Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

Trzymam kciuki za Sabcię, mam nadzieję że bidulka w końcu wyzdrowieje. A jak reszta psiaków? Zainteresowanych brak? I co z tymi szczeniakami?

Pipi trzymaj się, pozdrawiam cieplutko :)

Posted

Agaciaaa,dziękuję.Szczeniaczki sa dwa jeszcze.Nie oddaliśmy,chociaż na jedną był pan chętny,ale na wieś i do budy.To co,że mała? przyzwyczai się.Szczeniaki jak urodzi to ja załatwię, przecież nie bede ich mnożył he he - tak powiedział.No i suczki nie dostał.Wiem,że już ma pieska szczeniaczka i to wilczurka.Kupił,mówi,że na złość dla mnie.Na razie piesek biega po podwórku.

Posted

Muszę Wam o czymś napisać.
Nie daleko mnie w Brańsku jest suka shar pei,mix.Opiekują się nia Miska i Przemek z dogo.Suka mieszka na osiedlu pod blokami.Sytuacja jest tragiczna.Ludzie przeganiają ją z tamtąd.Nikt nie może wziąć jej do siebie.Ostatnio jest bardzo osowiała,jak by w depresji.Pojechałam tam wczoraj i serce ścisnęło do tego stopnia,że nie mogłam spac całą noc.Ja jestem gotowa zabrać ją z tego okropnego miejsca.Poprostu tak nie może być.Nie wierzę,że nie znajdzie się człowiek,który ja pokocha.Nie mam dla niej miejsca,ale ona jest taka spokojna,że poprostu luzem na podwórku mogła by być u mnie.Lepsze to,bo chociaż bezpiecznie doczeka domu stałego.Jest kilka osób,które wezmą na siebie jej wyżywienie i ogłoszenia.Boję sie jednak Waszej reakcji.Napiszcie,czy mogę ją zabrać.Wiem,że to chore,ale wolę ją zabrać,niż martwić się i przeżywać.
W między czasie oni będą dalej szukać jej miejsca.
Następna sprawa,to taka że pomyślałam czy nie wziąć do siebie jakiejś kobiety bezdomnej,która pomogła by mi przy psach,a ja dam jej dach nad głową.Byłam u nas w Białymstoku w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej i w Noclegowniach i zgłosiłam o tym.Było to jakieś pół roku temu,ale cisza,nie ma takiej osoby nie stety.Może gdzieś w Polsce,w Waszych rejonach znalazł by sie ktoś taki.Przez pierwszy rok naszego zamieszkania na wsi była u nas pani,która Arturem się zajmowała pod naszą nieobecność.Zmarła jednak nagle,okazało się,że miała tętniaka.Bardzo nam jej brakuje.Pomyślałam,że napiszę Wam o tym.Gdyby mogła zamieszkać u nas taka pani i zopiekowała się domem i psami, to ja jeszcze dam radę, jeszcze pojechała bym gdzieś np. do Londynu i zarobiła grosza,a mam taką możliwość,tylko ruszyć sie nie mam jak.
'Chłopa" z taką ilością zwierząt nie zostawię.Nawet gdyby przysięgał,że się zajmie jak trzeba.
http://www.dogomania.pl/forum/f28/bransk-shivia-suczka-przypominajaca-shar-peia-pilnie-tymczas-walesa-sie-po-miescie-135556/index24.html

Posted

Cisza od wczoraj - rozumiem,że nie podoba się Wam mój pomysł.Przepraszam.Skoczę jeszcze do schronu w Hajnówce,może tam ją przyjmą.Ja wiem,że to chory pomysł,żeby brać ją do mnie,ale ona taka biedna jest,kochana przylepa.W dodatku widziałam jak umiera identyczny pies jak ona w tym samym wieku,u mnie w wiosce.Nie wiedziałam nawet,że maja takiego psa,bo trzymali go w chlewie/żeby nie uciekł/z krowami razem.Tak się u nich wychował.Kiedy przestał jeść/osypkę dla świń/,to do mnie przyszli i co robić zapytali.Pomyślałam,że robaki ma,bo pianą żygał,a powiedzieli,że nie był odrobaczany.Kazałam kupić tabletki na robaki i sama mu podałam,ale za późno.Napił sie tylko po kilku godzinach wody/pomyślałam,że będzie dobrze/i umarł.Strasznie to przeżyłam.
A w Brańsku jest grupa wyrostków,którzy dla zabawy potrafią łapki połamać dla psa,żeby się pośmiać,jak chodzi.Jak ją namierzą,to już po niej.Nie zaznam spokoju jak jej nie pomogę.Muszę coś zrobić,bo inaczej sama siebie znienawidzę jak jej coś się stanie.Ja myślę,że to jest siostra tego psa,którego mieli u mnie,bo dostali go od kolegi z Brańska.

Posted

Pipi to Twoja decyzja, czytałam wcześniej wątek suni z Brańska, wiem ,że tam jest tragedia z psami, miałyśmy stamtąd sunię Here mix buldożki ze szczeniętami w lecznicy w Warszawie.....(wątek Moniska założyła) jeśli czujesz się na siłach i dostaniesz wsparcie finansowe na sukę to decyduj.Musisz mie wsparcie z ich strony.....

