Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Raczyna napisał(a):
widzę że Alicja mnie ubiegła z ogłoszeniami, ale jeśli dzwoniłby ktoś ze śląska i potrzebowałybyście kogoś na wizytę pa i później poadopcyjne, to śmiało, najlepiej na priv :)


PS a może by jej nowe zdjęcia zrobić? bo tutaj na niektórych trochę groźnie wygląda


zrobiłaś może jakieś ogłoszenia na INNE województwa , bo na samo ślaskie i małopolskie czy dolnośląskie to raczej mało , chciałaś robić na śląskie , ale przecież na inne ten sam tekst i foty możesz wykorzystać , w Polsce jest dużo województw :)

  • Replies 388
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale jak to w końcu jest? w ogłoszeniu jest napisane, że nie lubi kotów!
[QUOTE]Z drapieżności dzikiego kota, którego imię dumnie nosi, nie ma słownie nic. Markowym butem nie jest na pewno. A mimo to... Urzeka sobą, oczarowuje, tak wyglądem jak i charakterem. Pycholek, niczym u pluszowej zabawki sprawia, że chce się w nią wtulić i zapomnieć o całym, Bożym świecie. Cętki i wicherki wplecione w stalowo – czarno – biały koloryt umaszczenia skłaniają do zachwytu nad pomyślunkiem Matki Natury. Dziw bierze, autentyczny dziw, że to cudowne, 4 letnie stworzenie wciąż jest niczyje. Bezproblemowe, będące świetnym kompanem dziecięcych zabaw, posłuszne, znajdujące radość we wszelkich przejawach aktywności (w pojedynkę jak i u boku człowieka), [COLOR=#ff0000][B]zgodne z innymi psami (z kotami wręcz przeciwnie) [/B][/COLOR]ma tak wiele do zaoferowania. Czy naprawdę lata swojej świetności musi spędzać w hoteliku dla zwierząt? Pech to, przypadek? Prosimy, pomóżcie przełamać złą passę Pumy! Pomóżcie odnaleźć jej drogę do tego jednego, jedynego ludzkiego serca, które bije właśnie dla niej tylko... być może jeszcze o tym nie wie...[/QUOTE]

Posted

[quote name='agaga21']ale jak to w końcu jest? w ogłoszeniu jest napisane, że nie lubi kotów![/QUOTE]
Agaga, tak bylo na poczatku jak trafila spowrotem po dwoch adopcjach do hotelu. Z czasem zamieszkala w domu i zaakceptowala koty, nawet na stronach wczesniejszych jest Puma z kotem, ktory ja wygryzl z jej legowiska. Oczywiscie, prosze jeszcze porozmawiaj na ten temat z Marta u ktorej Puma juz tez koczuje od lutego ub.r. tel do Marty to 695 307 709 i link do Pumki na naszej stronie. [url]http://proanimals.org/nasz******/185-puma[/url]

Posted

[quote name='Ada-jeje']Agaga, tak bylo na poczatku jak trafila spowrotem po dwoch adopcjach do hotelu. Z czasem zamieszkala w domu i zaakceptowala koty, nawet na stronach wczesniejszych jest Puma z kotem, ktory ja wygryzl z jej legowiska. Oczywiscie, prosze jeszcze porozmawiaj na ten temat z Marta u ktorej Puma juz tez koczuje od lutego ub.r. tel do Marty to 695 307 709 i link do Pumki na naszej stronie. [URL]http://proanimals.org/nasz******/185-puma[/URL][/QUOTE]
rozumiem. pumka wstępnie się spodobała :)
przekazałam właśnie numer tel. do marty.
jola, dom jest polecony od kogoś z fb ale ja tej rodziny osobiście nie znam, także dom traktuj jako jeszcze niesprawdzony.
trzymam kciuki.

Posted

[quote name='agaga21']rozumiem. pumka wstępnie się spodobała :)
przekazałam właśnie numer tel. do marty.
jola, dom jest polecony od kogoś z fb ale ja tej rodziny osobiście nie znam, także dom traktuj jako jeszcze niesprawdzony.
trzymam kciuki.[/QUOTE]
jutro przyjezdzaja po Pume, az z Poznania, wiec mysle ze to ludzie odpowiedzialni. Na Marcie zrobili dobre wrazenie w rozmowie telefonicznej. Maja duzy ogrod, 2 letnie dziecko i asta. Suka ast im odeszla, a chca tez towarzyszke dla psa. Puma zaakceptowala koty, bo zamieszkala z nimi w domu co nie znaczy ze jak kot bedzie uckiekal to ona i tak bedzie go gonic. Ale u mnie z Jeje bylo tak samo, niemniej nigdy kotom nic nie zrobil. Po za tym z moich obserwacji wynika ze kot wie ze nie moze uciekac, wiec moje kocury po ogrodzie chodzily spacerkiem, to jest chyba instykt zwierzat. agaga a kto pojedzie na wizyte poad. mysle ze wystarczy po okolo 2 tygodniach lub nawet pozniej, jezeli nie bedzie zadnych niespodziewanych sytuacji. Kto bedzie w kontakcie z pania w pierwszych dniach?
Jutro napisze wiecej po odebraniu Pumy i po rozmowie z Marta.

