grazyna9915 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Kodi ma ok. roku, a już tyle w życiu przeszedł. Najpier trafił do schroniska, potem wydawało się, że los do niego się uśmiechnął, bo został adoptowany. Niestety jego nowy opiekun wzbudził w nim tylko niepotrzebne nadzieje. Potrzymał przez parę dni i zostawił, a dokładniej to myślał, że psiak będzie mu na tyle wdzięczny, że zaraz się do niego przyzwyczai i będzie pilnował. Niestety psiak po wyjściu ze schroniskach nie potrafił sie powstrzymać i kiedy został spuszczony ze smyczy, to poszedł w swoją stronę. Nowy opiekun zrzekł się praw do psiaka. Maleńki, zagubiony Kodi siedzi teraz w schronisku i strasznie marniej, zdecydowanie lepiej wyglądał przed adopcją. Jeżeli ktoś zechce go przygarnąć to proszę zapamiętać jego nowy nr 2852. Kodi jest zaszczepiony i zachipowany. I pilnie wypatruje kogoś kto go pokocha. [COLOR=blue] W razie potrzeby można skontaktować się ze mną: GG: 2499113 e-mail: [email protected] Telefon: 0601-294-064 "] Quote
iwonamaj Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Wyjątkowo piękny i oryginalny pieseczek! Quote
Isadora7 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Ale ślicznota, zaznaczam sobie. Dałam go na Jamniki w Potrzebie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982152#post10982152 :) Quote
Mada:) Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Biedactwo... :( Ciekawe jak musiał płakać, gdy znów wrócił do schroniska... :-( Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Cudny jest i na pewno przerażony!:-( Kto przy zdrowych zmysłach spuszcza od razu psa ze smyczy:-(:-(:-( Quote
grazyna9915 Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Kiedy trafił do schroniska to odniosłam wrażenie, że jest oszołomiony. Wydawała mi się, że jest w szoku i tak jakby chciał zadać pytania "co ja tu robię?", "co napsociłem?" i jakby czekał, że go zaraz ktoś wypuści, że ta przygoda to tylko chwilowa. Niestety teraz KODI jest w boksie ogólnym i już chyba wie, że dłużej tu zostanie.:shake: Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 W ogólnym! to zaraz go pogryzą:placz::placz::placz: Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Zrobisz mu allegro?? I bannerek???:loveu: Quote
Isadora7 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Talcott napisał(a):Zrobisz mu allegro?? I bannerek???:loveu: Zrobię ale wieczorem. Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
danka1234 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Zrobiłam banerek,ale widze ze juz jest, wkleje jednak skoro zrobiłam. Biedny maluszek, nie ma szczęscia do ludzi. Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Ciotkiiiiii!! Jest szansa na dom w Lublinie!!!!! Znajoma straciła swojego 15 latka - płacze i chce psa!!!proszę o kontakt Ciotkę założycielkę na Pm - szybko!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
danka1234 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 na 1 stronie są jakies namiary ale załozycielki wątku teraz nie ma na dogo.ale byłoby cudnie. Quote
Wisełka Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Talcott dzwoń szybko :modla::modla::modla::modla: Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Zadzwoniłam i czekam na pocztę na pm:loveu: Quote
Arlene Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Talcott, działasz jak burza. Co ja mówię - raczej jak porządny sztorm :loveu: :lol: Trzymam kciuki! Quote
Isadora7 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 No to jego allegro daję na koniec kolejki i mam nadzieję ze nie będę musiała robić :):loveu::lol: Quote
Talcott Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Może jednak nie na koniec kolejki - bo Założycielka nie była chyba w pozytywnym nastroju! Quote
grazyna9915 Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 Talcott napisał(a):Może jednak nie na koniec kolejki - bo Założycielka nie była chyba w pozytywnym nastroju! Talcott, nie rozumiem stwierdzenia pozytywny nastrój i abstrahując nie zabardzo wiem, co mój nastrój ma do adopcji psa. Lublin od Tychów do dość spora odległość, ale mogłabym chyba połączyć dwa transporty, gdyż w tym samym kierunku ma jechać Zula Cieszę się, że chcesz pośredniczyć w adopcji psa i z góry Ci za to dziękuję, jednocześnie zaręczam Ci, że nie zamierzam się "wtrącać". Moje działania nie wychodzą poza standard, tzn. zanim wyciągnę psa i wyślę (a raczej zawiozę), to chcę wiedzieć gdzie pójdzie i do kogo. Czy osoba adoptująca jest gotowa podpisać umowę adopcyjną i czy jest gotowa na wizytę przedadopcyjną. Oczywiście jeżeli ty chcesz wcześniej porozmawiać jeszcze raz z tą osobą to ja nie widzę w tym nic złego, natomiast jeżeli ta osoba będzie już pewna adopcji to bardzo proszę o namiary na domek na PW, oraz odpowiedź czy osoba adoptująca zgadza się na rozmowę przedadopcyjną i podpisanie umowy. :p Dane tak jak chciałaś przekopiowałam z dogo i łącznie ze zdjęciami przesłałam Ci e-mailem.:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.