Jump to content
Dogomania

Śnieżnobiały ' Aster ' . Mix goldena? Owczarka podhalańskiego ? MA DOMEK!


Recommended Posts

Posted

heh ;) no ja to bym wziela ale wiece jak to jest sie mieszka z rodzicami. Na Serafa tez nie chcieli sie zgodzic, cyrki były w domu niezle (ja rozwieszlam jego foty po calym domu, nawet w lodówce :lol: to była tzw. akcja kryptonim: Serafin). A obok Serafa głównym kandydatem był niejaki Orion z Ostródy, czarny onek...myśle ciągle o nim :-(

  • Replies 224
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

biedny onek- no tak to jest- nie można uratowac wszystkich. I tak medal dla kazdego kto próbuje choc trochę posprzątac bajzel bezmyślnych ludzi:roll:. Bardzo bardzo Ci dziękuję za tą akcję:loveu:

Posted

gorące pozdrowiena i kilka zdjęć :multi:

Seraf dziś szalał z badylasem



......i z Samarką







....ostatecznie sie pogodzili :loveu:



okazało się że jego żywiołem jest woda !!

Posted

:razz:

Jest troszke strachliwy, ale coraz mniej, np. potrafił odskoczyć od miski, ale jak siedzialm obok i mowiłam do niego to jadł dzielnie, teraz juz nie muszę tego robic, już sie oswoił :lol: szczeka jak stary pryk :eviltong: szczegolnie na mojego ojca, ale co sie dziwic jak ten nawet nie ukucnie do Serafinka tylko stoi i woła: chodz Sebastian :eviltong:, ale i w tym aspekcie jest lepiej, bo podchodzi i daje sie mu pogłaskać. Nie boi się gwałtowych ruchów ręką i podnoszenia np. patyków więć chyba nie był bity ;) ogólnie jest przytulaśny i spokojny, ale jak Samara go zaczepia to ją kąsa dlatego okresliłam go jako psa rasowego: kąsacza pirenejskiego :p

Posted

pozdrowienia od białego misia:p



ehh wolałbym poszaleć na podwórku




ehhh to szalej !!!:multi:



i ....szalał jak dzikus :evil_lol:



kąsał jak dzikus :diabloti:



pozował

:loveu:


a na koniec klapnoł...z dumą na schodach

Posted

a i jeszcze jednio bo sie troche zmartwilam :roll:
zauważylam wlasnie u Serafa na ognonie brak siersci w jedym miejscu i tak strasznei czerwoną skore jakąś podraznioną gdzieniegdzie między sierścią jakieś strupki wokoło tego gołego...własnie dziwilo mnie ze na spacerze na którym byliśmy przed chwilką tak z 2 razy se usiadl i sedzial, zamiast biegac, ale jak Samara go zaczepiała to zaczeli szaleć wiec myslałam że wszysko ok, jutro zabiore go do weta tylko jak myślice zawiązać to miejsce bandazem jakimś do tego czasu? zabardzo sie nie daje dotknąc bidulka moja tam ..nie wiem czy bandaz nie bedzie jakos tego obcierał ....:placz:

Posted

w koncu pojechalismy do weta uuffff.....bo sie strasznie stresowalm:-(
pan przed tą wielką śierśc na ognonie nie mógl zbyt wiele zobaczyc, więc ją zgolił ( nie bez protestów Serafka widac ze go bolało ). Myslałąm że to moze od druta kolczastego, bo raz przechodzilismy przez łąke i mogł zawadzic, ale pan wet powiedzial ze to jest obustronne i wyglada jak ugryzienie... kazał przyjśc w środe na kontrole, puki co dał zastrzyk- antybiotyk, teraz tylko zastanawiam sie skad te ugryzienie, bo zajeć nie mam praktycznie,a jak jestem to ciągle z psami, spięcia mialy 2 ale to juz dawno, kilkusekundowe więcej hałasu było przy tym wyglądało niegrożnie:shake:
śmiesznie teraz wygląda, ale wet powiedzial ze szybko mu odrośnie;)

Posted

ufff...to dobrze. juz mialam wizje roznych obrzydliwych pasozytow wszelkiego rodzaju:lol: Moze we snie jeden piesek jednemu pieskowi przygryzl ogonek:evil_lol:. Psa sąsiada kiedys pogryzla....kuna:-o

Posted

ja tak sie zastanawiam czy to nie ze schronu jeszcze...tego calkowicie nie bylo widac...
widoczne zaś byly dwie rany na nodze i glowie ...na glowie juz sladu nie ma a z nogą wlasnie w tym tyg mielismy jechac do weta bo niby mala ale cos się nei goi...(ale powiedzial ze z tym spoko)

albo rzeczywiście się dziabnely moje psiaki
uff ja tez se wyobrażałam jakieś choroby skórne :cool3:

pozdrawiamy z Serafem ;)

Posted

:p
no najważniejsze !!! teraz tylko to zaleczyć zeby sobie biegał bestrosko jak wcześneij i mu to ogonisko nie przeszkadzało.... jak to mówią do wesela sie zagoi :razz::multi:

Posted

z Samarą to czasem są jak stare małżeństwo....:loveu:
bylismy u weta :multi: rana sie goi :multi: dostał jeszcze jeden zastrzyk...powinien wystarczyć:multi: oraz pan wet przemył mu troche ranke jodyną...Seraf był dzielny....zdziczał dopiiero przy obcinaniu jednego paznokcia :p heh

Posted

uwielbiam dzikie zdjecia:loveu::multi: Alez on pięknie obrasta. jak owieczka:lol:

nie- ja nie znam Serafka "od dzikiej strony". Znam go tylko wystraszonego, zahukanego, uciekającego do budy, nie podchodzącego do ludzi, z obrzydliwą kolczatką wbitą w futro..
No a potem krótki okres Serafka powolutku otwierającego się.

Wiesz to dziwne uczucie, wspaniale uczucie, widziec tego psa tak bardzo szczęśliwego w tak pięknej scenerii. Pomyśl tylko, on był bardzo wystrachany, gdzieś tam na zgiętych łapach przewijał się wystraszony. Znikał do budy. Siedział, stał na betonie, wokół beton, z przodu krata. A teraz? to sielanka:lol::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...