Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 190
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

toyota napisał(a):
Tak się cieszę , że Ciebie tu "zciągnęłam " mmd i że wyczarowałaś dla niej dom :lol: !

Ja też się bardzo cieszę. Ma grubasek swoją kanapę:)

Posted

Nie wiem nawet jak mam to napisać, więc zacytuję
Witam,

z wielką przykrością muszę Państwa powiadomić że dziś rano odeszła ode mnie Lula (bo tak się tutaj nazywała). Jest mi tak przykro, że nie mogę tego opisać. Wczoraj na wieczór Lula czuła się gorzej więc pojechałam do lekarza na ul. Głogowskiej który jest czynny 24h. Lekarz stwierdził że Lula czymś się struła, ale podał jej jakieś leki na alergie, na wymioty, przeciwzapalne i miało być dobrze. Wracając do domu już było lepiej. Nad ranem znowu było gorzej, Lula się już nie ruszała. Jak najszybciej pojechałam z nią do lekarza ale niestety kolejnej dawki leków jej wątroba nie wytrzymała.
Walczyłam o nią jak mogłam, szczególnie że się tak pokochałyśmy, że ona była wszędzie ze mną. Jeździła na spacery, do znajomych, spałam z nią w łóżku.
Bywałyśmy u weterynarza co 5 dni na ważeniu i badaniu, doglądał ją ponieważ była na diecie i specjalistycznej karmie.
Nie wiem jak to się mogło stać, robiłam wszystko żeby miała u mnie jak najlepiej i nie dałam rady. Jestem załamana bo ją w tym czasie tak pokochałam i ona we mnie uwierzyła. Pokochałam tą mała rudą mordkę, która codziennie na mnie rano wchodziła do łóżka, zaczepiając o śniadanie. Za mało czasu miałyśmy dla siebie!
Z wielkim żalem powiadamiam o tym że Lula zostawiła po sobie wielką pustkę. Nie rozumiem czemu akurat jej to się musiała przytrafić.
Czy nie macie Państwo drugiej Luli u siebie schowanej, żeby mi ją chociaż trochę zastąpiła? Drugiej kochanej rudej mordy, która będzie leżała ze mną na kanapie i chodziła tam gdzie nas nogi poniosą? Za krótko miałam przyjaciółkę, którą tak zdążyłam pokochać!

Posted

O matko. Nie wierzę... Tak się cieszyłam, że znalazła dom. Siedziała 6 lat w schronie, a jak w końcu trafiła do domu to żyła tam raptem kilka dni. :-(
Lusieńko ['] nie tak miało być.

Posted

Też się cieszyłam:( Już kilka razy widziałam cos takiego - starsze psiaki znajdują dom i odchodzą - tak jakby tylko na to czekały. Przykro, że tak krótko miała swoje łóżeczko i swoją panią.

Wypadałoby sprawdzić, jak to sie dokładnie stało. Choćby dla spokoju.

Posted

te wieści spadły na nas jak grom z jasnego nieba ale to prawda,ze czasem tak się zdarza, nie tylko u psów ale i u kotów,ze bardzo krótko po adopcji nagle odchodzą.... mieliśmy już takie przypadki :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...