Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 159
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

raffciou napisał(a):
Kto powiedział, że przy -17 nie można jeżdzić rowerem :D:evil_lol:.
Dodatkowo dzis juz mu kupiłem uprząrz i bedzie już w wygodnie mógł ciągnąć rowerek ze mną:lol:


Ja chce to zobaczyć !!!! :D

Posted

czy ktoś wie co się dzieje z tą goldenką?
czy znalazła nowy dom?
czy ktoś ma jakieś szersze informacje na jej temat?
np czy nie jest agresywna?jestem z pod Poznania i gdybym uzyskała bardziej konkretne informacje na jej temat mogłabym ja przygarnąć

Posted

Marysia89 napisał(a):
czy ktoś wie co się dzieje z tą goldenką?
czy znalazła nowy dom?
czy ktoś ma jakieś szersze informacje na jej temat?
np czy nie jest agresywna?jestem z pod Poznania i gdybym uzyskała bardziej konkretne informacje na jej temat mogłabym ja przygarnąć


Witam!
Ja mam obszerniejsze info na jej temat:)
Nie znalazła jeszcze nowego domu. Ciągle jest do adopcji.
Nie jest agresywna.
Co jeszcze chciałabyś wiedzieć na jej temat.. pisz, postaram się odpowiedzieć:)

Posted

generalnie sprawa jest taka że teraz nie mamy psa...ostatniego psiaka musieliśmy uśpić...był "goldkiem" z pseudohodowli...co prawda planowaliśmy zakup szczeniaka z rodowodem ale na tego trafiliśmy zupełnie przypadkiem był malutki wygłodzony i troche schorowany zrobiło się go nam żal i bez zastanowienia go wzieliśmy do siebie.jak się w domu okazało mimo młodego wieku..można było w jego zachowaniu(4tygszczeniak)już dostrzec ślady agresji...z wiekiem mimo że ukończył szkolenie na psa towarzyszącego(zdał na 4+!!) i chodził do behawiorysy weterynarzy .. tylko mu sie pogarszało...chwilami popadal w istą furię ,pogryzł wszyskich członków rodziny, babcie, i jedną znjomą:( ale za każdym razem dawaliśmy mu nową szansę w nadzieji że może coś się zmieni..jak będziemy więcej z nim pracowali....bo tak na codzień dla domowników był kochanym skorym do zabaw psem kochał pływać nurkować i aportować...ale ataki brały sie z nikąd np:przy misce jak dostawał jedzenie jego oczy robiły sie czerwony i robił sie z niego istny cerber..rzucał sie bez jakiego kolwiek ostrzezenia zadając dotkliwe rany..wpadając w istną histerię gryzł wszystko i wszystkich na oslep z całej siły.. po 3 latach musieliśmy zrezygnować i go uśpić bo pod koniec nawet nie dawał sobie założyć smyczy ani kagańca...jedyna szansą dla niego byłby kojec..ale nie poradził by sobie bo 3 lata mieszkał w ciepłym mieszkaniu...pozatym nawet w najmniejzym stopniu nie uznawał obcych osób. woleliśmy takie rozwiązanie niż żeby ktoś miał go zatłuc:(..(jak sie później dowiedzieliśmy pies miał na 99% guza mózgu;( )
obecnie mieszkam pod poznaniem w bloku, aczkolwiek za oknem mam od razu las więc piesek miałby duzo ruchu...mieszkam z rodzicami i bratem (starszym) ja mam 19 lat..więc myslę że zapewnilibyś tej suni odpowiednie warunki ...tym bardziej że mamy doświadczenie w materi trudnych psów...wszyscy członkowie rodziny uczestniczyli w treningach psa (kiedy przechodził szkolenie na psa towarzyszącego) więc z wyszkoleniem suni w dziedzinie posłuszeństwa nie było by problemów...małe dzieci raczej tutaj nie przychodzą...ale bardzo zależy mi na informacji odnośnie agresji suni wobec mężczyzn..nie chcielibyś przechodzić znowu przez piekło b.agresywnego psa...jesli chodzi o to czy ktos jest w domu to wt,śr,czw ja zawsze jestem bo uczę sie dużo w domu (studiuje prawo)w weekendy rodzce mogliby zabierać sunie gdzieś na dalsze wyprawy..a w pt i poniedzaiłki najwyżej pół dnia by sama spędzała....jeszcze zależy mi na inf dot tego czy sunia nie załatwia sie w domu?..czy w ogóle nadaje się do przebywania w mieszkaniu i czy np nie bedzie niszczyć mebli?czy będzie porafiła sporadycznie(ale czasem nie ma innego wyjścia) zostawać sama w domu? może propozycja z mojej strony jest nieodpowiednia dla wymagań tej ślicznej pannicy? może rzeczywiście potrzebuje ona samotnej pani która się niem zajmie? tak czy innaczej proszę o jak najwiecej informacji gdyż całą sprawę musze skonsultować jeszcze z rodzicami/pozdrawiam:)

