Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Panicz …



Moje oczy to wypalające się znicze


O których płomień nikt nigdy nie zadbał


Coraz mocniej ich iskrą wiatr kołysze


Wtórując śmierci, abym się jej poddał …







Panicz dzisiaj, pomimo swojego wieku to okaz zdrowia. Mamy świadomość, że wiek ma jednak swoje prawa i ten stan może zmienić się z dnia na dzień. To, że pokazujemy go Państwu to nasza walka i troska o jego każdy dzień.


Bardzo mało myślimy o śmierci, mijającym czasie. Najczęściej wynika to ze strachu przed końcem. Gonimy za codziennymi troskami dnia. Nie myślimy jak wiele ludzkich serc, które ktoś kochał właśnie wydało ostatni oddech. Nie myślimy o tym, ilu ludzi płacze za swoimi ukochanymi czworonożnymi przyjaciółmi, którzy swoim oddaniem uratowali tak wiele złych dni, zabrali tyle łez, pomagając zasnąć. Przyjaźń, nie ma znaczenia, ludzka czy ofiarowana ze strony zwierząt to często pewność, że samotność nie zatriumfuje nad naszym brakiem sił do życia.



Wielkim pragnieniem osób, które znają Panicza, jest to, aby po raz pierwszy w swoim życiu miał dom. Zasłużył na niego. Nigdy o niego nie prosił. Przyjmował pokornie każdy dzień. Nie ważne czy był obojętny ludzkim spojrzeniem, mokry od deszczu, rozgrzany boleśnie słońcem, wypełniony głodem. Zawsze miał w oczach iskrę nadziei. Wiernie oddany ludziom, nawet tym obojętnym, dziękując za wszystko merdaniem ogona.


Nie wiem skąd w tym psie tyle miłości. Proszę mi uwierzyć, że każda minuta mu ofiarowana pozostaje w pamięci jako wyjątkowa i ważna. Dla niego tym ona właśnie jest i tym staje się dla nas…




Doceniając małe chwile, zyskujemy wielkie momenty.


Nikt nie powinien dodawać uśmiechu śmierci, bezbronnym, samotnym umieraniem. Mocno wierzę w to, że kiedy przyjdzie czas na Panicza, czyjeś ludzkie serce i ciepłe dłonie mocno będą go wspierać i trzymać. Panicz powinien stać się czyjąś ciężką i czystą łzą. Dzisiaj jest jedynie starym



Paniczem z boksu nr …


Pokarz mu wolność łąki, szczerość lasu, taflę jeziora. Weź z nim głęboki wdech powietrza po burzy. Wtul w ramiona, uśpij szeptem ciszy. Jeśli nie możesz mu tego dać, zacznij doceniać dobre chwile, piękne miejsca. Wiele psów, takich jak Panicz nawet nie wie o ich istnieniu, czując jedynie, że coś ich wciąż omija. Żyją w poczuciu wielkiej straty bez nazwy …




Kontakt: [email protected] tel 500- 594- 365














  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

karolciasz28 napisał(a):
szkoda że od urodzenia w schronisku

Panicz nie urodził się w schronisku, ale trafił tam jako półroczny dzieciak...

Karolciu, ja zrobiłam mu pełno ogłoszeń już chwilę temu i ciągle to odnawiam... na kupiepsa i eoferty też jest... ale cisza :shake:

Posted

Taki miły psiak i nikt go nigdy nie wypatrzył, nie zainteresował się nim na tyle żeby go zabrać i dać mu dom, smutne :shake:.
A właściwie to ile on ma lat, i gdzie przebywa ?

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Dziekiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!! :loveu:

jak błyskawica:)


musiałam się uwinąć bo na dziś obiecałam ogłaszanie stadka Halbinki :lol:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...