Morgan:-) Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Czy ktoś jest mi w stanie odpowiedzieć co zostało do tej pory zrobione w sprawie szczeniaków?? Na prosbę założycielki wątku podałam wcześniej namiary na 2 doswiadczone dogomaniaczki. Czy założycielka się z nimi kontaktowała?? Wybaczcie, ale samo hopkanie, podnoszenie i pytanie w kółko o kogoś kto coś zrobi dla szczeniaków w efekcie ksończy się tym, że psiury zamarzną w tym szczerym polu. Poproszę o jakieś konkretne info. Quote
basiagk Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Jestem:p Niestety nie wiem nic więcej niż to co tu na wątku. Można wiedzieć gdzie są te szczeniaki konkretnie? Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 No właśnie, na jakich polach są te szczeniaki?? W jakiej okolicy Tarnowa?? kingas - wzięłaś je do siebie?? U nas mróz i śniegu dużo :roll: Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Hej Baśka :) Miło Cię znowu "zobaczyć" :lol: Temat powstał i na razie nic więcej nie wiem. Zainteresował mnie, bo kilka lat w Tarnowie przemieszkałam i jakiś taki sentyment czuję. Pozatym lepiej, żeby psiuty znalazły jakiś dt niż trafiły do tego pieprzonego zakłamanego Azylu i wylądowały w jakiejś hałdzie na wysypisku zaraz obok boksów. Założycielka temat założyła i od 3 dni milczy :shake: a warunki pogodowe - przynajmniej u mnie na śląsku cieszyńskim - bardzo złe. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mam nadzieję, że kingas zabrała je zgodnie ze swoją deklaracją i młodziaku grzeją już dooopki w cieple. Ale dlaczego przestała się odzywać?? Dziwne to trochę :shake::shake::shake: Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 kingas napisał(a):pieski żyją ponieważ mają zrobione zadaszenie.. a poza tym ich historia jest taka.. że ich bezdomna matka urodziła je w czymś typu.. lisia nora.. więc przypuszczalnie tak sobie śpią gdy jest zimno.. codziennie dostają jedzenie.. Ale widomo.. na polu jest coraz zimniej.. A może wiesz, co z ich matką?? Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 _Aga_ napisał(a):No właśnie, na jakich polach są te szczeniaki?? W jakiej okolicy Tarnowa?? kingas - wzięłaś je do siebie?? U nas mróz i śniegu dużo :roll: Hej Agnieszko! Pisałyśmy jednocześnie. Nic nie wiem gdzie szczeniaki. Trochę martwi mnie zamilknięcie założycielki wątku. Szczególnie teraz gdy na zewnątrz taka tragdia temperaturowa :shake::shake: Quote
wtatara Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 niestety nie mogę się dowiedzieć gdzie są dokładnie szczeniaki, nie odpisuje . Jutro zadzwonię. A ja cóż, studiuję - piątek, sobbota, niedziela na zajęciach a wieczór padam Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 "Moje" pola zaśnieżone mocno... Może to gdzieś niedaleko mnie?? kingas - odezwij się proszę... Quote
basiagk Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Hej Morgan! Kopę lat:lol:! W Tarnowie śnieg taki średni ale jest zimno bo wiej i mróz. Ciekawe gdzie te biedactwa są? Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 basiagk napisał(a):Hej Morgan! Kopę lat:lol:! W Tarnowie śnieg taki średni ale jest zimno bo wiej i mróz. Ciekawe gdzie te biedactwa są? W Cieszynie dużo sniegu. Cały dzień dzisiaj padało. Bałam się, że będę miała problem z powrotem z uczelni, ale drogi pozostały raczej czarne. Mam nadzieję, że szczeniory nie zostały olane i że to nie powód milczenia. Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Morgan - hej :) Masz rację, lepiej, żeby do Azylu nie trafiły :cool1: Quote
