Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wielka sobota - oczekujący na Zmartwychwstanie chrześcijanie wychodzą z kościoła, pod którym leży słaba, głodna, cierpiąca niemiłosiernie i jeszcze żyjąca istotka... nie widza albo udają że nie widzą, śpiesząc się do domów w świątecznym nastroju. Niektórzy mruknęli ,,biedny,, za chwilę wykreślając ten tragiczny obraz z pamięci.Zauważyła go dziewczyna, która ściągnęła pomoc.
Pies jest w opłakanym stanie, przez telefon dowiedziałam się że rana jest paskudna ale przeżyłam szok jak go zobaczyłam. Nie wiem co mu się stało czy wpadł we wnyki, czy pogryzły go jakieś inne zwierzęta, czy to dzieło człowieka... teraz jest w dobrych rękach, u pani która ma wielkie serce. Jest już pod opieka weterynaryjną - leczenie nie będzie łatwe ale miejmy nadzieje że skuteczne i nie dojdzie do amputacji. Poza tą raną ma jeszcze okropną dziurę w uchu i pełno ran na całym ciele, jest wychudzony czego nie widać bo jest puchaty. Po leczeniu potrzebny mu będzie dom...
Kontakt w sprawie Apacza:696031777
mail [email protected]



  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o rety :-(
gdzie on jest w jakim miescie?

po drodze do kościoła...:p
a kto powiedzial ze do kościoła chodza sami DOBRZY ludzie?
jak widac na pelny kosciol bylo dobrych dusz az jedna.
to nie pierwsza, i zapewne nie ostatnia historia milosiernych chrzescijan spieszacych do kosciola modlic sie o zbawienie duszy, katolikow ktorzy klepia rozance i nowenny spowiadaja sie przyjmuja Jezusa po czym wychodza i nie widza CIERPIENIA...nie, widza je, ale maja je gdzies.
Bo to taki klopot bylby, pomoc psu, moznaby ubrudzic sobie niedzielne ubranie...:shake: i co powiedza sasiedzi...

Posted

Pies jest w Starachowicach, ma naprawdę dobrą opiekę ale będzie mu potrzebny dom na stałe bo osoba u której przebywa ma naprawdę pełno zwierząt. Ogłoszenia jak najbardziej,przydałaby się pomoc. Jutro wkleję więcej zdjęć. Psiak jest uroczy pomimo swoich przeżyć jest w nim odrobina radości.

Posted

Ania102 napisał(a):
Wielka sobota - oczekujący na Zmartwychwstanie chrześcijanie wychodzą z kościoła, pod którym leży słaba, głodna, cierpiąca niemiłosiernie i jeszcze żyjąca istotka... nie widza albo udają że nie widzą, śpiesząc się do domów w świątecznym nastroju. Niektórzy mruknęli ,,biedny,, za chwilę wykreślając ten tragiczny obraz z pamięci.Zauważyła go dziewczyna, która ściągnęła pomoc.

A myślałam już, że choć ta Wielkanoc jakoś zaistnieje, będzie i się o niej zapomni .............. (przynajmniej ja, bo co roku w tym okresie mam jakiś poważny psi problem) i d ........ bl...... z mojego myślenia :placz:
Nie mam czasu szukać linka do moich zeszłorocznych postów około wielkanocnych :razz:
Ale ta historia opisana przez Ania102 to prawie taka, jak moja zeszłoroczno-wielkanocna :placz: i co mnie zdziwiło, również w podobym tonie opisana
Chylę czoła Aniu za powiązanie religii chrześcijańskiej w polskim wydaniu z rzeczywistością psią

Posted

Dorothy napisał(a):
o rety :-(
gdzie on jest w jakim miescie?

po drodze do kościoła...:p

Dorothy Ty możesz pamiętać tą akcję .......

