Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MÓJ dAJMON MA TO SAMO, RZUCA SIE NA LUDZI (NA RÓŻNYCH I NIE WIADOMO KTO MU SIE NIE SPODOBA, ROWERZYSCI I LUDZIE Z KULAMI NA BANK, PSY ROZNIE RAZ SZALEJE NA WIDOK ROTTKA RAZ CHCE SIE RZUCIC NA YORKA, NIE PUSZCZAMY GO LUZEM NAWET W KAGANCU, Z RUTKA SIE BAWI, KOTA W BEZRUCHU NIE RUSZA A W RUCHU GONI, NIE ODDAŁABYM GO ZA NIC, NAWET GDYBY BYŁ ROZMIARÓW FRESKI (MOJ POPRZEDNI PIES DINEK MAM GO W AVATARZE TE ZNIE BYŁ ANIOŁEM A WAZYŁ PONAD 40 KG )
ROZUMIEM ZE ZŁEGO ZACHOWANIA NIE ROŻNOWAZY DOBRE ZACHOWANIE W DOMU I DUŻE PRZYWIĄZANIE DO OPIEKUNÓW? WSPÓŁCZUJE PSU I OPIEKUNOM, SYTUACJA JEST CIĘZKA WŁOZONY WYSIŁEK NIE PROCENTUJE
ILE CZASU MA FRESKA?

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sytuacja jest dość trudna, ale oprócz negatywnych kwestii nie da sie ukryc, że Freska zrobila tez jakies postepy. chcemy jak najbardziej dac jej jeszcze troche czasu - tylko potrzebujemy rady. Zastanawiamy sie po prostu co bedzie dla niej najlepsze - nowy dom, z czym wiaze sie kolejna zmiana wlascicieli, no i ktory zawsze jest jakas niewiadoma, czy tez pozostanie z nami. Problem polega na tym, ze pies takich rozmiarow jak Freska nie moze w nieskonczonosc chodzic na spacery na smyczy i w kagancu - bo bedzie to, jak sadze powodowalo narasajaca frustracje, agresje etc.
Kilka razy w tygodniu i tak biega (w miejscach gdzie nie ma ludzi) - moze ktos ma jakis patent, jak jej oduczyc jej rzucania sie na ludzi i psy?! Jak do tej pory stosowalysmy jedynie nagradzanie pozytywnych zachowan. Karcimy ja tylko glosem - tak nam doradzil trener.
Przywiazalysmy sie do niej, ale najwazniejsze jest w tym momencie jej dobro, no i niedopuszczenie do jakiegos nieszczescia.
Poza tym pozostaje jeszcze nierozwiazany problem kota, ktory na razie zszedl na dalszy plan, poniewaz kot przebywa na "wakacjach" u znajomych...
Bedziemy wdzieczne za wszelkie rady, sugestie itp.

Posted

Najważniejsze pytanie czy szukamy pomocy w opanowaniu złych zachowań suni czy nowego domu dla niej ,bo już zgłupiałam :cool3:
Decyzje trzeba niestety podjąć jak najszybciej bo jeśli szukamy nowego domu to dobrze by było zająć sie tym jak najszybciej aby sunia nie przyzwyczajała się jeszcze bardziej do Was.

Posted

Nie wiem czy to państwu w czymś pomoże, ale ja mam Koreczka już 2 miesiące, jest to mój pierwszy pies ze schroniska i wiem że takie pieski potrzebują czasu, dużo miłości ale też cierpliwości właściciela. Koreczek jest dużym psiakiem i też nie wiedziałam jak to będzie robił wrażenie, że moje mieszkanie jest za małe, bywał czasami agresywny (teraz to śmiesznie brzmi). poszłam z nim na szkolenie i to go trochę wyhamowało. Ale to nie wszystko - mój pies poczuł wreszcie, że to jego dom i czas się uspokoić. Badzo dużo z nim spaceruję i zawsze korzystam z okazji, żeby poznał się z innymi pieskami, ludźmi (jeżeli była taka potrzeba to na początku w kagańcu, teraz już nie). Proszę mi wierzyć spacery między ludźmi oraz miłość i konsekwencja czynią cuda - jak z dziećmi. Dlatego ja szczerze zachęcam państwa do kolejnej próby bo ja cieszę się, że się nie poddałam. Kocham Korka całym sercem i on mnie też.
Pozdrawiam

