hanek Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Wszystko zaczęło się pod koniec listopada zeszłego roku. Interwencja ta była odbyta całkowicie przypadkowo. Z drogi zauważyłyśmy zamkniętego w kojcu mieszańca leonbergera. Po zbliżeniu okazało się, że kojec zamieszkują dwa psy: leonbergerowata suczka i pies mieszaniec amstaffa. Wyglądało to tak: Właściciel psów (a właściwie jednego, leonka jest podobno jego szefowej, która przekazała mu psiaka pod opiekę) bardzo spokojny, słuchał nas uważnie, nie kłócił się, przyjął wszystkie uwagi z pokorą. Proponowałyśmy pomoc w znalezieniu psom nowego domu, ale nie chciał. Dałyśmy mu czas na poprawienie psiakom warunków. Po tygodniu pojechałyśmy sprawdzić - kojec był ładnie wysprzątany, woda w garach była. Gościu utrzymywał, że wyprowadza psy na spacer. Psiaki wyglądały dobrze, książeczki zdrowia były. Potem byłyśmy tam jeszcze w grudniu. Facet robił dach nad kojcem, na jednym z boków kojca były przymocowane deski do zrobienia osłony od wiatru, na podwórku stała nowa porządna buda do wymiany. Wszystko zapowiadało się super, przyszedł Olkusz, zostawiłyśmy tą sprawę na boku, ufne w dobrą wolę tego człowieka. Niestety, ludziom nie można ufać. I nie możemy sobie wybaczyć, że pojechałyśmy tam dopiero teraz! Syf w kojcu jak kiedyś. Dach owszem jest, ale tylko z folii. Nowa buda dalej stoi obok kojca! Ale tym razem stan psów był zatrważający, bardzo się pogorszył! Chude jak patyki, leonka skołtuniona tak, że nigdy czegos takiego nie widziałam:( Zamiast ogona jeden zbity ciężki kołtun śmierdzący moczem:( Byliśmy z psami u wetki, stwierdziła ogólne wyniszczenie i niedożywienie. Jutro jesteśmy umówione na wizyte u pani Anety, która usunie wszystkie kołtuny i doprowadzi sierść Leonki do porządku. Potem do hotelu. Tylko czy damy radę finansowo utrzymać oba te psiaki? Prosimy o pomoc! Tym razem nie możemy ich tam zostawić! BARDZO PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE! Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom ul. Żeromskiego 6 32-500 Chrzanów PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 z dopiskiem "darowizna - Dorka i Ast" Aukcja charytatywna na allegro: 2 zagłodzone psy, w gnoju, POMOCY! charytatywna (673328031) - Aukcje internetowe Allegro Bazarki (dziękujemy, taks!): http://www.dogomania.pl/forum/f99/psio-ludzkie-akcesoria-wycieczkowe-na-proanimalsy-do-11-07-a-140930/ http://www.dogomania.pl/forum/f99/charcie-obroze-na-proanimalsy-do-15-07-a-140939/ http://www.dogomania.pl/forum/f99/gentle-leader-na-proanimalsy-do-11-07-a-141114/ Wpływy: Bożena C. z Jaworzna – 100 zł Marcin K. z Luszowic [schiso] – 10 zł Ewa W. z Katowic – 150 zł Natalia N. z Bydgoszczy [natansalda] – 10 zł Joanna P. z Krakowa – 45 zł Katarzyna P. z Pszczyny [] – 45 zł Magdalena W.-K. z Malborka [zolza] – 20 zł Maciej K. z Malborka – 30 zł Joanna T. z Krakowa – 60 zł Dagmara B.-K. z Łodzi [silvana_an] – 11,55 zł Elżbieta J z Kościeżyny [malta79] – 30 zł Katarzyna W. z Częstochowy [lexie23] – 10 zł Ilona N. z Torunia [ilon_n] – 21,55 zł Agnieszka M. z Bydgoszczy [agusia_77] – 30 zł Magdalena G. z Kielc [amore-mio] – 21,55 zł Anna C. z Katowic – 50 zł Jarosław S. z Leszna – 200 zł Katarzyna P. z Krakowa [katharsis-8] – 20 zł Sylwia O. z Torunia [matahari3] – 30 zł Marcin K. ze Szczytna – 60 zł Joanna P. z Rudy Śląskiej [aqamarine] – 50 zł Alice C. z Sun City [coronaaj] – 200 zł Magdalena Z. z Zabrza [magda_zz] – 21,55 zł Ewa T. - 300 zł Alicja B. z Żyrardowa [Alutek221] - 31,55 zł Magdalena B. z Krakowa - 100 zł Emilia W. z Włocławka [emila_happy] - 30 zł Mirella Z. z Warszawy [Laluna5] - 20 zł Natalia J. z Gdyni [wyjcus1] - 21,55 zł taks - 117 zł Jerzy N.