Jump to content
Dogomania

Wlasciwosci obroncze psa od czego zaleza?


Rocki
 Share

Recommended Posts

Tak sie zastanawiam od czego to glownie zalerzy?

wiadomo szkolenie, ale slyszalem ze wielu ras niepowinno sie/nietrzeba tak szkolic a powinien sie sprawdzic wiec predyspozycje a predyspozycje to co to zeby pies byl ,,straszny" mosialby sie rwac czy cos, pinczer sredni ma predyspozycje w sesie charakteru jednak jego rozmiary nieodstrasza waga mysle ze sie liczy taksamo jak charakter albo nawet bardziej jak myslicie pies 30kg odstrasza skutecznie ja jednak mysle ze nie nawet jesli predyspozycje jakies tam ma bo czlowiek jest poprostu silniejszy takiego psa, wiec mysle ze najwazniejsza u psa jest wielkosc

Link to comment
Share on other sites

w naszym przypadku geny zdecydowały, Paola matka Lilit całkowicie nie wykazywała agresji nie nadawała sie na szkolenie obronne - cieszyła sie do pozoranta, z Lilit jest podobnie całkowity brak jakiejkolwiek agresji do ludzi, nwet tych wrogo nastawionych :D mnie to cieszy :D

poza tym radziłam się 2 szkolących odradzali mi znaja Lilit dobrze :D

Myslę, że to zalezy od rasy (jej przeznaczenia) genów, wychowania + szkolenia w tym kierunku. Ale czasami jak u Lilit sam wygląd wystarcza ludzie nie chcą sprawdzac czy "pokonają" 25 kg.

A wielkość jest często myląca i 48 cm jest grożniejsze niz 60, ale wiadomo wygląd to podstawa dla agresora, bo jego agresja opiera się na sile i kojarzy ją z wielkością.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Nie od dzis wiadomo ze ludzie bardziej boja sie wiekszych psów . Dlatego wszystkie psy obroncze sa wiekszego formatu . Do obrony nie nadaja sie rowniez psy o delikatnym koścu. Własciwy obronca nie powinien sie zucac na kogo popadnie tylko wtedy kiedy ktos zagrozi jego stadu . I tą wlasnie umiejetnosc cwiczymy na szkoleniu obronnym tzw. " rękaw " . Wielu ludzi twierdzi i ja tez ze najlepszymi psami obronnymi sa azjaty , jużaki i rottweilery . A nie jak niektorzy sądza - owczarki niemieckie . Kompletnie nie rozumiem jak ludzie mogli zmienic nature owczarka ktory kiedys pilnowal owiec w obronce !!! Ale to juz watek na inny temat . U nas strózuje rottweilerka a u mojego znajomego borzoje ale nie dlatego ze sa agresywne wrecz przeciwnie tylko ze poprostu sa duze :)

pozdrowienia

Patka twoja Lilit jest cudna ! I taki wlasnie powinien byc amstaffik !

Link to comment
Share on other sites

Tak pies ma słuchać ciebie,to ty masz być przewodnikiem,co ty powiesz,ma natychmiast wykonać,pozorant tak szkoli psa,prowokuje sytuacje,a właściciel się uczy,jak ma postępować,właściwości obronne zależą od wielu czynników,od rasy jest tylko jednym z czynników,najlepsze do szkolenia są duże psy,już samą wielkością budzą respekt,najpopularniejsze są Owczarki Niemieckie,muszą mieć właściciela przewodnika,zobacz "Przyjaciel Pies" 1/2005 str 48,pisze tam o szkoleniu owczarków w policji

Link to comment
Share on other sites

Rocki, a jesteś pewien że dałbyś radę gołymi rękami pokonać 30-kilowego APBT game ? :D

Ja bym wolał nie próbować...

I czy tobie chodzi o wartość obrończą czy bojową ?

Bo dobry pies obrończy ma napastnika przede wszystkim obezwładnić.

