Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

Dziewczyny a może jak Elza pojedzie do dumu, troche pieniażków zostanie bo niebyła pełnego miesiaca to może lire wrzucic do Gajowej?
Za malego pieska bedzie 10 zł. Karme jej kupie. Nie moge patrzec na nia na tym łańcuchu...

Posted

beka, tez nie mogę patrzeć na tą sunie na tym krowim łańcuchu...koniecznie trzeba coś z tym zrobić, może właśnie tak jak mówisz
Pipi pomyśl dobra kobieto Ty bliżej tej sunieczki?

Posted

Dopiero wrocilam do domu. Dziewczynka Lira juz po zabiegu. Jej kolezanka z podworka Cytra rowniez. Przyznam, ze ledwo zyję, bo panny cala droge do weta zarly sie jak przyslowiowe "psy na tarczy". Myslalam, ze sie zabije, bo Lirke wiozlam na przednim siedzeniu, a Cytre w klatce. Lira az po mnie biegala, tak chciala dostac sie do Cytry.
Obie panny, oddzielnie sa bardzo kochane, zero agresji, przytulanki. Pan Warszawiak(Stanislaw) nie pojechal ze mną, bo wrazliwcem jest, powiedzial. A i zreszta miejsca za bardzo nie bylo.

Lira przed


i po




jak jeszcze spala, powycinalam jej dredy, wet wyczyscil uszki, spryskalam od pchel

A to Cytra, bardzo spokojna, przytulasna sunia. Ma 4 lata, ale wyglada na wiecej


robilam wiecej zdjec, ale nie wyszly, nie mam pojecia dlaczego

Cytre pan zamknal w chleweczku na slomie i obiecal, ze bedzie zagladal do niej, a Lirke zaniosl do mieszkania. Miala juz przyszykowany kocyk w pokoju.

Posted

Dzisiaj pojechali po lepsze zycie, do Ania, Milva+Ulver, Pan Leon i Gumis.

tu w trasie na postoju






tu juz zapakowane do PatiC i pojechaly dalej do Ani


Przed chwila dostalam sms od pati, ze pieski przekazane, cale i zdrowe. Pati, dziekuję bardzo.
Randa, Tobie szczegolne podziekowania i buziaki, DZIEKUJĘ.

Posted

Mam juz na dt nowego szczylka astka









Clopczyk ma z 4 m-ce, jest zupelnie niewychowany. Byl zabawką na zyczenie, ale calymi dniami siedzial przywiazany do kaloryfera i plakal. Jego opiekunowie maja stragan, czy tam sklep na rynku i nie bylo ich w domu calymi dniami, nawet w niedziele.Rozrabiaka z niego okropna. Wczoraj tak bardzo sie cieszyl wolnoscia, ze przez 2 godziny robil osemki.
Na razie poobserwuje, zebym mogla powiedziec cos wiecej i bede prosic o oglaszanie.
Prosze tez o propozycje imienia dla niego. Jak zapytalam jak sie nazywa, uslyszalam: nijak

myslam o Bono, Spayki, Wojtus, Bunio, Bej, Topaz, Pongo. ....?????

[SIZE="1"]ps. jak Gumis odjechal, to tak mnie scisnelo, ze cala droge ryczalam. pojechal, bo jakby jeszcze posiedzial u mnie troche, to byloby dla mnie przede wszystkim gorzej.

Posted

ja bym go nazwała Boguś :)
tak słodko śpi.....
tylko uważaj żeby chałupy nie rozniósł:razz:
ale zrób konkurs, a nagrodą jest ....wiadomo:evil_lol:;)
a dziewczyny od astków już go widziały?


ps. a to Żul na tym drzewie obok????

Posted

Bono mi się podoba. Moze dlatego, ze ja na swojego Borysa bardzo często mówię Bonio albo Boniek.
Mam nadzieję że Ania wstawi niebawem na watek fotki Gumisia i napisze coś o nim. Pipi pamiętasz Boryska ( tartacznego ) jak strasznie bał sie jak go zostawiłaś w nowym domku, a sama widziałaś niedawno jaki z niego panisko się zrobił. Nie martw się , Gumiś da sobie radę w nowym miejscu, a może Kretkę rozpozna jako dawna koleżankę?

Posted

Niech zostanie Bono ...to była przecież wczoraj Twoja pierwsza myśl...mam rację ? Jak go dzis zobaczyłam na fotce to od razu poznałam,że to właśnie Bono :lol:
To juz maluch Irenko różki pokazuje :mad:, a taki był grzeczny:roll:

Posted

Tak, to Żulik. Ja w oknie stalam, a Zul zazdrosny i droge malemu zastawial.
Malo brakowalo zeby nie rozniosl chaty. Strasznie zywy.. . .
tu "posprzatal" ale elegancko i delikatnie. Bardzo kocha wszystkich i wszystko. Nie wiem dlaczego jak spi, to co chwile zmienia pozycje. Co to moze byc? jeszcze nie widzialam czegos takiego.On jak zaczyna szalec, to na podworko wypuszczam i szalejemy do woli. Woli zabawe z czlowiekiem. Psy jakos tak ignoruje. Jak zaczepiaja do zabawy, to klapie zebami. Mysle, ze to kwestia czasu, ze nie zna i sie obawia takiej ilosci kilesiow, to woli sie schowac.