-N. z Poznania - 50 zł bazarek taks - 25 zł kolejny bazarek taks - 810 zł kolejny bazarek taks - 195 zł Razem: 2926,30 zł Wydatki: koszt paliwa (przejazd Chrzanów-Wieliczka-Chrzanów z Dorką) - 80 zł koszt paliwa (przejazd Chrzanów-Wieliczka-Chrzanów z Astkiem Oskarem) - 80 zł koszt paliwa (przejazd Chrzanów-Wieliczka-DTTrzebinia z Dorką) - 80 zł faktura za hotel Dorki (10 dni) - 150 zł odrobaczenie - 7,50 zł koszt paliwa (przejazd Chrzanów-DSHańczowa-Chrzanów z Dorunią) - 200 zł faktura za hotel Oskara w Wieliczce (29VI-28VIII) - 900 zł koszt paliwa za przewóz Oskara (Chrzanów-Wieliczka-Myślenice-Chrzanów) - 75 zł faktura za hotel Oskara w Myślenicach (pierwszy miesiąc: 28VIII-30IX) - 320 zł szczepienie Oskara p/wściekliźnie - 14 zł odrobaczenie - 9 zł kastracja Oskara - 100 zł hotel w Myślenicach (październik) - 300 zł hotel w Myślenicach (listopad) - 300 zł hotel w Myślenicach (grudzień) - 310 zł hotel w Myślenicach (styczeń) - 310 zł Razem: 3235,50 zł Wpływy z nawiązki: 95 zł 100 zł 100 zł (grudzień) 100 zł (styczeń) 100 zł (luty) edit: 10 lipca Dorka pojechała do nowego domu! Oskar wciąż czeka na nowych właścicieli w hoteliku (od 28 VIII w Myślenicach)!!! Quote
IKA & SONIA Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 :-(:-(:-( Masakra. Leosia pojedzie do Wieliczki? Quote
bea_m Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Zgłoście ją do E.DEREK . Jak ona nie pomoże to już nikt nie pomoże ;) Quote
Ada-jeje Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 IKA & SONIA, obydwa psiaki musimy zabrac, ale nie mam kombi i nie przewioze ich obydwu za jedym razem, druga sprawa to finanse, mamy obecnie juz trzy psy na hotelu w kolejce czeka tez jeden z JZ. Jezeli nie znajda sie sponsorzy nie damy rady ratowac psow, a sa zgloszone jeszcze trzy interwencje niestety nie mamy zadnego zaplecza :shake::placz::placz::placz: zeby zabierac psy z interwencji. Nieraz psy odbierane z schroniska sa w lepszym stanie. Quote
hanek Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 Leonkę planujemy jutro zawieźć do hoteliku, a z tym astem to nie wiem do końca. Facet zaproponował, że przewiezie go do rodziców w świętokrzyskim, że niby tam będzie miał lepsze warunki i opiekę, bo rodzice mają czas (mają też jednego małego pieska). Ale jak tu zawierzyć, że będzie lepiej? Mamy ten adres (dzisiaj zawołałyśmy policję więc mamy dane wszystkie potrzebne) i możnaby trzymać rękę na pulsie - trzeba by znaleźć kogoś z "naszych" w tych okolicach i prosić o pomoc w regularnej kontroli warunków. Ale na taką odległość wszystko jest trudniejsze. Quote
Ada-jeje Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Hanek ja nie pozwolilam wywozic asta, nie wierze juz w ani jedno slowo ktore ten facet wypowiada, przeciez jak bylysmy jesienia to psy nie byly chude a ja bylam tam juz w tym roku dwa razy ale tylko na minutke i tez tego nie zauwazylam, bo dopiero teraz leosia stracila czesc siersci i okazalo sie ze boki przyrosniete do krzyza. Ten facet je najnormalniej glodzi :angryy: jest mu to obojetne a psy chcial wywiezc bo juz mu za duzo po pietach deptalysmy, a moze chcial do lasu wywiezc, nigdy bysmy juz mu niczego nie udowodnily. Rodzcom psy mogly by przeciez uciec z posesji. Mam juz pewien plan ale najpierw psy musza byc bezpieczne. Koniecznie musimy wspomoc sie Allegro, moze te psy uda nam sie uratowac z pomoca Allegrowiczow. Quote
