supergoga Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Ten rok jest naprawdę fatalny. Jak tak dalej pójdzie, to wypiszę wniosek o urlop bezpłatny. Najpierw wrócił Misiek, odszedł za TM Koko, uciekł Kumpel - a teraz wraca Wega. Tylu chętnych o nią sie biło, ale osoba która ją adoptowała - była zdecydowana i przekonana. Wega miała być koleżanką 6 m-cznego shiby. Teraz wraca - bowiem psy się nie lubia, a raczej shiba męczy Wegę. Ona taka delikatna i drobna. Okazuje się, że ze szczeniaka wychodzi deminant i sądzę, że nikt sobie z ukróceniem tego nie poradził. Pies atakuje sunię, dusi, męczy. I w niedzielę sunia wraca. Jak dobrze że Karolina może przyjąć ją znów na tymczas - mimo że dopiero wróciła ze szpitala. Kochana jesteś Karolino. Bo gdzie by sie podziała. Wierzcie mi lub nie - powoli mam dość. Quote
Alojzyna Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Alojzyna Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 może znów wyhopsasz sobie nowy domek ;) Quote
supergoga Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Dzisiaj Wega wróciła do Karoliny na tymczas. A dziewczyna ma problemy zdrowotne. Ale taka jest kochana, że przyjęła sunie z powrotem do siebie. Dzięki Karolino. Quote
Alojzyna Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 .................................... Quote
supergoga Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 Juz banerek wstawiłam, dzieki wielkie. Quote
marta23t Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 właśnie się dowiedziałam.brak słów. :angryy: ja miałam z moimi psami podobny problem. 3 tygodnie walki. nie cierpiały się; mała zaczepiała Popi a ta ją gryzła. teraz jest już dobrze.ustawiłam je i wytyczyłam granice co wolno a co nie. ta Pani oddawał Wegę z braku chęci. nie wierzę żeby nad 6 mies szczeniakiem nie zapanowała:crazyeye: zresztą jak teraz nie daje rady co będzie jak ten pies dorośnie??:mad: Goga brak słów..kurde ale ten rok się zaczął..trzymaj się ciepło bo widzę , że z każdej strony pech:shake: Quote
Lilmo Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Banerek wylądował u mnie w podpisie i już biorę się za robienie ogłoszenia na gumtree, musimy znależć domek dla Wegi, przecież to taka piękna sunia! Quote
Alojzyna Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 hopsaj malutka wysoko przez zaspy do nowego domku :multi: Quote
Alojzyna Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 nikt nie zagląda :shake: idziemy na spacerek :painting: Quote
supergoga Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Oj WEgus, taka mała kochana suniaa - tak potraktowana, jak przechodzona zabawka. Dobrze że jest Karolina, która bez zawahania przyjęła małą do siebie, mimo, że niedawno wyszła ze szpitala. Karolino, jestes wielka!!! Quote
Alojzyna Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 czas pobrykać na świeżym śniegu :Dog_run: Może zmienić tytuł i nie pisać, że wróciła z adopcji? To czasami odstrasza...:razz: bo ludzie myślą, że coś złego zrobiła... A to przecież taka kochana sunia :loveu: Quote
zuzka Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 :mad:Te ludziska to chyba serc nie mają Quote
Lilmo Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Dzień dobry Weguś! I jak wyglądają sprawy Wegi ? Pojawił się jakiś domek na horyzoncie dla niej ? Quote
Alojzyna Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 ze swoimi wróciłam, teraz wyjdę z tobą :painting: na wieczorny spacerek Quote
marta23t Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 a Wega jeszcze nie w domku?????????:crazyeye::shake: Quote
Alojzyna Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 na każdej stronie musi być zdjęcie malutkiej ;) Quote
supergoga Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Poprosze o myśli i kciuki. Wczoraj wieczorem Wega pojechała do nowego domu. Mieszka w domku pod Poznaniem, ma towarzystwo 3 dzieci. Domek wydaje się odpowiedzialny i poważnie podchodzący do sprawy. Tyle, że Karolina powiedziałą, że Wega z początku była trochę niepewna i od dzieci trzymała się z daleka. Jednak na wyciągniętą rękę merdała ogonkiem i zbliżała się nieśmiało. Mam nadzieję, że się oswoi. Będzie miała miły dom i nie bęzie się nudziła. To w końcu młody piesek. Wic kciuki trzymamy - kolejna szansa dla małej. Jak teraz wróci to ja już nie wiem. Strzelę sobie w łeb. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.