Jump to content
Dogomania

Owczarek niemiecki a dogoterapia???


Recommended Posts

Witajcie!

W przyszłości (za jakiś rok...) chciałabym się zająć dogoterapią (jako, że studiuję pedagogikę o specjalności edukacja integracyjna z terapią pedagogiczną i kocham psy). Długo zastanawiałam się nad wyborem rasy przyszłego psa-terapeuty. Pies ma lubić dzieci, ale nie być tylko "psią przytulanką" (niektórzy właśnie tak postrzegają dogoterapię), cierpliwy, posłuszny, zrównoważony, podatny na szkolenie, lubiący pracę z ludźmi. Pies nie może być zbyt żywiołowy i raczej o spokojnym temperamencie. Wiele osób proponowało mi, któregoś z retrieverów (labrador, golden itd.) lecz jak dla mnie są zbyt żywiołowe i zbyt, że tak powiem "uczuciowe" - czasem to przeszkadza np. w pracy z dziećmi autystycznymi. Po dłuższych przemyśleniach mój wybór padł na owczarka niemieckiego jako psa, który "żadnej pracy się nie boi" i ma (wg różnych opisów znalezionych na internecie) większość z wymienionych przeze mnie wyżej cech dobrego psa-terapeuty ;) Jednak nigdy nie posiadałam owczarka i nie wiem czy mój wybór jest trafiony? Boję się też, że przy ogromnej liczbie hodowli tejże rasy mogę mieć trudności ze znalezieniem naprawdę dobrej hodowli, gdzie nie tylko patrzy się na piękny eksterier, ale także na dokonania rodziców, ich psychikę oraz wczesną socjalizację szczeniaków a i wiemy, że można się naciąć na cynicznych "rozmnażaczy", którzy dbają tylko o kasę a nie psy. Nigdy nie kupowałam psa w żadnej hodowli (wcześniejsze moje psy to były tzw. "przybłędy" lub schroniskowe sierotki), więc będę rada za wszelkie informacje dotyczące jak powinnam "wybadać" dobrego hodowcę ;) Tak poza tym chciałabym wiedzieć (jako biedna studentka ;)) czy uciułane przeze mnie 2 tysiące zł. wystarczą na mojego wymarzonego psa ;) - oczywiście jeśli ktoś się orientuje :cool3: Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za wszelkie wskazówki i rady!

PS. Tak poza tym lepszy byłby ON czy DON (jako ten spokojniejszy)?

Link to post
Share on other sites

[quote name='folkemon']Witajcie!

W przyszłości (za jakiś rok...) chciałabym się zająć dogoterapią (jako, że studiuję pedagogikę o specjalności edukacja integracyjna z terapią pedagogiczną i kocham psy). Długo zastanawiałam się nad wyborem rasy przyszłego psa-terapeuty. Pies ma lubić dzieci, ale nie być tylko "psią przytulanką" (niektórzy właśnie tak postrzegają dogoterapię), cierpliwy, posłuszny, zrównoważony, podatny na szkolenie, lubiący pracę z ludźmi. Pies nie może być zbyt żywiołowy i raczej o spokojnym temperamencie. Wiele osób proponowało mi, któregoś z retrieverów (labrador, golden itd.) lecz jak dla mnie są zbyt żywiołowe i zbyt, że tak powiem "uczuciowe" - czasem to przeszkadza np. w pracy z dziećmi autystycznymi.[/QUOTE]
Ta ich zywiołowosc jest ich najwiekszym atutem i własnie za to są doceniane, a prowadzone odpowiednio od małego sprawdzaja sie swietnie - potrafia zachowac 'powage' kiedy sie od nich tego wymaga - wystarczy je tego nauczyc.
[quote name='folkemon'] Po dłuższych przemyśleniach mój wybór padł na owczarka niemieckiego jako psa, który "żadnej pracy się nie boi" i ma (wg różnych opisów znalezionych na internecie) większość z wymienionych przeze mnie wyżej cech dobrego psa-terapeuty ;)[/QUOTE]
Rozumie, ze internet to najłatwiejszy sposob aby uzyskac informacje - jednak moim zdaniem jest tez najbardziej mylący. Potrafi z owczarka zrobic psa umiejacego wszystko od urodzenia - ba nawet wyssał to z mlekiem matki.
Ponoć jest psem i obronnym - zabija odrazu i puszcza na komende, a zarazem kocha dzieci i lezy do gory brzuskiem przy kominku. Wierzysz w bajki ? bo ja nie :roll:;)
Jednak musze Ci przyznac rację - owczarek nadaje sie swietnie na Dogoterapeutę - polecam jak najbardziej.
[quote name='folkemon'] Jednak nigdy nie posiadałam owczarka i nie wiem czy mój wybór jest trafiony? Boję się też, że przy ogromnej liczbie hodowli tejże rasy mogę mieć trudności ze znalezieniem naprawdę dobrej hodowli, gdzie nie tylko patrzy się na piękny eksterier, ale także na dokonania rodziców, ich psychikę oraz wczesną socjalizację szczeniaków a i wiemy, że można się naciąć na cynicznych "rozmnażaczy", którzy dbają tylko o kasę a nie psy. Nigdy nie kupowałam psa w żadnej hodowli (wcześniejsze moje psy to były tzw. "przybłędy" lub schroniskowe sierotki), więc będę rada za wszelkie informacje dotyczące jak powinnam "wybadać" dobrego hodowcę ;) [/QUOTE]
Wybór napewno bedzie cięzki - ja moge podpowiedziec tyle ( z doswiadczenia wiem ), ze powinnas brac psa z hodowli w ktorej są dzieci, niech hodowle prowadzi treser psów badź aktywny zawodnik - on na Twoja prośbe chetnie weźmie sie za stymulacje wybranego szczeniaka - stymulacje wyglądajacą zupełnie inaczej niz w przypadku IPOwskich szczeniat.
[quote name='folkemon']
Tak poza tym chciałabym wiedzieć (jako biedna studentka ;)) czy uciułane przeze mnie 2 tysiące zł. wystarczą na mojego wymarzonego psa ;) - oczywiście jeśli ktoś się orientuje :cool3: Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za wszelkie wskazówki i rady!

