Ania102 Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Wielka sobota - oczekujący na Zmartwychwstanie chrześcijanie wychodzą z kościoła, pod którym leży słaba, głodna, cierpiąca niemiłosiernie i jeszcze żyjąca istotka... nie widza albo udają że nie widzą, śpiesząc się do domów w świątecznym nastroju. Niektórzy mruknęli ,,biedny,, za chwilę wykreślając ten tragiczny obraz z pamięci.Zauważyła go dziewczyna, która ściągnęła pomoc. Pies jest w opłakanym stanie, przez telefon dowiedziałam się że rana jest paskudna ale przeżyłam szok jak go zobaczyłam. Nie wiem co mu się stało czy wpadł we wnyki, czy pogryzły go jakieś inne zwierzęta, czy to dzieło człowieka... teraz jest w dobrych rękach, u pani która ma wielkie serce. Jest już pod opieka weterynaryjną - leczenie nie będzie łatwe ale miejmy nadzieje że skuteczne i nie dojdzie do amputacji. Poza tą raną ma jeszcze okropną dziurę w uchu i pełno ran na całym ciele, jest wychudzony czego nie widać bo jest puchaty. Po leczeniu potrzebny mu będzie dom... Kontakt w sprawie Apacza:696031777 mail [email protected] Quote
Dorothy Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 o rety :-( gdzie on jest w jakim miescie? po drodze do kościoła...:p a kto powiedzial ze do kościoła chodza sami DOBRZY ludzie? jak widac na pelny kosciol bylo dobrych dusz az jedna. to nie pierwsza, i zapewne nie ostatnia historia milosiernych chrzescijan spieszacych do kosciola modlic sie o zbawienie duszy, katolikow ktorzy klepia rozance i nowenny spowiadaja sie przyjmuja Jezusa po czym wychodza i nie widza CIERPIENIA...nie, widza je, ale maja je gdzies. Bo to taki klopot bylby, pomoc psu, moznaby ubrudzic sobie niedzielne ubranie...:shake: i co powiedza sasiedzi... Quote
xmartix Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 zapisuję, czekam na info i gotowa do robienia ogłoszeń jestem ! Quote
Ania102 Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Pies jest w Starachowicach, ma naprawdę dobrą opiekę ale będzie mu potrzebny dom na stałe bo osoba u której przebywa ma naprawdę pełno zwierząt. Ogłoszenia jak najbardziej,przydałaby się pomoc. Jutro wkleję więcej zdjęć. Psiak jest uroczy pomimo swoich przeżyć jest w nim odrobina radości. Quote
mrs.ka Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Dorothy napisał(a):o rety :-( gdzie on jest w jakim miescie? w mieście gdzie nikogo nie interesuje psie nieszczęście :-(S T A R A C H O W I C E:-( Quote
Majaa Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Ania102 napisał(a):Wielka sobota - oczekujący na Zmartwychwstanie chrześcijanie wychodzą z kościoła, pod którym leży słaba, głodna, cierpiąca niemiłosiernie i jeszcze żyjąca istotka... nie widza albo udają że nie widzą, śpiesząc się do domów w świątecznym nastroju. Niektórzy mruknęli ,,biedny,, za chwilę wykreślając ten tragiczny obraz z pamięci.Zauważyła go dziewczyna, która ściągnęła pomoc. A myślałam już, że choć ta Wielkanoc jakoś zaistnieje, będzie i się o niej zapomni .............. (przynajmniej ja, bo co roku w tym okresie mam jakiś poważny psi problem) i d ........ bl...... z mojego myślenia :placz: Nie mam czasu szukać linka do moich zeszłorocznych postów około wielkanocnych :razz: Ale ta historia opisana przez Ania102 to prawie taka, jak moja zeszłoroczno-wielkanocna :placz: i co mnie zdziwiło, również w podobym tonie opisana Chylę czoła Aniu za powiązanie religii chrześcijańskiej w polskim wydaniu z rzeczywistością psią Quote
Majaa Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Dorothy napisał(a):o rety :-( gdzie on jest w jakim miescie? po drodze do kościoła...:p Dorothy Ty możesz pamiętać tą akcję ....... W skrócie opowiem jednak, bo warto mieć przełożenie na to co to są Starachowice i wiarę (podobno chrześcijańską) Psa (a dokładnie suczkę) moich sąsiadów z naprzeciwka potrąca rozpędzone Audi. Kierowca się zatrzymuje, ale okazuje się "ziomalem", kiedy wychodzą mieszkańcy tego domu. Wszyscy piąteczki przybijają i oglądają samochód! Nieważne, że psina frunęła od uderzenia kilkadziesiąt metrów. To nikogo nie obchodziło mimo, że pies wył! Rzecz się działa na moich oczach :placz:Pierwszy z mieszkańców tego domu (?) który mi się nawinął był wzięty w