Charly Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 juz są w schronisku. Ich pan je przywiozł. Akurat tam byłam. Nie chce mi się o tym pisać. trzeba z tym żyć..jakoś Pies nie chcial wejsc do kojca. więc podbiegl pan. A pies ufnie za swoim panem wszedl w koncu. Quote
kordonia Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 A potem siedział oszołomiony na miejscu. W jednym kojcu z kilkoma psami. A tuz przedtem merdał ogonkiem do pana. Quote
Vitka Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 :placz::placz::placz::placz: Jakie to musi być okropne! :placz::placz::placz::placz: Quote
Kasia Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Nie wyobrażam sobie co te psy teraz przeżywają :-( Jeśli dostanę jakiś tekst to zrobię im wyróżnione allegro...choć pewnie Charly juz o tym pomyślała, prawda? ;) Quote
Kasia Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 ok, ja zgłaszam chęć zrobienia im wyróżnionego allegro ale co do tekstów to dętka ze mnie, niestety... jak uda Wam sie coś sklecić to... czekam ;) Quote
Charly Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 Charly nie bardzo. bo będzie wystawiać innym. Co do tekstu- jejku- aż glupio się przyznac...chyba za blisko to wszytko było. Pierwszy raz byłam przy czyms takim. nie da się tego opisac. nie mam dystansu jakos. teraz jakos nie mogę. w poniedzialek będę tam- postaram się dowiedziec więcej Quote
Kasia Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Charly napisał(a): Charly nie bardzo. bo będzie wystawiać innym. Co do tekstu- jejku- aż glupio się przyznac...chyba za blisko to wszytko było. Pierwszy raz byłam przy czyms takim. nie da się tego opisac. nie mam dystansu jakos. teraz jakos nie mogę. w poniedzialek będę tam- postaram się dowiedziec więcej ok, ja zgłaszam chęć zrobienia im wyróżnionego allegro ale co do tekstów to dętka ze mnie, niestety... jak uda Wam sie coś sklecić to... czekam Quote
Charly Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 Kasia napisał(a):ok, ja zgłaszam chęć zrobienia im wyróżnionego allegro ale co do tekstów to dętka ze mnie, niestety... jak uda Wam sie coś sklecić to... czekam ok. Kasiu. Bardzo dziękujemy. ja nie mam weny też. ale może ktoś inny:lol: popytam dziewczyny Quote
Charly Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 Vitka Ty zdaje się robisz ładne banerki:cool3:. Zrób proszę dla siostry i brata:loveu: Quote
Vitka Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Jeżeli te co mam w opisie ci się podobają to mogę im takie zrobić :eviltong: Quote
Charly Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 no. fajne są. taki jeden wspólny myśle, albo dwa osobno:placz:. Kurcze nie wiem. straaaszne. Kto napisze ładny, chwytajacy za serducho tekst? Quote
Vitka Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Madzia pisze ładne teksty. Jak tylko pojawi się na gg to się do niej uśmiechnę i podeślę wątek. :-( Zrobię benerek - razem i osobno... :placz: Quote
Vitka Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Zdjęcia od Rybci... :placz: Oskar: :placz::placz::placz::placz: Quote
deathgs Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 :placz:dlaczego nie dał ich do hotelu na jakiś czas. dlaczego w ten sposób... Quote
Charly Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 te ich oczy. dzięki Vitka. to popros Madzię prosze Quote
Lu_Gosiak Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 jak można być tak durnym i oddać psy po 7 latach do schroniska - za małe mieszkanie???:mad: :mad::mad: a klatki w schroniku to niby wielkie sa??? CO ZA DEBILE!!!! BRAK SŁÓW....LUDZIE BEZ SERCA !!!!!!!!! Quote
Maadzia Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Dobra. Postaram się coś wymyślić. Miałam styczność z jednym i drugim psiakiem..! Biedactwa siedzą i czekają na właściciela..! A najgorsze jest to, że Oskar nie jest za bardzo lubiany przez kolegów! :( Mam zrobić dwa teksty osobno, czy jeden dla dwóch? Quote
Maadzia Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Okeej. Będzie dla dwóch. Hm. Co do wyprowadzania. Nie mam pojęcia, czy one wiedzą, że oboje sa w schronie. Pomyślmy inaczej. Czy jeśli mnie by oddano z bratem.. I nie wiedziałabym czy on jest ze mną nadal.. To gdy bym go spotkała.. tak. Cieszyłabym się bardzo. Ale pewnie on opowiedziałby mi wszystko, gdzie jest i jak mu tam jest. Wydaje mi się, iż próba rozstania skończyłaby się na żałosnym płaczu obydwu. Nie mam pojęcia co robić! :( Quote
