Rybka_39 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Nie wiem jak zachowywał się Max w schronisku. Na spacery zawsze chodził na smyczy i kagańcu, kilka razy obszczekał obce osoby, dla ludzi których znał był miły- ale to chyba normalne. To był pies, który stróżował- jego właściciel zabierał go do pracy. Np gdy Max był w samochodzie potrafił obszczekać dziecko- ale to był jeden z obiektów które bronił. Po pewnych okolicznościach, właściciel psa wyprowadził się, z musu oddał psa- ale j o tym nie wiedziałam, o Maxie przeczytałam dopiero na stronie schroniska. Lucy jasno mówiła, że Maxa nie da się normalnie wyciągnąć z boksu...no ja niestety nie zajmuję się adopcją agresywnych psów, bo nie mogę brać na siebie odpowiedzialności, nie wiem czy taki pies nie zaatakuje, jeśli ten pies nie znalazłby domu w przeciągu dłuższego czasu (np roku) tak byłabym za uśpieniem, bo znałam Maxa to pies bardzo przywiązany do swojego człowieka. Założyłam wątek, ale nie mam zwyczaju hopać, nie wiedziałam, ze nad Maxem wisi wyrok. Bardzo mi przykro, że schronisko nie dało mu szansy...tym bardziej że była możliwość wyciągnięcia psa stamtąd. O ile wiem schronisko może uśpić psa który jest agresywny, także od strony prawnej to jest chyba ok..z resztą walka z tym schroniskiem to walka z wiatrakami... Bardzo mi przykro, bo znałam Maxa i jego właściciela...łza się w oku kręci, ale już nie da się nic zrobić... Wiem jedno był wiernym stróżem do końca... Ale żeby tak łatwo pogodzić się z myślą, że pies, którego znamy od szczeniaka zostanie zabity bez żadnego rozsądnego powodu... __________________ Rozumiem, że to aluzja do mnie. No cóż nie poczuwam się tłumaczyć i wolę cierpieć w samotności, nie na forum. Nie wiem co mogłam dla niego zrobić dla niego poza alegratką. Dla mnie dyskusja jest skończona...wczoraj doszło do kolejnej tragedii...nie mam teraz ochoty na wytykanie sobie czyja to wina, nie jestem wolontariuszem w schronisku- bo wolontariatu nie ma- o wyroku dowiedziałam się dopiero jak dostałam PW. Z resztą po co ja się tłumacze... Quote
admirabilis6 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='morisowa']I to był pies do uśpienia??!! :angryy: bo warczał w boksie??????? Kilka dni to trochę mało, żeby wyłapać wątek i coś jeszcze zdziałać. Jeśli wątek nie jest reklamowany, to bardzo łatwo ginie w dziesiątkach innych wątków :shake: Ale żeby tak łatwo pogodzić się z myślą, że pies, którego znamy od szczeniaka zostanie zabity bez żadnego rozsądnego powodu... Dobra, kolejnego takiego "misia" proponuje od razu zglaszac do morisowej, do KWL nastepnie. Odczepcie sie od dziewczyny i ratujcie te, ktore jeszcze zostaly... One tez sa usypiane w prywatnych schroniskach (i te mile i mlode tez) wiec spieszcie sie, jest kogo ratowac. Proponuje Kozienice pod Lublinem na poczatek, potem Kalisz, Chrcynne- tam sie popisujcie. Quote
Rybka_39 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Jeszcze jedno. Ciężko mi pisac w takich okolicznościach, ale: KWL pisałeś, że w Wawie masz hotelik/DT? Na cito potrzebny jest hotel dla tego 2l. bernardyna: http://www.dogomania.pl/forum/f28/dwa-bernardyny-piekne-w-nowodworskim-schronisku-kolo-lubartowa-25-km-od-lublina-136616/ Ma ciężka depresję...może kroi się dla niego DS, ale to takie palcem na wodzie Quote
