Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej.
Od razu przejde do rzeczy. U moich dziadków jest 4-letni labrador(bez rodowodu). Był kupiony z pseudohodowli i niestety przekonaliśmy się, że naprawdę to nie był dobry pomysł, bo pies w wieku kilku miesięcy zaczął chorować na łapy i nie mógł chodzić na spacery przez kilka miesięcy. Jeździliśmy po weterynarzach, ale w jakimś momencie przestało mu to sprawiać ból i było ok. Ale wtedy już zaczął strasznie ciągnąć na smyczy i dziadkowie nie mieli siły z nim chodzić na spacery.

Jak pies miał jakieś 1.5roku to przez 5 miesięcy jeździłam z nim na "szkolenie" można powiedzieć, bo był to policjant, który szkolił psy na kolczatkach i całe szkolenie polegało na chodzeniu po lesie i co jakiś czas robienie siad i leżeć. I wydaliśmy na to 600zł. Byliśmy zupełnie zieloni w tym. Wydawało się, że przecież treser tak mówi, to na pewno dobrze. Ale na Lorda nawet nie działało takie szkolenie i ja nie miałam ani siły, ani serca go tak szarpać na tej kolczatce. To przestaliśmy. I potem już rzadko wychodził na spacery.

Ale ostanio kupiłam obrożę uzdową i postanowiłam, że po prostu będę z nim wychodzić jak tylko będę miała taką możliwość. I byłam z nim kilka razy już. I okazało się, że Lord jest agresywny do psów do większych od siebie z innymi po prostu chce się bawić. No i mam problem. Bo naprawdę nie wiem co robić.

Jest u mnie w mieście jeszcze jedna ostatnio otworzona szkoła z pozytywnymi metodami, z torem agility, mogą być zajęcia indywidualne i grupowe. Czy jest w ogóle sens, żebym ja jeździła z psem na szkolenie chociaż nie mieszkam i tak naprawdę nie znam zabardzo psa? Czy da się w jakiś sposób w ogóle oduczyć go agresji, ciągnięcia i uciekania zajmując się psem ok. 2-3 razy w tygodniu?


Proszę o nie obrażanie dziadków, bo to ani nie pomoże, ani nic nie zmieni.

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A dlaczego labrador? Wybraliście psa żywiołowego, dla osób które chyba nie do końca o takim pupilu marzyły:shake:

Pies nie wychodzi na spacery - załatwia się w domu?

Szkolenie zawsze ma sens - moim zdaniem jeżeli po za pracą z Tobą pies na codzień będzie choć troszkę pracował z dziadkami przy zachowaniu tych samych metod i wymagań to może coś fajnego z tego wyjść.
Sam trening 1-1,5h treningu 2-3 razy w tygodniu to bardzo mało.

Ja bym się skupiła na nakręceniu psa na pracę z człowiekiem i dopiero jak pies będzie bardzo, bardzo chciał z nami pracować zajełabym się rozwiązywaniem problemów. Choć mogą się przy okazji zmniejszyć jak pies dostanie jakieś zajęcie.

Posted

Myśleliśmy, że to będzie idealny pies. Wszędzie był właśnie tak opisywany. Łagodny, świetny do dzieci, mądry, zrównoważony. Wszystko tak naprawdę miało być inaczej. Ja byłam jeszcze dzieckiem i wielu rzeczy nie wiedziałam. Wtedy też net nie był tak ogólnodostępny.
Dziadkowie mieli wcześniej psy dosyć dobrze ułożone i myśleliśmy, że i tak będzie tym razem. Ale nie wyszło.

