Jump to content
Dogomania

Pies jest już w domu - Bardzo wystraszony pies w katowickim schronisku!!!!


Recommended Posts

  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

skończyło się allegro psiaka było ok. 1200 wejść na niego:crazyeye: w ciągu tych paru dni, mogę wystawić jeszcze raz ale zwykłe bo na wyróżnione nie mam za bardzo kasy :shake:

Posted

Dziewczyny, pisałam do wiosny i do Biafry. Biafra nie ma warunków na takiego psa, a u wiosny w hotelu przepełnienie...ale mogę zapisać psiaka na liście oczekujących i tak zrobię.

Macie jeszcze jakieś pomysły odnośnie hotelu/ dt?

Posted

__Lara napisał(a):
Macie jeszcze jakieś pomysły odnośnie hotelu/ dt?
Może u mosii? Trzeba by było troszkę kasy dozbierać (około 100-130 zł), ale to bardzo dobre miejsce.

Diano, może niech _Lara wystawi wyróżnione allegro, będzie łatwiej z rozliczeniami, bo _Larze i tak będę przelewać kasę za ogłoszenia, więc od razu dodam tą kasę :).
_Laro, wystawisz?

Posted

Dziś jedna z dogomaniaczek poleciła mi gorąco ronję, która założyła płatny dt. Napisałam do niej z pytanie czy mogłaby przyjąć do siebie "naszego" psiaka i oto jaka przyszła odpowiedź:

"Hej, mamy warunki na przyjęcie psiaka. Mamy miejsce w pomieszczeniu. Pomieszczenie cześciowo słuzy nam za składzik. Jest tam 50m2, dwa duże okna 120/120. pokój nie jest ogrzewany, czyli jest tam około 13 stopni. W weekend gotowy bedzie kojec 2m/6m z ogromną ocieplaną budą (1,20m/80). Dla tego psiaka lepszy chyba by byl kojec, miałby swobodne wyjście na siku, nie trzeba by było go stresować (na początku). co do ceny to możemy negocjować. na zdjęciach pies wygląda na dużego - nasza stawka to 15zł w tym 1 posiłek gotowany (mięso drobiowe mielone, marchewka i brokuł i makaron), suchą karmę na śniadania musiałybyście kupić. możemy umówić się miesięcznie na 360zł.
mieszkamy 25 km od centrum Warszawy, mamy ogrodzony teren 1400m, 5 psów (2 z palucha, 3 z ostrowi) i kotkę i 2 świnki z odzysku. na miejscu stale jest mój mąż, więc opieką i socjalizacją zajmie się on. mamy doświadczenie, bo nasze psy trafiały do nas chore i wycofane (co prawda nie trzęsly się na nasz widok), ale myslę, że dalibyśmy radę go wyprowadzić. W pobliżu (10km dalej) mamy weterynarza, jesteśmy zmotoryzowaniu,więc w razie potrzeby pojedziemy do weta.
"

Co Wy na to?
Koszty miesięczne to byłoby 360 zł + sucha karma na 1 posiłek dziennie.
A jeśli byśmy przeszli tylko na suchą karmę to za dt płacilibyśmy 330 zł. Do tego doszedłby koszt karmy, czyli pewnie min. kilkadziesiąt złotych.
No i jeszcze trzeba by znaleźć transport (i ew. go opłacić...). Ronja może ew. podjechać po psa do Warszawy :).

Damy radę?

Posted

Dzwoniła do mnie Pani w sprawie adopcji Stracha. Musi jeszcze porozmawiać z rodziną bo niedawno odszedł im psiak i nie wie czy reszta rodziny zgodzi się tak od razu na inną bidę.
Pani chciała się dowiedzieć czy Stracha uda się wyciągnąć z tej apatii i jak głęboko jest on wystraszony. Pani jest z Wrocławia i zgodziła się na wizytę. Ma się ze mną kontaktować jak ustali coś z rodziną. Miejmy nadzieje,że się uda.

Laro- możesz sprawdzić jak on się do innych psów zachowuje i właśnie jak z tym jego strachem jest ?