Posted

Pipi...jeśli dostaniesz faktycznie pomoc ze strony osób opiekujacych się sunią - nie tylko finansową, ale i fizyczną to mozesz spróbować wziaść sunię...tylko czy dostaniesz tą pomoc?

z drugiej strony ta sunia juz tak długo czeka na pomoc...:-( to ciężkie decyzje...nie wiadomo co lepsze:shake:

Posted

Witam Wszystkie Dobre Anioły!

Pipi jestem pełna podziwu, ogólnie fajna z Ciebie Babka ( jak mówią z jajami), sledze ten wątek i bardzo Ci kibicuje, wiem co to znaczy żyć na wsi i zajmować się bezpańskimi pieskami i kotami, wiem jak ciężko, gdy nikt nie rozumie dlaczego nachylasz się nad cierpiącym zwierzakiem...przecież to tylko zwierze...itd...
Bardzo mnie cieszy, ze powstał ten wątek i świat może usłyszec o kobiecie, która jest WIELKA SERCEM!!!! I POTRZEBUJE POMOCY!!!! GłOWNIE FINANSOWEJ...
...pisze tu bo dziwi mnie (i wku...):angryy:, że ktoś Cię nęka tel i GG,
Czy te osoby, które na dogo "pomagaja" i udzielają się zdają sobie sprawę, ze w Polsce są tysiące psów do adopcji?? W Schronach są psy, które nigdy, przez 10lat i więcej nie poczuły co to jest dom!!!!!! Nie rozumiem tym bardziej jak można mieć do Ciebie pretensje, że psy są nadal u Ciebie a nie adoptowane...ręce opadają. :flaming:Czy schroniska finansowane z naszych podatków za pośrednictwem gminy itd piszą na słupach ile jaki pies je karmy???!!!!
Przecież może sie zdarzyć tak, ze te psy, które są u Ciebie nigdy nie znajdą innego domu...i co ten wątek umrze śmiercią naturalną i zostawicie Pipi z kilkunastoma psami? Czy zaszczujecie ją telefonami????
Ok, rozliczenia na Dogo muszą być, ponaglić też można, ale na DOGO , a nie przez tel czy inaczej!!!!!
WSTYD!!!!!!!
Pipi nie przejmuj sie , rób swoje, a "podszczuwaczom" szybko się znudzi, przejdą na inny wątek...
(W czerwcu wspomogę Twoje działanie finansowo tak, jak fundusze rodzinne pozwolą).:evil_lol:
Trzymam mocno kciuki za wszystkie Twoje przedsięwzięcia!

Posted

Witam również obserwatora.
Bardzo mi miło i dziękuję z całego serca.
Dobrze jest mieć bratnią duszę jeszcze jedną.
Enia,suni nie zabrałam,ale jestem juz bliska tego.Może tak być,że już w sobotę powiozę ją na sterylkę i po, zabiorę do siebie.Nie mogę wyrobić sie na zakrętach.Rano czas szybko leci,a jak wracam po 20,to zaraz ciemno.Normalnie dzień za krótki.Jestem w kontakcie z Moniską z tamtego wątka.

Posted

Bea m,a jak do nich trafić?Tak było by najlepiej.Nie bardzo wiem jak ich znaleźć.Podpowiedz kochana.

Posted

Nic się nie dzieje,to i cichutko.Jutro tylko raniutko skoczę po leki dla Sabci do weta i poświęcę dzień/mam nadzieję/dla piesów u mnie.Zrobię trochę zdjęć,powklejam może nareszcie te,które jakiś czas temu zrobiłam.Chciałabym Wam jeszcze pokazać jamnika/ki,nowo podrzucone obok mojej wsi,suczkę na CPN w Brańsku z dzieciaczkami.Suczynka wielkości yorka i na łańcuchu,bez wody,tylko jakiś talerzyk przewrócony do góry "nogami".Miałam tylko suchą bułke,połamałam ją na kawałki,to pieski nie jadły,a mama i owszem.Wszystko jutro,bo teraz w pracy jestem i mi sie oberwie.Teraz kosztem przerwy obiadowej jestem przy komputerze.Ale juz się kończy,tak że,na razie.

Posted

Anetek,to sa kundelki i raczej będa małe.Napisz,jak wysłać zdjecia i komu.Nie ma problemu ja wyślę.

Posted

Anetka,wiesz co?,ja zaraz zrobię kilka zdjęć tym suczkom,będą aktualniejsze,bo one urosły troszeczkę.Nie mają już wszów,pcheł,odrobaczone,sierść się błyszczu ładnie.Zaraz tam pójdę.Postaram się szybko wkleić.Może na maila co?Z
resztą tutaj też pokażę.Jedna wróciła od ludzi,chłopak wziął,ale sikała i matka odwiozła.Nie wszyscy ludzi tacy jak ja.U mnie podłoga do góry się podnosi.Teraz jak wracam z roboty,to pływam przez chwilę.Najgorsze,że nie wiem, która to taka sikunka.
Zaraz wracam. . .

