Frotka Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Kto pomoże rottweilerowi z niedowładem łap, którego właściciele wyjechali, zostawiając go w ogrodzie? Psa dokarmiają sąsiedzi ale wkrótce wyjeżdżają do innego miasta więc zwierzę zostanie bez pomocy. Rzecz dzieje się w Krynicy. Pies koczuje w opuszczonym ogrodzie od kilku miesięcy. Mogę pomóc w odbiorze i transporcie do Krakowa. Quote
Frotka Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Czy ktoś może wkleić ten temat na forum rottkowe z kontaktem: [email protected] , 604 933 031 ? Quote
majqa Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Zrobione. Czy są szanse na zdjęcia? Co o nim więcej wiadomo? Czy wiadomo, jak długo funkcjonuje z niedowładem, czy ten był leczony i jaka jest jego przyczyna? Quote
Frotka Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Zdjęć nie ma. Nic o nim nie wiadomo, łącznie z tym, że nie wiadomo czy jest to prawdziwy rottweiler czy tylko pies w dalekim typie rottweilera. Quote
Frotka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Nie ma planów, bo nie ma na razie żadnej oferty pomocy. :-( Quote
Lulka Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 mosii nawijaj co wiesz :cool3: kurcze czy nikt nie mieszka w rejonie zeby zobczyc czy pies ma choc wode i bude na te chwile? chodzi o ktora Krynice? Bo ja juz chcialam nad morze jechac, ale tak sobie mysle - po przeczytaniu tekstu o Krakowie - ze chyba jestem w błędzie :roll: Quote
Frotka Posted May 20, 2009 Author Posted May 20, 2009 Chodzi o Krynicę Górską. Jest konkretna propozycja pomocy od mosii (zresztą nie tylko w odniesieniu do rottweilera ale też do dwóch koni :calus:). Na razie musze sprawdzić czy rottweiler jest prawdziwym rottweilerem (jest wówczas sznasa na pomoc ludzi którzy zajmują się tą rasą). Quote
Frotka Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Bez zmian. Pies siedzi za ogrodzeniem, karmią go sąsiedzi, dzięki temu nie wygląda na zaniedbanego, w związku z tym instytucje które były proszone o pomoc nie widzą podstaw do odbioru i koło się zamyka. Nie mam kiedy tam podjechać. Może w następnym tygodniu się uda... Quote
Lulka Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 ale czy podstawa nie jest to, ze pies jest sam, bez opieki, porzucony??? Quote
Frotka Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Oni argumentują w ten sposób, że skoro sąsiedzi regularnie karmią psa i pilnują, żeby był bezpieczny to nie jest porzucony.:roll: Myślę, że tak naprawdę chodzi o to, że nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za wejscie na cudzą posesję, tym bardziej że pies wygląda na zadbanego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.