tu posprzatane


Posted

[quote name='Vicky62']Niech zostanie Bono ...to była przecież wczoraj Twoja pierwsza myśl...mam rację ? Jak go dzis zobaczyłam na fotce to od razu poznałam,że to właśnie Bono :lol:
To juz maluch Irenko różki pokazuje :mad:, a taki był grzeczny:roll:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: byl grzeczny, bo w klatce, u obcej baby :roll: biedak nie wiedzial wczoraj co sie z nim dzieje. Dzisiaj juz jest zupelnie inaczej.
Szkola mu potrzebna koniecznie.
Fajny jest, co nie ;):loveu:

Aaaaa, jeszcze Violinki kawaleczek


Posted

Violinka wie gdzie najcieplej. Wymarzła się w tym budynku przypominającym prosektorium, wykrzyczała, wystraszyła za to teraz odsypia sobie. Ona ma takie fajne beżowe paseczki pod oczkami. Cudna.

Posted

Informuję, że psiaki u mnie;)
Gumiś był bardzo przestraszony jak przyjechał, nie chciał wyjść i Pati musiała go na rękach zanosić do kojca. Ale jest już dobrze- ypuściłam aby pobiegał i cieszył się bardzo, skakał, rozdawał buziaki. ładnie się załatwił na spacerku . dostał kolecję i na dzisiaj pora spac po takich emocjach;) jutro zrobie kilka fotek, a sesja w weekend jeśli dopisze pogoda. będę o nim pisała na wątku szczeniorek.
Leon to bardzo inteligenty i zrównoważony owczarek- ale o nim też na jego wątku.
W kazdym razie jest wszystko ok i nie musisz się Pipi martwić!!:)

A ten stek to taki zmieszany kurczę, ale napisz do Doddy może mają jakiś chętnych ...

Posted

Szczyl słodki, Bono i mnie sie podoba.
Ale on chyba astem nie jest. Miszańcam tak ale chyba nie jest mocno w typie rasy.

Irenko założysz watek Lirze?
Wiec ona do innych suk zaczepna ?

Posted

[quote name='Asior']czy to cudo jest do adopcji?????

http://hotlink.empikfoto.pl/albumy49_628612_1271557_43370636_p8300043.jpg

tak, Violinka do adopcji i dobrze bylo by jak najpredzej. Mam w tej chwili oprocz niej 3 kocurki, starsze od niej, ktore jej dokuczaja :mad:. ona sie bawi, a te czorty nic a nic nie delikatne sa:roll:.
Teraz pisze jedna reka, bo dziewczynka spi w drugiej. Jej potrzebny jest opiekun raczej na stale poki co. Nie mam kiedy jej nosic za dlugo, a ona chce na raczki. Mamy potrzebuje, a tu nie ma:shake::-(

jest jedna pani, ktora zakochala sie wmalutkiej, ale pracuje caly dzien i nie wiem co robic.

edit:
nie moge sie oprzec zeby nie pokazac tych cudnych, kochanych łapeczek, ktore co chwile caluje bez opamietania
zjadlabym ja chetnie z milosci
ona jest taka, ze nie mozna jej nie pokochac


ciagle kladzie sie na livebox-a, nie mam juz do niej sily. Przykrywalam skrzyneczka, ale tam wchodzila rowniez. Zdjelam te skrzyneczke, ze moze ona lubi sie chowac, pomyslalam, ale nadal sie kladzie. Nie mam pomyslu, jak zrobic zeby nie interesowala sie tym. Z niego ciepelko bije i ja wiem ze dlatego sie kladzie. Schowac nie mam gdzie. No i ponoc livebox musi "oddychac". A i dla niej samej, to na pewno niedobrze. Gowniarka jedna, jak do kontenera zamkne, to wrzeszczy jakby ze skory ja ktos obdzieral zywcem. . . . . . .Ciotki, bierzcie kruszynke, zakochajcie sie, proszę. Moze jest tu ktos, kto nie ma ani jednego slodziaka??????moze przyszedl czas na wlasnie te kruszynkę???? jest slodka, madra, kochana - przysiegam, ze mowie prawde, zreszta widac przeciez na zdjeciach.


jeszcze fotki i wiesci o Bonku




Przez zamkniete okno robilam i tak slabo widac. Nie dam rady inaczej, bo on zaraz podbiega do mnie, jak tylko sie pokarze
Chlopak rozkreca sie na calego. Dzisiaj w nocy tylko kupke zrobil. Siusiu bylo juz na podworku. Spi niestety do 5 rano i stawia wszystkich na nogi. Na razie musze sie przestawic i bede sie kladla spac tak jak on. Wczoraj uwalil sie ok 21, a ja siedzialam do 1 i dzisiaj bede chodzila jak pijana.
Bono, to druga Bonka. On potrzebuje czlowieka, a psy i koty, to dodatek do jego szczescia. Tak to wyglada na dzien dzisiejszy. Charakter ma dobry. Jest bardzo mily, zero agresji, ale sprowokowany odda. Nie lubi tez tak jak Bona zeby mu ktos do misk ipodchodzil. Sam do innych michy nie idzie, nawet jak zje pierwszy. Trzeba pilnowac zeby nikt nie podchodzil jak je. Pracujemy nad tym, zeby tak nie bylo, ale nie wiadomo, czy sie uda. Ja miske mu trzymam, zeby nie chodzil za nią, bo je jak szalony. Fajny jest.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...