Jump to content
Dogomania

*SARUNIA* - przekochana przytulanka - mix RAT TERIERA - MA DOM!!!


Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy maila od Pani Patrycji :multi:


Ten adres wzięłam ze strony internetowej gdzie było ogłoszenie o Sarunii , mam nadzieję że mail dojdzie
W tytule napisałam Sarunia , ale u mnie suczka mam imię Gucia , z obserwacji wynikało że lepiej reaguje na to imię , wiec nie chciałam jej mącić w łebku.
Przepraszam że tak długo nic nie pisałam ale żyłam w lekkim szoku , to mój trzeci piesek schroniskowo-fundacyjny , ale żaden nie był tak strasznie przestraszony i bojący się każdego ruchu , gestu , przedmiotu . Mam wrażenie że w poprzednim domu ona była zastraszana i bita . Poza tym jak zobaczyłam książeczkę zdrowia to też mnie to zdziwiło , bo był tylko jeden wpis o wściekliźnie z czerwca tego roku , jakby tylko na potrzeby następnego właściciela .
Ale dość o dawnych czasach , przyszły nowe .
Myślę ,że pieski muszą akceptować życie jakim jest bo nie mają innego wyjścia . dlatego też Gucia mimo zastraszenia od początku starała się wejść w życie domu . Mój pies Banan przywitał ją elegancko , miło mu że jest nowy współmieszkaniec , ale nie narzucamy mu się nachalnie . Gucia pierwszego dnia trochę na niego warczała , ale później wszystko minęło . Teraz są na etapie grzecznej egzystencji na dystans . Myślę że czują się bezpiecznej wiedząc że to drugie jest w domu , ale nie bawią się ze sobą . Może wynika to z tego że mój Banan jest rozpaskudzonym , pewnym siebie samcem , który uważa że należą mu się tylko hołdy .
Co do samej Gucii to , ku naszej ogromnej radości , pomimo strachu od pierwszej godziny pobytu ma doskonały apetyt . Jest gotowa jeść w każdej chwili , i gdy tylko widzi kogoś idącego do kuchni podąża za nim jak cień .
Na początku miała dość oryginalny sposób załatwiania swoich potrzeb , ponieważ robiła to jednorazowo na początku spaceru i nawet jeśli spacer trwał godzinę , był już tylko czystym chodzeniem. Teraz powoli zaczyna widzieć jego zalety . Chodzi wącha , znaczy teren , na ogół w tym samym miejscu co Banan . Warczy na inne psy , ale wydaje mi się że wynika to ze strachu . Mamy znajomego psa „za parkanem” który uwielbiał moją poprzednią suczkę , lubi Banana i widać że zapałał sympatią też do Gucii . Ponieważ mijamy go prawie codziennie Gucia przyzwyczaja się do niego i daje się już powąchać .
A w ogóle uwielbia spacery , gdy słyszy dźwięk smyczek leci jak na skrzydłach , często przez Banana .
Miała duży wybór miejsc noclegowych , ale wybrała posłanko największe stojące w miejscu strategicznym , tak by wszystko było widać . Oczywiście nie jest to miejsce stałe , często śpi ze mną i Bananem w łóżku .
Boi się piszczących zabawek , otwierania szafek , lodówki . Ale jestem pewna że wszystko to minie .
Mam nadzieję że jest jej dobrze .Kiedy wracamy z pracy witają nas dwa entuzjastycznie machające ogony .
Mam też nadzieję że szybko poczuje pewność ,że jest to jej ostatni dom . Chociaż Bananowi zajęło to dwa lata , ale już to osiągnął .
Pozdrawiam w imieniu swoim i Gucii , a od siebie dziękuję za moją małą suczkę
Patrycja

Posted

W końcu Sarunia super trafiła:loveu:
U mnie tez z moją Rudą się tolerowały ale nie przyjaźniły. I to z obu stron bo Ruda się nie zniża do przyjaźni z psami:evil_lol: A Sarunia też nie miała na to ochoty.
Co do książeczki to p.Patrycja ma rację. Sarunia w ciągu pobytu w tamtym domu była tylko zaszczepiona z okazji oddania jej,wcześniej nie. Miała tylko to szczepienie z którym od nas wyjechała. Tez zwróciłam na to uwagę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...