PS. Tak poza tym lepszy byłby ON czy DON (jako ten spokojniejszy)?[/QUOTE]
2 tysiace to cenna wygorowana i napewno wystarczy Ci na kupno psa - mozesz znalesc dobrego psa juz za tysiac złotych, ale trzeba szukac i odwiedzac hodowle - porownywac warunki i testowac szczeniaki - jesli powaznie o tym myslisz. Najlepiej wybrac hodowle z ktorej juz jakis ON pracuje w Dogoterapii.
Jesli chodzi o DONki po ONkach i ONki to nie roznia sie one niczym poza sierscia ( te z jednego miotu) teoretycznie maja takie same popedy - wszystko zalezy od ich wychowania i socjalizacji - to czy beda dzikusami to juz sprawa sił wyzszych - a Ty mozesz psa nauczyc i spkoju w odpowiednich sytuacjach.

Na dogomani mamy Marte Czerwinską - posiada stadko OWczarków w tym sunie ON - Rafkę :loveu: jest ona ratowniczym psem i dogoterapeutą.
Napisz do Marty - ona Ci zapewne udzieli odpowiedzi na wszystkie pytania.

A tu artykuł Marty wlaśnie : [url=http://www.psiarnia.naszepsy.eu/art.php?art=10]Psiarnia Marty - moje miejsce w sieci - www.psiarnia.naszepsy.eu[/url]

Link to post
Share on other sites

tylko pytanie co kto ma na mysli mówiąc ,,dogoterapia" ,bo jesli to ze dziecko npo poglaszcze pieseczka a piesek nie odgryzie rączki , i piesek poda zabawke i nie wyrwie jej z łokciem , to ja nawet mogę moją klare polecic ,która nie znosi dzieci :evil_lol:, bo ją taki jeden mocno skrzywdzil . jesli zas mowa o prawdziwej do bólu ciężkiej dogoterapi z prawdziwego zdarzenia , to ja przynajmniej na podst. tych onków które znam nie sądze by byly adekwatną rasą . nie z powodu jakichs agresji oczywiscie , ale z powodu temperamentu , pobudliwosci np chociazby.

Link to post
Share on other sites

NIE KAZDY ON sie nadaje, pojedyncze przypadki tylko.
Wiadomo, ze najlepsze sa retrivery, ale .. jest wiele ale dlaczego nie one.
Znam Rafke ONke z prawdziwego zdarzenia ... dlatego jestemw stanie powiedziec, ze ON sie nadaje.
Mozna powiedzieć, ze ON jest nietypowa rasą do Dogo .. ale napewno sie nadaje, nie mniej niz retriver ;)
Przynajmiej ja mam takie zdanie .. i jak widac Marta Czerwinska tez. :p

Link to post
Share on other sites

a ja mam watpliwosci.chyba ze piszemy o pieskach nietypowych.
dogoterpia to nie przytulanie i glaskanie pieska.mily piesek to za malo.socjalny piesek to za malo.
ps. z onem mozna tez bawic sie w coursing.tyz w sumie da rade.:diabloti:.

