Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Florentynka']Andzike, ale kawał chłopa!!!
Majuska, bo ja druknęłam dla Cię tego Playdoga historycznego. Wysyłac, czy się w końcu wybierzesz do Krakowa?[/QUOTE]
Mieliśmy pojechać w ten wtorek, ale się moja chłopina obudziła, że się OC w aucie skończyło i doślą dopiero chyba na czwartek, wtedy moglibyśmy pojechać, bo IKEA czeka :D....ale tym razem ja się ocknęłam, że Kaśka do IRL poleciała na tydzień i przeciez terierów nie ma z kim zostwić....więc dopiero chyba kolejny tydzień, ale sie wybierzemy ;)
A teraz idę zalec , bom nietomna, przytulę się do moich terierów, na których co najwyżej mogę se grooming potrenować :D

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja sobie czekam, aż się Kacper z Mamą obudzą i śmigną autostradą do Łowicza :-) Figafiga, Ty też się budź! Ładny dzień się zapowiada.
Sama już nie wiem co z tymi szczepionkami, rotawirusowa mnie trochę kusi, na pewno wybierzemy 6w1 - wścieklizna, nosówka, parwowiroza, kaszel kenelowy... i co tam jeszcze dają?
A Łucja w roli hieny cmentarnej intrygująca, ciekawe co tam można znaleźć na tym śmietniku...

Posted

[quote name='mamanabank'] na pewno wybierzemy 6w1 - wścieklizna, nosówka, parwowiroza, kaszel kenelowy... i co tam jeszcze dają?
[/QUOTE]
No tak....:D :D
Fajnie mieć psy, nie muszę sprzątać po śniadaniowym BLW Paćki :D pomyśleć, że inne matki jadą teraz na szmacie :D

Posted

Miałam dziś okazję poznać śliczną, delikatną istotkę o pięknych oczach :loveu: Tośka jest rewelacyjna i pomimo tego, że całkiem spora z niej babeczka, to w porównaniu z Kacprem jest malutka :D
Kacper miał dziś tyle wrażeń, że po kąpieli zasnął w 10min... pewnie odbije sobie w nocy niedokończoną kolację... :roll:

Knułyśmy, knułyśmy i wyszło nam, że Tośka powinna być gotowa na zlot jakoś tak w połowie października :)

Posted (edited)

Połowa października brzmi bardzo dobrze, jak dla mnie!
I bardzo chętnie poznam Kacperka i Tośkę. Już zaczynam knuć plan imprezy...cyc party i zawody w przewijaniu na czas ;)
My dziś zaliczyliśmy szczepienie ( wreszcie dotarła szczepionka) , przy okazji zważono i zmierzono Maksa - 6700 ( w body i pieluszce) i 68 cm. Kazali jeszcze dwa miesiące na cycu wyłącznie trzymać, bo skoro tak ślicznie rośnie to nie ma potrzeby niczym dokarmiać.
Maksio wypił też szczepionkę na rotawirusa - przepijając każdą kroplę mlekiem z cyca, bo szczepionka była niesmaczna i Maks chciał pluć, a Adam rwał włosy z głowy że dziecię sobie popluwa za , bagatelka, 370 zł.
Poza tym byłam ze sobą u ginekologa i z kotem u weterynarza ( wyłamany pazur). A Florentynie już całkiem przyrosła głowa, ale mam wrażenie że omyłkowo przyszyli jej ten łeb na drugim końcu, bo straszliwa zołza się z niej zrobiła. Dziś ugryzła Gjalpona - uwiesiła mu się u gardła i wydarła kłąb sierści.
Jeśli chodzi o cmentarne wyprawy parówy Łucji - ostatnio Adam ją tam dopadł pod cmentarzem. Skruszona ruszyła w jego stronę z nawleczonym na ryj uchem od reklamówki, przez co zasadniczo cała w tąż reklamówkę ubrana.
Balbina za to, jako że bardzo pilnujemy żeby wieczorem wyszła na siusiu, bo w przeciwnym razie leje pod kominkiem, więc Balbina oczekuje braw i fanfar z okazji takiego wyjścia. Dziś załatwiała potrzeby fizjologiczne ze wzrokiem wbitym w Panią Matkę. A jej oczy mówiły " no pochwal mnie, pochwal..."

