Jola_K Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 wlasnie takiego domku szukamy! dzisiaj bylam w lecznicy ale lekarze biegali jak w ukropie wiec nie zawracalam glowy - nie poprosilam o mozliwosc wejscia na zaplecze :roll: moze innym razem Quote
peate Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 a ja dzisiaj byłam w lecznicy i Lucuś nie wyglądał najlepiej :shake: leżał biedaczek z wielkim wenflonem wbitym w tą jego malutką łapeczkę i miałkał ... ale juz tak słabiutko, cichutko i żałośnie :-( aż tak strasznie żal mi było go tam zostawiać samego :placz: Quote
Jola_K Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 ogromnie sie o niego martwie boje sie czy nie zlapal jednak jakiejs zarazy :placz: Quote
peate Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 tez sie martwię :-( nie wiem od kogo miałby sie czymś zarazić, bo tak w sumie to obok niego nie ma żadnych kotów, poza okazem zdrowia tri, która w niedziele jedzie do warszawy ogólnie poza Luckiem i tri są moze jeszcze ze trzy koty, a reszta klatek pusta ja go nie dotykałam, choć przyznam, że okropnie mnie korciło, bo on taki słodziutki jest :loveu: a z tego co wiem to żaden z lecznicowych kotów nie jest chory na jakąś zaraźliwą chorobę, nawet ta kotka którą przywiozłam - okazało się, ze to nie kk Quote
Jola_K Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 pochodzi z miejsca, w ktorym jest podejrzenie pp :( Quote
peate Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 no nie :smhair2: tylko nie to wstrętne choróbsko !!! Quote
peate Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Jola_K Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 peate napisał(a)::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Lucus umarl rano ['] gdy rozmawialam z rejestratorka on juz nie zyl, chyba nie wiedziala ze ja o niego pytam i mnie nie poinformowala zle bylo od dwoch dni, bardzo zle, gasl... wszystko wskazuje na pp, pomimo ze pierwszy test byl negatywny, ze z morfologii wyszlo 13tys leukocytow.... cos sie stalo koszmar zalamalam sie, klawiatury nie widze przez lzy tak mi przykro Quote
peate Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 ja czuję się tak samo, czyli źle :sadCyber: Lucuś był taki słodki :loveu: jeszcze nie cały tydzień temu jak go widziałam był pełen życia i chętny do zabawy ... :-( a teraz .. :-( nie mogę sobie wybaczyć, że wczoraj nie pomiziałam go nawet po główce :placz: mówiłam do niego, a on tak tylko cichutko pomiałkiwał :-( biedny maluszek :-( jeszcze tyle życia było przed nim, mógł jeszcze tyle wesołych chwil spędzić z jakąś kochającą osobą :placz: cały czas mam go przed oczami :-( Lucuś na pewno był kociakiem wyjątkowym .. i nigdy go nie zapomnę :placz::placz::placz: Lucusiu :lilangel: .. jeszcze kiedyś się spotkamy :candle: Quote
peate Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 :sadCyber::sadCyber::sadCyber::sadCyber::sadCyber: Quote
Jola_K Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 peate napisał(a)::sadCyber::sadCyber::sadCyber::sadCyber::sadCyber: potwornie pusto i smutno :( Quote
peate Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Lucusiu tęsknimy za Tobą :-( ale Ty aniołku na pewno miewasz się tam u góry świetnie :lilangel: biegasz, skaczesz i w ogóle na pewno rozrabiasz, że hej :evil_lol: no i pewnie wszyscy za TM maja już dosyć Twojego słodkiego, głośnego wrzeszczenia ;) brzusio też na pewno najedzony i futerko błyszczące :lol: tylko czy ma Cię kto pomiziać za uszkiem ? baw się mały świetnie i wiedz, że my tu na dole nigdy Cię nie zapomnimy :loveu: i, że na pewno jeszcze kiedyś się spotkamy :loveu: no, to Lucuś :kociak: do zobaczenia :hand: Quote
Jola_K Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 peate pocieszylas mnie, chociaz jest to usmiech przez lzy ogromny zal ciagle w sercu pozostaje dla takich malenstw mam duzo serca, mialam nadzieje ze znajde mu super domek, bedzie czyjas radoscia, szczesliwy przez wiele, wiele lat krociutkie bylo jego zycie.. niestety los chcial inaczej Quote
paros Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Kiedy wcześniej zaglądałam to było lepiej a tu dziś ......:shake: Biedny maluszek :-(:-(:-( Quote
Jola_K Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Malenka kruszynko, ciagle mam lzy w oczach gdy o Tobie mysle ogromny zal :-( do zobaczenia Quote
peate Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 brykaj i miałkaj sobie do woli słodki maluszku :loveu: Quote
marysia55 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 W kocim raju nie ma martwych myszy, zimnych piwnic i okrutnych ludzi, płaczu kociąt, których nikt nie słyszy, resztek jadła wrzuconych do śmieci. W kocim raju nie mieszka się w brudzie, nikt nie bije i zły pies nie warczy, w kocim raju są po prostu dobrzy ludzie i to kotom za niebo wystarczy :placz::placz::placz::placz::placz: Tam przyjamniej nie będzie juz cierpiał Quote
marysia55 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Jolu i tak Lucus miał szczęście w swoim króciutkim życiu spotkac ciebie na swojej drodze.... na pewno będzie to pamietał:loveu::loveu::loveu: dziekujemy za wszystko co dla niego zrobiłaś Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.