Link to post
Share on other sites

Beata - jesli dogoterapia nie jest przytulaniem i glaskaniem psa to czym jest ?
Oswiec mnie jesli masz wiekszą wiedze na temat dogoterapii.
Mam kontakt z fundacją terapeutyczną - Yasmina tez pewnie sie tym zajmowac bedzie, bo ostatnio dziwne rzeczy sie dzieją i na to wychodzi.
Pies terapeuta ma byc spokojny, radosny ( co nie konieczie oznacza zywiołowy i roznoszący mieszkanie pacjenta), ma cieszyc sie z obecnosci drugiego człowieka, ma oczekiwac dotyku człowieka - ten dotyk ma go cieszyc. Pies t. powinien byc grzeczny - wyszkolony, nie moze skakac po ludziach. Chetnie powinien tez bawic sie z dziecmi i innymi ludźmi - tu przydaje sie jego radość.
Nie wiem ktorego warunku nie spełnia ON - ja wiem, ze dla wielu osob ON to IPO, dla mnie tez .. i wiele z tych psów w IPO jest swietnych, ale w Dogo juz by nie było .. ale z drugiej strony mamy w PL dosc duzo bez popedowych, spokojnych, socjalnych - ale nie lekowych ONków. Takie psiaki są swietne w Dogo - popedowe ONki tez, tylko trzeba je troszke 'opanowac' i ich poped przełozyc na posłuszenstwo podczas zajęc.
Są psy radosne, wesołe i wrecz za wesołe - takie daje sie do pracy z dziećmi w miare sprawnymi ktore nie wystarszą sie psiaka, a psy bardzo spokojne wrecz flegmatyczne wysyłane są do dzieci bojących sie psów, dzieci bardzo uposledzonych gdzie spokoj psa jest podstawą sukcesu.
To własnie dotyk jest magiczny w tym całym procesie. Dzieki dotykowi mozna wiele osiagnac, dziecko cwiczy chocby rączki - sposob rehabilitacji.
No moze ja sie nie znam .. ale dla mnie dotyk jest magiczny i jest on najwazniejszą czescia dogoterapii.
Dzieci dzieki mozliwosci przytulania sie do psa zapominaja o troskach, ciesza sie i bawią zarazem. Ich swiat na chwile staje sie radosny, mogą tez bawic sie z psem w udawanie psa, wydawanie mu poleceń, granie w kosci .. i wiele innych. Tutaj wazne jest zaufanie psa do dziecka - zaufanie buduje sie przez dotyk, przez mozliwosc przytulania. Znów dla mnie wszystko sprowadza sie do przytualania i głaskania.
No nie wiem .. moze sie myle. ;)

Link to post
Share on other sites

wiec problem w zdefiniowaniu pojęcia dogoterapia widze jest i stąd te roznice poglądów . bo dla mnie to ze pojde z pieskiem do dzieci ktore są smutne i sie ucieszą ze piesek da sie poglaskac to jeszcze nie jest DOGOTERAPIA !!

Link to post
Share on other sites

dokladnie.
moja suka jest bardoz cierpliwa.baaardzo.:cool3:
nie reaguje na szarpniecia ,czasem dosc mocne.jest w stanie wytrzymac naprawde wiele.wlasciwie nie wiem co mogloby ja wkurzyc[poza pozorantem ktory jest generalnie do zniszczenia:diabloti:].byla w sytuacjach skrajnych przy dizecku obcym z porazeniem ktore dosc mocno "ingerowalo"w jej "prywatnosc";).nigdy nie powiedizlaabym ze moj pies jest dobry na dogoterapeute.dlaczego?bo po wizycie w przedszkolu czy przy dziecku z porazeniem itd[znajomosci z hipoterapii:p] widizalam jak mocno dyszy i w jakim byla dyskomforcie.nauczyc ja?hmmm....to nei jest pies-owca.jak jej ktos nei zna moze pomyslec:no fajnie,koooocha dizeci,po prostu cudnie.JA wiem ze to jej naturalne cechy ona pozwalaja jej na przetrzymanie tego.generalnie fajniej jest jak juz pojdizemy chociaz zawsze chetnie chodzila do owych znajomych i pisk dizeci byl adekwatny do jej zachowania.:lol:.ale nie.kiedy moj pies naprawde jest szczesliwy i odprezony?jak stoi przy stadzie patrzac na mnie z jezorem do ziemi.:loveu:.ona robila wlasciwie wszystko.umie znalezc plastik wszedzie:diabloti:ma "drgawki"jak idzie na slad ktory robi z chirurgiczna precyzja[nie moja zasluga-ona tak juz ma],pozorant jest do zabicia:diabloti:,owce,konie,kozy,kaczki..cokolwiek jest do pasienia.dizeci sa do opieki i ma nieprawdopodobna cierpliwosc[jakwszystkie moje ony ktore mialam i mam].dogoterapeuta?nie.
ps.to MOJE zdanie.co oznacza ze je wypowiadam na forum publicznym[jak czuje taka potrzebe].i co znaczy ze rozumiem ze ktos ma inne.;)

Link to post
Share on other sites

Widac, ze kazda z Nas ma inne zdanie na ten temat co szanuje.
Trzeb pamietac, ze ON to nie tylko IPO ;)
ON to tez ratownictwo, pasienie, frisbe, agility ( choc moze te dwa ostatnie sporty nie powalają w wykonaniu ONków tak jak bordery i inne tego typu psiaki ) i dogoterapia .. nie wazne co kto powie, są ONki pracujące w tych profesjach, sprawdzaja sie dobrze bo ON jakby nie patrzec to rasa wszechstronna - moze ON nie bedzie najlepszym psem do frisbe, ale sie sprawdzi - to jest najwazniejsze, ze ONek sprawdzi sie w kazdym zadaniu.
Przynajmiej powinien, nie mowie tutaj juz o tych dziwnych lękowych, bez popedowych czy tez agresywnych ONach ..