Edited by Florentynka
czas zmienić klawiaturę, na tej brakuje połowy liter...
Posted

Rosną nam dzieciaki jak nie przymierzając na drożdżach (tych, co na nich siedziałyśmy).
Mamanabank stwierdziła, że ona w sumie nie wie do kogo Kacper jest podobny, bo on jest taki okrąglutki, że nie widać rysów twarzy :evil_lol:

Qrcze,nie wiedziałam, że szczepionkę na rota się wypija... kiedy kolejne dawki? bo z tego co pamiętam to nie była jednorazowa impreza...:angryy:

Posted

Zdaje się że następna za 6 tygodni, a potem jeszcze kiedyś dawka przypominająca. Ale nie wiem, czy dobrze zapamiętałam, bo jeszcze pneumokoki mnie zainteresowały w międzyczasie.

Jakiś tydzień temu wpadłam się rozliczyć z naszym weterynarzem. Nie miałam ze sobą akurat żadnych zwierząt, za to miałam Maksia. Więc wchodzę do gabinetu i mówię, że chciałam na wściekliznę zaszczepić. A weterynarz na to - a co, aż tak źle jest?

Posted

[quote name='Florentynka']
Jakiś tydzień temu wpadłam się rozliczyć z naszym weterynarzem. Nie miałam ze sobą akurat żadnych zwierząt, za to miałam Maksia. Więc wchodzę do gabinetu i mówię, że chciałam na wściekliznę zaszczepić. A weterynarz na to - a co, aż tak źle jest?[/QUOTE]

Hehehe, a macie akcje bezpłatnego chipowania? ;) Przyda się jak zacznie raczkować ;)

Posted

W sumie to ja bym mogła dużo pisać, ale najważniejsze jest to, że dostaliśmy dżirafkę :loveu: unikatową rzecz jasna!
Nie mogę uwierzyć w to, że dzieci tak szybko rosną i to nawet nie chodzi o ciałko, które się powiększa, ale to jak się zmieniają, jak kumacieją z dnia na dzień i jak zaczynają panować nad kończynami :-D
Jak się Maksio czuje po szczepieniach?

Posted

[quote name='Florentynka']Połowa października brzmi bardzo dobrze, jak dla mnie!
I bardzo chętnie poznam Kacperka i Tośkę. Już zaczynam knuć plan imprezy...cyc party i zawody w przewijaniu na czas ;)
My dziś zaliczyliśmy szczepienie ( wreszcie dotarła szczepionka) , przy okazji zważono i zmierzono Maksa - 6700 ( w body i pieluszce) i 68 cm. Kazali jeszcze dwa miesiące na cycu wyłącznie trzymać, bo skoro tak ślicznie rośnie to nie ma potrzeby niczym dokarmiać.
Maksio wypił też szczepionkę na rotawirusa - przepijając każdą kroplę mlekiem z cyca, bo szczepionka była niesmaczna i Maks chciał pluć, a Adam rwał włosy z głowy że dziecię sobie popluwa za , bagatelka, 370 zł.
Poza tym byłam ze sobą u ginekologa i z kotem u weterynarza ( wyłamany pazur). A Florentynie już całkiem przyrosła głowa, ale mam wrażenie że omyłkowo przyszyli jej ten łeb na drugim końcu, bo straszliwa zołza się z niej zrobiła. Dziś ugryzła Gjalpona - uwiesiła mu się u gardła i wydarła kłąb sierści.
Jeśli chodzi o cmentarne wyprawy parówy Łucji - ostatnio Adam ją tam dopadł pod cmentarzem. Skruszona ruszyła w jego stronę z nawleczonym na ryj uchem od reklamówki, przez co zasadniczo cała w tąż reklamówkę ubrana.
Balbina za to, jako że bardzo pilnujemy żeby wieczorem wyszła na siusiu, bo w przeciwnym razie leje pod kominkiem, więc Balbina oczekuje braw i fanfar z okazji takiego wyjścia. Dziś załatwiała potrzeby fizjologiczne ze wzrokiem wbitym w Panią Matkę. A jej oczy mówiły " no pochwal mnie, pochwal..."[/QUOTE]