Posted

[quote name='Ada-jeje']jutro przyjezdzaja po Pume, az z Poznania, wiec mysle ze to ludzie odpowiedzialni. Na Marcie zrobili dobre wrazenie w rozmowie telefonicznej. Maja duzy ogrod, 2 letnie dziecko i asta. Suka ast im odeszla, a chca tez towarzyszke dla psa. Puma zaakceptowala koty, bo zamieszkala z nimi w domu co nie znaczy ze jak kot bedzie uckiekal to ona i tak bedzie go gonic. Ale u mnie z Jeje bylo tak samo, niemniej nigdy kotom nic nie zrobil. Po za tym z moich obserwacji wynika ze kot wie ze nie moze uciekac, wiec moje kocury po ogrodzie chodzily spacerkiem, to jest chyba instykt zwierzat. agaga a kto pojedzie na wizyte poad. mysle ze wystarczy po okolo 2 tygodniach lub nawet pozniej, jezeli nie bedzie zadnych niespodziewanych sytuacji. Kto bedzie w kontakcie z pania w pierwszych dniach?
Jutro napisze wiecej po odebraniu Pumy i po rozmowie z Marta.[/QUOTE]

aaa to ta rodzinka co Ania z Poznania pytała o psiaka w typie :)
super , to będzie najlepszy prezent świąteczny , jak tylko napiszesz , że już Pumcia w domku :kciuki:

Posted

[quote name='Ada-jeje'] agaga a kto pojedzie na wizyte poad. mysle ze wystarczy po okolo 2 tygodniach lub nawet pozniej, jezeli nie bedzie zadnych niespodziewanych sytuacji. Kto bedzie w kontakcie z pania w pierwszych dniach?
[/QUOTE]nie wiem kto pojedzie na wizytę. ja na pewno nie, bo mam za daleko i nie dam rady. musisz poprosić o to kogoś z poznania najlepiej.
a kto będzie z nimi w kontakcie? chyba wy, czyli fundacja, która wydaje psa...?

ja jak pisałam wyżej, rodzinki nie znam. po prostu zostałam poproszona o znalezienie suni łagodnej do dzieci i kotów(o tym, że mają asta nie wiedziałam nawet. wiedziałam tylko, że umarła im sunia mix asta i są w rozpaczy i szukają innej suni)

Posted

[quote name='agaga21']nie wiem kto pojedzie na wizytę. ja na pewno nie, bo mam za daleko i nie dam rady. musisz poprosić o to kogoś z poznania najlepiej.
a kto będzie z nimi w kontakcie? chyba wy, czyli fundacja, która wydaje psa...?

ja jak pisałam wyżej, rodzinki nie znam. po prostu zostałam poproszona o znalezienie suni łagodnej do dzieci i kotów(o tym, że mają asta nie wiedziałam nawet. wiedziałam tylko, że umarła im sunia mix asta i są w rozpaczy i szukają innej suni)[/QUOTE]
W kontakcie bedzie napewno z nimi Marta, bo zawsze moze sluzyc rada i pomoca, niemniej jednak zalezy mi rowniez na pozniejszej wizycie pa, moze znasz kogos na dogo kto mieszka blizej i moglby tam podjechac.

Posted

Witam p.Jolu,
no i Puma pojechała do nowego domu, Państwo którzy po nią przyjechali bardzo fajni, widać że zwierzaki mają u nich dobrze, Puma trafi na kanapę z psem rezydentem. Jestem w kontakcie z Państwem i jak tylko będę mieć wieści o Pumeczce to oczywiście dam znać. Mam obiecany kontakt emailowy z ich strony i telefoniczny również.
Umowę adopcyjną prześlę do p.Eli.Mam nadzieje że Pumcia będzie tam szczęśliwa a wszystko na to wskazuje.
pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych i wesołych świąt, wszystkiego co najlepsze, i mam nadzieję że Pumca zacznie świątecznie już ostatnią swoją zmianę w życiu, popłakałam się jak dziecko.....

pozdrawiam Marta z rodziną
i mnie sie lezka z radosci kreci w oku, oby sie tylko zwierzaki zaakceptowaly. czekamy z niecierpliwoscia na pozytywne wiesci o zwierzakach.
agaga dziekuje Ci, oczywiscie jesli wszystko bedzie ok i Pumcia nam nie wroci, tfu, tfu to do konca roku przejmiemy oplate za Inke.