Link to post
Share on other sites

noooo sprawdzi sie :lol: ,moja kuzynka tez ostatnio słyszala ze ,,do dzieci to najlepszy ON" i juz mnie prosila prawie zeby pomoc szukac psa :evil_lol:. tylko jeszcze : ma mieszkac na dzialce ,chronic bronic, ale kochac dzieci 4 lata , 0,5 roku) z którymi bedzie mial sporadyczny kontakt bo do domu wstep wzbroniony , ostatecznie moze z nim pojsc na tresure ( a kocha psy tak ze jej jedyny kontakt z moją 5 letnią suczą podczas spotkan wszelakich to udeptanie jej łapy szpilą ) ,a spacery ? no przeciez chodzi z dziecmi na spacer codzien prawie to pies bedzie szedl z nimi ,tylko zalatwiac musi sie w jednym miejscu i zeby od obcych jedzenia nie bral . no ale ON do dzieci najlepszy :evil_lol:, mam nadzieje ze trafily do niej moje argumenty bo inaczej czarno widze zycie ich potencjalnego psa.

Link to post
Share on other sites

:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:onek umie liczyc pisac tanczyc i recytowac.:evil_lol:
jaki pies do strozowania?onek.
jaki pies dla dizeci?onek.
jaki pies do obrony[zagryza i przynosi pod drzwi]?onek.
itd itp.
onek jest wszechstronnym psem.moze orbic doslownie wsyzstko[poza tancem i recytacja:diabloti:].w kazdej jednak tego typu dziedzinie sa spece.rasy albo wyhodowane do tego konkretnego celu albo predysponowane do niego.nie mozna natomiast napisac ze RASA jako calosc nadaje sie do np.dogoterapii bo to za duzo powiedziane.niektore osobniki napewno sie nadadza.jak wybrac takiego szczeniaka?oto jest pytanie.wyboru skojarzenia i szczeniaka musi dokonac osoba znajaca sie na rasie i na dogoterapii.lepiej zobaczyc ktore rasy nadaja sie od tego celu,jakie najlepiej sie sprawdzaja,jakie skojarzenia i jakie hodowle.jesli kupuje ise psa ktory ma wykonywac okreslona prace zakupuje sie tego psa POD ta prace.jelsi to ma byc profesjonalne.a nie przypadkowe dizalanie bo chce onka i chce zeby byl dogoterapeuta.chyba najpierw dobrze popracowac jako dogoterapeuta,poobserwowac psy ....itd:cool1:

Link to post
Share on other sites

[quote name='ayshe']
onek jest wszechstronnym psem.moze orbic doslownie wsyzstko[poza tancem i recytacja:diabloti:][/QUOTE]

No co Ty gadasz :diabloti: recytacja i taniec to to co Szire najbardziej cieszy :diabloti::diabloti::diabloti:
Ja też tego nie rozumiem jeżeli wiadomo że inne psy są lepsze do dogoterapii to po co brać ONka ???

Link to post
Share on other sites

no bo ma byc onek.albo donek[bo spokojniejszy:evil_lol:].
jestem mila..jestem mila...jestem mila....:roll::diabloti:..
no dobra nie wychodiz mi:oops:.dizsiaj.:cool1:moze jakis consensus?
rasa do dogoterapii?owczarek niemiecki?egzamplarze sie nadaja.:roll:

Link to post
Share on other sites

poczytaj zajawki , reklamki, wstępy na stronkach wielu hodowli to sie dowiesz czemu :evil_lol: .

dla mnie ogólnie pomylka z taką kompozycją , dodam ze moje psy kochają ludzi , znosza wiele , a juz suka na prawde zniosla duzo złego od paroletniego gangstera syna znajomych i choc ja bylam go juz gotowa pogryźć ,ona ograniczyla sie do niechęci przy kolejnych wizytach i widocznej nieufnosci , tzn chowania sie na jego widok za mnie np.

powoływanie jako przyklad akurat rafki , nie do konca moim zdaniem trafne , bo suczka z tego co pamietam z filmików sprzed paru lat , mało mocno temperamentna choc słodka i kochana ,wiec nie jest to typowy on .

no a oswajanie dzieci bojących sie psów , nie jest dogoterapią !!! nie moge znaleźć, kiedyś Zosia Mrzewinska chyba tu na forum b. trafnie ujela roznice pomiedzy pogadankami i głaskami , a prawdziwą dogoterapią .

pomijam juz fakt ze rowniez w tej dziedzinie moim zdaniem miejsce jest tylko dla absolutnie zdrowych psów , choc niby czy łokcie czy biodra przy glaskaniu malo uzywane , ale wszelki dyskomfort zdrowotny nie zauwazony przez przewodnika moze miec konsekwencje w b. tragicznym nawet przebiegu spotkania dogoterapeutycznego , to tak ja na swój prosty rozum kombinuje.