Dlatego bullowate nie są dobrymi psami obrończymi - mają tendencję do przerabiania przeciwnika na mielonkę ... :evilbat:

Link to comment
Share on other sites

Dingo wazne zeby obronil :wink:

Paco urusl (bo nadal chudy jest, dbamy o wage) 2kg tyle miesiecznie mu srednio przybywa a to niejadek :wink: wiec wazy teraz 32kg ma prawie skonczone 10 miechow (14 bedzie mial) ale raczej ,,szerzeje" w klatce i lep mu rosnie :) wiec coraz lepiej jest :D a mysle ze do 40 dociagnie :evilbat:

a jak Felix ile wazy ile cm w klatce? Pakunio miesiac temu mial 76cm

Link to comment
Share on other sites

Rocki, airedale nie ważą nawet 30 kg, moja przerośnięta suka (wielkości przerośniętego psa) nie przekracza 28kg. Nigdy nie była szkolona w kierunku obrony - ale nie polecałabym próby ataku na mnie, czy członka mojej rodziny....

:roll: mógłby sie tez zdziwic porzadnie ktoś chcący zaopiekowac sie leżąca na ziemi, pozornie bez opieki, jakąkolwiek moja rzeczą - plecakiem, albo choćby torbą z zakupami...

Tak chętnie bym zobaczyła kogoś obcego próbującego takiego zagrania i bardzo ciekawa jestem czy chciałby jeszcze spróbowac :hmmmm:

Dodam jeszcze, że ona sama nie zaczyna - normalnie wobec ludzi jest przyjazna. Wobec psów też (mowie o obcych, bo w dzielnicy posiada paru wrogów- ale też nie zaczęla sama), ale zaatakowana przez silna bokserke - poradziła sobie bez trudu. Buldożka angielska - spora i przyzwyczajona do rządzenia całym psim stadem (w tym 3 innymi buldogami) - zrezygnowała z prób podporządkowania sobie mojej airedalki. Mieszkały razem prawie 3mce. Moja suka jej nie wchodziła w drogę - ale na atak reagowała krótko - błyskawicznym złapaniem za gardło. Przy czym robiła to bez wściekłosci, tzn moze źle - wściekła była, że ja do tego zmuszono, warczała bardzo przerażająco - ale po moim krótkim siad - natychmiast siedziała wpatrzona we mnie, a buldożyca, albo jej kolega, który tez próbował - przestawali dla niej istniec - bo to ja jestem kims od rozwiązywania spraw...

To tyle jeżeli chodzi o miłe pluszaki airedale....

Link to comment
Share on other sites

Paulina Lilith bardzo dziękuje za komplement :wink:

Roki tak duży format się liczy, ale usmiech tez robi swoje ... jak Lilit biegnie (z gębą rozdziawioną) to nawet dobrz znajomi twierdzą, że wygląda jak maly pocisk i stanąć jej na drodze to ... bół dosłowny :wink:

Każdy pies może byc obrońcą jednak wiadomo, że maluch zrobi dużo halasu, a duży zrobi hau i .... ludzie zawsze będą się bali bardziej dużych formatów taka ich natura i nie ważne czy to jest borzoj czy buldog amerykański :D

często same pierwsze wrażenie wystarczy, a jakie pies ma instynkty obronne to miom zdaniem najlepiej nie musiec się o tym przekonywać - Tak mi powiedzial zaufany szkolący i zgadzam się z nim w pełni ... lepiej nie musieć nigdy się o tym przekonywać - po prostu nie mieć(nie być w) takich sytuacji :wink:

pozdrawiam gorąco Patka&Lilith

Link to comment
Share on other sites

....

:roll: mógłby sie tez zdziwic porzadnie ktoś chcący zaopiekowac sie leżąca na ziemi, pozornie bez opieki, jakąkolwiek moja rzeczą - plecakiem, albo choćby torbą z zakupami...

Tak chętnie bym zobaczyła kogoś obcego próbującego takiego zagrania i bardzo ciekawa jestem czy chciałby jeszcze spróbowac :hmmmm:

Dodam jeszcze, że ona sama nie zaczyna - normalnie wobec ludzi jest przyjazna. Wobec psów też ...

