Vectra Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 wystarczy wejść do pierwszego lepszego sklepu z art. dla psów i się zapach unosi bleeeeeeeeeeee.Ja dziś sama sobie dobrze zrobiłam i kupiłam bydłu uszy wołowe - to też śmierdzi :angryy: :angryy: jak patrzyłam jak one to ze smakiem jedzą i czułam ten zapach to mi się kolacji odechciało.Teraz śpią i śmierdzą :angryy: :angryy: :angryy: I nic tego smrodu zlikwidować nie chce :placz: :placz: kadzidełka , odświezacz powietrza -- nic nie działa Quote
PIKA Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Vectra :crazyeye: uszy tez Ci przeszkadzaja? :crazyeye: Mnie kiedys koleżanka przywiozla dla Saby z USA kość udową z wolu amerykańskiego. Na opakowaniu pisalo, ze należy "podawać na zewnatrz" :evil_lol: a ja to w mieszkaniu jej dalam :shake: Smród taki, ze te nawet żwacze niech sie schowaja,:diabloti: do tego to bylo jakies obślizgle :diabloti: Co gorsze, jak sie klade do łozka to Saba ma w zwyczaju podwac mi rzeczy do gryzienia, zeby jej trzymac i ta nieszczęsna kośc tez mi podawala .. i trzymalam toto :diabloti:......... w rękawiczkach :diabloti: Quote
Alicja Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 PIKA napisał(a):Vectra :crazyeye: uszy tez Ci przeszkadzaja? :crazyeye: Mnie kiedys koleżanka przywiozla dla Saby z USA kość udową z wolu amerykańskiego. Na opakowaniu pisalo, ze należy "podawać na zewnatrz" :evil_lol: a ja to w mieszkaniu jej dalam :shake: Smród taki, ze te nawet żwacze niech sie schowaja,:diabloti: do tego to bylo jakies obślizgle :diabloti: Co gorsze, jak sie klade do łozka to Saba ma w zwyczaju podwac mi rzeczy do gryzienia, zeby jej trzymac i ta nieszczęsna kośc tez mi podawala .. i trzymalam toto :diabloti:......... w rękawiczkach :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pani w zoologu ostatnio mi powiedziała że tchawice bardziej capią niż żwacze i nawet stwierdziła ze może lepiej tego nie dawać bo zaraz trzeba będzie psa kapać :evil_lol:Żwaczki mi jakoś nie przeszkadzaja bo Ozzy bardzo szybko się z nimi uwija , a potem sporo pije ;)No i ryjek koniecznie do przetarcia rękawicą ;) Quote
Pysia Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 PIKA napisał(a):Vectra :crazyeye: uszy tez Ci przeszkadzaja? :crazyeye: Mnie kiedys koleżanka przywiozla dla Saby z USA kość udową z wolu amerykańskiego. Na opakowaniu pisalo, ze należy "podawać na zewnatrz" :evil_lol: a ja to w mieszkaniu jej dalam :shake: Smród taki, ze te nawet żwacze niech sie schowaja,:diabloti: do tego to bylo jakies obślizgle :diabloti: Co gorsze, jak sie klade do łozka to Saba ma w zwyczaju podwac mi rzeczy do gryzienia, zeby jej trzymac i ta nieszczęsna kośc tez mi podawala .. i trzymalam toto :diabloti:......... w rękawiczkach :diabloti: Fajnie miałaś :evil_lol: Zmorka ma zwyczaj jak coś chce przynosić nam najdroższą swoją rzecz ;) Dzisiaj rano dostałam po głowie ogromną kością wołową....Przypominam że ona głowe ma na wysokości mojej głowy leżącej na poduszce..... Dobrze że to nie Szelma bo kość wylądowałaby na mnie z większej wysokości :-o Mogłabym tego nie przeżyć:evil_lol: I tak mam na głowie guza :evil_lol: Quote
Maga100 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Pysia'] Dzisiaj rano dostałam po głowie ogromną kością wołową....Przypominam że ona głowe ma na wysokości mojej głowy leżącej na poduszce..... Dobrze że to nie Szelma bo kość wylądowałaby na mnie z większej wysokości :-o Mogłabym tego nie przeżyć:evil_lol: I tak mam na głowie guza :evil_lol: Leon też ma taką wielką kość i najbradziej lubi upuszczać mi ją na stopę :angryy: Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 boszz jakieś fotki muszę wstawić tyle gadacie :lol: Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='malawaszka']boszz jakieś fotki muszę wstawić tyle gadacie :lol: Wreszcie, Monika - wreszcie:multi: :multi: :multi: Quote
AlKil Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Jejku jakie superowe zdjęcie...:loveu::loveu::loveu: Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 zaraz jedziemy na wieś więc może coś porobię :cool1: chociaż pogoda nie teges :shake: Quote
Alicja Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 :evil_lol:nareszcie foty .......pełna mobilizacja;) Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 no jakie nareszcie??? czy WY aby nie przesadzacie??? przecież codziennie wstawiam :cool1: domecek z daleka - dziś nareszcie zamówiliśmy parapety prawie wszystkie :multi: :razz: jeszcze w poniedziałek jadę do kamieniołomu zamówić parapety do salonu i kuchni i możemy robić parapetówke - będzie juz na czym stawiać flaszki :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i jeszcze trochę burków i zmykam ahh te uszy :p i Johny Walker :cool1: see yeah :cool1: Quote
