale mam taką cichą nadzieję, że nie będzie potrzebny. Traktuję go jako taki fetysz dla Fiby mający magiczną moc, który jej zjedna swojego człowieka zanim go przeczyta.

Posted

Śmierć nie przychodzi wraz ze starością.
Śmierć przychodzi wraz z zapomnieniem i opuszczeniem.
Smak zapomnienia i opuszczenia znają ludzie i znają zwierzęta . Ci pierwsi z założenia mają jednak większe szanse, że znajdzie się ktoś wokół nich kto poda im pomocną dłoń. Zapomniane i opuszczone zwierzęta na taką pomocną dłoń, wyciągniętą w ich kierunku mają niewielkie szanse . Opuszczone zwierzęta przegrywają swoje życie, swoje marzenia, swoje zdrowie. Za murem schroniska, za stalowymi kratami betonowych boksów ginie ich chęć do życia, ginie wola walki o każdy kolejny dzień, poddają się chorobie, wypala się w nich miłość do ludzi, zniszczeniu ulega ich psychika. Wśród zgiełku schroniskowego życia odchodzą niepotrzebne, niechciane , niewidoczne dla przechodzących obok ludzi i współtowarzyszy niedoli.
Przedstawiamy Państwu Fibę 7-8 letnią suczkę owczarka niemieckiego, która dla swojego pana już była za stara aby mogła dalej spędzać życie w jego rodzinie. Znalazła się z dnia na dzień we wrocławskim schronisku. Obdarta ze swoich uczuć, pozbawiona swoich marzeń, pozostawiona jak niepotrzebna rzecz. Jej przeraźliwie smutne oczy zawładnęły naszymi sercami. Po raz kolejny nasuwa się nam retoryczne pytanie; gdzie jesteś człowieku, który skazałeś swojego psa na tak okrutne miejsce, czy dobrze się czujesz teraz kiedy nie patrzysz już w oczy swojego psa, nie widzisz jej tęsknoty i cierpienia, ale przecież masz świadomość , że ONA gdzieś jest i cierpi.
Fiba jest zdrowym psem, pomimo wszystko, że tak bardzo zawiodła się na swoim człowieku dalej kocha ludzi, idzie za człowiekiem jak za Bogiem. Świetnie dogaduje się z innymi suczkami, jest niekonfliktowa, przyjacielska, nie goni kotów. Idealna dla każdego kto kocha psy. Tylko czy wytrzyma próbę czasu, czasu spędzonego w schronisku. Tutaj psy prędzej czy później poddają się. Zaczynają rozumieć, że ludzie przychodzący do schroniska szukają młodszych psów, że one starszaki nie mają szansy.
Wierzymy, że znajdzie się ktoś kto ją pokocha i zabierze do swojego domu, przecież dopóki gra muzyk zwany ‘nadzieją’ Fiba ma szansę na dar od losu, który zwie się własnym domem.
Pozostawiona w schronisku nie ma szansy na przetrwanie. Tam ludzie zafundują jej miejsce w kolejce po śmierć. Załatwią jej bilet w jedną stronę, bilet w podróż zwaną eutanazją.
Prosimy nie pozwól na to, daj jej szansę aby przez wiele lat swojego życia mogła się czuć potrzebny, nie zapomnianym i opuszczonym psem.
Popatrz w jej przepełnione dumą oczy, bo za chwilę te oczy mogą mieć barwę tęczowego mostu. A to o wiele za wcześnie !!!!
Fiba nie potrzebuje luksusów, potrzebuje tylko Ciebie. Psie marzenia niczym nie różnią się od naszych, ale ich spełnienie zależy tylko i wyłącznie od nas.
Prosimy spełnij to jedne, jedyne marzenie tego psa …. podaruj jej kawałek podłogi w swoim domu.
Przecież nie ma nic gorszego w życiu jak przegapienie momentu, gdy możemy pomóc drugiej żywej istocie. Teraz masz taką szansę …. Nie przegap jej, abyś nigdy nie musiał tego żałować.

Posted

[quote name='marysia55']

Śmierć nie przychodzi wraz ze starością.



Przecież nie ma nic gorszego w życiu jak przegapienie momentu, gdy możemy pomóc drugiej żywej istocie. Teraz masz taką szansę …. Nie przegap jej, abyś nigdy nie musiał tego żałować.
Tak..święta prawda...:placz::placz::placz:ja chyba jednak przegapiłam ten moment...zaczęłam działać za poźno....stanowczo za poźno...nie wykorzystałam szansy...przegapiłam..bo zajęta byłam innymi sprawami(jakże teraz wg mnie błahymi....:-()..wszystko było ważniejsze niż obserwacją Ciaputki, bo wydawała mi sie zdrowa...wydawala mi się...przegapiłam swoją szansę..nie ma nic gorszego....naprawdę nie ma...do końca życia będę żałowała, że pomoc dałam Skarbeczkowi za późno..a Ona tak mi ufała..tak mnie kochała....nad życie i do końca....czy po takim czymś można sie podnieść??TU..obok mnie- nikt mnie nie rozumie-nikt..tylko z Wami mogę otwarcie "mówić" co czuję..to może trochę pomaga..ale nie boli mniej:placz::placz:Z godziny na godzinę boli chyba bardziej- bo bardziej tęsknię i bardziej odczuwam brak MOjego Słoneczka...:placz::placz::placz:

CIAPULKA...22.08.2009...


  • ....TAK BARDZO ZA TOBĄ TĘSKNIĘ:-(

  • Posted

    [quote name='gonia66']Tak..święta prawda...:placz::placz::placz:ja chyba jednak przegapiłam ten moment...zaczęłam działać za poźno....stanowczo za poźno...
    Gonia :loveu:, nie możesz tego tekstu brać tak bezpośrednio do siebie. Mnie chodziło przede wszystkim o to, że ludzie przechodzą obojętnie w momencie kiedy mogą coś zrobić dla bezdomnego psa. Nie o fakt , że ktoś podejmuje walke o życie jakiejś istoty, ale okazuje sie że jest juz za póżno. Podjęłaś tę walkę i to się liczy. Czasami życie nas wyprzedza i na to nie mamy juz wpływu. Ważne, że miałas dobrą wolę, że nie byłaś obojętna :glaszcze:

    Posted

    GoskaGoska napisał(a):
    dziękuję za tekst- w imieniu Fiby :p ,jak coś to od pon będziemy dalej czarowac , a jak nie trzeba będzie to mam nadzieję, ze tekst mogę wykorzystać do innego psiaka:cool1:

    juz parę razy sie zdarzyło, że pisałam tekst i okazało się że nie był potrzebny. Życzę Fibie tego samego. Gosiu wykorzytuj ten tekst dla jakiego chcesz psiaka. Piszę to dla nich i niech słuzy im jak najlepiej, a w ogóle to niech zabierają dupska do domów zanim Ty się dobierzesz do tekstu :lol::roll:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...