Link to post
Share on other sites

jestem terapeutą i też 2 lata temu chcałam Aichę do dogoterapii.:roll:
teraz mam zupełnie inne zdanie do ONów jako psów terapeutów.
Przede wszystkim dogoterapia ne polega na leżeniu psa plackiem cierpliwie.
Dogoterapia to nie tylko dzieci.
Od rodzaju terapii zależy jaki pies się do tego nada.
ON moim zdaniem może być jak najbardziej wykorzystany do AAA(AAA Animal Assisted Activity),gdzie nie prowadzi się procesu terapeutycznego z psem w sposób ciągły i jako stały element terapii.
Polega na aktywnym spedzaniu czasu z psem,w którym można zawrzeć elementy programu terapeutycznego,a cała formuła opiera się na zabawie.
On to pies aktywny.W tym przypdku może uczestniczyć w zabawach ruchowyh z dziećmi lub niepełnosprawnymi ruchowo dorosłymi lub aktywizując do ruchu osoby starsze w DPSach.
Może to być najzwyklejsze rzucanie piłeczki,spacer,polecenie optyczne komend na odległość.
Osoba niepełnosprawna wykonując określone ruchy ćwiczy,dziecko np.z umirakowanym uposledzeniem czy zaburzeniami w zachowaniu umacnia w sobie poczucie własnej wartości,poczucie bycia potrzebnym,otwiera się na świat tylko dlatego,że pies wykonuje jego komendy lub przynosi piłke.
Do tego pies zawsze się uśmiecha,nigdy nie ocenia,ZAWSZE lubi i kocha.

Podoba i sie wykorzystywanie psów w DPSach.Osoby stasze w takich miejscach gasną.A pies aktywizuje ich do życia.Mogą mu opowiedzieć o rodzinie,wyżalić się,przejśc się na spacer,pobawić się patykiem.Dzieki temu przebywaja na powietrzu,dotleniają się,ruszają się i uśmiechają.:loveu:

A wracając do ON.Moja sucza bardzo kocha dzieci i ososby starsze.jest wobec nich bardzo delikatna.Ale nie bede nic na siłę z nia robić ponieważ dyskwalifikuja ją np.koty:mad:Nie można dopuścic do sytuacji,że ona biega za piłka,bawi sie z dzieciakami czy osobą starsza a nagle z krzaków wyłazi kot.
Wystarczy jej reakcja-najeżenie karku i zaszczekanie aby podopieczny zaczął bać się jej i innych psów.
Dlatego sama miłosć do ludzi i cierpliwość nie wystarczy.
pies musi być absolutnie posłuszny i głuchy na świat kidy pracuje.
Ale to da się zrobić.Z dobrym przewodnikiem i dobrym psem:diabloti::cool3:

Link to post
Share on other sites

[quote name='ayshe']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:onek umie liczyc pisac tanczyc i recytowac.:evil_lol:
jaki pies do strozowania?onek.
jaki pies dla dizeci?onek.
jaki pies do obrony[zagryza i przynosi pod drzwi]?onek.
itd itp.
onek jest wszechstronnym psem.moze orbic doslownie wsyzstko[poza tancem i recytacja:diabloti:].w kazdej jednak tego typu dziedzinie sa spece.rasy albo wyhodowane do tego konkretnego celu albo predysponowane do niego.nie mozna natomiast napisac ze RASA jako calosc nadaje sie do np.dogoterapii bo to za duzo powiedziane.niektore osobniki napewno sie nadadza.jak wybrac takiego szczeniaka?oto jest pytanie.wyboru skojarzenia i szczeniaka musi dokonac osoba znajaca sie na rasie i na dogoterapii.lepiej zobaczyc ktore rasy nadaja sie od tego celu,jakie najlepiej sie sprawdzaja,jakie skojarzenia i jakie hodowle.jesli kupuje ise psa ktory ma wykonywac okreslona prace zakupuje sie tego psa POD ta prace.jelsi to ma byc profesjonalne.a nie przypadkowe dizalanie bo chce onka i chce zeby byl dogoterapeuta.chyba najpierw dobrze popracowac jako dogoterapeuta,poobserwowac psy ....itd:cool1:[/QUOTE]
Cały czas to pisze - są rasy przeznaczone do Dogo i czesciej uzywane, ale nie mozna powiedziec, ze ONek sie nie sprawdzi, bo da rade - pisałam tez, ze nie kazdy, a jedynie wybrane osobniki. Nie jest to cecha całej populacji ON.
Ale gdy mnie ktos pyta czy ONek sie nadaje to mowie, ze sie nadaje, bo znam ONki dogoterapeutyczne, co prawda tylko 2, ale to zawsze wiecej niz 0 i to czyms swiadczy. ONek ma pewne cechy ktorych nie maja inne rasy.
Bardzo nie lubie pisania tak ogolnikowo - ONek do dzieci, pies obronny ietepe.
Dla mnie ONek owszem da sobie rade w wielu zadaniach, ale od poczatku do konca powinien byc przygotowywany do jednego celu - mam na mysli to, ze no raczej jak sie robi z psem Dogo to nie powinno sie uprawiac chocby IPO, bo to w pewien sposob nie gra ze sobą no, nie ?
Ratownictwo, dogoterapia, OBI ( PT, PTT, IPO-FH) - to takie pokrewne rzeczy,a z drugiej strony sa psy z IPO i one napewno sie nadawac na psa do dogo nie bedą z racji wykonywanego 'zawodu'.
Natomiast to, ze pies jest ratownikiem nie znaczy wcale, ze bedzie swietnym Dogoterapeutą - bo przeciez nie kazdy pies ratowniczy jest miłosnikiem pracy z obcymi ludźmi, powiedziałabym nawet, ze psy ratownicze kochaja prace dla przewodnika i koncowej nagrody wiec to troszke inny pies niz pies dogoterapeutyczny, ale sa psy co łacza Dogo i Ratownictwo.

