Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 287
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwoniłam właśnie do Pani, Figunia nie sprawia żadnych problemów :loveu: Pani codziennie ją widzi, bo odwiedza rodziców. Przychodzi ze swoją labradorką i wtedy oba psiaki urządzają dzikie harce :lol: Jedyne co martwi, to że Figunia wybrzydza nad suchą karmą, nawet tą, którą u mnie jadła. Zjada jak konkurencja w postaci labradorki się pojawia, a tak to czeka na gotowane ;) A dzisiaj wymiotła miskę białego serka :loveu:
Czyli wszystko super, w razie jakby były jakieś problemy Pani będzie do mnie dzwonić (poprosiłam o to).

Posted

Super :loveu:. Figunia zasługiwała na super dom i go ma :multi:. Z jedzeniem nie ma co się martwić. Moje tymczasowiczki obydwie wybrzydzały przy jedzeniu i się nie zagłodziły. Obecna mała je tylko jak musi i staramy się jej zbytnio nie dogadzać, więc je to co ma w misce. Będzie dobrze ;).

Posted

Dostałam właśnie fotki Figi ze swoją koleżanką labradorką :multi: Z komórki, bo Pani chwilowo nie ma aparatu, ale i tak widać jak bardzo się lubią :lol:









Posted

myślę że możemy być spokojne o małą;)
a za jakiś czas będzie wizyta poadopcyjna?

ja dziś wieczorem będę miała tymczasowicza pewnie,założe mu wątek.więc zerknijcie cioteczki;)

Posted

załamałam się:-(
prosto z Sopotu zajechaliśmy do Świercz po mojego tymczasowicza-Ewusek wiesz,tego czarnuszka;) niestety nigdzie nie mogłam go znalezc.najdłużej szukałam w okolicy szkoły-ale nie było go tam....za to znalzałam "coś" innego-sunia w typie amstaff w stanie opłakanym:placz: powyciągane sutki,żebra na wierzchu,odleżyny na łapkach,jedna tylna łapa ciągle w górze-nie wiem czy to przez jakiś uraz tak w górze ją nosi,ale dziwna ta łapka była...a najgorsze-chyba ma cieczkę-psy się za nią oglądały a ona LEDWO co chodzi:placz: narządy płciowe zewnętzrne-ogromne! w życiu nie widziałam czegoś takiego,widać je z daleka,czy to może być ropomacicze? dałam bidulce jeść,dała sie pogłaskać,pchała nawet do samochodu.widać żę umęczona:-( podejrzewam że ma już trochę latek. wieczorem jadę tam znowu-i nie mam pojęcia co zrobić?!:shake: ja mam w domu dwa psy,nie sądzę aby rodzice się zgodzili.z cudem ich ubłagałam na Czarnuszka

Posted

fibi:) napisał(a):

a za jakiś czas będzie wizyta poadopcyjna?


Jak będziesz miała jakoś w przyszłości czas, to pewnie możemy się wprosić ;) W każdym razie kontakt mam, Pani ma też się odezwać przed sterylką Figi (sama zaproponowała :lol:).

A z amstaffką tragedia :-( Może by się odezwać do kogoś od bullowatych? Do Fundacji Ast może? Bo pewnie z domkiem tymczasowym będzie ciężko :shake:

Posted

no to może kiedyś się umówimy i odwiedzimy małą;)

kurcze nie zasnę dziś:shake: nie mogę zapomnieć jej widoku :-( nie mam pojęcia jak jej pomóc.możę odezwę się do kogoś do bullowatych...

Posted

zdjęcia zrobię jutro jak ją spotkam. mam nadzieję że nie pójdzie gdzieś dalej... mogłabym ją wziąść do naszej wetki żeby ją obejrzała-to też spróbuję zrobić. i muszę koniecznie dac jej jutro jeśc,dziś to myślałam że karmę z torebką połknie biedactwo.

Posted

żeby miec zdjęcia trzeba miec psa....wiedziałam żę długo w Świerczach nie posiedzi....ale przeniosła się z psami gdzieś na łąki bo tu pewnie ludzie ich przepędzali:-( szukałam dziś jej rano ponad godzine, po południu też

Posted

Fibi, Murzynek sie przenosi :-)
Ludzie mu dogadzaja... raz bedzie siedzial przy pasmanterii, raz przy kiosku, raz przy szkole a jeszcze innym razem pojdzie w krzaki, zeby sie wyspac.