:D :D :D Aśka co Wy tam palicie w tych Bolechowicach ?? :D :D :D umarłam......podeślijcie nam troche tego do Rzeszowa :D :D :D

Zastanawiam się czy moje mięśnie brzucha są gotowe na to październikowe spotkanie :D

Ja jeżdżę Godzillę szczepić na wściekliznę do Boguchwały do Justynki, jak u niej siedzę i ktos zagląda z zapytaniem , "czy można?" to my wtedy : chwileczkę, wścieklizne tu mamy :D ...zastanawiam sie czy nie pora zacząć bulwersować sterylką :D Ale faktycznie Andzike, z tym czipowaniem dobry pomysł :D

Jeżeli chodzi o to ROTA to chyba 3 dawki są, wystarczy że bachor wchłonie jedną kropelke podobno, chociaż nasza lekomanka wciągała, aż miło :) Jak Maksiu tak ładnie rośnie ( co zresztą widac na fotach zawsze ) to spokojnie sobie na cycu możecie do końca 6 miesiąca jechać :)

Posted

Wiem, że nie chwali się dnia przed zachodem słońca, ale zaryzykuję - dziś mam prawie tak miły dzień jak wczorajsze odwiedziny w Łowiczu :)
Pierwszy raz Kacper sam zasnął na bujaczku - do tej pory zasypiał wyłącznie przy cycu albo generalnie na mnie - a dziś od rana gugał, gadał, śmiał się - i w końcu oczka mu uciekły i zasnął ;)
Pierwszy raz nie rozpoczął spaceru w wózku od ryku - to niestety standard, mamanabank miała okazję zobaczyć to na żywo - połączenie leżenia na plecach, czapki i przykrycia wywołuje w nim taką rozpacz, że zwyczajowo przez pierwsze 10-15min spaceru jest dzika rozpacz, potem rozpacz mija i spacer okazuje się fajny, nawet można zasnąć i dać się powozić, nie narażając matki na potępieńcze spojrzenia mijanych ludzi...
Pierwszy raz zrobiłam Tort Pawłowej czyli bezę z bitą śmietaną i owocami - nie dość, że pięknie wygląda, to w smaku - niebo w gębie :oops:
Może nie pierwszy raz, ale dziś Szira nikogo na spacerze nie pogoniła, nie poleciała za ptaszorem, nie uciekła za kotem itp ;) Generalnie powłóczyły dziś na spacerze noga za nogą - nadal zmęczone po wczorajszej wyprawie nad Bzurę ;)
I to na tyle dzisiejszych osiągnięć - będę sobie wracać do tego postu jak Kacper będzie miał zły dzień i nie da się nawet na moment odłożyć, a potem zostanę ochrzaniona na spacerze, bo Szirze nie spodoba się chłopiec na rowerku i postanowi mu to powiedzieć... :mad:

A tymczasem uciekam do syna, bo strasznie ma dziś ochotę pogadać :loveu:

Posted

A my dziś wyskoczyliśmy sobie do Zakopanego, a co!
Mamy rewelacyjne dziecko! W samochodzie - anioł, w wózku, anioł, w chuście anioł. Strategicznie przespał Gubałówkę ( co nam do łba strzeliło, żeby tam leźć? Cały widok n góry zasłonięty straganami z chińszczyzną i popłuczynami po cepelii); obudził się podczas spaceru w dolinie Małej Łąki i chłonął naturę i górskie powietrze. Rechotał radośnie podczas przewijania w samochodzie. A kupę zrobił dopiero po powrocie do domu, więc nie było kłopotów przy przewijaniu. Słowem żyć nie umierać!
https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/PierwszaWycieczkaMaksia?authkey=Gv1sRgCJzVrOfI4L_qdw