Moja sunia nie ma skonczonych 3 lat. Jest kundelkiem, waga 17 kg.

Przyjazna wobec ludzi i swiata tak bardzo, ze warczenie rzadko sie z niej wydobywa. Nigdy nawet na mysl mi nie przyszlo zeby ja w kierunku jakiejkolwek obrony szkolic.

W czasie wakacji gdy poszlam na polanke sie poopalac, obeszla jak tajniak :wink: wszelkie zakamarki, usiadla w cieniu i obserwowala teren. Wyraznie bylo widac, ze czuje sie odpowiedzialna za moje bezpieczenstwo :o

Gdy w promieniu 20 metrow ujrzala kogos, natychmiast przyjela wyczekujaca postawe i widac bylo po niej, ze atakowac, czy gryzc nie bedzie, bo nigdy takich rzeczy nie robila, ale stracha instruzowi napedzi. 8)

Z kundelkiem jest o tyle dobrze, ze postronni nie wiedza jakie geny w nim siedza :wink:

Link to comment
Share on other sites

Kenia jest rodezjanka. ma 62cm wzrostu i 32 kg wagi. Wiem, ze nigdy nikogo ie ugryzie. Kiedy ja zostalabym napadnieta-ona najprawdopodobniej szczekajac na intruza ucieklaby na bezpieczna odleglosc.

Powiem jeszcze cos: jestem z tego cholernie zadowolona, bo pies nie ma sluzyc mi do obrony! Od tego jest maz, chlopak, policjant, strazak miejski, w ostatecznosci bron czy ochroniarz!

Pies nie bedzie stawal w mojej obronie, bo to ja dla niego mam byc tym, kto ewentualnie, w razie zagrozenia broni!

Pies ma byc mi tylko zadowolonym z zycia towarzyszem, ktory nie gryzie, bo nigdy nie byl tego uczony!

Link to comment
Share on other sites

To ja może uściślę - Fuka na pewno nie zrobiłaby krzywdy... Ale w sytuacji tego wymagającej - myslę, że mogłaby solidnie przestraszyć, złapać, osaczyć. Tak zachowywały się wszystkie moje airedale a z moich obserwacji wynika, że ona im w niczym nie ustępuje, a moją poprzednią sukę pod tym względem chyba przewyższa. Chodzi mi o to, że nieuzbrojony człowiek - myslę, ze bardzo by sie zastanawiał zanim by sopróbował coś nam zrobić. A gdyby się zdecydował - to sądze, że ona by to wybiła mu z głowy.

Ona po prostu lubi spokoj i ma silnie rozwiniete poczucie własności. Byłaby w wielkim stresie - już widze ją jak już po wszystkim siedzi dumnie wyprężona przede mna z kłapiącą szczęką :roll:

I przyznam sie, że daje mi to pewien komfort psychiczny podczas moich nocnych włoczęg, szczegolnie, że wiem, że nie niepokojona - sama z siebie nic nikomu nie zrobi. Jak już mowilam - ona ceni sobie spokój.....

Link to comment
Share on other sites

już widze ją jak już po wszystkim siedzi dumnie wyprężona przede mna z kłapiącą szczęką :roll:

I przyznam sie, że daje mi to pewien komfort psychiczny podczas moich nocnych włoczęg.....

A czy daje Ci to takze komfort podcazs dziennych spacerow, kiedy Fuka biega miedzy ludzmi bez smyczy i kaganca?

Link to comment
Share on other sites

już widze ją jak już po wszystkim siedzi dumnie wyprężona przede mna z kłapiącą szczęką :roll:

I przyznam sie, że daje mi to pewien komfort psychiczny podczas moich nocnych włoczęg.....

A czy daje Ci to takze komfort podcazs dziennych spacerow, kiedy Fuka biega miedzy ludzmi bez smyczy i kaganca?

tak daje - bo jak już parokrotnie wspomniałam - ona jest przyjazna i sama na pomysł stosowania przemocy - by nie wpadła.