W skrócie opowiem jednak, bo warto mieć przełożenie na to co to są Starachowice i wiarę (podobno chrześcijańską)

Psa (a dokładnie suczkę) moich sąsiadów z naprzeciwka potrąca rozpędzone Audi. Kierowca się zatrzymuje, ale okazuje się "ziomalem", kiedy wychodzą mieszkańcy tego domu. Wszyscy piąteczki przybijają i oglądają samochód! Nieważne, że psina frunęła od uderzenia kilkadziesiąt metrów. To nikogo nie obchodziło mimo, że pies wył!
Rzecz się działa na moich oczach :placz:Pierwszy z mieszkańców tego domu (?) który mi się nawinął był wzięty w obroty przeze mnie :angryy: Szkoda mi pisać o całej dysusji kolejny raz, jak to nie mają kasy na weta, ale przez całe Święta wódkę będą jednak pili
Finał był jednak taki, kiedy mnie ręce opadły, a potrącona sunia (z mojego m.in. oszołomienia w tej sytuacji) prysnęła na strych:
Paniusia hrabianka z piwnicy, która miała być podstawą domu 30 lat temu, a papą pokrytą została i tak już jest, w chwili kiedy zakrwawioną i obitą sukę łapiemy w jej własnej kuchni ubiera szpilki w Wielki Piątek i ze słowami "Idę pilnować Grobu Jezusowego, a to była moja ulubiennica" :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
Wychodzi ..... do kościoła ............
No cóż nie wyrobię sobie nigdy dobrego ukladu z tymi sąsiadami :mad:

Posted

xmartix napisał(a):
ja pierniczę, masakra!!!!!!!:angryy:



nie,ta religia nie nazywa się "masakra" tylko "chrześcijanizm" i nie chcąc urazić uczuć religijnych niczyich to jakoś mało w niej miłosierdzia dla zwierząt:-(

Posted

Majaa napisał(a):
Dorothy Ty możesz pamiętać tą akcję .......




pamietam te akcje :angryy:

ta religia nie nazywa sie ani masakra ani chrzescijanizm (nie wiem czy jest takie slowo) nie mozna tak powiedziec, bo chrzescijanstwo to prawdziwa wartosc. Ale chrzescijanstwo to cos z czym wiekszosc polakow nie ma nic wspolnego juz dawno...
chrzescijanstwo to piekna religia, ale nie nasza polska, bo moze 10% polakow przestrzega przykazan.
reszta tylko chodzi do kosciola..

ta religia nazywa sie hipokryzja ludzi ktorzy uwazaja sie za swietych bo lataja co chwile do kosciola i podlizuja sie ksiedzu ale ich glowna cecha zamiast milosci blizniego jest z jednej strony pogarda dla wszystkiego co mniejsze, slabsze i biedniejsze a z drugiej nienawisc do wszystkiego co silniejsze, wieksze i bogatsze.

wiem bo mieszkam na wsi.
Frekwencja w kosciele stała- 100%
a ja znalazlam juz w polach z dziesiec psow zarabanych siekiera, psy przy budach na metrowych lancuchach latem nie maja wody, ciezarne kotki wisza martwe na drzewach, kocieta i szczenieta topi sie lub zabija kamieniem i wyrzuca do rowu, a ja jestem wrogiem publicznym bo jestem inna i pokazuje to.
Nie, nie chodze tu do kosciola. Porzygalabym sie na widok tych ludzi w koscielnych ławkach, klęczących całujących ornaty.:angryy:

Posted

Dorothy napisał(a):
pamietam te akcje :angryy:

ta religia nie nazywa sie ani masakra ani chrzescijanizm (nie wiem czy jest takie slowo)



ja też nie wiem,ale skoro jest katolicyzm,judaizm,hinduizm,buddyzm to religia chrześcijańska powinna się też tak odmieniać,bo chrześcijaństwo to nazwa własna ugrupowania religijnego ale oczywiście mogę się mylić i nie o nazwę tu chodzi tylko o te własnie wartości,którymi wyznawcy powinni się kierować.Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami.I nie ważne jak mój/twój Bóg się nazywa,jak nazywa się religia,zabijanie i krzywdzenie żyjących istot jest niewybaczalne dla każdego

Posted

[quote name='mrs.ka']ja też nie wiem,ale skoro jest katolicyzm,judaizm,hinduizm,buddyzm to religia chrześcijańska powinna się też tak odmieniać,bo chrześcijaństwo to nazwa własna ugrupowania religijnego ale oczywiście mogę się mylić i nie o nazwę tu chodzi tylko o te własnie wartości,którymi wyznawcy powinni się kierować.Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami.I nie ważne jak mój/twój Bóg się nazywa,jak nazywa się religia,zabijanie i krzywdzenie żyjących istot jest niewybaczalne dla każdego

ja jestem z opcji hinduistycznej, czyli jestem wyznania hinduskiego (nie od urodzenia.., tylko od 5/6 lat) i jedną z ważniejszych wartości wyznawanych przez nas jest bycie miłosiernym i niekrzywdzenie żyjących istot (wszystkich, nie tylko ludzi, ale także i zwierząt), przez co także jesteśmy wegetarianami
a każdym razie pogrubiłam ważną myśl mrs.ka i zupełnie się z tym zgadzam!

