Florentynka Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Horror, dogo nie działa, a jak działa to różne rzeczy okazują się być zniknięte... Quote
Figafiga Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 mamanabank napisał(a):O, całą teściową wymiotło! Pewnie zajrzała i cały raban narobiła z dogo :-) Quote
majuska Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 No niezły burdelik sie zrobił, na "moim" bazarku, gdzie miałam pokonać "Wiadomo Kogo" zamieszanie jak jasna cholera, bo wczoraj niby się zakończył, a tam brak wpisów od tygodnia:-o Quote
Andzike Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Opadło mi qrfa wszystko :( dosłownie wszystko :( bazarki nierozliczone, aukcje niedokończone, a te co się zaczeły i trwały na nich licytacje - w ogóle nie istnieją... I skąd ja mam wziąć tą wiedzę???? :angryy: Tyle pracy szlag trafił, normalnie chce mi się wyć :placz: A reklamy na dogo coraz większe, szkoda, ze kasa z nich nie idzie chociaż w części na poprawienie serwisu technicznego dogomanii :( Quote
majuska Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Andzike spokój, Tobie nie może wszystko opadać, wręcz nawet powinno rosnąć ku górze ..takie np. dno macicy:eviltong::lol:...wydaje mi się, że powinni to jakoś naprawić, odzyskać....:roll: Quote
Florentynka Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Taaa, mówią, że dziecko zmienia wszystko - nawet dno idzie do góry ;). Tak po prawdzie to ten burdel rzeczywiście nie do wytrzymania jest, pewnie trzeba więcej miejsca na reklamy wygospodarować... szlag by trafił. Biorę tybetaniszvce na spacer, bo obiecałam, i mam nadzieję że jak wrócę to tu będzie posprzątane i wszystko na swoim miejscu. Pamiętam, że w zamierzchłych czasach dogomanii zdarzało się uprzedzać o planowanych przerwach w działaniu... no ale to było dawno i nieprawda. Quote
Florentynka Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 No i poszliśmy na ten obiecany spacer... Jeszcze w naszym ogrodzie Gjalpon wetknął ryj w trawę i wyciągnął pełen... jeża. Adam zaczął go gonić, a pies się świetnie bawił i oczywiście uciekał. No więc jeden pędził i podskakiwał z jeżem w paszczy, drugi za nim z inwektywami na ustach, a za tym wszystkim ja, oczywiście wdzięcznym galopem, rycząca do jednego " nie wolno" i do drugiego " nie goń go!!!" Żaden mnie nie słuchał, dziwnym trafem. Gjalpo uznał, że uciekanie z jeżem to świetna zabawa. Odkładał jeża na trawnik, a jak Adam był tuż tuż to go łapał, odbiegał parę metrów dalej, odkładał... no jak pies bawiący się piłką. Chodziła jeszcze konfiguracja że Adam psa za kark, pies jeża w pysk no i tak sobie patowo tkwili. I w tym stanie rzeczy ich dopadłam. Spojrzawszy w psie oczy głęboko powiedziałam " puść, proszę". Jeż został wypluty na trawnik. Po oględzinach okazało się, że jest ciasno zwinięty a poza tym chyba cały i zdrowy ( wyjąwszy rzecz jasna palpitacje serca i ciężką nerwicę na resztę życia). Został wyniesiony w zaciszną hałdę gałęzi , a my poszliśmy na spacer. A Adam jest kawał żmii, bo jak wyraziłam ulgę, że jeżowi nie stała się krzywda, to powiedział " ależ skąd, nic mu się nie stało, a ten zaszczyt co go spotkał to będzie wspominał do końca życia, że sam Gjalpon osobiście raczył go mamlać i podrzucać..." Ech. Tak czy inaczej po powrocie ze spaceru stwierdziliśmy, że jeż w międzyczasie rozwinął się i poszedł. I dobrze. Quote
Andzike Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 Ufff, to dobrze, że się rozwinąl i poszedł :) Czyli nie miał traumy do końca życia. Swoją drogą nie wiedziałam, ze jeże już "są", pewnie lada moment znów będzie ich mnóstwo na moim warszawskim podwórku ;) Co spacer z psami wieczorem to spotykaliśmy jakiegoś - pamiętam, że wtedy mieszkała z nami Neska, która się jeży panicznie bała :D Uprzejmie informuję, że administracja dogo nie posprzątała i generalnie ma to gdzieś... Posprzątać trzeba samemu :roll: Ale z dobrych wieści - chodź do Nelki pozachwycać się zdjęciami zrobionymi przez FigęFigę. Dziewczyna ma "to coś" w aparacie :D Quote
majuska Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 melduję, że wygrałam bazarek, tak jak Andzike mowiłaś...zero walki, nie podniesiono rękawicy :) ;) Quote
Andzike Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 majuska napisał(a):melduję, że wygrałam bazarek, tak jak Andzike mowiłaś...zero walki, nie podniesiono rękawicy :) ;) No widzisz... wpada toto, robi zamieszanie, ale potem się wycofuje ;) Quote
Figafiga Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 (edited) na dobranoc :-) (nie patrzcie na drzwi to psy) jak ja kocham siedzieć tu i grzebać w miskach. Edited April 16, 2012 by Figafiga Quote
mamanabank Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 Muszę się z Wami podzielić, mam dzisiaj to USG, na które bardzo liczę, że się wszystko okaże, co się ma okazać i w końcu będzie wiadomo jakie kolory ubranek wybierać. A jak mi nie powiedzą, to koniec, nie rodzę, nie będę kota w worku kupować! Quote
majuska Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 Oj, no to ja trzymam mocno kciuki :) Dzis już powinni powiedzieć, nie ma bata:) Quote
Andzike Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 Trzymam kciuki za ubranka w kolorze różowym! :) Szybciutko daj znać jak będziesz coś wiedzieć! :) Quote
Becia66 Posted April 17, 2012 Author Posted April 17, 2012 Andzike napisał(a):Trzymam kciuki za ubranka w kolorze różowym! :) Szybciutko daj znać jak będziesz coś wiedzieć! :) co wy z tym rożowym, zapewniam że nie niebieski łatwiejszy do odchowania i zdecydowanie mniej stresujący. Quote
Andzike Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 Becia66 napisał(a):co wy z tym rożowym, zapewniam że nie niebieski łatwiejszy do odchowania i zdecydowanie mniej stresujący. O tak, tak mi mów! :D Dzięki :) Quote
Florentynka Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 A ja miałam wczoraj kolejne usg - znów chłopiec. Poza tym wszystko z nami w porządku, młody ma ponad dwa kilo, na razie tkwi łbem w górę więc daję mu miesiąc czasu, a jak nie to będę stawać na głowie , żeby się był uprzejmy odwrócić. Do soboty Adam wyznaczył sobie termin na decyzję w sprawie imienia. Mamonabank - i co, i co? Różowe? Quote
Figafiga Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 A ja wiem,ale nie powiem....inaczej niż myślałam ha ha ha Quote
majuska Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 No to pasiłoby szybko się dowiedzieć bo mój stary jutro będzie w Łowiczu więc zapakowałbym mu trochę różowości ;) Quote
majuska Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 No właśnie tak mu się porobiło, że już jutro, dawaj telefon i adres na PW to wpadnie pozabierać te klamoty dla Paćki ;) Bierzemy wszystkie trzy ;) Ma być koło 15-16 Quote
Figafiga Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 to kundelek :-) zajrzyj do Neli Andzike :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.