sytuacja jest dość trudna, ale oprócz negatywnych kwestii nie da sie ukryc, że Freska zrobila tez jakies postepy. chcemy jak najbardziej dac jej jeszcze troche czasu - tylko potrzebujemy rady. Zastanawiamy sie po prostu co bedzie dla niej najlepsze - nowy dom, z czym wiaze sie kolejna zmiana wlascicieli, no i ktory zawsze jest jakas niewiadoma, czy tez pozostanie z nami. Problem polega na tym, ze pies takich rozmiarow jak Freska nie moze w nieskonczonosc chodzic na spacery na smyczy i w kagancu - bo bedzie to, jak sadze powodowalo narasajaca frustracje, agresje etc.
Kilka razy w tygodniu i tak biega (w miejscach gdzie nie ma ludzi) - moze ktos ma jakis patent, jak jej oduczyc jej rzucania sie na ludzi i psy?! Jak do tej pory stosowalysmy jedynie nagradzanie pozytywnych zachowan. Karcimy ja tylko glosem - tak nam doradzil trener.
Przywiazalysmy sie do niej, ale najwazniejsze jest w tym momencie jej dobro, no i niedopuszczenie do jakiegos nieszczescia.
Poza tym pozostaje jeszcze nierozwiazany problem kota, ktory na razie zszedl na dalszy plan, poniewaz kot przebywa na "wakacjach" u znajomych...
Bedziemy wdzieczne za wszelkie rady, sugestie itp.