KWL Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Gdybym wiedział o tym psie przed weekendem to spokojnie żył i szukał nowego domu. Były możliwości uratowania go. Dlatego dociekam czemu się to nie udało i co zawiodło - wychodzi że komunikacja. Rybka_39 napisał(a): Założyłam wątek, ale nie mam zwyczaju hopać, nie wiedziałam, ze nad Maxem wisi wyrok. Bardzo mi przykro, że schronisko nie dało mu szansy...tym bardziej że była możliwość wyciągnięcia psa stamtąd. Nie trzeba hopać, wystarczy wysłać PW z linkiem :-) Rybka_39 napisał(a):O ile wiem schronisko może uśpić psa który jest agresywny, także od strony prawnej to jest chyba ok..z resztą walka z tym schroniskiem to walka z wiatrakami... Prawo na to pozwala, tyle że jest to furtka która pozwala na uśpienie praktycznie każdego psa, wystarczy wzbudzić w nim agresję... Rybka_39 napisał(a):Rozumiem, że to aluzja do mnie. No cóż nie poczuwam się tłumaczyć i wolę cierpieć w samotności, nie na forum. Nie wiem co mogłam dla niego zrobić dla niego poza alegratką. Dla mnie dyskusja jest skończona...wczoraj doszło do kolejnej tragedii...nie mam teraz ochoty na wytykanie sobie czyja to wina, nie jestem wolontariuszem w schronisku- bo wolontariatu nie ma- o wyroku dowiedziałam się dopiero jak dostałam PW. Z resztą po co ja się tłumacze... Nie chodzi o tłumaczenie się tylko lepsze współdziałanie dla dobra psów. Wszyscy popełniamy błędy, warto wyciągać wnioski i więcej ich nie popełniać. admirabilis6 napisał(a):Dobra, kolejnego takiego "misia" proponuje od razu zglaszac do morisowej, do KWL nastepnie. Słuszne rozumowanie szkoda że po fakcie. admirabilis6 napisał(a):Odczepcie sie od dziewczyny i ratujcie te, ktore jeszcze zostaly... A skąd wiesz że tego właśnie nie robimy ? I gdzie tu jest czepianie ? admirabilis6 napisał(a):One tez sa usypiane w prywatnych schroniskach (i te mile i mlode tez) wiec spieszcie sie, jest kogo ratowac. Bardzo odkrywcze, jeszce jakieś rewelacje ? admirabilis6 napisał(a): Proponuje Kozienice pod Lublinem na poczatek, potem Kalisz, Chrcynne- tam sie popisujcie. Popisywać to się możesz ty. Mnie to nie jest potrzebne, ja zajmuje się psami w potrzebie. Jeśli nie masz nic mądrego i konstruktywnego do napisania to po prostu nie pisz. Quote
KWL Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='Rybka_39']Jeszcze jedno. Ciężko mi pisac w takich okolicznościach, ale: KWL pisałeś, że w Wawie masz hotelik/DT? Na cito potrzebny jest hotel dla tego 2l. bernardyna: http://www.dogomania.pl/forum/f28/dwa-bernardyny-piekne-w-nowodworskim-schronisku-kolo-lubartowa-25-km-od-lublina-136616/ Ma ciężka depresję...może kroi się dla niego DS, ale to takie palcem na wodzie Ja już mam kandydata na miejsce Maksia ale są na dogo też bernardynie ciotki, napisz może do Madalleny - jest z fundacji ma większe możliwości. Quote
Rybka_39 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Nie zajmuje się kaukazami, miałam plan, że jak skończy się kwarantanna to zrobię więcej ogłoszeń, a że nie znam ludzi od kaukazów i wątek wisiał i w tytule pisało, że Max to kaukaz- to myślalam, że ludzie sami wejdą. Ja niektóre posty odebrałam jako atak na moją osobę. No cóż niektórzy zawsze muszą sobie wyszukiwać tysiąc przyczyn i na kogoś wylać złość...następnym razem poślę Ci PW od razu. Aczkolwiek gdybym miała wszystkie winy brać na siebie musiałabym się powiesić, co nie oznacza, że nie jest mi ciężko i przykro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.