hanek Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 Leonka jest wysterylizowana, ma około 5 lat. Astek ze 3, o ile dobrze pamiętam. Trzeba spytać czy by nie oddali tej nowej budy. Może ogłoszenie w Przełomie by pomogło znaleźć jakiegoś konkretnego chętnego do wydzielenia w ogródku miejsca na kojec/kojce albo wydzierżawienia terenu? Tylko, tak jak mówi ada-jeje, najpierw musimy znaleźć stałych sponsorów/darczyńców, w końcu. Quote
Ada-jeje Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Ja juz w tej chwili jak ktos dzwoni to od razu pytam czy jest w stanie wspierac dzialania fundacji po 5 lub 10 zl. miesiecznie. Quote
IKA & SONIA Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Jakie one chude :placz::placz::placz: to mój Gucio z ulicy był w o wiele lepszym stanie :-( Quote
Ada-jeje Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Po calodziennym turne wreszcie dotarlam do domu. Najpierw zeznania na Policji w Kluczach w sprawie wylapanej Leosi w miejscowosci Chechlo. Pozniej do naszej niezastapionej pani Anety psiej fryzjerki z Leosia Dorka bo tak ma na imie sunia, ktora zostala ogolona jak owieczka i az dziw bierze ze sunia nie miala odparzen na skorze, za to sa slady pogryzien przez psa i vice versa, napewno psy walczyly o jedzenie :angryy::angryy::angryy: gorzej jak w schronisku. Ale sunia juz jest bezpieczna w hoteliku u p. Tomka w Wieliczce. Niestety musimy sie zwrocic z goraca prosba do dziewczyn odwiedzajacych hotelik zeby zaczely prace z sunka. Zal serce sciska, sunia jest zupelnie wycofana, trzeba ja na rekach nosic, boi sie wszystkiego najprawdopodobniej nie opuszczala kojca przynajmniej dwa lata, jak nie dluzej. Dorka zachowuje sie tak samo jak Maszka z Jankowic. Napewno hanek wstawi nowe fotki suni po ostrzyzynach :-( Ale od dzis juz bedzie tylko lepiej z sunia. Jak doprowadzilysmy ja do kojca a tak naprawde wsadzila ja hanek, bo sunka chciala sie schowac pod kojec najlepiej do mysiej dziury, gdzie mogla by w spokoju odejsc. Jedno jest pewne po wejsciu do kojca gdzie stala pelna miska chrupek a druga z woda, sunia dorwala sie do jedzenia nie zwazajac ze wkolo sa psy i szczekaja. Pewnie nie pamieta kiedy ostatnio miala pelna miche tylko dla siebie.:shake: Pierwszy zabieg higieniczny ma juz za soba bo smierdziala identycznie jak psy schroniskowe, :placz: nastepny krok to bedzie odpchlenie suni bo zauwazyla pani Aneta kopy po pchlach, wyciaglysmy tez dwa kleszcze. Jak juz sunia przybieze troche kg. to trzeba bedzie ja odrobaczyc, pozniej zaszczepic i szukac fajnego DS. Quote
IKA & SONIA Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Ja nie rozumiem jednej rzeczy - po jasną ktoś bierze do siebie pod "opiekę" psiaka i potem go głodzi :angryy::angryy::angryy: Dziwny jest fakt, że właściciele zafundowali leosi sterylkę, a teraz ją głodzą. Boję się o tego asta, biedny został tam sam :-( Oby go tylko nie skrzywdzili ... :shake: Przysłowiowy scyzoryk mi się otwiera w tym momencie :mad::mad: Quote
Ada-jeje Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Leosia byla psem szefowej ktora wyjechala do Warszawy, i sunie powierzyla pod opieka swojego pracownika, czyli wedlug mnie pieska olala bo przez dwa lata do sui nie zagladala. :angryy: Ast najpierw mieszkal w domu ale jak przyszlo dziecko na swiat to pies won do budy. :angryy: A najgorsze w tym wszystkim podejrzewam ze chlop ten to kupe lenia, ktory po za praca juz nie myslal o niczym :shake: Oprocz tego milosc do zwierzat wynosi sie z domu, dlatego nie zgodzilam sie na wywiezienia asta bo u rodzcow tez pies mialby mieszkac w stodole :angryy: Quote