Jak wybrac szczeniaka ? hmm. w duzym stopniu socjalizacja ma ogromny wpływ na to czy szczeniak bedzie sie nadawał - nie stawiałabym raczej tu na pochodzenie. Szczeniak od pierwszych tygodni pwoinien byc stymulowany, rozwijany - odwiedzany przez dzieci, obcych. W sumie rozwija sie go podobnie jak psa do IPO - rozne 'zajawki', dźwieki aby sie ich ine bał.
Oddmieną czescia socjalizacji jest nauka badź przyzwyczajenie psa do ludzkiego dotyku, ze ten dotyk jest bardzo fajny. Na poziomie szczeniaka jestesmy w stanie 'wyrobic' taka miłosc do dotyku. Oczywiscie z odpowiednimi maluchami - nie mowie tu o dominujących szczylach co ustawiaja po kątach rodzienstwo. Najlepsze są te socjalne podporządkowane maluszki.
Pytanie o prace i wobor malucha trzeba kierowac do specjalistów jakimi są chocby Rafka ( Marta Cz.) dla mnie Guru jesli chodzi o dogo.

Psy dogoterapeutyczne - przynajmiej w 'mojej' fundacji maja rozne 'tytuły' ( AAA i AAT) i pracują zgodnie z tymi tytuałmi - jak juz pisałam, nie zawsze Labek czy zywiołowy Golden sprawdzi sie w danej sytuacji.

Pisze ciagle o dciechac, bo to chyba taki najłatwiejszy przykład - wiadomo pracuje sie nie tylko z dziecmi, ale i z dorosłymi.

Mch.
Napisałam, ze dany pies sprawdza sie gdy dziecko boi sie psów - moze przetlumacze. Nie chodziło mi o 'oswajanie' dziecka z psem, a jedynie o sytuacje w ktorej dziecko dzieki nawiązaniu kontaktu z psem otworzy sie dalej - pierwszą barierą jest własnie pies - dzieci chore moga wystarszyc sie pieska zywiołowego natomiast spokojny raczej wywoła u nich tez spokoj.

Nie wiem czemu nagle przytaczasz przykład łokci i bioder - to jakby nie jest temat naszej dyskusji, a uwazam za niesmaczne wyciagnie takich rzeczy publicznie - przynajmiej tak to odebrałam wiesz dobrze jaki szok przeczyłam i jak mnie to boli - ciagle. Moze wrazliwa jestem, ale ..
Poza tym sprawa nie jest do konca pewna i jasna.

To co opisujesz Ruda to bardzo fajna forma Dogo, chyba najbardziej znana - choc moge sie mylic.
ONek swietnie sprawdza sie w takich zajeciach jesli od początku jest dobrze szkolony.

Mysle, ze zaprosze do rozmowy Martę, bo jest ona specjalistą i wie duzo wiecej niz my wszyscy.

Link to post
Share on other sites

a ty znów doszukujesz sie prywatnych ucieczek :crazyeye:, daj juz spokój . na prawde nie kazde moje tu na dogo napisane zdanie jest pisane z myslą o tobie i nie ma sie co doszukiwac złych intencji u wszystkich .

pytanie zadala osoba która nie miala nigdy ONka jak wywnioskowalam z wypowiedzi , bazująca na te chwile w swym ,,wyborze" jedynie na przepieknych opisach rasy ze stronek hodowców i z wzorca jak mniemam ,bez przełożenia sobie tego ,,na nasze" czyli zobaczenia jak pewne zachowania szumnie ujęte w piękne słowa mogą jawic sie w praktyce . uwazam ze pewnie i są osobniki ON które sprawdzą sie w zajęciach opisywanych np przez rudą , ale sądze ze bardziej znajdzie takiego psa i umiejetnie poprowadzi osoba która ,,zęby zjadla na dogoterpi" czyli np sugerowana przez ciebie MArta , niz osoba początkująca w ogóle z psami ,a tym bardziej początkująca z ewentualną dogoterapią . akurat w tej dziedzinie moim zdaniem nie ma miejsca na eksperymenty .

