majqa Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Cicho i u Lakusia i u kotka z wątku Tosi. Może Tosiaczek nie ma dojścia do netu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Quote
anetek100 Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Tosia ma dojscie do internetu, rozmawiam z nia na gadu gadu, bo nie ma w ogole w tej chwili czasu,takze napisze mi szybciutko to o co zapytam i juz jej nie ma,co do Lakiego to Pani zainteresowana na razie nie zrezygnowała Quote
majqa Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='anetek100'](...)Pani zainteresowana na razie nie zrezygnowała[/quote] Uff, super! Quote
Maruda666 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Inaczej nie dam rady pomóc, to przynajmniej podbiję. Do góry Lakusiu, zdrowiej szybko i zmiataj do domku!!! Quote
majqa Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Ciekawa jestem jak się miewasz psianku... Quote
anetek100 Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 Laki teraz najbardziej potrzenuje wplat na leczenie,tak samo jak ta bieda http://www.dogomania.pl/forum/f28/pies-z-polamana-miednica-pieniazki-chocby-na-pobyt-w-lecznicy-pilnie-w-wa-125134/#post11261810 takze bardzo prosimy o wplaty:oops: w razie pytan numer telefonu podany jest w pierwsyzm poscie bezposrednio do osoby ktora ma z nim kontakt Quote
Denisek Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Laki-śliczności :) zdrowiej i biegnij do domku.Jakaś wspaniała Pani czeka już podobno na Ciebie. Quote
zaneta Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 co u piesia ??? jak zdrówko ??? wpłata potrzebna ? dopiero teraz znalazłam wątek:-( Quote
Denisek Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Jak się ma Laki?Juz tak dlugo nie ma żadnej wiadomości. Quote
Tosia2 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Przepraszam Was ze nie mnie nie ma na Dogo juz od dłuzszego czasu, ale tak na razie musi być... w miarę możliwosci zastępuje mnie Anetek 1oo na całe szczescie... Laki jest już od pewnego czasu w swoim domu u Pani która odwiedzała go w lecznicy. Mieszka w Warszawie, czuje sie swietnie... :) Niestety dług nie jest jeszcze spłacony w całosci (dług za tego i innego psa otarł sie o 3000zł w tej lecznicy - no ale co było zrobić.... Jeśli były zwierzęta które potrzebowały pomocy....), ale mam nadzieje ze jakoś sie uda uzbierać.... P.Ela z Fundacji całymi godzinami stoi w różnych miejscach i kwestuje z puszką... Grosik do grosza i mam nadzieje że sie uda... :) Został jeszcze 1000 o ile wiem.... Najważniejsze ze śliczny Laki wreszcie ma szczęście ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.