Posted

[quote name='Alicja']Czyli pomału wycofuję wszystkie ogłoszenia . Pumeczko szczęśliwych nie tylko świąt[/QUOTE]
Alicjo, jestem zdania zeby odczekac, kilka dni. Jak widzisz Puma pojechala do juz zamieszkalego tam stadka a z tym roznie bywa. Nie zapeszajmy.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Alicjo, jestem zdania zeby odczekac, kilka dni. Jak widzisz Puma pojechala do juz zamieszkalego tam stadka a z tym roznie bywa. Nie zapeszajmy.[/QUOTE]

dobra poczekam , potem postaram się tam gdzie się uda na inną bidę podmienić

Posted

[quote name='Alicja']dobra poczekam , potem postaram się tam gdzie się uda na inną bidę podmienić[/QUOTE]
poprosze Cie wtedy o podmiane na Inke, tez juz siedzi dwa lata w hotelu, a zobowiazalam sie za pomoc w adopcji Pumci placic za Inke, do konca tego roku, oczywiscie bede na watku bywac i zadac ogloszen, zeby nie bylo ze skoro jest sponsor do placenia to mozna o Ince zapomniec.

Posted

[quote name='Ada-jeje']poprosze Cie wtedy o podmiane na Inke, tez juz siedzi dwa lata w hotelu, a zobowiazalam sie za pomoc w adopcji Pumci placic za Inke, do konca tego roku, oczywiscie bede na watku bywac i zadac ogloszen, zeby nie bylo ze skoro jest sponsor do placenia to mozna o Ince zapomniec.[/QUOTE]

oki , to daj mi potem znac kiedy zaczać

Posted

[quote name='Ada-jeje']
agaga dziekuje Ci, oczywiscie jesli wszystko bedzie ok i Pumcia nam nie wroci, tfu, tfu to do konca roku przejmiemy oplate za Inke.[/QUOTE]super by było, inak ma trudną sytuację. bardzo się cieszę, że się pumce udało i czekam na pierwsze wieści z nowego domku :)

Posted

jeszcze kilka slow od Marty z hotelu Pumci.
Jak tylko jutro coś ustalę to dam znać.
Jakoś mi teraz pusto bez Pumci w domu, chodź innych psów sporo ale bez niej to jakoś dziwnie. Z adopcji Pumci zacznę się cieszyć jak się tam zaaklimatyzuje, bo na razie to się martwię i cieszę jednocześnie, ona za bardzo się z nami związała a ma delikatną psychikę i to mnie tylko martwi

Posted

[quote name='agaga21']na fb jest podpis, że tak spędziła pierwszą noc :)[/QUOTE]
jeszcze kilka dni na dogadanie sie z rezydentem, mozemy sie cieszyc udana adopcja, a to jak wiadomo balsam na nasze serca.

  • 2 weeks later...
Posted

kilka slow o Pumie
witam,
tak, dzwoniłam do nich ponownie i wszystko jak na razie OK. Do kota jest obojętna ( tak jak przypuszczałam w domu go ignoruje, natomiast na zewnątrz może za nim pobiec ale ich pies - gospodarz tez tak reaguje i kot wie że trzeba się ewakuować i wie gdzie w razie czego ).
Do tego psiaka coraz śmielsza i co raz chętniej sama wychodź do ogrodu wiec wszystko wygląda jak na razie OK ( aż boje się cieszyć żeby nie zapeszyć ale strasznie się cieszę że Pumcia ma już swój dom, pewnie jeszcze trochę minie zanim zapomni o nas ale tam ma tyle atrakcji - pies, kot,dziecko i Pani która jest ciągle w domu wiec super że nie siedzi sama w domu a do tego ogród do biegania wiec czego chcieć więcej? ;-) mam obiecane fotki wiec jak coś tylko dostanę to prześlę niezwłocznie.
Co do tej suczki Inki to urocza poczciwinka z niej chyba, ale na fotkach to warunki raczej schroniskowe niż hotelowe? :-(
jak chce Pani ją u nas umieścić to oczywiście znajdziemy jej ciepły kącik, proszę tylko wcześniej dać znać kiedy, a jeśli w maju to po 6 maja, bo majowy weekend i mamy obłożenie spore.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...