I stwierdziłam, że trzeba coś zrobić z tym. Tylko nie wiem jak go nakręcić na prace ze mną? Dużo się bawić? Próbować z klikerem? Największy mam problem z klikaniem w odpowiednim momencie. Próbowałam go kiedyś nauczyć targetowania, ale on był zawsze szybszy odemnie i zanim kliknęłam to już miał cały target w paszczy.
Chodzić po prostu z nim na spacery? Ale w obroży uzdowej(chyba w normalnej nie dam rady)? I co robić jak wyrywa się do obcego psa? Narazie stajemy i czekamy aż przejdzie tamten pies wtedy ja trzymam z całych sił Lorda a ten się rzuca. Już moja mama się przestraszyła i powiedziała, żebym nei chodzila z nim na spacery. Więc co robić jak zbliża się inny pies? W ogóle żeby mu nie zrobić krzywdy tą uzdą zatrzymujemy się dosyć daleko od tego psa i czekamy( i trzymam go za zwykłą obroże i troche za skórę, żeby mi się nie cofnął).
Niby mam jakąś wiedze książkową, ale nigdy nie miałam psa i nie wiem jak można to wykorzystac w praktyce. Właśnie na gwiazdkę robię spis książek(wziętych z działu ksiąg nakazanych), które mogą mi kupić. Które mogłyby być mi najbardziej pomocne w sprawie Lorda?

Dziadkowie mieszkają w domku z ogródkiem. Na dworze Lord lubi spędzać dużo czasu. Sam sobie drzwi otwiera i wychodzi. Szkoda, że zamknąć nie umie;)

Posted

ehh psy się same nie układają.

jeżeli kantar to tylko w połączeniu z obrożą (plus smycz z dwoma karabinkami) - żeby przy próbie zjedzenia innego psa nie skręcić Lordowi karku.

Ja bym ograniczyła dostęp do ogródka - bez kontroli pies robi tam co chce i utrwala wiele nawyków które mogą się nam nie podobać.

Poćwicz timing i dopiero zaczniij z psem klikać. I jako lekturę polecam stronę listy dyskusyjnej kliker opisane wszystko od nauki prostych komend, po fajne i efektowne sztuczki, ćwiczenia na timing też są;)

Bawić się, to aporter - spróbuj go trochę zmęczyć aportowaniem i dopiero bierz się za pracę. Jeden warunek - MUSI oddawać zabawkę.

Spróbuj się nie spinać jak widzisz innego psa, nie ciągnąć, nie napinać smyczy (bo dajesz psu sygnał że nie jest ok) tylko zająć psa sobą/smaczkiem/zabawką lub minąć psa po łuku. Jeżeli czytasz w języku angielskim to jest fajna książka 'Click to calm' sporo tam jest o odwrażliwianiu psa na inne psy. Jednak książki ksiązkami a warto byłoby się spotkać z sensownym szkoleniowcem.

moje ukochane to 'Najpierw wytresuj kurczaka', 'Kliker skuteczne szkolenie psów' i bardzo podoba mi się 'Click to calm' którą właśnie czytam:) Ostatnia nie ma tłumaczenia. A zamiast 'Kliker...' możesz wybrać POZYTYWNE SZKOLENIE PSÓW DLA ŻÓŁTODZIOBÓW- dużo obszerniejsze i może być lepsze na początek.

Guest Mrzewinska
Posted

Aniu, nie wiem, z jakiego jestes miasta. Napisz moze - bo sugerowalabym, abys sama, bez psa, i za darmo zobaczyla jakies dobrze prowadzone szkolenie. To pomoze Ci skorzystac z poradnikow.
Jesli mieszkasz blisko Krakowa lub Gdanska lub Olsztyna - wskazę taką szkolke.
Rzetelni hodowcy labradorow uprzedzaja - to jest pies mysliwski, wytrwaly, silny, czesto samowolny, zywiolowy, trudny i wymaga szalenie duzo zajęcia sie. Moze byc, owszem, swietnym towarzyszem, dziecka tez, ale przedtem wymaga ogromnej pracy. Agresja wobec innych psow nie dziwi nic. Zwlaszcza u psa z pseudohodowli, gdzie miesza sie labki z labkopodobnymi lub hoduje na psach rodowodowych, ale z roznych powodow nie zakwalifikowanych do hodowli w Zwiazku Kynologicznym.
Zofia

