Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Malutka, czteroletnia suczka została wyciągnięta ze schroniska przez wolontariuszy szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Trafiła do schroniska po śmierci swojej właścicielki - starszej kobiety, dla której była najważniejsza, u której siedziała na kolanach, która poświęcała jej każdą wolną chwilę - to właśnie można wywnioskować po obserwacji jej zachowań.

Ratlerka trafiła do mnie przerażona. Broniła się gryzieniem (a właściwie nieporadnym łapaniem zębami) przed każdym gwałtowniej okazanym jej gestem. Nadal jest niepewna w stosunku do mnie - jednak z każdą godziną pobytu u moim mieszkaniu ufa mi coraz bardziej i pozwala na coraz więcej. Wystarczy okazać jej czułość, poświęcić czas i otworzyć przed nią swoje serce. To typowy pies domowy - kocha siedzieć na kolanach, potrafi prosić, od początku pobytu u mnie ani razu nie szczeknęła. ;)

Nowy właściciel musi jednak wiedzieć, że trzeba będzie popracować nad suczką - od nowa zdobywać jej zaufanie - przez okazywanie jej miłości, czułości systematycznie dążyć do tego, żeby suczka zaufała w pełni po tym, co zgotował jej los...

Nie nadaje się do domu z dziećmi. Czułaby się idealnie u samotnej osoby lub u starszego małżeństwa. Dobrze dogaduje się z moją suczką, niechętną na nowych gości w domu - to jakiś plus.







Posted

Ratlerki to takie specyficzne pieski. Jka już kogoś pokochają, to do końca zycia. To pieski "jednego pana". W tym ich urok :multi:
Przydało by się ją wysterylizować :cool1:

Posted

Mnie pokochała, wszystkich innych kąsa.

Dałam ogłoszenie na infoludku i do 12 dzisiejszego dnia odebrałam w jej sprawie 6 telefonów. :evil_lol:

Za jakąś godzinę przyjadą potencjalni nowi właściciele.


A sterylizacja jak najbardziej, na koszt TOZu.

Posted

Zainteresowanych było sporo, do teraz odbieram w jej sprawie telefony.

Suczka jest już w nowym domu, a o mały włos nie została na stałe u mnie. Ale cóż, mimo że serce pękało mi kiedy ją oddawała, wytłumaczyłam to sobie tym, że w szczecińskim schronisku czeka na mnie jeszcze 300 psów...

Posted

Ratlerki mają powodzenie. U mnie na wsi jest kilka, nie licząc mojej zołzy.Tym bardziej w miescie, kieszonkowy piesek :p
Gorzej z kundelkami :shake:

Posted

Gorzej z kundelkami

U nas też ludzie chętnie je adoptują. W ciągu miesiąca nowy dom znalazło około 30 wyciągniętych ze schroniska psów, tylko trzeba działać, działać i jeszcze raz działać. :))

Problemem jest niestety to, że ludzie chętniej adoptują suczki, adopcji psów jest zdecydowanie mniej... Udało nam się wyadoptować tylko 7, większość pyta o suczki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...