stokrotka Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 dorota1 napisał(a):Również bardzo się cieszę:loveu: Może będą jakieś wieści z nowego domku?;) I ja się przyłączam:multi: :multi: :multi: Quote
fizia Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 Mamy maila od Pani Patrycji :multi: Ten adres wzięłam ze strony internetowej gdzie było ogłoszenie o Sarunii , mam nadzieję że mail dojdzie W tytule napisałam Sarunia , ale u mnie suczka mam imię Gucia , z obserwacji wynikało że lepiej reaguje na to imię , wiec nie chciałam jej mącić w łebku. Przepraszam że tak długo nic nie pisałam ale żyłam w lekkim szoku , to mój trzeci piesek schroniskowo-fundacyjny , ale żaden nie był tak strasznie przestraszony i bojący się każdego ruchu , gestu , przedmiotu . Mam wrażenie że w poprzednim domu ona była zastraszana i bita . Poza tym jak zobaczyłam książeczkę zdrowia to też mnie to zdziwiło , bo był tylko jeden wpis o wściekliźnie z czerwca tego roku , jakby tylko na potrzeby następnego właściciela . Ale dość o dawnych czasach , przyszły nowe . Myślę ,że pieski muszą akceptować życie jakim jest bo nie mają innego wyjścia . dlatego też Gucia mimo zastraszenia od początku starała się wejść w życie domu . Mój pies Banan przywitał ją elegancko , miło mu że jest nowy współmieszkaniec , ale nie narzucamy mu się nachalnie . Gucia pierwszego dnia trochę na niego warczała , ale później wszystko minęło . Teraz są na etapie grzecznej egzystencji na dystans . Myślę że czują się bezpiecznej wiedząc że to drugie jest w domu , ale nie bawią się ze sobą . Może wynika to z tego że mój Banan jest rozpaskudzonym , pewnym siebie samcem , który uważa że należą mu się tylko hołdy . Co do samej Gucii to , ku naszej ogromnej radości , pomimo strachu od pierwszej godziny pobytu ma doskonały apetyt . Jest gotowa jeść w każdej chwili , i gdy tylko widzi kogoś idącego do kuchni podąża za nim jak cień . Na początku miała dość oryginalny sposób załatwiania swoich potrzeb , ponieważ robiła to jednorazowo na początku spaceru i nawet jeśli spacer trwał godzinę , był już tylko czystym chodzeniem. Teraz powoli zaczyna widzieć jego zalety . Chodzi wącha , znaczy teren , na ogół w tym samym miejscu co Banan . Warczy na inne psy , ale wydaje mi się że wynika to ze strachu . Mamy znajomego psa „za parkanem” który uwielbiał moją poprzednią suczkę , lubi Banana i widać że zapałał sympatią też do Gucii . Ponieważ mijamy go prawie codziennie Gucia przyzwyczaja się do niego i daje się już powąchać . A w ogóle uwielbia spacery , gdy słyszy dźwięk smyczek leci jak na skrzydłach , często przez Banana . Miała duży wybór miejsc noclegowych , ale wybrała posłanko największe stojące w miejscu strategicznym , tak by wszystko było widać . Oczywiście nie jest to miejsce stałe , często śpi ze mną i Bananem w łóżku . Boi się piszczących zabawek , otwierania szafek , lodówki . Ale jestem pewna że wszystko to minie . Mam nadzieję że jest jej dobrze .Kiedy wracamy z pracy witają nas dwa entuzjastycznie machające ogony . Mam też nadzieję że szybko poczuje pewność ,że jest to jej ostatni dom . Chociaż Bananowi zajęło to dwa lata , ale już to osiągnął . Pozdrawiam w imieniu swoim i Gucii , a od siebie dziękuję za moją małą suczkę Patrycja Quote
truskawa144 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 W końcu Sarunia super trafiła:loveu: U mnie tez z moją Rudą się tolerowały ale nie przyjaźniły. I to z obu stron bo Ruda się nie zniża do przyjaźni z psami:evil_lol: A Sarunia też nie miała na to ochoty. Co do książeczki to p.Patrycja ma rację. Sarunia w ciągu pobytu w tamtym domu była tylko zaszczepiona z okazji oddania jej,wcześniej nie. Miała tylko to szczepienie z którym od nas wyjechała. Tez zwróciłam na to uwagę. Quote
dorota1 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Bardzo się cieszę:lol: A ta jej poprzednia właścicielka, to mam nadzieję, że juz dawno zdobi czarne kwiatki na dogo:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.