Link to post
Share on other sites

brawo ruda-dobry post z opisem rzecyzwistosci terapeutycznej i onka w niej.:cool1:.
ja uwazam ze nie mozna pisac onek sie nadaje.bo w ten sposob to nadaje sie kazdy pies.trzebanapisac:mozesz kupic onka do dogoterapii pod warunkiem wyboru szczeniaka przez osobe majaca doswiadczenie w dogo i znajacej sie na onach.:cool1:czyli dla mnie odpowiedz na pyanie bedace poczatkiem tych rozwazan brzmi:pojedyncze osobniki nadaja sie do dogoterapii.tylko to akurat zdanie moze byc napisane na watku kazdej rasy.lacznie z mali.:lol:
kluczowa wydaje mi sie tu odpowiedz na pytanie po co pies?co jest priorytetem?dogoterapia czy onek?jesli dogoterapia to kupuje sie psa pod ta dzialalnosc niezaleznie od rasy.jesli to drugie to kupuje sie ona i ma nadizeje ze sie nada.a jak sie nie nada zawsze jeszcze zostaje...ipo:diabloti::eviltong:

Link to post
Share on other sites

[quote name='mch'] akurat w tej dziedzinie moim zdaniem nie ma miejsca na eksperymenty .[/QUOTE]
Właśnie.I żadna odpowiedzialna fundacja nie weźmie w swe szeregi osoby,która dopiero uczy się poznawać psi mózg,zasade jego działania,itd.:diabloti:
Nie wystarczy pójść z psem na szkolenie.Pies i przewodnik muszą być zgranym zespołem.To nie zawody sportowe,że coś może nie wyjść:cool1:.Tu musi wszystko grać jak trza.Jedno wyłamanie może przekreślić cały sens wprowadzenia psa jako terapii wspomagającej(bo dogo tym właśnie jest tylko i wyłącznie).


Folkemon-jesli chcesz się zająć dogo najpierw popracuj jako wolontariusz w którejś z fundacji.Bez psa.Zobacz ten świat od podszewki.Poznaj podopiecznych w róznych ośrodkach,zobacz na czym polegają zajęcia nie tylko z psami.Rozwiń horyzonty.
Wcale nie jest powiedziane,że bedziesz pracować z dziećmi.I wcale nie jest powiedziane,że to takie proste.mam wyszkolonego psa i ide.Druga strona to jest dopiero wyzwanie.Dzieci autystyczne wcale nie otwierają się raz dwa na świat na widok psa.Sa takie co zamkną się na sam jego widok.
I klapa.
Zresztą nie będziesz pracować sama tylko w zespole z psychologiem,terapeutą,lekarzem.To oni ustalają program-Ty jako przewodnik kierujesz psem.
Zastanów się-skoro wybrałaś taki kierunek studiów może lepiej być osobą ,która kieruje całym procesem i ma obok doświadczonego psa i przewodnika?

Link to post
Share on other sites

[quote name='14ruda']Folkemon-jesli chcesz się zająć dogo najpierw popracuj jako wolontariusz w którejś z fundacji.Bez psa.Zobacz ten świat od podszewki.Poznaj podopiecznych w róznych ośrodkach,zobacz na czym polegają zajęcia nie tylko z psami.Rozwiń horyzonty.
Wcale nie jest powiedziane,że bedziesz pracować z dziećmi.I wcale nie jest powiedziane,że to takie proste.mam wyszkolonego psa i ide.Druga strona to jest dopiero wyzwanie.Dzieci autystyczne wcale nie otwierają się raz dwa na świat na widok psa.Sa takie co zamkną się na sam jego widok.
I klapa.
Zresztą nie będziesz pracować sama tylko w zespole z psychologiem,terapeutą,lekarzem.To oni ustalają program-Ty jako przewodnik kierujesz psem.
Zastanów się-skoro wybrałaś taki kierunek studiów może lepiej być osobą ,która kieruje całym procesem i ma obok doświadczonego psa i przewodnika?[/quote]

