Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Saint

Studiowanie weterynarii

Recommended Posts

Elo 8)


co prawda do matury jeszcze jakies 2,5 roku, ale chciałbym zapytać osoby, które ukończyły te studia, lub aktualnie studiują weterynarię o kilka informacji.


jak trudno sie dostać??? jak cięzko jest sie utrzymać??? czy jest to raczej zakuwanie (jak sie domyslam) czy raczej studia bardziej nastawione są na rozumienie tematów??? Gdzie najlepiej studiować???


no może tyle na początek :)


Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odp. na pytanie pierwsze: trudno!
Odp. na pytanie drugie: trudno!
Odp. na pytanie trzecie:i to i to!
Odp. na pytanie czwarte:Lublin,Olsztyn,Warszawa,Wroclaw :D (podane w kolejnosci alfabetycznej)Kazdy powie ci cos innego.Najlepiej sama jedz na dzwi otwarte i popatrz jak jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja probowalam sie dostac na weterynarie do Wrocka... niestety mi sie nie udalo. slyszalam ze jest bardzo ciezko, trzeba sie duzo uczyc a najgorsze podobno sa cwiczenia na uspionych psach, kotach itp zwierzakach... niektorzy nie wytrzymuja psychicznie (tak slyszalam)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Saint
PRZEPRASZAM!Wkurzam sie gdy mnie myla z facetem,a nie zauwazylam po Twoim poscie ze ty MAN.Przepraszam.

maga18
Nie wiem co jest zlego w pracy na martwych zwierzetach.Lekarz tez musi czasami zrobic sekcje,pracowac z martwymi zwierzakami.Troche smierdzi,troche zgnilego miesa sie wala,rozne to ma kolory,jest czym oczy pocieszyc.
No potem troche sie smierdzi,szczegolnie jesli zwierzak z formaliny jest wyciagniety,ale i to ma dobre strony-miejsca w autobusie po zajeciach w prosektorium zawsze mam mnostwo.

Ze ktos psychicznie nie wytrzymuje.To moge sie zgodzic.Ale raczej nie z powodu pracy na martwych zwierzetach,ale raczej mnostwa nauki,stresu,cieglego zakuwania(gdy na innych wydzialach sie bawia) itp.

Ogolnie polecam.Jak to u nas sie mowi,weterynaria duzo daje: nieprzespane noce,marskosc watroby,wrzody zoladka,choroba psychiczna...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='saJo']
maga18 Nie wiem co jest zlego w pracy na martwych zwierzetach.Lekarz tez musi czasami zrobic sekcje,pracowac z martwymi zwierzakami.Troche smierdzi,troche zgnilego miesa sie wala,rozne to ma kolory,jest czym oczy pocieszyc.
No potem troche sie smierdzi,szczegolnie jesli zwierzak z formaliny jest wyciagniety,ale i to ma dobre strony-miejsca w autobusie po zajeciach w prosektorium zawsze mam mnostwo.[/quote]

mi praca na zabach i jakis innych plazach tez by nie przeszkadzala, ale mi chodzilo o to, ze kazda uczelnia ma swoje "hodowle" psow i nie wazne czy zdrowy czy nie sa masowo usypiane do celow nauczania... przykre to. I mysle ze jakby mi tak na jakis zajeciach dali owczarka niemieckiego (bo one tam przewyzszaja inne psy) to chyba bym sie poplakala...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='maga18'][quote name='saJo']
maga18 Nie wiem co jest zlego w pracy na martwych zwierzetach.Lekarz tez musi czasami zrobic sekcje,pracowac z martwymi zwierzakami.Troche smierdzi,troche zgnilego miesa sie wala,rozne to ma kolory,jest czym oczy pocieszyc.
No potem troche sie smierdzi,szczegolnie jesli zwierzak z formaliny jest wyciagniety,ale i to ma dobre strony-miejsca w autobusie po zajeciach w prosektorium zawsze mam mnostwo.[/quote]