Posted

:calus::Dog_run::bigcool::ylsuper::ylsuper:Pipiniu droga naszaaaaa:multi::multi::multi::multi:alez ty masz serduszko hohoooo niejeden czlek by chcial takie miec :loveu:ale takie to ma niewieluuuu kochana nasza!!zokazji ze jutro Dzien Matki zycze tobie dobry poczciwy czlowieku , kobieto i matko wszystkich pokrzywdzonych istotek - aby los byl wspanialszy milionkroc dla Ciebie Pipi droga :bigcool::ylsuper::iloveyou:niech tylko piekniutkie dni przychodza , zle odeslemy do ludzi podlych ... Aniolku Piesiowy i Kotusiowy - szczescia i spokoju dla Twej Rodzinki :Dog_run::Dog_run::kociak::kociak::kociak::kociak:pociechy wielkiej z najblizszych , badzcie razem na wiele lat i niech do ciebie nalezy swiat !!Zdrowia i radosci , wesolutkich , milych gosci ! [COLOR=Orange]Dla syna wielkie pozdrowienia i wspanialych dni i lat zyczenia :multi::multi::loveu::loveu:

Posted

Już więcej nie poszłam wczoraj do nich,przepraszam.Dzień za krótki poprostu.Teraz przybyła mi jeszcze jedna tymczasowiczka i to z cieczką.Muszę ją na smyczy wprowadzać.Rano mam tylko ok 6 godzin,żeby wszystko zrobić.Oprócz piesów mam koty i męża,któremu czasami obiadek jakiś ugotować muszę,zwłaszcza jak jest w domu.Nie gniewajcie się,proszę o zrozumienie.teraz posiedziała bym przy komputerze dłużej,ale muszę do piesów iść.Tabletki podać,a ciemno już prawie.Chrupki jedzą,to jak wracam do domu,gary z wodą puste.na kolacyjkę czekają.Muszę iść.

Posted

Pipi wiem, że może nie masz czasu żeby czytac wszystkie posty z wątku Shivy. Przeczytaj proszę post 551 i powiedz co ty na to. Moim zdaniem szkoda tego drugiego dt jak się zglosił jak macie tam u was tyle biednych psineczek. :-(:-(:-(

Posted

Kochani, czy ktoś może pomóc w ogłoszeniach? Adopcje stanęły w miejscu, a Pipi pomoc jest ciągle potrzebna. Ja trochę psiaki ogłaszałam, ale pewnie już większość ogłoszeń nieaktualna. Odświeżam im tylko regularnie gumtree i alegratkę, zaraz zrobię też nowe na bstok.pl więc tam już ogłaszać nie trzeba.

I mam jeszcze taki pomysł- żeby zrobić psiakom wyróżnione allegro, może takie zbiorcze, gdzie byłyby wszystkie psiaki Pipi? Wyróżnione miało by większą oglądalność, tylko do tego potrzebny jest sponsor ;)

Posted

Agaciaaa,dziękuję.A czy takie allegro,to drogi gips?
Ja bardzo proszę.Nic się nie dzieje,piesom wcale nie jest u mnie tak dobrze jakby się zdawało.Nie mają krzywdy,nie są głodne,miłości pod dostatkiem,ale strasznie ciasno nie stety.Zaczęły się bójki.Kłucą sie o względy,o miskę. . . .
Najgorsze jest to,że jak TZ-a nie ma,to cały dzień same.Te na podwórku,to jeszcze,jeszcze,ale te w domu,coś okropnego.Chociaż mieszkam w chałupie i nie ma u mnie salonów,to możecie mi wierzyć,że już zapach nie do wytrzymania.Zaczynam zaganiać je do domu po kolei już ok 10:30.Zanim wszystkie zaproszę jest po 11:00.Muszę liczyć sie zawsze z tym,że one już wiedzą,że jestem ubrana inaczej i wypachniona/he he/ i nie zawsze chcą przyjść.A jak jeszcze posiedzę przy komputerze,to już nie raz na czas do pracy nie zajechałam.Wszędzie kamery i wiadomo o której przyjeżdżam.Tak więc nie wypuszczane są przez 9,a nie raz 10 godzin.Dla Alutki,Misi,Jamnisi,Poli,jest za długo.Koniecznie,chociaż z bólem,ale powinne one mieć domki.Lepsze jest życie u mnie niż na ulicy,ale i one i ja już jesteśmy zmęczeni.Doszła jeszcze do nas Shiva,zajęła cały wybieg,w którym jak jechałam,to zostawały wszystkie male suczki,czyli:Jamnisia,Alutka,Mona,Pola,Luka,Punia i Kropka.Jak narobiły,to tam i nie miałam takiego smrodu.
Ok,idę jeszcze Shivę na siku wyprowadzę i lulu.

Posted

Ja szczerze mówiąc nie wiem ile takie allegro kosztuje, ale wydaje mi się, że to nie są jakieś ogromne pieniądze. Wrzuciłoby się psiaki hurtowo to byłoby taniej niż każdemu osobno ;) Może znajdzie się jakaś dobra dusza która takie allegro zasponsoruje. Bardzo prosimy o pomoc!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...