Kati Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Świetne fotki, wstyd się przyznać, ale za zadko zaglądam do waszej galerii i mam problemy z rozpoznaniem króra to Luna, a który Boluś. My znowu jeździmy na kroplówki, jutro mamy wolne (kroplówki w domu), ale w poniedziałek i pewnie w następne dni będziemy w Siemianowicach tak koło 18. Quote
madzia20sosnowiec Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 jaki zajączek z jezorem do pasa :evil_lol: czesc waszka :buzi: Quote
Alicja Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 extra;) :evil_lol::evil_lol::evil_lol:będzie parapetówa;) Quote
dbsst Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='malawaszka'] see yeah :cool1: widze ze słowo parapetówka nie tylko u mnie wzmaga pozytywne emocje :evil_lol: Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 czesc dziewczynki :loveu: wrócilismy ze wsi - było piknie ALE ZAPOMNIAŁAM ZABRAC APARAT :oops: :angryy: :placz: Kati to sie nie spotkamy w siemkach bo Bolus ma operacje rano :shake: Quote
asher Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 BĘDZIE DOBRZE!!!! :kciuki: Ufff, poświęciłam sie i nadrobiłam zaległości... I... jak przeczytałam ten tekst... [quote name='PIKA']świetne, takie niby samotne. a nie samotne :loveu: ... to się posikałam i oplułam monitor plynem, którym sobie nastrój kiepski poprawiam :roflt: PIKA :ylsuper: :klacz: :drinking: A od żwaczy bardziej plucka suszone śmierdzą :lol: Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 hahaha Asher ulalalaa to sporo miałaś do nadrobienia :lol: :lol: :lol: Quote
asher Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 malawaszka napisał(a):hahaha Asher ulalalaa to sporo miałaś do nadrobienia :lol: :lol: :lol:Nooo, tydzień detoksu :mad: Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 asher napisał(a):Nooo, tydzień detoksu :mad: przymusowego czy z wyboru? :razz: Quote
asher Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 malawaszka napisał(a):przymusowego czy z wyboru? :razz:Po troszę i takiego i takiego ;) Doła mam strasznego, najchętniej zakopałabym się w jakiejś przytulnej norce i przespała tak ze dwa lata ;) I żebym z nikim rozmawiać nie musiała, nikomu nie musiała niczego tłumaczyć, ani z niczego się spowiadac :roll: Ale nie wytrzymałam, zerknęłam na Dogomanię i poooszło :loveu: Tyle, że od przyszłego tygodnia będę stałą bywalczynią Biblioteki Narodowej, gdzie będę spędzałą godziny na upajającej czynności - analizowaniu artykułów prasowych z lat 20-tch ubiegłego wieku... :mdleje: A najśmieszniejsze jest to, że własciwie to moge w każdej chwili zmienić temat pracy magisterskiej, nawet wymyśliłam sobie fajny, taki, który mnie interesuje i... zapomniałam, co wymyśliłam :flaming: Znacie jakieś dobre preparaty na pamięć? :roll: Quote
Katerinas Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='malawaszka'] domecek z daleka - dziś nareszcie zamówiliśmy parapety prawie wszystkie :multi: :razz: jeszcze w poniedziałek jadę do kamieniołomu zamówić parapety do salonu i kuchni i możemy robić parapetówke - będzie juz na czym stawiać flaszki :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: boszzz.... Jak mi czas pozwala to nadrabiam zdjeciowe zaleglosci. :oops: :) I prosze.... jaka chalupa stanela :jumpie: :jumpie: [quote name='malawaszka'] i Johny Walker :cool1: A to Bolutek? :multi: Nie do poznania :) Jak nie ten sam pies... ilez on ma siersci... :) Quote
aga1215 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='asher']Po troszę i takiego i takiego ;) Doła mam strasznego, najchętniej zakopałabym się w jakiejś przytulnej norce i przespała tak ze dwa lata ;) I żebym z nikim rozmawiać nie musiała, nikomu nie musiała niczego tłumaczyć, ani z niczego się spowiadac :roll: Ale nie wytrzymałam, zerknęłam na Dogomanię i poooszło :loveu: Tyle, że od przyszłego tygodnia będę stałą bywalczynią Biblioteki Narodowej, gdzie będę spędzałą godziny na upajającej czynności - analizowaniu artykułów prasowych z lat 20-tch ubiegłego wieku... :mdleje: A najśmieszniejsze jest to, że własciwie to moge w każdej chwili zmienić temat pracy magisterskiej, nawet wymyśliłam sobie fajny, taki, który mnie interesuje i... zapomniałam, co wymyśliłam :flaming: Znacie jakieś dobre preparaty na pamięć? :roll: Asherku - a jaki masz temat? Quote
malawaszka Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 asher napisał(a):Znacie jakieś dobre preparaty na pamięć? :roll: znałam ale zapomniałam jak się nazywa :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: a z tym dołem i zaszyciem się w spokoju to też tak mam :placz: Quote
Katerinas Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 asher napisał(a):A najśmieszniejsze jest to, że własciwie to moge w każdej chwili zmienić temat pracy magisterskiej, nawet wymyśliłam sobie fajny, taki, który mnie interesuje i... zapomniałam, co wymyśliłam :flaming: Znacie jakieś dobre preparaty na pamięć? :roll: :lol: :lol: Bilobil Masz jeszcze wieksza skleroze niz ja... a juz myslalam ze ze mna jest zle ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.