Jump to content
Dogomania

owczarek belgijski, 12 tyg, agresja? - trudne spacery


Recommended Posts

Cześć,

Zarejestrowałem się na tym forum, aby poszukać rozwiązania problemu co do zachowań mojego owczarka belgijskiego. Ahri - bo tak się nazywa nasza "gwiazda" została kupiona od pseudo hodowcy gdy miała 2 miesiący, tak linczujcie mnie za to, lecz po prostu spodobala nam się, i byla to ostatnia "sztuka", więc ją wzieliśmy.
Początki byly OK, pierwszy spacer podgryzała smycz, lecz ogarnęła sie, kolejne spacery były równiez spoko, była wszystkiego ciekawska. Niestety kilka dni później najadła się czegoś i przychorowała, skończyło się na kroplówkach, i antybiotyku, - weterynarz stanowczo zaleciła nie wychodzić z nią przez okres chorob, aby spokojnie doszła do siebie. Dostosowaliśmy się do zalecen pani weterynarz, i zaczął się problem.

Ahri podczas spacerów zaczela się rzucać w nogi, i to dosyc mocno,(kilka podartych spodni, i pare blizn na nogach moich, oraz mojej dziewczyny). Nie wiedzieliśmy co robić, zaczeliśmy szukać pomocy w internecie. Poszukaliśmy jakiegoś behawiorysty. Przyjechała Pani, która mówiła. ze Ahri jest lękliwa, i to przez to, (ok, to by się zgadzało, srednio przepada za ludzmi innymi niż my. Ok, zaczela praktykować swoje taktyki, by uczyć ją metodami POZYTYWNYMi, czyli Ahri wchodzi do przedpokoju, siada, chrupek, nie szczeka i nie rzuca się przy otwartych drzwiach, chrupek, co chwila chrupek, chrupek chrupek chrupek, lub jakiś smakołyk. Lepiej było przez jeden dzień, nastepnego dnia, ona juz po prostu wymuszała te chrupki i nie chciala bez nich iść.

Zwątpiliśmy w metody tej Pani więc poszukaliśmy dalej, znalezlimy starszego pana, który praktykował inne metody, i stwierdzil, że pomimo tego, ze pies jest bardzo młody zaczyna po prostu nad nami dominowąć A co do lęku trzeba ją po prostu przełamać, spoko, troche to było na "siłe" . Po prostu gdy pies zaczyna sie rzucac lapiemy smycz, i mowimy wyraznie komende " FE "Ta metoda mnie bardziej przekonała, ponieważ Ahri szybko łapie komendy, i to co ma robić. Kilka spacerów nawet bylo bez atakow na nasze nogi, czasami tylko polegiwała, czy coś. Ostatnio zauwazylismy, ze ludzi sobie odpuscila, i nie obszczekuje potrafi przejść w miarę normalnie obok nich i nie zaczepiać szczekaniem, i rzucaniem sie w nogi, za to zaczyna sie rzucać na rowery i samochody.
Teraz poprawia się, lecz nie wiem jeszcze jak dobrze reagować na to, mała w domu jest w miarę OK, podgryza lekko,  - lecz nie wygląda to na przejawy agresji, tylko na zachete do zabawy, staramy się oduczyć ja calkowicie, stosujemy metody

*przekierowywanie gryzienia na zabawki

*olewania jej do momentu az nie przestanie gryzc.

Kontakt z innym psem ma nonstop, bo mamy 5letniego york terriera, który ją sobie ewidentnie "ustawił" i to on rządzi.

Moze ktos z Was mial taki problem ze szczeniakiem? Bardzo prosze o pomoc.

 

PS, Podsylam zdjęcie tej złośliwej damy!

gwiazda.jpg

 

Jeśli pomyliłem działy, czy coś, prosze o przeniesienie.

Link to post
Share on other sites

Dzisiaj byliśmy w psim przedszkolu stworzonym przez związek kynologiczny w Łodzi. Ahri zachowywala sie lepiej, w autobusie non stop spała, lecz metody nauki praktycznie takie same jak u Pani nr 1. - dobra reakcja, chrupek. Boimy się troche, ze bez chrupków nie będzie nic robiła Po za tym mała jest na BARFie, wiec nie jest to dobra opcja by jadła je, a kawalki miesa nosić ze sobą w taki upał..