Posted

a ja pogrubiam co innego z wypowiedzi mr.ska
cos bardzo waznego dla mnie i smutnego:

[quote name='mrs.ka']Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami.

Posted

A ja wierzę ............tak ............. po prostu ...............
........... w Boga, jakkolwiek jest nazywany, bo Bóg według wiekszości wiar (a o tych monoteistycznych raczej dyskutujemy tu) jest jeden ....... i nie ważne, jak się nazywa lub raczej jak go ludzie nazywają ............
I muszę się zgodzić z tym stwierdzeniem, jeśli chodzi o polskich chrześcijan, którzy ze swojej religii zrobili żałobę

Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami

Poza tym umówmy się, że wg większości religii monoteistycznych, 10 chrześcijańskich przykazań, o których pisała Dorothy ma brzmienie bardzo podobne ... tylko realizacja ...... kiepska
Jestem człowiekiem, według mojej wiary (niektórzy uznają że to tylko wiara w siebie :cool3:) , a to oznacza, że każdego ranka mogę spojrzeć sobie w twarz i z tego jestem dumna ! :multi:
Podobnie, jak dumna jestem w swój brak jakiejkolwiek wiary w instytucję kościoła chrześcijańskiego w Polsce

Posted

wspaniale ze sie goi! Rany wygladaly naprawde paskudnie, ta kosc na wierzchu....:shake: to znaczy ze lapka ocalala?
Jaki jest psiak? Czy jest w DT czy w jakiejs lecznicy?

Posted

Dorothy napisał(a):
wspaniale ze sie goi! Rany wygladaly naprawde paskudnie, ta kosc na wierzchu....:shake: to znaczy ze lapka ocalala?
Jaki jest psiak? Czy jest w DT czy w jakiejs lecznicy?

wygląda na to, że ocalała !
Psiak jest w DT w garażu, ale osoba ta nie ma jak inaczej przetrzymać tego psiaka równocześnie go lecząc
O lecznicach 24godzinnych w naszej okolicy zapomnij :roll:

Posted

[quote name='Dorothy'].... Czy jest w DT czy w jakiejs lecznicy?

no właśnie ,beznadziejne realia
[SIZE="3"]JEST W GARAŻU!:-(

i to chyba jest wiara,nie ważne w co,ale pozwalająca mieć nadzieję ,że bez względu na wszystko można uratować tego psiaka

Posted

[quote name='Majaa']uupsss!! Zauważyłam że namiarów na psiaka nie ma !

Ania102 Popraw proszę i daj na adopcyjny starachowicki! 660440525 mail [email protected]

My będziemy już wiedzieć do kogo przekierować zainteresowanych:cool3:


Przepraszamy wszystkich odwiedzających ale Wątek Adopcyjny Starachowicki jest właśnie modyfikowany i jutro na pewno wszystko będzie na swoim miejscu i bardziej czytelne

Posted

[quote name='mrs.ka']no właśnie ,beznadziejne realia
JEST W GARAŻU!:-(




mysle ze to nie dramat, u mnie w garazu niejeden pies tymczasowal awaryjnie, garaz jest dostosowany :evil_lol:
poza tym jest jasny, przytulny i wcale sie tam psiaki zle nie czuly, zwlaszcza latem majac caly czas otwarta brame na podworko na swieze powietrze. Wiec mysle ze i jemu nic nie bedzie, zwlaszcza jesli byl kiedys trzymany na dworze. Takie psy niekoniecznie sa zachwycone mieszkaniem.
Wazne ze ma swoje tymczasowe miejsce i jest leczony, ze ocalal on i jego łapa.

Posted

Wczoraj byłam u Apacza, rzeczywiście rana sie goi, zmieniła kolor a pies wydaje sie pełny nadziei. Zrobiłam mu zdjecia i wkrótce je wrzucę. Jest juz pierwsza osoba zainteresowana adopcja...ale nie zapeszam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...