Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

od niedawna mieszkam na gocławiu, więc chyba wiem, o które jeziorko chodzi, choć kilka ich tutaj... straszne to, nie raz chodzę tutaj na spacery z moimi psiakami, ale nie przypuszczałam, że prawie w centrum miasta dzieją się takie rzeczy... :( nie chcę myśleć o tym, że pewnie było więcej tych piesków, chcę myśleć o tym, że tej małej się udało - to cud, naprawdę.

przeleję pieniążki, choć tak trochę mogę pomóc. a maleńkiej trzeba w takim razie czasu i dobrego serca obok, żeby znów zaufała.
ja bym jej do nie sprawdzonego domku nie dawała, może się okazać, ze po jej przejściach długo będzie dochodzić do siebie, dlatego nie można jej narażać na jakieś dodatkowe stresy i lepiej szukać osoby doświadczonej, gotowej do pracy z takim psiakiem... mała miała tyle szczęścia, że napewno znajdzie się dla niej wspaniały domek...

tak czy siak kolejny raz jestem wstrząśnięta tą historią...
wczoraj znalazłam w reklamówce w trawie, szczątki jakiegoś zwierzaka, myślę że to był mały piesek. w sumie moja sunia to znalazła... :-(

Posted

Papryczka! to straszne co piszesz! Szczątkiz zwierzaka...może to rodzina małej MIKI!

MIKA jeszcze nie jest do adopcji. wciąż nie akceptuje ludzi. Bardzo akceptuje natomiast swojego kumpla Gacka (również uratowany od śmierci), którego nei odstępuje na krok :)

Bardzo dziękuję za przelew. Wszystko się przydaje!

Posted

ja po wczorajszym odkryciu byłam w szoku do rana... naprawdę. to, co było w reklamówce to szkielecik wraz z rozkładającym się ciałem i to raczej niekompletnym, bo poza reklamówką leżało dużo sierści... :-(
straszne to, co normalni ludzie nie wyrzucają tak zwierząt, nawet jeśli odejdą śmiercią naturalną. nie miałam sił nic z tym robić i pewnie tam nie wrócę zrobić zdjęć, bo też i po co... dzwoniłam do Emira, to zostałam upomniana, że już jest późno, a dzwoniłam po 20-tej, a straż dla zwierząt nie odbierała...
w sumie to nie wiem, może to mógł być też kot... na królika czy coś takiego to kości były za duże, ale niestety nie znam się tak... ale moje znalezisko było z dala od jeziorka, bo od strony trasy siekierkowskiej, jakby na tyłach promenady jest osiedle i ogródki działkowe, pomiędzy nimi takie trawiaste boisko, a ta reklamówka leżała obok tego boiska w jednej z dróżek, tam dużo psiarzy na spacery chodzi, więc raczej nie byłam pierwsza, która to znalazła, zwł. że to leżało na widoku, idąc tą ścieżką trzeba było przez to niemalże przejść... :(

dla mnie ta sytuacja z maleństwem jest wstrząsająca, choć wszędzie znajdą się ludzie bez serca...
najgorsze, że to się tak mocno odcisnęło na psychice maluszka, Bóg jeden wie, co ono tam przeżyło...

Posted

O rety, ja wiedziałam, że zdjęcia małej nie należało pokazywać rodzicielce :shake: Tak jej się Mika spodobała, że chce ją adoptować. Ze stadem psem skończymy, słowo daję :diabloti:
A tak na poważnie - jeśli nadal są potrzebne pieniądze, to mogę zorganizować bazarek z ręcznie robioną biżuterią. Proszę dać mi znać na PW

Posted

Mika nie nadaje się jeszcze do adopcji. Zupełnie! Brana na ręce przez człowieka dosłownie "sra pod siebie" - sory za wyrażenie.
Dopóki nie będzie psem dla człowieka (na razie jest psem dla psa, bo akceptuje inne psiaki) nie może byc do adopcji.

Odzew jest. Domy są na nia chętne, także nie ogłaszajcie jej, proszę:)

Posted

Madallena napisał(a):
Mika nie nadaje się jeszcze do adopcji. Zupełnie! Brana na ręce przez człowieka dosłownie "sra pod siebie" - sory za wyrażenie.
Dopóki nie będzie psem dla człowieka (na razie jest psem dla psa, bo akceptuje inne psiaki) nie może byc do adopcji.

Odzew jest. Domy są na nia chętne, także nie ogłaszajcie jej, proszę:)

trafiłam tu po bannerku beki;)
cudna mała:loveu:
Magdallena a w jaki sposób ją oswajasz?
bo to że woli psiaki od ludzi działa na jej niekorzyść trochę, gdyby nie miała kumpla musiałaby z człowiekiem "współpracować" tak mi się wydaje.......

Posted

Mika trafiła do DT do osoby, która specjalizuje się w tego typu przypadkach. dziewczyna, która ją wzięła powiedziała: będą z niej ludzie :)

Mika przebywała w siedzibie Fundacji w Zalesiu. Kontakt z ludźmi był ale nie taki ciągły. Ludzie pracuja...

Mika łaziła głównie za Gackiem - psiakiem fundacyjnym, którego nie odstępiowała na krok.
A z resztą, co ja będę pisać:
tu jest wszystko :)

www.przytulpsa.pl

Posted

Bez zmian. Mała w świetnym DT jest socjalizowana. Ale efektów pracy jeszcze nie znam...
Najważniejsze, że ustawiła się po nia kolejka do adopcji. A najgorsze z tego jest to, że nie chca innego psa tylko MIke! :)

Posted

Madallena napisał(a):
Bez zmian. Mała w świetnym DT jest socjalizowana. Ale efektów pracy jeszcze nie znam...
Najważniejsze, że ustawiła się po nia kolejka do adopcji. A najgorsze z tego jest to, że nie chca innego psa tylko MIke! :)


no, ale na takich napalonych to też trzeba uważac, bo czasem to przypływ chęci w obliczu tragedii, a później się okazuje, że zwyczajna codziennośc, spacery, opieka czy ewentualne problemy zaczynają rozczarowywac... a jak jest tyle chętnych, a tutaj tyle bidulek bez domków to warto to wykorzystac :)

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam za przerwę :)

Juz zmianiam temat bo Mika prawie do końca zsocjalizowana juz w nowym domu :multi:

Najważniejsze, że zrobiła kupe na dworze, to był przełom :)

Trafiła do domku w Warszawie, tak żeby mieć ją pod kontrolą. Nie mam zdjęc, myślę, że lada dzień pojawią się na stronie www.przytulpsa.pl

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...