Posted

Aniu wiem o czym mowisz-mam podobna sytulacje. Raz na jakis czas przyjezdzam z rodzicami i moja suczka do mojej babci miszkajacej w domku z ogrodkiem i posiadajacej 3psy. Sposob traktowania/wychowania tych psow przez moja babcie przyprowadza mnie o mdlosci-zero tresury,zero szczepien kontrolnych,zero spacerow,zero socjalizacji. Musze ci jednak powiedziec ,ze ta moja "praca"z nimi(praktycznie raz na pol roku) przynosi efekty-w ciagu tygodniowego tam pobytu nauczylam jednego chodzenia na smyczy i nawet znosnego zachowania na spacerach a u dwoch pozostalych wyeliminowalam skakanie na ludzi(komenda siad,ignorowanie itp),co wiecej psiaki pamietaja te moje "odswietne szkoly".Wiec co przyjazd ucze ich wielu przydatnych "sztuczek" i staram sie eliminowac ich zle zachowania.[U]Uwazam,ze masz duze szanse powodzenia w poprawie zachowania Lorda.[/U]
Pierwszym krokiem do poprawy jego nawykow powinna byc codzienna dawka ruchu-jezeli dziadkowie nie moga wychodzic z psem to popros ich o zabawe z Lordem w ogrodku(zucanie pilki,aport itp),postaraj sie tez o to by podawali karme,jedzenie zgodnie z zaleceniami dla tej rasy,aktywnosci fizycznej itp by nie doprowadzic do otylosci/nadmiaru energii. Naucz go komendy[B] "do nogi"[/B] i za kazdym razem stosuj ja gdy wymaga tego sytulacja na spacerach. Wydaje mi sie ,ze kantarek nie jest najleprzy w tym wypadku,ale jezeli uwazasz to za stosowne chyba nie ma jakis szczegolnych przeciwwskazan.
Twoja chec "krztalcenia sie" dobrze o tobie swiatczy,jest to najleprza droga - kup sobie pare ksiazek z dogoforumowego spisu;)
Popieram wypowiedz mojej poprzedniczki-najpierw pojdz sama na dwa,trzy treningi,porozmawiaj z instruktorem i rozwazcie razem mozliwosc szkolenia tego psa.
Popros dzadkow o przynajmniej utrwalanie chocby prostych komend tj "siad" czy "zostan",moga tez sami(na sucho-bez smyczy) cwiczyc w domu komende "do nogi"/"rownaj"
zycze sukcesow!!:multi:

Posted

Dzięki!!
Tak w kantarku chodzimy tylko z drugą obrożą i na jednej smyczy z dwoma karabinkami.
Mieszkam w siedlcach (100km od Wawy na wschód). O tej szkole dla psów wiem niewiele( nazywa się Tresura Ami). Na pewno szkolą metodami pozytywnymi, ale na pewno nie klikerem. Czy jest dobry szkoleniowiec to nie wiem. Będę musiała zadzwonić, ale to po weekendzie. W ogóle to jest we wsi pod siedlcami i musze jeszcze pogadać z dziadkiem czy mógłby mnie wozić tam, ale myślę, że nie będzie problemu. Raczej kontrolować Lorda na ogródku jest rzeczą niewykonalną:D Dziadkowie w życiu się nie zgodzą. Może jak pogadam z dziadkiem to zgodzi się codziennie z nim bawić.
Dzisiaj się z nim bawiłam tak, że rzucałam sznur i jak przynosił to podtykałam pod nos kawałek żółtego sera i mówiłam puść i puszczał.
Mam w domu książkę "Kliker- pozytywne szkolenie psów" Karen Pryor.
Najgorsze, że jak Lord zobaczy innego psa na spacerze to staje się głuchy. Pewnie nawet jakbym mu podłożyła pod nos ogromną pieczeń z inyka to by było tak stało.
No, ale jutro może uda mi się zrobić te ćwiczenia na timing i weźmiemy się za klikera. Tylko czy jak ja będe go szkoliła klikerem, załóżmy, że uda mi się nakłonić dziadka, żeby utrwalał u lorda zachowania, ale na pewno nie będzie tego robił z klikerem i na szkoleniu tez bez klikera, nie pomiesza mu się wszystko?

Posted

A może wymagasz od psiaka za dużo na raz? Spróbuj zacząć go odwrażliwiać jak pies będzie daleko od was - na tyle daleko, że Lord jeszcze będzie zwracał na ciebie uwagę... po jakimś czasie jeśli zbliżycie sie do psa o metr bliżej to Lord nadal powinien reagować ;). Przynjamniej u mojej suki mi to wyszło [ba, nawet teraz mamy 2 psa i dziewczyny są spokojne :loveu:].

