Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Aleksander

OGRODZENIE

Recommended Posts

Moja suka whippetka Tora otwiera okna, szafki, drzwi, puszke w której przechowuje suchą karmę i przeskakuje przez kazde ogrodzenie.

Potrafi przeskoczyć z miejsca , bez rozbiegu przez mur o wysokości .... 170 (!) cm. Powaga! mam na to świadków! Ona poprostu stawała pod murem robiła hop i juz była na murze potem hop na dół i juz była na polach.

Co ciekawe Tora lubiła robic takie spacery codziennie, ale jak wracała to juz nie skakała przez ogrodzenie tylko wrzeszczała przed bramą zeby ja wpuścić i jesli czekała, w jej mniemaniu, zbyt długo to była obrażona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz Naomi nauczyła się otwierać okna z odkręconymi klamkami... nie mam pojęcia jak ona to robi :oops: . Widac tylko slady zebow (pazurow) w dziurach, gdzie wkłada się klamki. Nie wiem jak mam zabezpieczyc okno :roll: .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba najelpszy sposob, albo deskami zabic :wink:

A tak na powaznie to dzisiaj zakleiłam te otwory na klamki taśmą i uciekinierka nie uciekła... gorzej jak juz rozpracuje, że tą taśmę można zerwać, wtedy to rzeczywiscie chyba zosatnie tylko zmaurowanie okien :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Whippetka, może wartałoby zastanowić się dlaczego Naomi ucieka z pokoju w którym jest zamykana. Moze nie chce zostawać sama w małym pomieszczeniu, może zbyt długo zostaje sama?

Miła piszesz o Torze w czasie przeszłym, czy juz nie ucieka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

I musze jeszcze dodac, że chodziła z nami na spacery z innymi psami, ale dla niej to nie było to samo co samotny spacerek na pola na przeciwko.Bywały okresy gdy nie wychodziła na zewnątrz, ale bywały i takie, gdy wystarczyła chwila nieuwagi i Tora była juz na polu. Faktem jest, ze nigdy nie znikała na długo i nigdy daleko. Wystarczył też wyjść przed dom i ją zawołać a posłusznie wracała.

Teraz Tora woli spac pod kołderką, a na spacer trzeba ja wyrzucać prawie siłą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiałam się i nie mogę jej do końca rozszyfrować. Myślę, że ciągnie ją do wolności... zaczeła uciekać mniej wiecej wtedy, gdy wiecej zaczela chodzic na smyczy, a mniej luzem ze względu na buntowanie (kompletna ignorancja przy nawoływaniach przez kilka dni)... i zaczelam z nią pracować od nowa nad przychodzeniem, teraz już jest ok, powoli zaczynam wracać do dawnego systemu spacerów... może to jest przeczyną?

Naomi nie lubi zostawania samej - fakt. Był czas kiedy miałam spore problemy z jej zostawianiem (gryzła wszystko, denerwowała się, gdy widziła, że domownicy zbierają się do wyjscia), ale po jakims czasie wyszłyszmy z tego i zostawnaiem jest teraz problem "oknowy". Ale to tez moze ma wpływ na te ucieczki?

Zamykam ją w moim pokoju. Wiem, że wiekszosc tego czasu przesypia, ale też nie moge wykluczyc jednoznacznie, że lepiej by się czuła w wiekszym pomieszczeniu.. Dochodzi równiez to, iż Naomi obecnie ma 9 miesięcy i boję się, że zrobi jakąś demolkę, jelsi zostawie jej wiecej otwartej przestrzeni... nie moge powiedziec z ręką na sercu, że Naomi nic nie zniszczy... a jak tak to moi rodzice znowu dostaną wścieklizny (tak to jest jak ma się w hm... wczesnej młodosci zapały do kynologii i rodziców nie psiarzy)...

To teraz pomagajta jak umieta proszę, bo ja własnej Whipecicy nie moge rozszyfowac. :fadein:

Miła, oj to, żeby moja sie szybko zestarzała :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Whippetka tak na szybko pomyślałam sobie , że może powinnaś Naomi zostawić do dyspozycji swój pokój , przedpokój i np. kuchnię wtedy ,gdy zostaje sama.Rodziców pokój i inne byłyby zamknięte przed małym niszczycielem.

Widzi też wtedy Twoje wyjście zdomu (to musi być coś normalnego!).Takie zamknięcie - odosobnienie może odbierać jako karę :( Musisz zacząć od krótkich wyjść ,zabawka(są specjalne)przed wyjściem, nagroda za dobre zachowanie po przyjściu i powoli wydlużać okresy jej samotności.

Na pewno dostaniesz jeszcze inne dobre rady, więc głowa do góry :roll:

Pozdrawiam Kasia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam !

Od około roku od czasu do czasu czytam to forum, a teraz postanowiłem się wreszcie zapisać.

Wprawdzie nie mamy w domu charta (tylko labki), ale swego czasu mieliśmy charcicę Afgańską. Niestety, parę lat temu odeszła za Tęczowy Most :(

Jeśli chodzi u ucieczki przez płot, to była lokalną mistrzynią !

Pierwsze podwyższenie płotu nie pomogło, dopiero za drugim razem, gdy miał około 2 metry, podziałało.

Po ucieczce kończył się na bieganiu po wsi (no, może po dalekim przedmieściu :) ) i pytaniu ludzi, czy nie widzieli owłosionego psa z ogonem jak świnia :)

Jeśli chodzi o klamki w drzwiach, to radziła sobie bez problemu, podobnie z szafą.

Okien, na szczęście, nie otwierała.

Pozdrowienia dla charciarzy - dogomaniaków !

Kuba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wchipetka! nie zanykaj jej w małym jednym pokoju, psy lubia przestrzeń .Mój Amor nic mi nie zniszczył w domu , ma cały dom do dyspozycji a teraz ma także podwórko ale powiem ci szczerze że woli byc w domu niż na podwórku no chyba że jestem z nim .Jak go zostawiałem to zostawiałem mu na kojcu swoje brudne rzeczy skarpety itp. i wiesz co świetnie dziala, psy często gryza właściciela żeczy bo za nim poprostu tęsknią a nie ze złości no i z nudów oczywiście a i taże misie pluszowe no i codziennie rano przed wyjściem spacer tak żeby troche sie wyprztykał i wtedy spokój .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×