mi praca na zabach i jakis innych plazach tez by nie przeszkadzala, ale mi chodzilo o to, ze kazda uczelnia ma swoje "hodowle" psow i nie wazne czy zdrowy czy nie sa masowo usypiane do celow nauczania... przykre to. I mysle ze jakby mi tak na jakis zajeciach dali owczarka niemieckiego (bo one tam przewyzszaja inne psy) to chyba bym sie poplakala...[/quote]
A czy mogłabyś napisać, które uczelnie tak robią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
maga18 nie ma zadnych psich hodowli do uspania. To sa usypiane psy z jakiegos powodu-dlatego na Waszym miejscu jak juz bedziecie musieli uspac zwierzatko to bym wybrala takiego weta,ktory odda cialo-wbrew przepisom...zwlaszcza jak mieszkacie w jednym z 4 miat w ktorych jest weta!!!a drugim sposobem pozyskiwania psow sa schroniska niestety...jak pies nie ma szans na adopcje...smutne co pisze,ale tak jest...
ludzcy lekarze ucza sie na zwlokach ludzkich-to dopiero masakra,ale jest potrzebne bo jak sie nauczysz anatomii ?chyba nie z atlasu.
Ja bym polecala Wroclaw,potem Warszawe,a potem to juz rzucac mozna moneta:)))dla mnie i Olsztyn wiocha i Lublin-nie obrazajac tych co mieszkaja w Lublinie;)))Wroclaw jako pierwszy mial akredytacje unijne-konczac tam wete ma sie od razu dyplom umozliwiajacy prace w UE a to chyba o czyms swiadczy?nigdy nie zapomne jak do nas miala komisja unijna przyjechac i jak z lecznic prywatnych pozyczali sprzet,zeby dobrze wypasc:))i zwierzeta:))a byk uciekl i biegal wsrod ludzi i samochodow-KOMEDIA:))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja powiem, że dostałam sie bez wiekszych problemów, ale utrzym,ać sie jest znacznie trudniej!
Właśnie zaliczyłam patofizjologie i jestem bardzo happy, bo juz raz przez nią roczek powtarzałam! :lol:

Prosektorium, sekcje... da się przezyć. Do wszystkiego się człowiek przyzwyczaja i obojetnieje, niestety... :-?

Share this post


Link to post
Share on other sites
no masz racje obojetnieje sie....
ale nie na ten smrod krwi na anatomii patologicznej!!!bleeeee

SaJo jaki adres???:))to zobacze fotki:))i juz sie wiosny nie moge doczekac to sobie poskaczemy:)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Galeria jest [url=http://www.uwm.edu.pl/wmw/dimico/galeria.html]TUTAJ[/url]

orsini

Troche smrodku i od razu bleeeeee :wink:

Tez nie moge doczekac sie wiosny.Jak tylko stopnieje snieg zaczynamy skakanie!

Share this post


Link to post
Share on other sites
To ja tez dodam cosik od siebie :wink:

Dostac sie na te zacne studia rzeczywiscie ciezko.Utrzymac mozna sie bez problemu,no ale bez olewatorstwa.Nie ukrywajmy-uczyc sie trzeba i to duzo.Jednak nie łudź sie ,ze idac na studia odrazu dowiesz sie czegos o swym pupilu.Niestety ale program jest do doopy i poza anatomia na 1 i 2 roku o pieskach i kotkach jest przedmiot dopiero na 5 roku (tak jest przynajmniej we Wrocku).A studia nastawione sa w rzeczywistosci na dbanie o jakosc jedzonego miesa.I to byla dla mnie njagorsza oblecha!!!!Nie te cwiczenia w prosektorium na 1 i 2 roku ale praktyki w rzezni....Malo kto o nich wie idac na studia,a tu niestety 2 tyg.wakacji trzeba poswiecic na krojenie (badanie przed- i poubojowe) przed chwilka co zywych zwierzat...

Niestety wielu z ludzi piszacych na tej str.ma zal do wetow ,ze sie na psach nie znaja,a nikt sie nie interesuje tym jaki wspanialy jest program...Latwo tez powiedziec ,ze mozna sie samemu douczac.Oczywiscie to prawda,ale ja poki co oprocz nauki na obwiazkowe przedmioty na nic innego prawie nie mam czasu :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
no ja przez 2 pierwsze lata to ostro zakuwalam:(((a potem?od sesji do sesji:)))wiec bylo fajnie, ale jak ktos sie chce nauczyc to...nie bardzo to mi sie widzi-sama teoria...z rzezniami tez idzie sobie to jakos inaczej zalatwic:)))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiscie u nas ludzie tez sobie "zalatwiali praktyki" w rzezni,tylko potem byl problem bo zrobili nam z tego zaliczenie -cale grupy jechaly z prowadzacym cwiczenia do rzezni i gosc nas ocenial...