 

Link to post
Share on other sites

Wysusz mięso albo kup suszone(opcja zdecydowanie droższa) albo potnij suszone płucka/żwacze na małe kawałki i będzie pasowało do diety BARF.  Suszone rybki też sprawdzają się super i łatwo podzielić je na mikro kawałki. Nauka wymaga czasu do utrwalenia, więc spokojnie. Miej cierpliwość w czekaniu na efekty, doceniaj małe kroczki.

Jeśli mimo wszystko czujesz, że nagradzanie żarciem to nie jest dobra metoda to poszukaj na youtubie filmów gdzie ludzie nagradzają również zabawą, maliniak powinien świetnie reagować na zabawę w szarpanie lub na piłkę. 

Link to post
Share on other sites

Wiem, że to nie surowe, ale świetnie sprawdzają się u mnie smaczki w formie gotowanych żołądków drobiowych. Pocięte na małe kawałki nie brudzą rąk (jak piersi z kurczaka) i są dla psa rarytasem.

Link to post
Share on other sites

Dzięki serdeczne wszystkim za odpowiedzi i sugestie, na pewno coś z tego wybierzemy dla niej. Póki co jest troche lepiej, na spacerach na pewno, czasami sproboje sie rzucic, na kogos, lecz szybka korekcja (pociagniecie smyczy + FE)  i odpuszcza, najgorzej sie zachowuje na klatce, musi byc pierwsza, szczeka i az  piszczy, rzuca sie w nogi, a korekcja ją jeszcze bardziej rozjudza

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, danioks08 napisał:

 najgorzej sie zachowuje na klatce, musi byc pierwsza, szczeka i az  piszczy, rzuca sie w nogi, a korekcja ją jeszcze bardziej rozjudza

no to nie otwieraj drzwi:P zaczynasz już od domu. macie wychodzić? to wołasz sukę, dajesz jej komendę siad, chwalisz, zakładasz obrożę i smycz, chwalisz jak jest spokojna, dajesz jej komendę waruj, chwalisz, zakładasz buty, chwalisz jak jest spokojna, dajesz komendę siad, chwalisz. i teraz będzie trudniej, bo ona już już chce lecieć, więc zaczynają się schodki;) spokojnie ręka idzie do klamki, równocześnie obserwujesz sunię. jak jest spokojna to naciskasz klamkę (bez otwierania drzwi), jak zaczyna wariować to cofasz rękę, znowu komenda siad, pochwała i znowu próba otworzenia drzwi. małymi kroczkami, powoli dochodzisz do momentu, kiedy masz drzwi otwarte, a suka siedzi przy otwartych drzwiach i czeka. chwalisz ją i pozwalasz wyjść. na korytarzu znowu komenda siad, jak usiądzie to ja chwalisz, zamykasz drzwi i idziecie. żeby nie leciała jak głupia to możesz kazać jej siadać co drugi schodek. przed wyjściem z klatki ćwiczysz tak samo jak przed wyjsciem z domu.

i to jest tak, ze na samym początku, jak psa czegoś uczysz to nagradzasz często. ale równocześnie chwalisz ją słownie np. mówisz siad, ona siada, Ty mówisz super i w tym momencie dajesz nagródkę. jeśli już sunia zna tę komendę to po prostu ćwiczysz tak, ze pochwała jest zawsze, a nagródka jest wybiórczo. do tego pamiętaj, ze nie same żarcie jest nagrodą. możesz stosować piłeczkę czy inną zabawkę na sznurku. i serio idź do Dorplantów, chociażby na jedną lekcję. oni wytłumaczą Ci jak nagradzać psa, jak z nim ćwiczyć, jak postępować, ile ma mieć dziennie ruchu i zajęcia (i jakiego rodzaju zajęcia). bez tego będziesz miał poważny problem, znając charakter maliniaków.

Link to post
Share on other sites

Jak jesteście z Łodzi to słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii o panu Marku Zawadzkim z Pitbulla. Tutaj na blogu jest trochę o nim opisane: http://projektamstaff.blogspot.com/2016/03/pierwszy-atak-drugi-trener.html. Mamy w planach się do niego wybrać. Trzymam za Was kciuki, ja adoptowałam onka który wykazuje agresje do każdego napotkanego zwierza ale walczymy :) 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...