Aimez_moi Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Wspaniale.......czekam na zdjecia.......:) Quote
rita60 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Panicz sie powoli poddaje:-(12 lat w schronie.......zaczyna chorowac-prostata. Quote
rita60 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 -e-zwierzak.pl -GiełdaOgłoszen -przygarnijzwierzaka -nasipupile -CafeAnimal -eoferty.pl -kupiepsa -adopcjeorg -OLX -psiegranemarzenia -kokosy.pl -Szerlok.pl -przylepa.pl -ofertka.pl Powodzenia malenki,bedzie ci potrzebne........ Quote
Aimez_moi Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 O Boziu...... Piekny staruszek....... Quote
karolciasz28 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Na stronie schroniska piszę że PANICZ odszedł... biegaj kochany po zielonych łąkach:-( Quote
rita60 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Tak, Panicz odszedł:-(:-(:-(:-(:-( Wybacz piesku,tak mi przykro,ze nigdy nie miałes swojego domu,mam nadzieje,ze tam za TM znajdziesz swojego Pana i miłosc...... Spij spokojnie........ Quote
Aimez_moi Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Boziu........ Kochany.......psiuniu..... Pewnie jestem glupia ale mam jakis dziwny zal do siebie....... Quote
majuska Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 ja nawet nie wiem co napisać..tak mi strasznie przykro...... Quote
Sabina02 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Biedny piesek... nigdy nie poznal co to dom... :placz::placz::placz: Najbardziej boli gdy odchodza psiaki schroniskowe.... :-( Badz szczesliwy po drugiej stronie TM Paniczu :-( Quote
rita60 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Długo nie zapomne spojrzenia tych przerazliwie smutnych oczków:-( Quote
majuska Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Wiesz co Rita...on tak na prawdę był zawsze wesoły, pogodny, jakby pogodzony z tym swoim losem i w sumie mieszkał długo w sadku, takim wybiegu dla starszych psów, potem też zawsze prawie mógł po wybiegu biegać, całe szczęście nie tkwił w jakimś strasznym schronie, kilka trudnych lat jeszcze wcześniej ( przed rewolucją ) w Orzechowcach przetrwał, ale ostatnie lata nie było mu źle, tam zawsze ktoś znajdzie chwilke na poglaskanie i dobre słowo dla psiaka...wiem, że to nie jego własny dom i człowiek...ale może chociaż troszkę to pocieszające..... Takie fotki w swoich zbiorach jeszcze znalazłam..to Panicz sprzed około roku: Quote
rita60 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Masz racje.......ale mi smutno,ze nie miał takiego prawdziwego domki i tylko swojego pana,ktory byłby przy nim jak odchodził:-( Quote
majuska Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ano smutno.....:-( Ale przyznajcie, że wesoły i pełen energii dziadziuś z niego był :) On uwielbiał na dachy wskakiwać, potem wskakiwał na dachy boksów ( takich co szeregiem stały ) z koleżanką Bellą i obserewowali z góry cały schron :) Quote
rita60 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 majuska napisał(a):Ano smutno.....:-( Ale przyznajcie, że wesoły i pełen energii dziadziuś z niego był :) On uwielbiał na dachy wskakiwać, potem wskakiwał na dachy boksów ( takich co szeregiem stały ) z koleżanką Bellą i obserewowali z góry cały schron :) Taki kierownik:razz:wszystko miał pod kontrola. Quote
Aimez_moi Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Dzieki za te zdjecia........ Jakos mi dziwnie od paru dni....... a zal do siebie nie przechodzi...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.