PapryczkaChili Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 od niedawna mieszkam na gocławiu, więc chyba wiem, o które jeziorko chodzi, choć kilka ich tutaj... straszne to, nie raz chodzę tutaj na spacery z moimi psiakami, ale nie przypuszczałam, że prawie w centrum miasta dzieją się takie rzeczy... :( nie chcę myśleć o tym, że pewnie było więcej tych piesków, chcę myśleć o tym, że tej małej się udało - to cud, naprawdę. przeleję pieniążki, choć tak trochę mogę pomóc. a maleńkiej trzeba w takim razie czasu i dobrego serca obok, żeby znów zaufała. ja bym jej do nie sprawdzonego domku nie dawała, może się okazać, ze po jej przejściach długo będzie dochodzić do siebie, dlatego nie można jej narażać na jakieś dodatkowe stresy i lepiej szukać osoby doświadczonej, gotowej do pracy z takim psiakiem... mała miała tyle szczęścia, że napewno znajdzie się dla niej wspaniały domek... tak czy siak kolejny raz jestem wstrząśnięta tą historią... wczoraj znalazłam w reklamówce w trawie, szczątki jakiegoś zwierzaka, myślę że to był mały piesek. w sumie moja sunia to znalazła... :-( Quote
Madallena Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 Papryczka! to straszne co piszesz! Szczątkiz zwierzaka...może to rodzina małej MIKI! MIKA jeszcze nie jest do adopcji. wciąż nie akceptuje ludzi. Bardzo akceptuje natomiast swojego kumpla Gacka (również uratowany od śmierci), którego nei odstępuje na krok :) Bardzo dziękuję za przelew. Wszystko się przydaje! Quote
PapryczkaChili Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 ja po wczorajszym odkryciu byłam w szoku do rana... naprawdę. to, co było w reklamówce to szkielecik wraz z rozkładającym się ciałem i to raczej niekompletnym, bo poza reklamówką leżało dużo sierści... :-( straszne to, co normalni ludzie nie wyrzucają tak zwierząt, nawet jeśli odejdą śmiercią naturalną. nie miałam sił nic z tym robić i pewnie tam nie wrócę zrobić zdjęć, bo też i po co... dzwoniłam do Emira, to zostałam upomniana, że już jest późno, a dzwoniłam po 20-tej, a straż dla zwierząt nie odbierała... w sumie to nie wiem, może to mógł być też kot... na królika czy coś takiego to kości były za duże, ale niestety nie znam się tak... ale moje znalezisko było z dala od jeziorka, bo od strony trasy siekierkowskiej, jakby na tyłach promenady jest osiedle i ogródki działkowe, pomiędzy nimi takie trawiaste boisko, a ta reklamówka leżała obok tego boiska w jednej z dróżek, tam dużo psiarzy na spacery chodzi, więc raczej nie byłam pierwsza, która to znalazła, zwł. że to leżało na widoku, idąc tą ścieżką trzeba było przez to niemalże przejść... :( dla mnie ta sytuacja z maleństwem jest wstrząsająca, choć wszędzie znajdą się ludzie bez serca... najgorsze, że to się tak mocno odcisnęło na psychice maluszka, Bóg jeden wie, co ono tam przeżyło... Quote
Erica Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 O rety, ja wiedziałam, że zdjęcia małej nie należało pokazywać rodzicielce :shake: Tak jej się Mika spodobała, że chce ją adoptować. Ze stadem psem skończymy, słowo daję :diabloti: A tak na poważnie - jeśli nadal są potrzebne pieniądze, to mogę zorganizować bazarek z ręcznie robioną biżuterią. Proszę dać mi znać na PW Quote
Madallena Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 Mika nie nadaje się jeszcze do adopcji. Zupełnie! Brana na ręce przez człowieka dosłownie "sra pod siebie" - sory za wyrażenie. Dopóki nie będzie psem dla człowieka (na razie jest psem dla psa, bo akceptuje inne psiaki) nie może byc do adopcji. Odzew jest. Domy są na nia chętne, także nie ogłaszajcie jej, proszę:) Quote
enia Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Madallena napisał(a):Mika nie nadaje się jeszcze do adopcji. Zupełnie! Brana na ręce przez człowieka dosłownie "sra pod siebie" - sory za wyrażenie. Dopóki nie będzie psem dla człowieka (na razie jest psem dla psa, bo akceptuje inne psiaki) nie może byc do adopcji. Odzew jest. Domy są na nia chętne, także nie ogłaszajcie jej, proszę:) trafiłam tu po bannerku beki;) cudna mała:loveu: Magdallena a w jaki sposób ją oswajasz? bo to że woli psiaki od ludzi działa na jej niekorzyść trochę, gdyby nie miała kumpla musiałaby z człowiekiem "współpracować" tak mi się wydaje....... Quote
Madallena Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Mika trafiła do DT do osoby, która specjalizuje się w tego typu przypadkach. dziewczyna, która ją wzięła powiedziała: będą z niej ludzie :) Mika przebywała w siedzibie Fundacji w Zalesiu. Kontakt z ludźmi był ale nie taki ciągły. Ludzie pracuja... Mika łaziła głównie za Gackiem - psiakiem fundacyjnym, którego nie odstępiowała na krok. A z resztą, co ja będę pisać: tu jest wszystko :) www.przytulpsa.pl Quote
MyrkurDagur Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 karluta napisał(a):Jaka tu cisza... Co słychać u maleństwa? Przyłączam się do pytania... Quote
rita60 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 MyrkurDagur napisał(a):Przyłączam się do pytania... Ja tez:roll: Quote
Madallena Posted May 25, 2009 Author Posted May 25, 2009 Bez zmian. Mała w świetnym DT jest socjalizowana. Ale efektów pracy jeszcze nie znam... Najważniejsze, że ustawiła się po nia kolejka do adopcji. A najgorsze z tego jest to, że nie chca innego psa tylko MIke! :) Quote
PapryczkaChili Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Madallena napisał(a):Bez zmian. Mała w świetnym DT jest socjalizowana. Ale efektów pracy jeszcze nie znam... Najważniejsze, że ustawiła się po nia kolejka do adopcji. A najgorsze z tego jest to, że nie chca innego psa tylko MIke! :) no, ale na takich napalonych to też trzeba uważac, bo czasem to przypływ chęci w obliczu tragedii, a później się okazuje, że zwyczajna codziennośc, spacery, opieka czy ewentualne problemy zaczynają rozczarowywac... a jak jest tyle chętnych, a tutaj tyle bidulek bez domków to warto to wykorzystac :) Quote
Erica Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 Oj, tak długo nic się tu nie dzieje. Co się dzieje z Maleństwem? Quote
Madallena Posted June 6, 2009 Author Posted June 6, 2009 Przepraszam za przerwę :) Juz zmianiam temat bo Mika prawie do końca zsocjalizowana juz w nowym domu :multi: Najważniejsze, że zrobiła kupe na dworze, to był przełom :) Trafiła do domku w Warszawie, tak żeby mieć ją pod kontrolą. Nie mam zdjęc, myślę, że lada dzień pojawią się na stronie www.przytulpsa.pl Quote
ihabe Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 Bardzo Was proszę zajrzyjcie i pomóżcie mi: http://www.dogomania.pl/forum/f28/kat-ofiara-jak-daleko-siega-ludzkie-okrucienstwo-skatowany-psiak-blaga-o-pomoc-139327/#post12408727 Quote
GrubbaRybba Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Cudowna wiadomość!!! :lol::lol::lol: Cieszę się, że maleństwo ma domek. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.