Powiem tak - u mnie w domu - odkąd pamiętam karcenie dziecka nawet najsłabszym klapsem w obecniości psa nie wchodziło nigdy w grę. Moja siostra i ja byłysmy pierwszym pokoleniem karconym za drzwiami, tak też jest z dziecmi mojej siostry (najstarszy ma lat 18). I żeby nie było nieporozumien - żadna z naszych airedalek - nie rzuciła się nigdy na żadnego z domownikow - ale przy jakimkolwiek zachwianiu ich poczucia porządku - jakim może byc chociażby walka na niby w zabawie z dziećmi - przybiega i z warkotem rozdziela towarzystwo. *

No i stąd moja pewność, tej kłapiącej szczęki - bo ona urodzona pacyfistka - po takim zagraniu jest bardzo zdenerwowana i lata jej szczęka.

Jak położe na ziemi czy na podłodze moją torbę - ona wcale nie musi przy tym warować, ale gdy ktos inny chce podnieść - podbiega groźnie warcząc i przypomina, że to moje... Dodam, że jestem spokojna, że na moje siad zaprzestanie wszelkich działań i odda sprawe pod moją jurysdykcje. To jest coś co kocham w airedalach.

* I tak samo się zachowuje Fuki syn - miał niecały rok kiedy na spacerze w biały dzien jego pani i jej 3letnia coreczka zostały zaczepione przez agresywnie zachowującego sie sztajmesa. Stanął przed nimi i zasłaniając je, stał wyprężony cały i piersią odpychając faceta (duży jest, a głos wydaje z siebie bardzo przerazliwy) bardzo groźnie warcząc, zniechęcony facet odszedl, a Tucik przez resztę spaceru nie odstepował swoich pań na krok. A kiedy niania małej - w zabawie ciągneła dziecko za nogi po podłodze i mała się bardzo darła - przyleciał i warcząc złapał opiekunke za reke. Krzywdy nie zrobił - ale pokazał wyraźnie, że dziecku nie może się dziać krzywda. Kiedy podobną zabawę powtorzył ojciec dziewczynki (mysle, że testował psa) pies przybiegł i warknięciem uspokoił swojego pana, z tą różnica, ze nie złapał go za rękę.

Przemoc domowa w domach zasiedlonych przez airedale - nie jest łatwą sprawą :wink:

I jeszcze - a mam dużo takich historyjek - nasza pierwsza airedalka na spacerze nocnym z moja ciotką - buszowała po krzakach. Kiedy do ciotki podszedł jakiś facet i poprosił o ogien. Pies dalej buszował. Ale w swietle zapałki - facet zorientował sie, że ma doczynienia z kobietą (ciotka była młoda, szczupła, w dzinsach) - i wtedy burcząc sprosności o samotnej kobiecie - wykonał gwałtowny ruch ręka żeby ciotke nazwijmy to przytulic, ale nie zdązył - bo na tej ręce zawisła Jaga.....

Syn Jagi - był na spacerze ze swoim panem, tez wieczorem - kiedy jakis pijaczek postanowił umilic sobie czas i rzucił czy zamhnąl się w psa czy wujka butelką - nie zdążył - leżał na ziemi a pies warcząc siedział na nim. Własciciel odwolal psa, facet się podniosł, ale zaraz potem schylił sie po papierosy, ktore mu upadły... i znowu lezał. Pies uznał, że ten znowu będzie czyms rzucać.

Zaden z opisanych przeze mnie psow nigdy nie rzucił się na nikogo bez powodu. Nigdy nie zrobił też nikomu wiekszej krzywdy - mozna to nazwac obroną konieczna, adekwatna do sytuacji. Zawsze fascynowało nas to, że mimo, że nigdy nie szkolone - wiedziały, że należy łapać za reke....

