stonka1125 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 wrzuciłam tam wasz wątek http://www.dogomania.pl/forum/f97/dom-dla-biszkoptowej-suni-w-typie-labka-128103/index2.html#post11562894 Quote
Weronia Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 raffciou napisał(a): Kto powiedział, że przy -17 nie można jeżdzić rowerem :D:evil_lol:. Dodatkowo dzis juz mu kupiłem uprząrz i bedzie już w wygodnie mógł ciągnąć rowerek ze mną:lol: Ja chce to zobaczyć !!!! :D Quote
Weronia Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 PRZYPOMINAM !!! Bari w typie jamnika szorstkowłosego szuka domu !!! Quote
raffciou Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Weronia napisał(a):Ja chce to zobaczyć !!!! :D Hmm nie ma problemu... Zapraszam :) Quote
Marysia89 Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 czy ktoś wie co się dzieje z tą goldenką? czy znalazła nowy dom? czy ktoś ma jakieś szersze informacje na jej temat? np czy nie jest agresywna?jestem z pod Poznania i gdybym uzyskała bardziej konkretne informacje na jej temat mogłabym ja przygarnąć Quote
Weronia Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 Marysia89 napisał(a):czy ktoś wie co się dzieje z tą goldenką? czy znalazła nowy dom? czy ktoś ma jakieś szersze informacje na jej temat? np czy nie jest agresywna?jestem z pod Poznania i gdybym uzyskała bardziej konkretne informacje na jej temat mogłabym ja przygarnąć Witam! Ja mam obszerniejsze info na jej temat:) Nie znalazła jeszcze nowego domu. Ciągle jest do adopcji. Nie jest agresywna. Co jeszcze chciałabyś wiedzieć na jej temat.. pisz, postaram się odpowiedzieć:) Quote
Marysia89 Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 generalnie sprawa jest taka że teraz nie mamy psa...ostatniego psiaka musieliśmy uśpić...był "goldkiem" z pseudohodowli...co prawda planowaliśmy zakup szczeniaka z rodowodem ale na tego trafiliśmy zupełnie przypadkiem był malutki wygłodzony i troche schorowany zrobiło się go nam żal i bez zastanowienia go wzieliśmy do siebie.jak się w domu okazało mimo młodego wieku..można było w jego zachowaniu(4tygszczeniak)już dostrzec ślady agresji...z wiekiem mimo że ukończył szkolenie na psa towarzyszącego(zdał na 4+!!) i chodził do behawiorysy weterynarzy .. tylko mu sie pogarszało...chwilami popadal w istą furię ,pogryzł wszyskich członków rodziny, babcie, i jedną znjomą:( ale za każdym razem dawaliśmy mu nową szansę w nadzieji że może coś się zmieni..jak będziemy więcej z nim pracowali....bo tak na codzień dla domowników był kochanym skorym do zabaw psem kochał pływać nurkować i aportować...ale ataki brały sie z nikąd np:przy misce jak dostawał jedzenie jego oczy robiły sie czerwony i robił sie z niego istny cerber..rzucał sie bez jakiego kolwiek ostrzezenia zadając dotkliwe rany..wpadając w istną histerię gryzł wszystko i wszystkich na oslep z całej siły.. po 3 latach musieliśmy zrezygnować i go uśpić bo pod koniec nawet nie dawał sobie założyć smyczy ani kagańca...jedyna szansą dla niego byłby kojec..ale nie poradził by sobie bo 3 lata mieszkał w ciepłym mieszkaniu...pozatym nawet w najmniejzym stopniu nie uznawał obcych osób. woleliśmy takie rozwiązanie niż żeby ktoś miał go zatłuc:(..(jak sie później dowiedzieliśmy pies miał na 99% guza mózgu;( ) obecnie mieszkam pod poznaniem w bloku, aczkolwiek za oknem mam od razu las więc piesek miałby duzo ruchu...mieszkam z rodzicami i bratem (starszym) ja mam 19 lat..więc myslę że zapewnilibyś tej suni odpowiednie warunki ...tym bardziej że mamy doświadczenie w materi trudnych psów...wszyscy członkowie rodziny uczestniczyli w treningach psa (kiedy przechodził szkolenie na psa towarzyszącego) więc z wyszkoleniem suni w dziedzinie posłuszeństwa nie było by problemów...małe dzieci raczej tutaj nie przychodzą...ale bardzo zależy mi na informacji odnośnie agresji suni wobec mężczyzn..nie chcielibyś przechodzić znowu przez piekło b.agresywnego psa...jesli chodzi o to czy ktos jest w domu to wt,śr,czw ja zawsze jestem bo uczę sie dużo w domu (studiuje prawo)w weekendy rodzce mogliby zabierać sunie gdzieś na dalsze wyprawy..a w pt i poniedzaiłki najwyżej pół dnia by sama spędzała....jeszcze zależy mi na inf dot tego czy sunia nie załatwia sie w domu?..czy w ogóle nadaje się do przebywania w mieszkaniu i czy np nie bedzie niszczyć mebli?czy będzie porafiła sporadycznie(ale czasem nie ma innego wyjścia) zostawać sama w domu? może propozycja z mojej strony jest nieodpowiednia dla wymagań tej ślicznej pannicy? może rzeczywiście potrzebuje ona samotnej pani która się niem zajmie? tak czy innaczej proszę o jak najwiecej informacji gdyż całą sprawę musze skonsultować jeszcze z rodzicami/pozdrawiam:) Quote
Marysia89 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 zapomniałam jeszcze zapytać czy suka toleruje mniejsze zwierzęta?, bo mam w domu 8 letniego króliczka. Quote