Ależ ja mam zamiar udać się do odpowiedniej fundacji i najpierw przyjrzeć się pracy psów i ich przewodników, popracować jako wolontariusz. Lecz sama byłam w pewnym stowarzyszeniu i praca jest, ale dla ludzi z psami - dla osoby asystującej jest jej niewiele. Sama też nie mam zamiaru wybierać psa tylko będę się kierować podpowiedziami osób, które się na tym znają i że tak powiem długo już w tym "siedzą". Dlaczego wykluczasz moje jednocześnie bycie przewodnikiem psa i terapeutą? Pani Marzena Machoś-Nikodem autorka książki pt.: Dogoterapeutyczny program polisensorycznej stymulacji porozumiewania się : poradnik dla logopedów, dogoterapeutów i nauczycieli wykorzystujących terapię kontaktową w pracy z dziećmi z dysfunkcjami rozwojowymi (wiem straaasznie długi ten tytuł :evil_lol:), jest jednocześnie logopedą, oligofrenopedagogiem jak i przewodnikiem psa. Moje wykształcenie będzie mi pozwalało na bycie terapeutą-pedagogiem a studia podyplomowe (o których marzę) na SGGW pt.: "Pies i jego rola w społeczeństwie" ([URL="http://pieswspoleczenstwie.sggw.pl/"]http://pieswspoleczenstwie.sggw.pl[/URL]) oraz praca jako wolontariusz (jakieś kursy prowadzone przez fundacje) pozwolą mi na bycie dobrym przewodnikiem psa. Są ludzie, którzy są terapeutami jak i przewodnikami. Ja zamierzam być kiedyś w przyszłości takim człowiekiem. Czemu zapytałam o owczarka? Bo wolę za wczasu wybadać wszystkie możliwe opcje ras, które mogą nadawać się na psa-terapeutę. Dlatego grzecznie zapytuję co o tym myślicie i tyle :cool3: Nie wiem do retrieverów jestem zrażona - może dlatego, że mimo wielości hodowli tylko parę jest tak naprawdę dobrych - a jak taką znaleźć?? No i spotkałam się na pewnej sesji dogoterapii z goldenem, który ledwo co był powstrzymywany przed zalizywaniem dzieci na śmierć oraz skakaniem, gdzie popadnie. Zraziłam się i tyle. Więc szukam dalej innej rasy. Psa mam zamiar kupić dopiero za rok, dwa, gdyż tyle daję sobie na znalezienie dobrej rasy i przede wszystkim hodowli. Już koresponduję z paroma hodowcami i mam nadzieję, że wreszcie znajdę to czego szukam. Pozdrawiam :p

Link to post
Share on other sites

[quote name='ayshe']ten goleden to chyba nie bardzo "nadawal"sie na dogoterapeute i niewiele ma to wspolnego z rasa;).:p[/QUOTE]

Niestety goldeny i labki cierpią na tym,że są popularną rasą do dogo.
Człowiek się napatrzy na leżace pieseczki dajace się miziać i kupują takiego dzieciom.Nie mają pojęcia ze to psy myśliwskie i nie wystarczy im mizianko.I zaczyna sie problem,że dziecko jest zmaltretowane prez szczeniaczka a chata zdemolowana:diabloti:
Z takim psem powinien już pracować hodowca.Warto poszukać hodowle których psy pracują w dogo.Których hodowca zaczyna pracę z takim psem juz bardzo wcześnie.

Folkemon-masz zdrowe podejście:pŻyczę powodzenia w pracy i poszukiwaniu odpowiedniego psiaka jakiej rasy by nie był:cool3:
A może nowofunland?Zawsze będzie mozna w wakacje dorobić na plaży jako ratownik;):lol:

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Witam!
Rzadko tutaj bywam ale poczułam się przywołana do tablicy wiec jestem. Zacznę od predyspozycji rasowych do dogoterapii - zaznaczam, że przez dogoterapię rozumiem AAA, AAT i AAE.
Nie ma jednej predysponowanej rady do dogoterapii. Widziałam już niezwykle agresywne labki, goldeny, flaty itd. Widziałam też świetne pracujące ONki, spaniele, border colie itd. Może się narażę ale uważam ze lepiej aby niedoświadczona osoba na pierwszego psa kupiła sobie porządnego ONa niż labradora. Chociażby ze wzgledu na fakt, ze ulozenie Ona jest łatwiejsze, okres dojrzewania przebiega łagodniej a po trzecie, ze jestem miłośnikiem tej rasy :lol:

Kolejna rzecz - nie zgodzę się ze ON bedzie lepszym psem do AAA. Wręcz przeciwnie. Do zajęć ze staruszkami lub zajęć sporadycznych lepszy jest "uśmiechniety" golden lub labek czy cavalier gdyż będzie szybko wzbudzał zaufanie. Do zajęć dłuższych, regularnych (AAT) gdzie wymagane jest posłuszeństwo i precyzja w wykonywaniu poleceń ON będzie sprawdzał się świetnie. Z doświadczenie wiem ze do zajęć z tzw. "trudna młodzieżą" lepiej jest "użyć" onka, howawarta czy nawet malamuta niż najsłodszego cavisia.
Na tym tez polega terapia ze dobieramy odpowiedniego psa i rasę do danego pacjenta. NIE MA PSA KTÓRY MOŻE PRACOWAĆ Z KAŻDYM...

Przez wiele lat ONki swietnie sprawdzaly sie jako przewodnicy niewidomych jednak z powodu fobii społecznej w Anglii zaczęto używać krzyżówek Onków z goldenami. W chwili obecnej pracuje ok 200 takich krzyżówek o wyglądzie czarnego goldena i charakterze Onka.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...