Share this post


Link to post
Share on other sites
uuu n o pisalam,ze Wrocek stoi na pierwszym miejscu:)))u nas tez byly zaliczenia:))ale ustne:))))i szczerze powiem , nie znam ani 1 osoby, ktora by uczciwie przesiedziala w rzezni tyle co miala tam siedziec czyli bite 2 tygodnie chyba po 8h:)))))bo jesli chodzi o druga strone to lekarzom tam pracujacym tez nie jest na reke ksztalcenie badz co badz swojej przyszlej konkurencji:)))juz duzo mniej teraz zarabiaja,ale i tak bardzo dobrze przeciez:))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja ucze sie tego co mnie interesuje(tematy dotyczace malych zwierzat) a reszt olewam,znaczy sie wkuwam tyle,ile potrzeba zeby zaliczyc.Poza tym,moim zdaniem to, co jest na zajeciach,to tylko niewielka czesc gory lodowej.Wiec wole umiec dobrze ten zakres,ktory jest mi potrzebny.Bo swin i krow leczyc nigdy nie bede.Olewajac rzeczy 'niepotrzebne" mam czas na to,zeby zglebiac wiedze tematow mnie interesujacych.No i prowadzic trenoingi z psami :) .Oczywiscie moja metoda ma tez wady:na stype mam niewielkie szanse.Ale wychodze z zalozenia,ze jak ktos ma dobre oceny, to nie znaczy ze od razu bedzie dobrym lekarzem.
Ci "piatkowi" czesto ostatecznie przylaza do mnie gdy maja jakis problem ze zwierzakiem.A na czwartym roku co nieco powinni wiedziec.Przynajmniej to,kiedy trzeba KONIECZNIE isc do weta.Niestety czesto nawet tego nie wiedza.I oni niby sa lepsi ode mnie?Bo maja dobre oceny?Bo maja stypendium? HA! HA! HA!Tyle moge im powiedziec!

Share this post


Link to post
Share on other sites
hahaha!!! Znam to .... Raz gadalam z kumplem(on rok nizej, ma stype,tata wet) o jakis zajeciach i cos mu tam opwiadam o cukrzycy u psow...a on na to wielkie oczy i sie pyta "to psy tez maja cukrzyce?".

Nie wiedzialam co zrobic.Smiac sie czy plakac! ?!?!?!?!?!?!?!

Share this post


Link to post
Share on other sites
My ostatnio mielismy na anapatach sekcje psa,ktory mial jakiegos pasozyta skornego na prawie calym ciele.Na oko swierzbowiec,ale wiadomo ze bez "skrobanki' nic dokladnie nie mozna powiedziec.No i zaczelam z takim jednym rozmawiac co to by moglo byc.No i on stwierdzil ze to na 100% nie jest nuzeniec.Na nuzenca to nie wygladalo,ale z ciekawosci spytalam go dlaczego tak sadzi.A on na to,ze nuzyce maja TYLKO szczenieta i mlode psy.
Rece mi opadly.Moj pies to kurna byl super szczeniakiem gdy w w wieku 3,5 roku mial nuzyce.No takie malenstwo przeciez....
Ekhhhh
Takich historyjek to ja mam mnostwo.Rece opadaja. :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites
a Ty SaJo nie mow,ze nigdy swin lub krow:)))mnie prof od kurestwa tego oduczyl, bo te zakichane kury zdawalam milion razy i jak juz dostalam te 3ke to mu mowie, ze ja z kurami NIGDY nie bede miala nic wspolnego.A on:
niech pani sie tak nie zarzeka, bo nigdy nie wiadomo
-a ja wiem!NIGDY!!!
i pare miesiecy pozniej co?:))))pracowalam z ptaszydlami!krotko bo krotko,ale jednak:)))i rekoma i nogami sie bronilam jak mnie chcieli wyslac na szkolenie gdzie on mial byc-przeciez na bank by podszedl do mnie:))a ja bym sie ze wstydu spalila;)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
orsini

Ja wiem, ze NIGDY nie wom NIGDY,ale...
Ja mam taki jeden pomysl,mam nadzieje,ze sie uda,ale nie chce mowic o tym na forum,zeby nie zapeszac.

Co do swin i krow.
Jezeli mialabym na stale pracowac z tymi zwierzetami,to raczej wogole nie pracowalabym w zawodzie.Mam ciekawsze pomysly na zycie niz zasuwanie w gnoju itp.
Poza tym, ja bym z tego nie wyzyla, bo z kazdym chlopem klocilabym sie o warunki zycia jego psow i tylko kwestia czasu az taki rolnik wywalilby mnie na leb na szyje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja tez studiuje sobie weterynarie we Wrocku.Na razie drugi rok dopiero. Na egzaminach wstepnych z roku na rok podwyzszony jest limit pktow,ale ten chyba jest uzalezniony od wynikow egzaminu(czyzby z pokolenia na pokolenie madrzejsi kandydaci byli :wink: ) I tak w tym roku limit pktow byl o 10 wyzszy niz w roku gdy ja zdawalam. a czy ciezko sie utrzymac. Nauki jest bardzo duzo i to takie typowe zakuwanie,bo niestety niektorych rzeczy nie da sie zrozumiec tylko trzeba sie ich poprostu nauczyc na pamiec.Ale jest ciekawie,chociaz czasu malo :wink: A z 4 wydzialow chyba na pierwszym miejscu tez polecam Wroclaw i to nie dlatego,ze akurat tu studiuje :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×