Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem podłamana :-( Kabirek zaczął dziś robić rzadkie koopki, a Wiolcia siedzi osowiała. Coś je zbiera...


Jeżeli to nosówka to... od Pralinki?

Pralinka była odizolowana od reszty maluchów jak się tylko dało. Zupełnie w innej części domu, na innym piętrze. Zastosowałam, wydaje się, wszystkie środki ostrożności- dezynfekcja, mycie rąk, nawet zmiana ubrania.
Może gdybym miała więcej doświadczenia... sama nie wiem.

Po ostatnim miesiącu jestem dosłownie wypompowana emocjonalnie. Z sześciu mniejszych szczeniaczków zostały trzy, i być może to nie koniec...

Brak mi sił :placz:

  • Replies 576
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bezsilność kiedy maluszki odchodzą bardzo wyczerpuje ... . Ale trzeba wziąć się w garść i pamiętać, że jest jeszcze fajna gromada na tym padole i zrobić wszystko, by było im jak najlepiej. Wiem, że fajnie sie mówi :roll: Załamkę przechodzi kazdy na wczesniejszym lub późniejszym etapie. Ale w końcu nadejdzie słońce !

Może trzeba jakoś pomóc np. coś zamówić z netu i podesłać (podkłady, dobre żarcie, preparaty wzmacniające, bo ja wiem co). Na zwierzaki wyskrobię zawsze jakis grosz. Mów prosto w oczy (tzn. w ekran :p) !

Posted

Malgos, napisałam w nocy post, ale go wcięło...
Trzymaj się, bo jesteś dla nich jedyną szansą na życie!
Wiele już w swoim życiu wycierpiały, ale gdyby nie ty, po prostu nie byłoby już żadnego. Umierałyby w zimnie, smrodzie i własnych ekstrementach. U Ciebie maja opiekę i miłość, u Ciebie mają szansę jeśli nie na dom, jeśli nie na życie, to przynajmniej na godną śmierć.
Nie każdą walkę można wygrać, ale heroizmem jest już sama walka!
Maluszki, musicie się trzymać dla nas, dla cioteczki Malgos!!!

Posted

Dzięki za wszystkie ciepłe słowa.

Nie jest najgorzej. Malutkie kaszlą niewiele, koopki po zastosowaniu stosownych środków całkiem do przyjęcia, nie mają innych objawów, ale z optymizmem jeszcze wstrzymałabym się. Czekamy na wdechu co dalej.

Posted

czekamy i zaciskamy kciuki!

Szanta znalazła kochający domek, na resztę też takie gdzieś czekają...
Szanta niestety też ma jakiś problemik zdrowotny, zrobił jej się jakiś pryszcz z ropką... został już usuniety i teraz bierze antybiotyk... śpi z pańcią w łózeczku...

Posted

Przy tym co dziewczyna przeszła pryszcz to tylko pryszcz :p. To pewnie tak jak u ludzi, obniżona odporność = gęba wysypana :cool3: Mam nadzieję, że to tylko incydent na zakończenie całej akcji chorobowej. KROPKA I JUŻ :loveu:.

To dobrze, że stadko u malgos ma się calkiem, całkiem. Przesyłam wielkie buziory w nosiory dla nich. trzymajcie się. Do zdrowia dzieciaczki, pedzikiem :loveu::multi:. Myślimy o Was :cool3:

Posted

Póki co nic strasznego się nie dzieje... póki co. Maluchy prawie nie kaszlą, koopki w miarę, oczywiście dostają leki. Mają apetyt i brykają. Co przyniosą następne dni i tygodnie :roll: - czas pokaże.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...