Charly Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 Maadzia napisał(a):Dobra. Postaram się coś wymyślić. Miałam styczność z jednym i drugim psiakiem..! Biedactwa siedzą i czekają na właściciela..! A najgorsze jest to, że Oskar nie jest za bardzo lubiany przez kolegów! :( Mam zrobić dwa teksty osobno, czy jeden dla dwóch? Maadziu dla dwoch- zrob dla dwóch- moze zdazy sie cud i razem znajdą dom Quote
Maadzia Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 kurcze.. jak ja to zrobiłam, że tak dziwnie ta odp wsadziłam? -.-" No nie ważne :) Quote
Charly Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 kurcze zastanawiam się czy wyprowadzic je wkrótce i czy razem. Bo tak mysle, ze moze będzie im lzej widząc ze są razem w schronisku. Ale z drugiej strony serce im pęknie raz jeszcze. nie wiem co zrobic. u suni nie bylam, ale pies jest tak strasznie smutny..tego sięn ie da opisac. patrzę na mojego psa i zastanawiam się, czy on faktycznie jest taki szczesliwy. czy gdzies w głebi serca jednak nie tęskni, za tym ktory go oddal, porzucil... Quote
Maadzia Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Idzie „homo sapiens” – człowiek rozumny. Mija schronisko: „Och, cóż za okropne miejsce..”. Niedługo potem przyjeżdża z rodzeństwem. Obydwa pieski wyglądają na zadbane, szczęśliwe. Z dobrą dietą. Zapach samotności przesiąkł kurtkę człowieka. Idzie teraz do biura i z uśmiechem wita pracowników. „Chciałbym oddać psy” – mówi, powoli, starannie. Zakrywa uczucie zwycięstwa, swoją udawaną powagą. Maska. Zwykła, okrutna maska. Któryś z pracowników klnie na właściciela, mija go złowrogim spojrzeniem. Patrzy na dwa psy, które do końca nie wiedzą co się dzieje. Szczekanie innych informuje o okrutnym oddaniu ich do rąk schroniska. Psy wierzyć nie chcą. Sarę zamykają w izolatce. Jest zdezorientowana. Fakt. Jest tu ciepło. Miło. Woda i jedzenie – pod dostatkiem, ale zdaje się, że mówi: „czekaj! Gdzie ty idziesz?! Poczekaj na mnie! Drzwi są zamknięte!”.. i ten szloch przeobrażony w płacz tęsknoty.. Oczy, które pytają każdego: „gdzie jest mój pan?”. Przemiły Oskar, zaś został zapoznany z grają psów. Opowiadają, że stąd wyjścia nie ma, że czekają go długie lata niewoli. Myśli gonią siebie w niewyobrażalnym tempie w głowie psa. Z góry patrzy na zabrudzone sierści towarzyszy. Uśmiecha się szeroko, ale w zamian dostaje tylko uczucie samotności i cierpienia. Tego nie oczekiwał.. Kilku pracowników mija boks Oskara. Widzą, iż pies siedzi cały czas w jednym miejscu z coraz bardziej smutnymi, skołowanymi i bardzo stęsknionymi oczkami. Z werwą mówi do każdego z mijających: „Pan mnie tu zostawił, ale przyjedzie nim się obejrzycie!” Nie Oskarku.. Pan już nie przyjedzie nigdy. Zostałeś tu sam z grają kolegów gardzących Toba i twoim życiem. Zacznij od nowa. Ale moment bycia tu wymarz z pamięci.. Rodzeństwo nie wie nic o sobie. Sara, nie wie, że brat również jest w tym miejscu, zaś Oskar nie spodziewa się Sary w niedalekiej izolatce. Obydwa jednak czują swoją obecność. Podtrzymuje je myśl, że pan po nich przyjedzie. Cały czas zadaję sobie pytanie. Czy ten człowiek był na pewno „sapiens”? Jego serce – twarde i zabłocone swoją nudą zwierzaków postanawia oddać po 7 latach obydwa psy. Czekamy na pomoc. A one czekają (być może) właśnie na ciebie! Quote
Rybc!a Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Niestety nie wydaje mi się, żeby wyprowadzanie ich obydwóch było dobrym pomysłem. Z każdym spacerem będą bardzo przeżywać rozstanie, one od szczeniaka są razem. Z tego, co ja wiem ( od.. o zgrozo, właściciela ), psy są wychowywane z dziećmi, są nieagresywne wobec innych psów, nie lubią kotów ( ponoć gonią ), są nauczone czystości w domu, potrafią chodzić na smyczy. Deathgs, to są dwa duże psy, cena hotelu to ok. 20zł za psa- 40zł razem, 10 dni=400zł . Nie każdego stać na taki wydatek . A na pewno nie tego faceta. Oczywiście go nie usprawiedliwiam, bo OBIECAŁ, że będzie szukał im domu i mimo, że na swój sposób przeżywał oddanie psów, bardzo się zawiodłam. Kasia, poprosimy o wyróżnione Allegro. Może by w ten tekst Madzi dodać te informacje o dzieciach, psach, chodzeniu na smyczy? Co myślicie? To chyba ważne jest . Oskara widziałam tylko kilka razy, przechodząc koło boksu. Siedział nieruchomo wpatrzony w wyjście od boksu. Tam, gdzie rozstał się z panem. Sara siedzi w izolatce. Szkoda, że nie są tam razem. Wyłożyłam jej wczoraj koce, zaniosłam trochę suchej karmy, świeżą wodę. Pokazałam jej, gdzie ma się położyć, jest cudowna. Zaczęła lizać mnie po buzi, jakby dziękowała. Prawda, Madziu? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.