Posted

Marysiu, historia Twojego psa jest bardzo smutna, nic dziwnego, że po takich przejściach boisz się spotkać się z agresją u nowego psiaka.

Nasza Goldenka nie wykazuje agresji. Na początku, po trafieniu do schroniska, prawdopodobnie ze strachu, była nieufna. Teraz już sie zaaklimatyzowała, jest ulubienicą kierowniczki schroniska, Pani Wandy. Jedyne co można jej zarzucić, to to, że ma kilka wybranych suczek, na które powarkuje. Z innymi suczkami i psami sie zgadza bez problemu.
Dla ludzi jest przyjazna, uwielbia pieszczoty, chce się bawić.
Jeśli chodzi o stosunek do panów, to byłam świadkiem zapoznania się Goldenki z moim TZem. Wszystko było ok.
Suczka jak najbardziej nadaje się do mieszkania w bloku. Myślę, że z nauczeniem jej czystości też nie byłoby problemu. Goldenka przebywa teraz we wnętrzu, ma swój "pokoik" i z tego co wiem nie zanieczyszcza go;)

Jeśli chodzi o stosunek do królika... nie mam zielonego pojęcia, czy go zaakceptuje. Ale jeśli akceptuje pieski mniejsze od siebie, to chyba nie byłoby problemu.

Posted

póki co nie mogę zagwarantować że ją adoptuję...wpierw muszę ja oczywiście poznać..dlatego chciałabym się dowiedzieć na jakiej zasadzie odbywają się odwiedziny w schronisku?? i jak przebiega proces adopcji??czy odbywana jest wizyta przed adopcyjna itp. i jak wygląda sprawa sterylizacji suczki??

Posted

Marysia89 napisał(a):
póki co nie mogę zagwarantować że ją adoptuję...wpierw muszę ja oczywiście poznać..dlatego chciałabym się dowiedzieć na jakiej zasadzie odbywają się odwiedziny w schronisku?? i jak przebiega proces adopcji??czy odbywana jest wizyta przed adopcyjna itp. i jak wygląda sprawa sterylizacji suczki??


Na wizytę w przytulisku trzeba się umawiać. Nigdy nie wiadomo, czy kogoś się zastanie. Ale np jutro przez cały dzień w przytulisku jest P.Wanda, my tez będziemy, więc można śmiało przyjeżdżać.
Tak są odbywane wizyty przed- i poadopcyjne oczywiście w miarę naszych możliwości. Prawdopodobnie suczka będzie niedługo sterylizowana, jak tylko znajdą się na to fundusze.

Posted

Marysia89 napisał(a):
jaki jest koszt takiej sterylizacji?? chętnie pokryję koszty bodź się dołożę:) nawet jeżeli nie będę mogła jej przygarnąć.:/


Byłoby miło ;)
Koszt sterylki w schronie to chyba około 100 zł na dzień dzisiejszy. Podam Ci linka do strony przytuliska, tam jest nr konta i inne informacje:

Zwierzaki u Wandy

Posted

a byłby to problem gdybym przyjechała jutro obejrzeć suczkę??jeśli nie, to powiedz mi proszę około której godziny byłoby najlepiej..i szczerze mówiąc oprócz pieniędzy nie bardzo mam pomysł co bym mogła przywieźć z domu co by wam się tam przydało ...jedynie jestem w stanie kilkanaście zwykłych gazet przywieźć ale nie wiem czy takie rzeczy są wam tam potrzebne.??

Posted

Marysiu, myślę że możesz jutro przyjechać do schroniska ale zadzwoń proszę do P. Wandy - 886 368 528 lub 501 770 118

Gazety nie na kredowym papierze są w schronisku potrzebne. ;) Można przywieźć również stare ręczniki, koce, pościele, poszwy itd.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...