Posted

Panda czas się uspokoić!!!!! gdzie mieszkasz? Chętnie bym Cię odwiedziła bo czuję, że po tym szkoleniu stałam się już psim psychologiem, zaraz przywołam Cię do porządku :evil_lol::evil_lol: Jesteś taka śliczna

Posted

jestem pod wrażeniem wielkiego serca i cierpliwości Koreczkowej Pańci :loveu:

mi właśnie tego drugiego czasem brakuje i lecą klapsy:oops:
czy ktoś wie co robic w sytuacjach kiedy pies ma opiekuna w głębokim poważaniu , tylko ciagnie do innych psów czy ludzi, ludzi na rowerach żeby ich nastraszyc a może i pogryźć? i żadne wydzieranie japy nie działa
smakołyki nie działają :placz: i tak chodzimy na te spacery i się ciagamy raz on mnie raz ja jego,
Panda - Freska nie ma nawet 2 lat? może jest dla niej jeszcze nadzieja na poprawę
im dłużej negatywne zachowania sie powtarzają tym gorzej sie z nimi uporać

Posted

To nie jest tak że pies takich rozmiarow jak Freska nie moze w nieskonczonosc chodzic na spacery na smyczy i w kagancu - bo bedzie to, jak sadze powodowalo narasajaca frustracje, agresje.Ja miałam owczarka niemieckiego NIGDY NIE BYŁA UCZONA AGRESJI I ZAWSZE MIAŁA DOBRĄ OPIEKE a jednak chyba w genach agresja odziedziczyła po ojcu.Na spacery chodziła zawsze na smyczy i w kagańcu.Potrafiła żucac się na szczeniaka i na grożniejszego od siebie psy.Z WIEKIEM JEJ AGRESJ ZMIEJSZAŁA SIĘ .

Posted

Nie brzmi zbyt optymistycznie, to co piszesz... czy Twoj owczarek 'startuje' tez do ludzi?
Oczywsicie Freska moze chodzic w kagancu i na smyczy, ale jaki to ma sens?
Skoro nie spuszczasz swojego psa ze smyczy, to jakie szanse ma taki pies na wybieganie sie? Chyba niewielkie....

Posted

Startowała ( Niestety już jej nie ma odeszła za TM zachorowała na raka i ropomacice) i to ostro ale tak jak napisałam że jednak udało mi się pochamować jej nieprzewidzialną agresje.On jest kastrowany?

Posted

Dziewczyny! ćwiczyć na smyczy, w kagańcu i nagradzać i jeszcze raz nagradzać. Dobry ton głosu, FE! i KONSEKWENCJA. Mój Koruś już nie chodzi w kagańcu a czasami jak zapomnę smakołyku to daje mu obfite całusy. Moja rada to konsekwencja i to daje najlepsze efekty :lol:

Posted

Teraz trudno w to uwierzyć, ale Korek startował np. agresywnie do mojego syna (w ten sposób chciał się z nim bawić), mnie podgryzał łydki - wtedy nakładałam mu kaganiec i ostro powtarzałam Fe!!!!!!!
Szkolenie dało dużo jednak bez mojej konsekwencji nie przyniosłoby efektów. Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja to bardzo ważne dla pieska. Dla Koreczka ważne było też to, że wreszcie zrozumiał, że to jego dom, kochamy go i koniec :loveu::loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='ewatonieja']i jak sie sprawy mają psinka jeszcze w domu u Was czy juz na wsi?
No mam nadzieje że nadal we własnym domu :mad:
W umowie adopcyjnej która była podpisana było zaznaczone że o wszelkich zmianach pobytu psa trzeba zawiadomić Fundację ,a ja wieści niestety żadnych z domku Pandy nie mam.

Posted

Mam nadzieje że Panda dostała szanse i nadal jest w swoim domku.Niestety do psa po przejściach trzeba mieć cierpliwość i wyrozumiałość a i jednocześnie trzeba być stanowczym.Nie powinno się tak szybko rezygnować i pozbywać się ( kłopotu )takie przerzucanie psa z domu do domu nie wyjdzie mu na dobre wreszcie naprawdę zrobi się agresywny

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...