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Laro- możesz sprawdzić jak on się do innych psów zachowuje
Ja co prawda nie _Lara, ale mogę odpisać ;). Z psami w boksie się dogaduje, a raczej schodzi im z drogi. Jak będzie gdy pies dojdzie do siebie tego nie jest w stanie przewidzieć nikt... Ale jak wiadomo psa można nauczyć spokojnego zachowania w stosunku do innych psów (gdyby mu coś odbijało).

dogomanka_ napisał(a):
i właśnie jak z tym jego strachem jest ?
Pies jest mocno zestresowany. Ale jest to stres tego rodzaju, że zabrany ze schroniska szybko do siebie dojdzie. Potrzebuje tylko czasu i miłości. No i spokoju.

Posted

Maciaszku, a ja mam wiadomość od Biafry, że może przyjąć naszego biedaka, najwcześniej w poniedziałek :loveu: To chyba najlepsze wyjście? (Biafra ma dobrą "rękę" do naszych piesków :D). Tylko on by mieszkał w kojcu...więc co robimy?

Fajnie, że ktoś się odezwał z ogłoszeń :)

Jasne, ja wystawię pieska. Wyróżnione?

Posted

O! To potrzebny transport do Biafry!

To może na razie nie wystawiaj? Może poczekamy co powie pani z Wrocławia. I jeśli nic nie powie albo powie nie to, co chcemy usłyszeć to wtedy wystawisz, ok?

Posted

Ok :)

Maciaszek, to dać Biafrze znać, że oddajemy go w jej ręce? Zarezerwowałam też psiakowi hotel u wiosny, może przyda się dla innego biedaka.

Jak dajemy go Biafrze to dam jej znać i nie wiem czy ona sama po niego przyjedzie czy ktoś ma zawieść. Dowiem się.

Posted

Maciaszku, mam prośbę: zadzwonisz jutro do schroniska i powiadomisz ich, że Biafra przyjedzie po pieska? Jutro przyjeżdża po niego :loveu: Już jutro nie będzie siedział w boksie schroniskowym :multi::multi::multi:

Za transport oczywiście zapłacimy, prawda?

Posted

A o której Biafra będzie jechała? Jak zadzwonię ok. 11.00 to będzie ok?

Za transport oczywiście zapłacimy, a w zasadzie zapłaci pani z Kępna (bardzo dziękujemy :loveu:). Już nawet napisała do mnie w tej sprawie :).
Jak będzie znana kwota, to poprosimy o jej podanie!Dane do przelewu te co przy Tibii? Z jakim dopiskiem?

Posted

Maciaszku, będzie ok, tym bardziej, że Biafrze cosik się w aucie popsuło i rano jeszcze pójdzie na warsztat - w najgorszym przypadku przyjedzie po psiaka we wtorek. Kurcze, zapomniałam się o konto spytać, zaraz się spytam, ale myślę, że to będzie to samo. O tytuł przelewu się też spytam.

Posted

Dzwoniłam do schroniska, żeby upewnić się czy pies jest i zapowiedzieć Biafrę. Według kartoteki pies jest, ale nie byli pewni w którym boksie i żeby nie było problemu z namierzaniem jak Biafra przyjedzie to posłali pracownika, żeby psa namierzył. Za 5 minut miałam telefon, że psa nie ma :shake:. Że został wydany w któryś dzień po południu. Że namierzą dokładnie, który to był dzień. I że jest jakiś podobny, więc może Biafra weźmie tego... :angryy:
To nie pierwszy raz, gdy w schronisku jest bajzel w kartotekach... Jestem zła :angryy:.
I nie uwierzę dopóki nie sprawdzę, nie zobaczę na własne oczy!
Na razie próbuję zdobyć numer telefonu Biafry (bo sama go gdzieś straciłam :oops:), żeby ją zatrzymać. Żeby bez sensu nie jechała.
Potem sprawdzę czy psa na pewno nie ma w schronie (na dniach powinnam tam być) i jak go rzeczywiście nie będzie to odwołamy całą akcję. Ale dopóki tego nie sprawdzę to proszę bądźmy w pogotowiu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...