W każdym bądź razie trzymam za ciebie kciuki... i na twoich dziadków nie zamierzam marudzić - wiem dobrze, że moi nie byliby lepsi [ci, co psa nie mają bo w mieszkaniu nie ma dla niego miejsca... pies przeciez powinien być przy budzie... drudzy na szczęśćie rozumieją bardzo dużo :multi:]

Posted

kliker to tylko marker-znacznik, nie jest niezbędny:)
a na szkoleniu możesz się zapytać czy możesz klikać, jeśli chcesz.
Moim zdaniem z klikerem jest łatwiej precyzyjnie zaznaczyć o co chodzi, ale 'obowiązkowy' nie jest;).

Posted

Najgorsze,że Lord na spacerze w ogóle nie zwraca na mnie uwagi. Ostatnio sprawdzałam. Jak ciągnął pod koniec spaceru to zatrzymałam się i czekałam, aż na mnie spojrzy, ale się nie doczekałam...

Jeśli chodzi o agresję to raczej jestem już zdecydowana na te szkolenie i mam nadzieje, że szkoleniowiec mi w tym pomoże.
Ja właśnie chce szkolić klikerem, bo podoba mi się to, jest świetna strona o szkoleniu klikerowym, pozatym szykuję się powoli do psa, którego będę miała w domu może za jakiś czas i chcę się jak najlepiej przygotować, a o klikerze mi treserka napisała w emailu coś takiego:

"W naszej szkole nie uczymy metodą klikerową, a to dlatego, że trafiają do nas różne pieski, z różnymi nawykami i problemami. Jeśli pies jest np. agresywny w stosunku do innych psów, wówczas tą metodą nie oduczymy go tego złego zachowania. Tutaj nie istnieje coś takiego jak kara, więc tylko pogłębimy tylko problem. Czym pies jest starszy tym metoda przestaje działać. Jest ona skuteczna jeśli pies jest bardzo młody (szczeniak) i od tego momentu zaczynamy z nim pracować, ponieważ psiak nie ma jeszcze wyrobionych żadnych nawyków, kształtujemy go sobie tak jak "plastelinę"."

Ale ogólnie wydaje się w porządku, więc zadzwonie może jutro.

Wczoraj byłam w warszawie i kupiłam i przeczytałam odrazu książkę "Aria, do mnie" Jacka Gałuszki. Bardzo fajna.

Posted

Starszy pies też po pewnym czasie łapie o co chodzi z klikerem... chociaż fakt, że u Birmy [zaczęłyśmy jak miała jakieś 9-10 miesięcy] wystarczyło parę kliknięć, a u Jagi [wg. weta min. 5 lat] potrzeba było 2 sesji, ale zrozumiała :multi:.

A z agresją to mają rację - oduczałam Birmę agresji i kliker w tym by mi tylko przeszkadzał... przy podchodzeniu dało się młodą skupiać samym smakołykami, a przy odciąganiu wściekłego psa kliker tylko przeszkadzał mi w ręce...

Posted

O matko poślij panią szkoleniowiec na drzewo bo wiedzę to ona może i ma, ale napewno nie o tym o czym powinna...:shake:

[QUOTE]Jeśli pies jest np. agresywny w stosunku do innych psów, wówczas tą metodą nie oduczymy go tego złego zachowania.[/QUOTE]
bo kliker nie służy do oduczania tylko do uczenia, w tym i zauczania pewnych zachowań.

[QUOTE]Tutaj nie istnieje coś takiego jak kara, więc tylko pogłębimy tylko problem.[/QUOTE]
ekhm po pierwsze kikerowe szkolenie to tylko wariant pozytywnego, więc wedle tej pani w pozytywnym też nie powinno być kar.
A wogóle to radziłabym poczytać choćby panią Pryor która pisała o tym dlaczego zwykle używa wzmocnienia pozytywnego,a nie innej metody i dlaczego zamiast wzmocnienia negatywnego wybiera managment.
A na koniec takie małe ups - fakt po polsku nie ma ani jednej książki mówiącej o tym jak się łączy kliker i agresja, po angielsku są.:diabloti:

[QUOTE]Czym pies jest starszy tym metoda przestaje działać[/QUOTE]
czyli za rok, dwa Su odmówi mi uczenia się na kliker?