obroty przeze mnie :angryy: Szkoda mi pisać o całej dysusji kolejny raz, jak to nie mają kasy na weta, ale przez całe Święta wódkę będą jednak pili Finał był jednak taki, kiedy mnie ręce opadły, a potrącona sunia (z mojego m.in. oszołomienia w tej sytuacji) prysnęła na strych: Paniusia hrabianka z piwnicy, która miała być podstawą domu 30 lat temu, a papą pokrytą została i tak już jest, w chwili kiedy zakrwawioną i obitą sukę łapiemy w jej własnej kuchni ubiera szpilki w Wielki Piątek i ze słowami "Idę pilnować Grobu Jezusowego, a to była moja ulubiennica" :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Wychodzi ..... do kościoła ............ No cóż nie wyrobię sobie nigdy dobrego ukladu z tymi sąsiadami :mad: Quote
mrs.ka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 xmartix napisał(a):ja pierniczę, masakra!!!!!!!:angryy: nie,ta religia nie nazywa się "masakra" tylko "chrześcijanizm" i nie chcąc urazić uczuć religijnych niczyich to jakoś mało w niej miłosierdzia dla zwierząt:-( Quote
Dorothy Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Majaa napisał(a):Dorothy Ty możesz pamiętać tą akcję ....... pamietam te akcje :angryy: ta religia nie nazywa sie ani masakra ani chrzescijanizm (nie wiem czy jest takie slowo) nie mozna tak powiedziec, bo chrzescijanstwo to prawdziwa wartosc. Ale chrzescijanstwo to cos z czym wiekszosc polakow nie ma nic wspolnego juz dawno... chrzescijanstwo to piekna religia, ale nie nasza polska, bo moze 10% polakow przestrzega przykazan. reszta tylko chodzi do kosciola.. ta religia nazywa sie hipokryzja ludzi ktorzy uwazaja sie za swietych bo lataja co chwile do kosciola i podlizuja sie ksiedzu ale ich glowna cecha zamiast milosci blizniego jest z jednej strony pogarda dla wszystkiego co mniejsze, slabsze i biedniejsze a z drugiej nienawisc do wszystkiego co silniejsze, wieksze i bogatsze. wiem bo mieszkam na wsi. Frekwencja w kosciele stała- 100% a ja znalazlam juz w polach z dziesiec psow zarabanych siekiera, psy przy budach na metrowych lancuchach latem nie maja wody, ciezarne kotki wisza martwe na drzewach, kocieta i szczenieta topi sie lub zabija kamieniem i wyrzuca do rowu, a ja jestem wrogiem publicznym bo jestem inna i pokazuje to. Nie, nie chodze tu do kosciola. Porzygalabym sie na widok tych ludzi w koscielnych ławkach, klęczących całujących ornaty.:angryy: Quote
mrs.ka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dorothy napisał(a):pamietam te akcje :angryy: ta religia nie nazywa sie ani masakra ani chrzescijanizm (nie wiem czy jest takie slowo) ja też nie wiem,ale skoro jest katolicyzm,judaizm,hinduizm,buddyzm to religia chrześcijańska powinna się też tak odmieniać,bo chrześcijaństwo to nazwa własna ugrupowania religijnego ale oczywiście mogę się mylić i nie o nazwę tu chodzi tylko o te własnie wartości,którymi wyznawcy powinni się kierować.Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami.I nie ważne jak mój/twój Bóg się nazywa,jak nazywa się religia,zabijanie i krzywdzenie żyjących istot jest niewybaczalne dla każdego Quote
xmartix Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 [quote name='mrs.ka']ja też nie wiem,ale skoro jest katolicyzm,judaizm,hinduizm,buddyzm to religia chrześcijańska powinna się też tak odmieniać,bo chrześcijaństwo to nazwa własna ugrupowania religijnego ale oczywiście mogę się mylić i nie o nazwę tu chodzi tylko o te własnie wartości,którymi wyznawcy powinni się kierować.Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami.I nie ważne jak mój/twój Bóg się nazywa,jak nazywa się religia,zabijanie i krzywdzenie żyjących istot jest niewybaczalne dla każdego ja jestem z opcji hinduistycznej, czyli jestem wyznania hinduskiego (nie od urodzenia.., tylko od 5/6 lat) i jedną z ważniejszych wartości wyznawanych przez nas jest bycie miłosiernym i niekrzywdzenie żyjących istot (wszystkich, nie tylko ludzi, ale także i zwierząt), przez co także jesteśmy wegetarianami a każdym razie pogrubiłam ważną myśl mrs.ka i zupełnie się z tym zgadzam! Quote
Dorothy Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 a ja pogrubiam co innego z wypowiedzi mr.ska cos bardzo waznego dla mnie i smutnego: [quote name='mrs.ka']Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami. Quote