Napisalam ci smsa, ze moge zasponsorowac suni zastrzyk antykoncepcyjny.
Mam w domu wolna (na niedlugo) klatke i jak udaloby sie znalesc miejsce, mozna by bylo suke do niej zlapac, zeby sobie w niej pomieszkala...

Moze nasza wetka wetka by ja przyjela na dt ? pozyczylabym jej klatke, zaplacila za zastrzyk, na jedzenie bysmy sie zlozyli, na ew. zabiegi rowniez...

Ja niestety nie moge jej zabrac, bo w sobote przyjechala do nas nowa buldozka, a za 2 tygodnie przyjezdza szczeniak i nie moge ryzykowac obcego psa i walizki przed domem.

Posted

już nie Murzynek, Misiek-niestety wszyscy w domu zaczęli tak na niego wołać...i reaguje;) ok.16stej pojechałam po niego z bratem i jakims cudem go złapaliśmy. założę mu wątek ale jutro po wizycie u wetki.dziś nie miałam czasu ale jutro muszę się wziąść za jego futerko bo ma długą sierść i trochę kołtunków;) bo z kąpielą może być problem-nie chce wejsć do domu:shake: ale do niczego go nie zmuszam.póki co siedza z moim Boryskiem-Bogdankiem na dworzu i się bawią;) mój pies jest nauczony że jak chce do domu to po prostu się dobija:evil_lol: nie chce spac w domu;) zanczy śpi w domu ale jak mu zimno czyli w zime;)
a co do astki-zobaczymy po jutrzejszej wizycie u wetki......

Posted

dziś już nie mam siły ale jutro założę wątek Misiowi. więc zaglądnijcie kto może bo ogłoszenia będą potrzebne. ja tez muszę się wreszcie nauczyć

Posted

astka biega po Świerczach i najbliższej okolicy z kilkoma psami.....zersztą wczoraj z Ewuskiem próbowałyśmy jej dac jeść chociaż,ale uciekała:shake: myślę że jak jej się skończy cieczka to podejdzie bez problemu chociażby z głodu

Posted

dzisiaj rano pojechalam zawiesc Grzeska do zerowki... a ona lezala a obok kilka psow... zestresowalam sie, bo wygladala jak niezywa...
to bylo obok ogrodzenia szkoly...
wstawilam Grzeska do szkoly, zadzwonilam do Fibi i poprosilam, zeby wyszla i plan - co by tu zrobic, bo suka chyba nie zyje....
najpierw nalezy sprawdzic czy nie zyje czy mocno spi... podjezdzamy samochodem, fibi otworzyla okno cmoknela i ona ledwo podniosla glowe...
mialam jakas dwudniowa kanapke Grzeska wiec ja poszarpalysmy i dalysmy suce...
Potem wysypalam troszke karmy, wiecej nie mialam, bo juz zdazylam rozdysponowac, a nie napelnilam jeszcze zapasu...

Wsrod tych psow, ktore wokol niej biegaja jest pies w typie goldena, dlugowlosego ONka, jamnika i szczoteczki, ale super :-)

Suczka ufnie zjadla i nawet z reki pozniej zjadla smroda (suszony przelyk).
Otworzylam bagaznik z nadzieja, ze wskoczy, ale tylko podeszla i gdyby nie ta wataha psow, to pewnie udaloby mi sie ja zabrac...

Ten dlugowlosy ONek jest dominantem i uwaza, ze suka jest jego wlasnoscia, wiec dochodzi do starc... nie chcialabym, zeby potraktowal mnie jak "rywala".

Suka kuleje na tylna noge, pewnie dostala strzal samochodem.

Bylam gotowa ja zabrac dopoki nikt sie nie znajdzie, zeby dac jej dt - mam w domu wolna klatke wiec jakby co, moge pozyczyc.

Przez te psy suka mi zwiala i tyle ja widzialam... po poludniu jak odbieralam Grzeska ze szkoly objechalam uliczki, ale jej nie zauwazylam, pewnie gdzies spala, bo bylo bardzo goraco.

Przy okazji dawania karmy mialala "bardzo mila" pogawedke z lokalnym pijakiem nt. bezdomnych zwierzat...ale nie dalam sie sprowokowac i odeslalam do gminy :-)

jak mi sie uda, beda fotki...

Posted

super że zdjęcia dodałaś
ja dziś po wyjściu z pracy szukałam jej po wszystkich uliczkach Świercz,ale niestety bez skutku:shake:
widzę żę opisałaś nasza poranna akcje...a co do tego pijaka-to Cie podziwiam za spokój z jakim z nim rozmawiałaś, ja jestem bardzo nerwowa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...