Ada-jeje Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Dorka nie daje mi spokoju, hotel to nie miejsce dla niej, ona musi byc blisko czlowieka, zeby mogla zaufac czlowiekowi, zeby mogla przypomniec sobie co to bieganie byc wesola usmiechnieta psina. W chwili obecnej zapewnilysmy jej regularne zarelko, ale dalej siedzi w kojcu :-( PILNIE potrzebne DT dla suni, wtedy dopiero bedzie mozna szukac jej domu. I tak na poczatek mysle ze powinien to byc kojec nie zamkniety z ktorego sama mogla by wychodzic ale wazne zeby czlowiek podchodzil do niej, glaskal, mowil, oswajal :placz: Quote
Ada-jeje Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Jet tyle zwierzat do ratowania a tu i finansow brak i osob chetnych do pomocy. Zapal ktory niektorzy maja na poczatku szybko sie wypala. :-( Quote
Kinya Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Kurczę, mój TŻ mnie ubije jak przywlokę psa, zwłaszcza dużego, nawet na tymczas :shake: Niedługo zaczynamy remont dachu, bo już mi strych zalewa... Będzie dużo hałasu, zamieszania, obcych ludzi - jak ona zniosłaby takie warunki? Ma w ogóle jakies imię, w jakim jest wieku, bo nie doczytałam:oops: Będę szukać intensywnie jakiejś dobrej duszy. Tylko wakacje teraz :shake: Quote
Ada-jeje Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Kinya, psina ma na imie Dorka, ma okolo piec lat, i potrzebne dla niej naprawde DT w hoteliku mieszka dalej w kojcu, a ten koszmar dla niej musi sie skonczyc, ona juz byla taka zrezygnowana ze wygladajac z budy czekala tylko na smierc.:-( Quote
hanek Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 U fryzjera była bardzo dzielna, nie okazywała żadnej agresji. Tak zrezygnowana, smutna i wystraszona, że szkoda mówić. Quote
Kinya Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Wygląda jak moja Berta po goleniu! Nic tylko dołączyć ją do klubu :diabloti: Urabianie zacznę dziś wieczorem ;) Quote
hanek Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Na podstronie Doruni są podstawowe informacje o niej i jeszcze kilka zdjęć, jest też link do przebiegu interwencji: Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Dorka Quote
Ada-jeje Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Hanek a gdzie fotka tego stojacego (osranego) ogona :evil_lol: Quote
hanek Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Ada-jeje napisał(a):Hanek a gdzie fotka tego stojacego (osranego) ogona :evil_lol: Na naszej stronie głównej:P Teraz będę tam codziennie dawac newsa, żeby nie było, że zaniedbuję, hyhy Odebrałam obdukcję od dr Lucynki. Quote
Ada-jeje Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 A bedziesz jutro w Chrzanowie, to bys mi podrzucila ta opinie od dr. Lucynki lub mozemy sie umowic w konkretnym miejscu bo ja jutro od 12.00 tez zaczynam latac. :evil_lol: Quote
hanek Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Ada-jeje napisał(a):A bedziesz jutro w Chrzanowie, to bys mi podrzucila ta opinie od dr. Lucynki lub mozemy sie umowic w konkretnym miejscu bo ja jutro od 12.00 tez zaczynam latac. :evil_lol: Będę w Chrzanowie ale dopiero o 14 (termin sterylki Laluni), a obdukcja jest u mojej siostry, na starym mieszkaniu, więc może pani odebrać jeśli będzie pani w pobliżu, albo się jakoś w lecznicy umówimy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.