Link to comment
Share on other sites

Patiszon, ja wiem, że są psy i psy - i krótko powiem wczoraj moje małe czarne zwierzątko - Kawisia - umiliła sobie czekanie na mnie pod sklepem łapiąc mijających ją dwóch facetów za nogawki..... DO teraz zbieram szczękę.... BO ona takich zagrań nie miała - mysle, że wiem o co jej poszło, dopilnuje, żeby sytuacja taka nigdy sie nie powtorzyła. Ale ja wiem nie od dziś, że małe czarne ma kiełbie we łbie, a na smyczy jej odbija - luzem jest przyjażnie nastawiona do ludzkości (tzn miała epizod polowan na rolkarzy ale już to odpracowałam i jest spokoj) a ja mam do niej nazwijmy to bardzo ograniczone zaufanie - jak jest luzem mam oczy dookoła głowy. Wczoraj wydawało mi się, ze uwiązałam ją w wystarczająco ustronnym miejscu i jak widać nie byłam dość przewidująca... Mea culpa i zgadzam sie z TOba, że tym panom to wisi - to do mnie nalezy to, żeby moje psy nie stanowily dla nikogo zagrożenia i nawaliłam.... Miałam szczęscie, ze nie zrobiła nikomu krzywdy, nawet spodnie przetrwały jej kretynski atak. A najbardziej mnie dobija w tym wszystkim swiadomosc, ze ja nawaliłam podwojnie - bo gdyby któryś z tych miłych panow był mniej miły i zrewanzował sie Kawisi solidnym kopniakiem - to Fuka mogłaby stanąć w jej obronie...

Ale coś w tym jest, że od dziecinstwa mam psy - od prawie 20 lat mam psy o, ktorych moge mowic, ze są moje choć co do mojego olbrzymiego sznaucera, którego wtedy dostałam - chyba odpowiedniejsze byłoby stwierdzenie, że to był pies należacy do mnie, ale był psem mojego ojca.... w każdym razie do wczoraj żaden z moich psow nikogo nie ugryzł.... Czuję się jak kompletna idiotka, usprawiedliwia mnie tylko to, że zycie z penymi i przewidywalnymi airedalami - strasznie mnie rozpaskudziło....

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko mowie, ze jesli pies potrafi ugryzc to moze to zrobic, a czy zrobi to bez powodu czy "z powodem" to juz pogryziona osobe srednio bedzie interesowalo.

PATIszon, pozwolę sobie na pewne porównanie.

Pierwszy człowiek, z natury niezwykle spokojny i łagodny, po kilkudniowych bestialskich torturach, pastwieniu się nad nim i okrutnych męczarniach, wykorzystuje okazję i sięgając po ostry nóż silnym pchnięciem pozbawia swego oprawcę życia.

Drugi człowiek, po zauważeniu że sąsiad rzucił przed jego posesją niedopałek, wyciąga rewolwer i opróżnia magazynek w jego pierś.

TO jest różnica.

i tak samo:

Niekiedy pies, z natury spokojny i łagodny, przyparty do muru i doprowadzony do ostateczności - także ugryzie. Z bólu, z panicznego strachu, w obronie swojego życia, kiedy włączy się instynkt samozachowawczy - ugryzie. Niezależnie od rasy, wieku i płci.

Różnica jest tylko taka - KIEDY pies gryzie, a nie CZY.

Link to comment
Share on other sites

chodzi o to ze roznicy niby niema a jest booooo

jesli pies zaatakuje ugryzie kogos kto bedzie chcial Ci wyrwac torbe przewroci Cie i zacznie kopac na nocnym spacerze to dobrze. Wiec pies jest zdolny zeby ugryzc ale mosi byc sprowokowany to mozna sie czuc z takim psem komfortowo

(i tu porownanie do torturowanego czlowieka)

natomiast pies ktory sie rwie do kazdego i ugryzie to inna bajka

(jak motyw z rewolwerem)

a nie jak pies moze ugryzc to moze ugryzc wiec zle

dobrze Cie rozumiem Dingo?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...