Weronia Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Marysiu, historia Twojego psa jest bardzo smutna, nic dziwnego, że po takich przejściach boisz się spotkać się z agresją u nowego psiaka. Nasza Goldenka nie wykazuje agresji. Na początku, po trafieniu do schroniska, prawdopodobnie ze strachu, była nieufna. Teraz już sie zaaklimatyzowała, jest ulubienicą kierowniczki schroniska, Pani Wandy. Jedyne co można jej zarzucić, to to, że ma kilka wybranych suczek, na które powarkuje. Z innymi suczkami i psami sie zgadza bez problemu. Dla ludzi jest przyjazna, uwielbia pieszczoty, chce się bawić. Jeśli chodzi o stosunek do panów, to byłam świadkiem zapoznania się Goldenki z moim TZem. Wszystko było ok. Suczka jak najbardziej nadaje się do mieszkania w bloku. Myślę, że z nauczeniem jej czystości też nie byłoby problemu. Goldenka przebywa teraz we wnętrzu, ma swój "pokoik" i z tego co wiem nie zanieczyszcza go;) Jeśli chodzi o stosunek do królika... nie mam zielonego pojęcia, czy go zaakceptuje. Ale jeśli akceptuje pieski mniejsze od siebie, to chyba nie byłoby problemu. Quote
Marysia89 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 póki co nie mogę zagwarantować że ją adoptuję...wpierw muszę ja oczywiście poznać..dlatego chciałabym się dowiedzieć na jakiej zasadzie odbywają się odwiedziny w schronisku?? i jak przebiega proces adopcji??czy odbywana jest wizyta przed adopcyjna itp. i jak wygląda sprawa sterylizacji suczki?? Quote
Weronia Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Marysia89 napisał(a):póki co nie mogę zagwarantować że ją adoptuję...wpierw muszę ja oczywiście poznać..dlatego chciałabym się dowiedzieć na jakiej zasadzie odbywają się odwiedziny w schronisku?? i jak przebiega proces adopcji??czy odbywana jest wizyta przed adopcyjna itp. i jak wygląda sprawa sterylizacji suczki?? Na wizytę w przytulisku trzeba się umawiać. Nigdy nie wiadomo, czy kogoś się zastanie. Ale np jutro przez cały dzień w przytulisku jest P.Wanda, my tez będziemy, więc można śmiało przyjeżdżać. Tak są odbywane wizyty przed- i poadopcyjne oczywiście w miarę naszych możliwości. Prawdopodobnie suczka będzie niedługo sterylizowana, jak tylko znajdą się na to fundusze. Quote
Marysia89 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 jaki jest koszt takiej sterylizacji?? chętnie pokryję koszty bodź się dołożę:) nawet jeżeli nie będę mogła jej przygarnąć.:/ Quote
Weronia Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Marysia89 napisał(a):jaki jest koszt takiej sterylizacji?? chętnie pokryję koszty bodź się dołożę:) nawet jeżeli nie będę mogła jej przygarnąć.:/ Byłoby miło ;) Koszt sterylki w schronie to chyba około 100 zł na dzień dzisiejszy. Podam Ci linka do strony przytuliska, tam jest nr konta i inne informacje: Zwierzaki u Wandy Quote
Marysia89 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 jutro nie mogę tam pojechać(bo nie mam czym)..a jak sytuacja wygląda w ndz w schronie? Quote
Marysia89 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 i błagam napisz mi jeszcze jak suka zachowuje się przy jedzeniu?? czy warczy jak ktoś jest wówczas w pobliżu?czy nie staje się wówczas agresywna? Quote
Magdina Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Weronika jest perwnie caly dzien w Przytulisku i na pewno dowie sie dziesiaj cos wiecej o psiaku i zaraz na forum napisze! Quote
Martali Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Marysiu, jutro w niedzielę jadę z Weroniką do Przytuliska. Jak wygląda w inne dni - musisz zadzwonić do P. Wandy i się z nią umówić. ;) Quote
Marysia89 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 a byłby to problem gdybym przyjechała jutro obejrzeć suczkę??jeśli nie, to powiedz mi proszę około której godziny byłoby najlepiej..i szczerze mówiąc oprócz pieniędzy nie bardzo mam pomysł co bym mogła przywieźć z domu co by wam się tam przydało ...jedynie jestem w stanie kilkanaście zwykłych gazet przywieźć ale nie wiem czy takie rzeczy są wam tam potrzebne.?? Quote
Martali Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Marysiu, myślę że możesz jutro przyjechać do schroniska ale zadzwoń proszę do P. Wandy - 886 368 528 lub 501 770 118 Gazety nie na kredowym papierze są w schronisku potrzebne. ;) Można przywieźć również stare ręczniki, koce, pościele, poszwy itd. Quote
Martali Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Myślę, że możesz zadzwonić do Pani Wandy teraz. ;) Quote
Marysia89 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 myślisz że tera mogę jeszcze zadzwonić czy lepiej jutro rano? Quote
Martali Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Posty skaczą.. Myślę, że możesz zadzwonić teraz. :smile: Quote
Martali Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Super. ;) Może będziesz mogła się przejść z sunią na spacer. Nas o 17.00 już nie będzie. Szkoda.. :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.