Jump to content
Dogomania
shnooreck

Gdy pojawia się drugi pies...(sprawy techniczne)

Recommended Posts

Od marca mam psiaka, fajny, kochany i już całkiem ogarnięty :) Ale kusi mnie cały czas drugi...bo miała być większa, spokojna suczka, jest mały żywiołowy samiec i pomimo, że jestem z wyboru bardzo zadowolona, to ta sunia mi gdzieś tam cały czas...no wiecie, spokoju nie daje. Jak mam teraz towarzysza spacerowego to chętniej jadę w teren- z większym czułabym się pewniej jako drobna, samotna kobieta bez ukończonego kursu samoobrony. Miałam przez dwa tygodnie drugiego psa- ciocia wyjechała na wczasy. Odpowiadało mi to- pomimo plątania się na smyczach kundli. Na początku cała ulica nasza :( :( :( potem udało mi się osiągnąć tyle, że chodziły jedną stroną i mniej się ekscytowały=mniej plątały. Jak właściciele dwóch i więcej psów to rozwiązują?

Mój psiak bardzo lubi towarzystwo innych osobników swojego gatunku- z każdym chce się zaprzyjaźnić, nawet jak ten drugi ujada za płotem. No, ale bywa zazdrosny, choć usłuchany. Mam do dyspozycji ogród, w którym mój pies nie lubi sam przebywać, więc w czasie naszej pracy jest w domu. Może jakby były dwa to lepiej by się czuł na dworze? Najbardziej się boję tego plątania smyczy, a już zwłaszcza- linek w lesie brrr, okropieństwo. Ale może jest na to jakieś rozwiązanie? Suczka byłaby większa od psa, biegałyby ze mną i obecnym psem w lesie 2-3 razy w tygodniu, jeśli nie bieganie- długi spacer. Mam już jedna na oku...Miła, inteligentna, szkoda jej do pilnowania posesji, a tak kończą zwykle większe psiaki ze schronu- za płotem i tyle. Wyprowadzam ja w ramach wolontariatu, fajna kumpelka. Ale gdy zaczynałam biegać to mój poprzedni pies był już stary i w dodatku jamnik- nie mógł mi towarzyszyć, więc zimowa przerwa nie była problemem. Teraz dwa młode, rozhasane burki - odpada. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie- a my co? Z poprzednim psem wystarczył spacerek wieczorem po osiedlu, potem już i na to nie miał ochoty. Jednym słowem i chcę i boję się....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bój się, ja zawsze miałam od dwóch do czterech psów i to dużych - najpierw ONki a potem rottweilery. Teraz mam dwa bo 30 maja odeszła moja ostatnia, ukochana rottka w wieku 14 lat, rekordzistka.

Psy misałam wyszkolone, chodzxiły albo na smyczy łączniku po dwa albo luzem bo były bardzo karne. Teraz mam parę średnich pinczerów ale wychodzę pojedyńczo bo mam już prawie 79 lat a psy są silne i żywiołowe choć też już niemlode - 9 i 11 lat ale jakoś daję radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×