basiagk Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Trochę słyszałam od Morgan o tym azylu i często myslę co można z tym zrobic? Chciałam byc wolontariuszem ale po tym rewelacjach nic z tego.:shake: Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Wolontariusze to ostatnie co oni tam chcieliby zobaczyć :shake::angryy: Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 basiagk napisał(a):Trochę słyszałam od Morgan o tym azylu i często myslę co można z tym zrobic? Chciałam byc wolontariuszem ale po tym rewelacjach nic z tego.:shake: Gdyby się udało zebrać kilka osób, to myślę, że można by było coś tam zdziałać. W pojedynkę raczej marne szanse, zwłaszcza, że na odwiedzeniu psiaków w azylu się nie kończy.. Trzeba zdjęcia robić, ogłaszać, organizować transport itp..... No i marne szanse, żeby zabronili wstępu kilku osobom :evil_lol: Chyba baliby się afery :eviltong: No ale skąd wziąść te kilka osób?? :roll: A powracając do tematu szczeniaków - mam nadzieję, że są bezpieczne.. Nie przeżyją w nocy przy takim mrozie :shake: Quote
nika28 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Kingas, odezwij się... Mam nadzieję że szczeniaki już u Ciebie ? :-( Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 kingas - ja mogę pomóc ewentualnie w ogłoszeniach.. Quote
kingas Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Widzę że bardzo w ludzi wierzycie... Pieski teraz mieszkają w szopie w polach.. i została tam wstawiona ocieplona buda... Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Ale gdzie dokładnie?? Kto je karmi?? Może jakaś pomoc jest potrzebna?? Quote
_Aga_ Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 kingas, Ty się nie obrażaj bo nikt tutaj nic złego nie miał na myśli. Każdy się martwi o szczeniaki... Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 kingas napisał(a):Widzę że bardzo w ludzi wierzycie... Pieski teraz mieszkają w szopie w polach.. i została tam wstawiona ocieplona buda... Kingas... Po pierwsze jesteś tu nowa i nikt Cię nie zna. Jesteś jedyną osobą, która wie dokładnie gdzie te piesy są i masz z nimi kontakt. Prosisz o pomoc i milczysz.... Powiem więcej: deklarujesz że zabierzesz je do siebie jak będzie zimniej , potem przychodzi zima i mróz a Ty zaczynasz milczeć. Temperatura minusowa od 2 dni i żadnych wieści na temat psów które mieszkaja w dziurze w ziemii. Nie miej nam za złe faktu, że się o psiuty najzwyczajniej w świecie martwimy - co chyba jest logiczne. Przynajmniej być powinno. Zgłosiły sie dziewczyny z Tarnowa. Prosiły o jakiś namiar dokładniejszy na psiury a Ty zamiast konkretnie odpowiedzieć rzucasz aluzje i odpowiadasz ogólnikowo. Tu się liczy czas!!!!! 1. GDZIE DOKŁADNIE ZNAJDUJĄ SIĘ SZCZENIAKI 2. CO Z TWOJĄ DEKLARACJĄ? Bo ta szopka w szczerym polu nie brzmi zbyt sensownie przy temp. minus kilkanaście w nocy. Quote
kingas Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Bogumiłowice.. Pani która je znalazła.. wozi im codzinnie jedzenie.. a moja mama się dokłada.. także dzięki.. Z tego co wiem.. to ta suka(matka) urodzila więcej piesków.. tyle że pozostawiała je w różnych miejscach... i biegała z miejsca na miejsce je karmić.. I niestety z tego co mi wiadomo to matke i nie wiem ile szczeniakow złapali i wywiezli do schroniska :-( Jeden szczeniak uciekł przed łapanką.. i teraz gdzieś się pląta :shake: Quote
wtatara Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 Boże to okropne, musimy pomóc tym maluchom.Co one przeżyły. A ich biedna mama Quote
wtatara Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 a może znasz kogoś kto by wziąłs zczeniaki na Dt Quote
Morgan:-) Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 No to już cos wiemy. Bogumiłowice niewiele mi mówią. Miejmy nadzieję, że Tarnowianki będa wiedziały w która to stronę. A może sie umówicie i podjedziecie tam razem. Może sie akiś sensowny pomysł urodzi, bo ta szopka w polu naprawdę mnie nie przekonuje. Chwała Twojej mamie i tej pani, że sie szczeniakami opiekują i na chwile obecną zabezpieczyły ich byt. Teraz trzeba sie skupić na szukaniu prawdziwych ciepłych domków :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.