Posted

[quote name='majuska']chyba do żadnego PN nie wpuszczają...dobrze, że dogsiterkę macie :)[/QUOTE]

A szkoda, bo psiakom też by się przydała wycieczka ;) chociaż pewnie fajnie się bez nich wyrwać z domu ;)
Bardzo miło zaskoczona byłam w tym roku w Kazimierzu Dolnym - byliśmy z Nelą i Szirą i ex-tymczasowiczką aikowo Betiną, która do mikropiesków raczej nie należy... Ani w knajpie gdzie jedliśmy obiad ani w pijalni czekolady ani potem na piwie - nigdzie nie było problemu, żeby wejść z psami, mało tego - kelnerki same z siebie przynosiły miski z wodą :)

Posted

[quote name='Becia66']Piękne zdjęcia jak zwykle. Zresztą co się dziwić, ludzie piękni z pięknymi duszami i widoki do tego również...[/QUOTE]
Wzruszyłaś mnie, Beciu...

Co do podróżowania z psami - jazda z 5 psów jest jednak problematyczną przyjemnością. Najprzyzwoiciej zachowuje się Gjalpo - on się tylko obficie ślini i na każdym postoju usiłuje zająć fotel kierowcy ( jak mu się to udaje to leżymy ze śmiechu - bo on normalnie zasiada za kierownicą ze śmiertelnie poważną miną). Parówy i Flo są nieznośne - wszystkie naraz chcą siedzieć z przodu i na kolanach wiercą się koszmarnie i drą mordę na każdego mijanego psa. Kangur wije się i rozłazi po samochodzie. Pojedynczo jeszcze jakoś tam się dają przewozić, ale hurtem to ja dziękuję bardzo. Nawet do weterynarza na szczepienie jeździmy na raty. Co prawda Beza jest kombi, ale po pierwsze nie ma kraty między bagażnikiem a resztą, a po drugie w bagażniku jeździ Maksiowy pojazd. Po trzecie - Gjalpon, którego najwygodniej by było upchnąć na tył ( zresztą przy zamontowanym na środku tylnego siedzenia foteliku dziecięcym w praktyce nie ma innej opcji dla Gjalpona niż bagażnik) uważa jeżdżenie w luku bagażowym za upokarzające i nie wsiądzie tam za cholerę. Jak jeździliśmy pożyczoną terenówką ze skórzaną tapicerką, to uporczywie go pchałam do bagażnika, bo nie chciałam, żeby cudzą tapicerkę niszczył. Zawsze wykonywał skok przez oparcie na tylne siedzenie.

Posted

Ponownie na tym wątku napadło mnie niepohamowane pragnienie złapania oddechu górskim powietrzem, jak tak dalej pójdzie, to będę musiała to pragnienie zrealizować, bo nie wytrzymam!
Zdjęcia przepiękne, naprawdę cudnie wyglądacie, WSZYSCY!

Posted

[quote name='Florentynka']Mamonabank - od nas to już niedaleko w te góry, można podskoczyć przy okazji zlotu czarownic ;)[/QUOTE]

W sumie tak ;)

Majuska, w czwartek rekordowa kumulacja w Totka, wypadałoby coś wygrać... Póki co z wczorajszego losowania trafiła mi się ledwo trójka... ;)

Posted (edited)

[quote name='Florentynka']Mamonabank - od nas to już niedaleko w te góry, można podskoczyć przy okazji zlotu czarownic ;)

Bardzo kuszący pomysł!

edit.

Rośniemy! W niedzielę kończymy miesiąc!
Prezentacja bodziaka od Kacperka :-)

Edited by mamanabank

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...