[QUOTE] Jest ona skuteczna jeśli pies jest bardzo młody (szczeniak) i od tego momentu zaczynamy z nim pracować, ponieważ psiak nie ma jeszcze wyrobionych żadnych nawyków, kształtujemy go sobie tak jak "plastelinę[/QUOTE]
jest skuteczna jeżeli znajdziemy dobrą nagrodę, wiek nie ma znaczenia choć ciężej jest przestawić się i psa ze szkolenia tradycyjnego na klikerowe, co nie oznacza że nie jest to możliwe.

[QUOTE] z agresją to mają rację - oduczałam Birmę agresji i kliker w tym by mi tylko przeszkadzał... przy podchodzeniu dało się młodą skupiać samym smakołykami[/QUOTE]
a czy nie używałaś w takiej sytuacji zawsze jakiegoś konkretnego słowa np. 'dobry pies'? ;) klikerowe szkolenie nie musi się łączyć z pudełeczkiem;)

[QUOTE]Najgorsze,że Lord na spacerze w ogóle nie zwraca na mnie uwagi. Ostatnio sprawdzałam. Jak ciągnął pod koniec spaceru to zatrzymałam się i czekałam, aż na mnie spojrzy, ale się nie doczekałam...[/QUOTE]
jeżeli się na coś decydujesz to wytrwaj do końca bo tak tylko wzmacniasz złe zachowanie - w końcu ruszyłaś mimo że pies nie zrobił tego co miał zrobić.
Naprowadź go na to co ma zrobić, zawołaj i pochwal jak choćby rzuci na Ciebie okiem/odwróci głowę. Małymi kroczkami...

Posted

Nie, nie używałam... kazałam jej siedzieć na tyłku i karmiłam smakołykami za patrzenie się na mnie [jeśli odwracała głowę to mówiłam np. "nie wolno", "Fe"]... w efekcie przestała nawet zauważać, że za jej plecami przechodzi pies :evil_lol:.

Swoją drogą obecnie mi i Birmie [bo ja i Jaga to inny temat ;)] kliker ćwiczy do same zrozumienia o co chodzi z komendą [mogę dokładnie i precyzyjnie zaznaczyć dobre zachowanie], a do późniejszych ćwiczeń już mi przeszkadza :eviltong:

Posted

ja tez nie uzywam klikera ,ale uzywam innych markerow min "dobry pies!":lol: mi jakos ten meil wydal sie podejzany-radze najpierw pojechac i obejzec trening "na zywo"

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']
jest skuteczna jeżeli znajdziemy dobrą nagrodę, wiek nie ma znaczenia choć ciężej jest przestawić się i psa ze szkolenia tradycyjnego na klikerowe, co nie oznacza że nie jest to możliwe.[/quote]
Wprowadziłam kliker u psa 5-letniego i zaczynałam od komend, które już znał, typu "daj łapę", "waruj" itp. Skojarzył dźwięk po kilku powtórzeniach.
Przestawić też nie jest trudno, można nawet łączyć, bo stosuję i korekty i nagrody.
Kliker o tyle mi ułatwia wszystko, że prędzej kliknę, niż rozgadam się "doooobryy piees" ;)

Posted

też mam problem z paszczą;) jednak kliker jest szybszy niż moja artykulacja, zwłaszca że czasem wychodzi mi zaksztuszenie się smaczkiem zamiast 'yes'.

A jak z kombinowaniem? np. 101 zabaw z pudłem? ombinuje i wymyśla czy nie bardzo? Bo słyszałam że bywają z tym problemy?

kliker to narzędzie, nie musi być filozofią życia;)

Ja mam niejakie podejrzenia że ta szkoła używa nazwy 'szkolenie pozytywne' jako wabika na ludzi, a naprawdę to tradycja w nieciekawym wydaniu. Choć chętnie bym podyskutowała z tą panią tak celem rozwijania się.

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']
Ja mam niejakie podejrzenia że ta szkoła używa nazwy 'szkolenie pozytywne' jako wabika na ludzi, a naprawdę to tradycja w nieciekawym wydaniu. [/QUOTE]

Tez odnosze takie wrazenie - zwlaszcza po tej jej wypowiedzi ktora została zacytowana.
Sama zaczelam prace na kliker z 2 letnią suką ON z dobrym skutkiem ..

