Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

j3nny napisał(a):
dziękujemy wszystkim bardzo!!
nie wiem jak stoją finanse Wincencika, ale Foksia i Dżekuś będzie zorientowana

Pani wanda bardzo dziekuje za poswiecony czas i takie ladne bazarki.
Jezeli wplynie z bazarkow te 180 zl to juz zostaje nadplata bo tak jak pislam wczesniej koszt leczenia wincenta to razem 366 zl , moja znajoma wplacila 200 zl + 180 = 380 wiec jeszcze 14 zl zostaje na oplate hotelu .Reszte pieniazkow z bazarkow prosze trzymac u siebie i pisac na bazarkach ze na operacje Nuki. Nuka i koko to dwa staruszki na tymczasie u mojej znajomej ,Koko ma zagwarantowane pieniazki na operacje (toz ma zaplacic ) Nuka natomiast potrzebuje opercje guzów i sterylke .

  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pieniążki te 180 zł wczoraj poszły na Wincencika.
Te które teraz będę dostawać przytrzymam u siebie..
Następne bazarki zrobię na te dwa staruszki a te obecne bazarki już nie będę zmieniać

Posted

Wincencik znalazl dom z ogloszenia z wyborczej za co dziekuje bardzo camarze oraz za sprawdzenie domku w Woli Więclawskiej bo odtad tam bedzie mieszka wincencik.
Niestety zdjecia mam ze sklepu skad go jego przyszla wlascicielka pani Dorota odbierala .Poniewaz musiala wyjechac z domu cos zaltwic ,a ja nie moglam czekac do 17 godziny zeby go zawiesc bo nie mialam co z nim zrobic bo na jego miejsce do hotelu zawiozlam Azyl.
Pani Dorota jednak obiecla zrobic zdjecia z domku ,a jea jej obiecalam poslac link do watku wincencika.

Wincencik byl troszke zdenerwowony ,chcial isc za mna ale potem pani Dorota zadzwonila i powiedzila ze cala droge przespal na jej kolanach ,a w domu od razu sie poczul jak u siebie .
Biedny wincenci widzila ze sklep to nie dom , ale poczul ciplo i caly stres minal:lol:

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Zdjec niestety nadal nie ma ale za to sa bardzo dobre wiadomosci z domku wincenta

"Wincencik sprawuje się dobrze, wyluzował się już trochę i zadomowił,
zrobił postępy na spacerach i nie trzyma się kurczowo mojej nogi, tylko
biega po ogrodzie, myszkuje, zagląda w zakamarki. Zdarzyło mu się też
dostać - jak my to nazywamy - szału radości, co objawia się bieganiem w kółko
w zawrotnym tempie.
Bardzo dużo je, no i dobrze, bo ładnie przytył, jest strasznym łasuchem
i niestety jest nauczony żebrania, ale walczymy z tym.
Przez pierwsze dwa tygodnie kiedy nas nie było w domu wył i szczekał,
moja siostra wyprowadzała go co prawda w tym czasie na pole, ale po kilku
dniach Wincent zaczął odmawiać wychodzenia z nią i doszliśmy do wniosku, że
po prostu panicznie się bał, że znowu ktoś go gdzieś zabiera, bo była
taka sytuacja, że kiedy byłam chora i siostra przyszła po niego, schował
się pod moje łóżko i skulił. ZA to kiedy wracamy do domu z pracy,
radości nie ma końca, skacze i piszczy i macha ogonkiem jak szalony. W ogóle
bardzo lubi pieszczoty i nachalnie się ich doprasza, czasem trudno się go
pozbyć, tak się pcha tym swoim pyszczkiem pod rękę.
Co do zdjęc, to mam jakiś problem z aparatem, ale pracujemy nad tym, więc
od razu wyślę zdjęcia. Chociaż trudno zrobic mu zdjęcie "na spokojnie",
bo wystarczy się na niego popatrzeć, a już przybiega, jest w ciągłej
gotowości i chyba jeszcze się boi, że ktoś go zostawi, zabierze itd.
Ogólnie jesteśmy zadowoleni z "nabytku"" i myślę, że Wincentowi u nas
dobrze, tak strasznie się zdążył przywiązać.
Obiecuję przesłać jak najszybciej zdjęcia, oby tylko model zechciał
pozować!

Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia! "

  • 2 months later...
Posted

:multi::multi:Sa nowe wiesci z domku Wincenta ,sa tez zalegle zdjecia :multi:wysylam zdjecia jak zwyjkle do Kasi

"Wincent sprawuje się dobrze, grzeczny jest, niekłopotliwy, ale z nikim
innym niż ja nie chce wyjść na pole. Przykleja się do dywanu i koniec. Kilka
razy kiedy coś załatwialiśmy w Krakowie i moja siostra poszła go
wyprowadzić, to nawet zdarzyło mu się ugryźć, byle go nie ruszać. Takie
gryzienie ostrzegawcze raczej, ale po prostu on chyba się panicznie boi, że ktoś
przyjdzie i go stamtąd zabierze.
Utył bardzo, chyba nawet za bardzo, hihi, ale teraz wychodzimy więcej na
spacery, więc zrzuci.
POza tym ok.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...