Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 4 years later...
Posted

Odgrzewam wątek.

Widzę, że na "akcję" musimy sobie zaklepać ze dwie godziny co najmniej, skoro sedalin działa w pełni po godzinie. A czy sedalin w żelu ma jakiś zapach? Jutro będziemy próbować łapać dziką sukę malinois, dostaniemy od zaprzyjaźnionej fundacji sedalin, ale nie wiem, czy musi być jakoś specjalnie "dosmaczony" - wystarczą parówki, czy może raczej rybka z puszki czy coś takiego?

Posted

[quote name='evel']Odgrzewam wątek.

Widzę, że na "akcję" musimy sobie zaklepać ze dwie godziny co najmniej, skoro sedalin działa w pełni po godzinie. A czy sedalin w żelu ma jakiś zapach? Jutro będziemy próbować łapać dziką sukę malinois, dostaniemy od zaprzyjaźnionej fundacji sedalin, ale nie wiem, czy musi być jakoś specjalnie "dosmaczony" - wystarczą parówki, czy może raczej rybka z puszki czy coś takiego?[/QUOTE]

Jak próbowaliśmy odłowić Joko, to niestety musiało byc mocno śmierdzące, parówki i czy samo surowe mięcho nie wystarczyło.
U nas się sprawdziła smażona wątróbka. ;)

Powodzenia, bo kurde, wiem jak to trudne jest. I nerwów od cholery, daj znać jak wam poszło i jakbyście szukali DT, a suka nie byłaby agresywna do innych psów do odezwij się na PW.

Posted

Dzięki :) Mamy śmierdzącą puchę mokrego żarcia, mamy sedalin, mamy deklarację sterylki (na 90% aborcyjnej) w zaprzyjaźnionej fundacji, chyba ją damy do hotelu na tydzień po zabiegu, żeby się zagoiła w spokoju. Nie wiem, co dalej, próbować łapać pewnie będziemy w czwartek. Oby się królewna pojawiła, bo ostatnio się z nami bawi w ciuciubabkę :roll:

Posted

[quote name='evel']Dzięki :) Mamy śmierdzącą puchę mokrego żarcia, mamy sedalin, mamy deklarację sterylki (na 90% aborcyjnej) w zaprzyjaźnionej fundacji, chyba ją damy do hotelu na tydzień po zabiegu, żeby się zagoiła w spokoju. Nie wiem, co dalej, próbować łapać pewnie będziemy w czwartek. Oby się królewna pojawiła, bo ostatnio się z nami bawi w ciuciubabkę :roll:[/QUOTE]

My Joko ścigaliśmy 3 miechy :mdleje:
także nie chce straszyć, ale oby się wam udało. :roll:

Posted

Nawet nie mogę tak myśleć - jeśli ona naprawdę jest w ciąży to szacuję, że mamy jeszcze ze dwa, max trzy tygodnie na działanie. Później będzie przegwizdane jak ona się oszczeni w jakiejś dziurze.

Posted

Witam, przypadkiem weszłam na wątek, i przeczytałam że my mamy również ten sam problem...łapiemy dziką sukę z jednostki juz dwa lata, oczywiście ciąże niepożądane były szczeniaki trzeba było szukać na terenie jednostki, gdzie oczywiście ukryte były w magazynach opuszczonych.Suka jest tak przebiegła że w głowie nie mieści się...klatka łapka zawiodła, strzelanie z palmera również, ostatnio próbowaliśmy na sedalin i znów kicha, zjadła wszystko oprócz kawałka z sedalinem...no, a teraz ma w nosie i nie przychodzi w miejsce gdzie była karmiona. Teren jednostki jest ogromny i trudno ją namierzyć...evel życzę powodzenia, ale z dzikimi psami nie jest łatwo szczególnie takim chytrym i przebiegłym jak nasza sunia z jednostki.

Posted

Ja czytając ten i inne wątki zebrałam już takie info:
- sedalin musi być w żelu,
- środek musi być podany w atrakcyjnym żarciu, najlepiej jakimś paszteciku czy mokrej karmie,
- jedzenia musi być stosunkowo niewiele, żeby pies na pewno zjadł sedalin,
- środek teoretycznie działa już 15 - 30 minut po podaniu, ale lepiej poczekać chwilę dłużej, niż za wcześnie spłoszyć psa - nawet do godziny należy psa obserwować, żeby nie przepadł ani nie zrobił sobie krzywdy,
- czasami jest tylko jedna szansa, żeby odłowić psa.

Pociesza mnie tylko to, że to nie jest całkiem dziki pies. Ona sprawia wrażenie, jakby spotkało ją ze strony człowieka coś bardzo, bardzo złego :roll:

Posted

[quote name='evel']Ja czytając ten i inne wątki zebrałam już takie info:
- sedalin musi być w żelu,
- środek musi być podany w atrakcyjnym żarciu, najlepiej jakimś paszteciku czy mokrej karmie,
- jedzenia musi być stosunkowo niewiele, żeby pies na pewno zjadł sedalin,
- środek teoretycznie działa już 15 - 30 minut po podaniu, ale lepiej poczekać chwilę dłużej, niż za wcześnie spłoszyć psa - nawet do godziny należy psa obserwować, żeby nie przepadł ani nie zrobił sobie krzywdy,
- czasami jest tylko jedna szansa, żeby odłowić psa.

Pociesza mnie tylko to, że to nie jest całkiem dziki pies. Ona sprawia wrażenie, jakby spotkało ją ze strony człowieka coś bardzo, bardzo złego :roll:[/QUOTE]

No i masz w pigułce jak odławiać dzikiego, czy pół-dzikiego psa. Ja bym dodała jeszcze, że im mniej zamieszania tym lepiej. Min. osób potrzebnych i najlepiej wczesniej sobie meliskę zaaplikować.
Trzymam kciuki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...