basia0607 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Jestem katoliczką ale często sie wstydzę tego. Wstyd mi za ludzi, za moherowe berety, za taborety w ludzkim ciele . Quote
Majaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 A ja wierzę ............tak ............. po prostu ............... ........... w Boga, jakkolwiek jest nazywany, bo Bóg według wiekszości wiar (a o tych monoteistycznych raczej dyskutujemy tu) jest jeden ....... i nie ważne, jak się nazywa lub raczej jak go ludzie nazywają ............ I muszę się zgodzić z tym stwierdzeniem, jeśli chodzi o polskich chrześcijan, którzy ze swojej religii zrobili żałobę Nie znam chyba drugiej tak wielkiej religii monotoistycznej,której wyznawcy tak bardzo byliby w sprzeczności z dogmatami Poza tym umówmy się, że wg większości religii monoteistycznych, 10 chrześcijańskich przykazań, o których pisała Dorothy ma brzmienie bardzo podobne ... tylko realizacja ...... kiepska Jestem człowiekiem, według mojej wiary (niektórzy uznają że to tylko wiara w siebie :cool3:) , a to oznacza, że każdego ranka mogę spojrzeć sobie w twarz i z tego jestem dumna ! :multi: Podobnie, jak dumna jestem w swój brak jakiejkolwiek wiary w instytucję kościoła chrześcijańskiego w Polsce Quote
Majaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 A co do psiaka ............ W DT zwany jest Apaczem i już reaguje na imię! Rany zaczynają się goić! Czekam na kolejne zdjęcia psiaka! Quote
Dorothy Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 wspaniale ze sie goi! Rany wygladaly naprawde paskudnie, ta kosc na wierzchu....:shake: to znaczy ze lapka ocalala? Jaki jest psiak? Czy jest w DT czy w jakiejs lecznicy? Quote
Majaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dorothy napisał(a):wspaniale ze sie goi! Rany wygladaly naprawde paskudnie, ta kosc na wierzchu....:shake: to znaczy ze lapka ocalala? Jaki jest psiak? Czy jest w DT czy w jakiejs lecznicy? wygląda na to, że ocalała ! Psiak jest w DT w garażu, ale osoba ta nie ma jak inaczej przetrzymać tego psiaka równocześnie go lecząc O lecznicach 24godzinnych w naszej okolicy zapomnij :roll: Quote
Majaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 uupsss!! Zauważyłam że namiarów na psiaka nie ma ! Ania102 Popraw proszę i daj na adopcyjny starachowicki! 660440525 mail [email protected] My będziemy już wiedzieć do kogo przekierować zainteresowanych:cool3: Quote
mrs.ka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 [quote name='Dorothy'].... Czy jest w DT czy w jakiejs lecznicy? no właśnie ,beznadziejne realia [SIZE="3"]JEST W GARAŻU!:-( i to chyba jest wiara,nie ważne w co,ale pozwalająca mieć nadzieję ,że bez względu na wszystko można uratować tego psiaka Quote
mrs.ka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 [quote name='Majaa']uupsss!! Zauważyłam że namiarów na psiaka nie ma ! Ania102 Popraw proszę i daj na adopcyjny starachowicki! 660440525 mail [email protected] My będziemy już wiedzieć do kogo przekierować zainteresowanych:cool3: Przepraszamy wszystkich odwiedzających ale Wątek Adopcyjny Starachowicki jest właśnie modyfikowany i jutro na pewno wszystko będzie na swoim miejscu i bardziej czytelne Quote
Dorothy Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='mrs.ka']no właśnie ,beznadziejne realia JEST W GARAŻU!:-( mysle ze to nie dramat, u mnie w garazu niejeden pies tymczasowal awaryjnie, garaz jest dostosowany :evil_lol: poza tym jest jasny, przytulny i wcale sie tam psiaki zle nie czuly, zwlaszcza latem majac caly czas otwarta brame na podworko na swieze powietrze. Wiec mysle ze i jemu nic nie bedzie, zwlaszcza jesli byl kiedys trzymany na dworze. Takie psy niekoniecznie sa zachwycone mieszkaniem. Wazne ze ma swoje tymczasowe miejsce i jest leczony, ze ocalal on i jego łapa. Quote
Ania102 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Wczoraj byłam u Apacza, rzeczywiście rana sie goi, zmieniła kolor a pies wydaje sie pełny nadziei. Zrobiłam mu zdjecia i wkrótce je wrzucę. Jest juz pierwsza osoba zainteresowana adopcja...ale nie zapeszam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.