Posted

Dzisiaj albo jutro zadzwonie do tej pani. Zapytam czy moge przyjść na jedne zajęcia bez psa, zobaczyć jak to wygląda itd. Na jej stronie www widziałam psy w kolczatkach (nie wszystkie), ale może po prostu ktoś przyszedł z psem w kolczatce i już. Ogólnie to wolałabym chodzić na te szkolenie, bo wtedy na pewno więcej bym czasu z nim spędzała, czegoś bym się nauczyła i Lord by był grzeczny, byłoby łatwiej, może potem, po kursie byśmy bawili się w agility, ale jeśli to kolejny naciągacz to ja dziękuje...

W mailu napisała też, że płaci się za szkolenie w pierwszym dniu kursu. Wszędzie tak jest?

I jeszcze jedno. Co robić, gdy zbliża się pies i jak Lord zwraca uwagę do pewnego momentu, a potem nie wytrzymuje i się wyrywa do tamtego psa?
Zwracać uwagę Lorda przed czy po tym jak zobaczeniu psa?

Posted

[quote name='ania_pelka']Na jej stronie www widziałam psy w kolczatkach (nie wszystkie), ale może po prostu ktoś przyszedł z psem w kolczatce i już. Ogólnie to wolałabym chodzić na te szkolenie, bo wtedy na pewno więcej bym czasu z nim spędzała, czegoś bym się nauczyła i Lord by był grzeczny, byłoby łatwiej, może potem, po kursie byśmy bawili się w agility, ale jeśli to kolejny naciągacz to ja dziękuje...
[/quote]
Albo ta Pani ma kiepsko opanowany marketing, albo szkoli pozytywnie kolczatką (jak? nie wiem :evil_lol:).
Po co komu zdjęcia psów na kolcach na stronie szkolenia pozytywnego? :razz:

Posted

W szkoleniu sportowym czesto laczy sie kolce z klikerem - taka pozytywna awersja :lol:;)
Ja tam do kolce uwazam za ostatecznosc, owszem moze trener wie co robi uwywajac ich .. ale czesto jest problem juz na samym poczatku, ze kolce nawet nie sa dobrze ubrane.

Mozesz podac stronkę tej treserki ?

Posted

[quote name='Axusia']W szkoleniu sportowym czesto laczy sie kolce z klikerem - taka pozytywna awersja :lol:;)
Ja tam do kolce uwazam za ostatecznosc, owszem moze trener wie co robi uwywajac ich .. ale czesto jest problem juz na samym poczatku, ze kolce nawet nie sa dobrze ubrane.

Mozesz podac stronkę tej treserki ?[/quote]
Stąd moje pozytywne zaznaczenie, że może marketing nie w tą stronę :eviltong:
Pani przyciąga ludzi na "pozytywność", a tu suprajs.
(Chyba) Władczyni napisała, że klikerem się uczy, nie oducza.
Sama chciałabym w takim razie zobaczyć "uczenie" łagodności psa, który wściekle rzuca się na inne psy. Atakowanie ze strachu - może, ale są inne typy agresji, a z wielu stron słychać "można wszystko za pomocą metod pozytywnych".

Posted

hmm ja na razie jestem trochę schizofreniczna bo z jednej strony właśnie czytam książkę na ten temat (choć głównie nie czytam, bo nie wiem gdzie ją położyłam:evil_lol:), a z drugiej jak na razie nie skreśliłam kolczatki jako zła.
A z jeszcze kolejnej wywaliłabym wszystkie kolczatki z zoologików - raz że chłam, dwa każdy szympans może iść i kupić, nie ma nad tym żadnej kontroli.

Tak to ja napisałam:)

ale może po prostu ktoś przyszedł z psem w kolczatce i już.

na placu bogiem jest szkoleniowiec, jeżeli ma wizję szkolenia pozytywnego to powinien też uprzedzić ludzi w czym nie wolno i egzekwować - albo polecenie zmiany obroży, albo odesłanie z placu.

uczymy pozytywną metodą czyli natychmiastowe chwalenie psiaka za pożądane zachowanie

cytat ze strony tej pani - jak dla mnie podsumowanie wszystkiego. Dramat. Jestem ciekawa czy ta kobieta też pracuje za powiedzenie 'super ci to wyszło'...:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...